Avalon » Serie komiksowe » Annihilation: Conquest - Prologue » Annihilation: Conquest - Prologue

Annihilation: Conquest - Prologue

Postacie
Zapowiedź

Wybuchowy początek kolejnej kosmiczno-epickiej historii! Po zakończeniu wojny z Annihilusem, zniszczony wszechświat zaczyna swoją odbudowę. Co dalej przyniesie los bohaterom znanym jako Nova, Peter Quill i Quasar? Jakie plany ma Ronan wobec niegdyś potężnego imperium Kree? Które dawno niewidziane kosmiczne postacie powrócą? Kim jest nowy bohater, który wkrótce pojawi się na horyzoncie? I co to za nowe zagrożenie, którego nikt się spodziewa?

Cytat

Moondragon: "If you survive this you've earned a spanking!"
Quasar: "Promises, promises…"

Streszczenie

Banda łotrów różnych ras i gatunków staje przed bramą świątyni Pama, położonej gdzieś na obrzeżach imperium Kree. Kapłani, którzy wyszli im na spotkanie proszą, aby pokojowo opuścili to święte miejsce, ale przywódca bandy domaga się oddania pożywienia, płynów i wszystkich dóbr. Przedstawicielka kapłanów wyjaśnia, że przybyli na tę planetę, aby pomóc mieszkańcom w odbudowie zniszczeń wojennych, a zapasy, które posiadają, przeznaczone są dla robotników, jednak nie interesuje to jaszczura, który grozi jej bronią i rozlewem krwi. Na jego nieszczęście, osoba, z którą rozmawia nie jest kapłanką, ani pacyfistką, jak sobie założył. Quasar zrzuca kaptur i daje im ostatnie ostrzeżenie, ale bandyci zaczynają do niej strzelać, więc przechodzi do ataku, wykorzystując projekcje energetyczne, jakie tworzą Quantum Bands. W pewnej chwili zatrzymuje się jednak, słysząc głos, który wzywa jej imię. Jeden z łotrów wykorzystuje to, by zamierzyć się na nią siekierą, ale w ostatniej chwili powala go Moondragon, która pilnuje pleców przyjaciółki. Phyla przypomina jej, że miała zostać w świątyni, ale Heather odpowiada, że nie zamierzała patrzeć, jak najbliższa jej osoba traci głowę, skoro ma dość umiejętności, by jej pomóc. Chwilę później, wszyscy bandyci leżą nieprzytomni na ziemi, a obie panie zbliżają się czule, by sobie podziękować. Przerywa im jednak kapłan, który również chce podziękować za obronę świątyni. Quasar wydaje polecenie, aby opatrzyć napastników, nakarmić ich i znaleźć im jakiś kąt do spania, a ponieważ kapłan jest zaskoczony jej decyzją wyjaśnia, że to powinno nauczyć czegoś oprychów, a przyda im się każda pomoc w odbudowie planety. Ponieważ Phyla nalega, aby nazywać ją Quasar, Heather pyta, czy zdecydowała już, że chce zatrzymać bransolety. Odpowiedź jest twierdząca, chociaż Phyla przyznaje, że panowanie nad nimi wciąż wymaga od niej wiele uwagi i koncentracji, wyraża też podziw dla swojego poprzednika, który doskonale opanował posługiwanie się nimi. Heather zauważa, że to kolejne wielkie wyzwanie, z jakim jej przyjaciółka chce się zmierzyć i zapewnia ją, że da sobie radę, ale Phyla wyraźnie w to wątpi i podaje ostatnią potyczkę za przykład. Moondragon pyta, co takiego usłyszała, że się zatrzymała. Quasar nie jest pewna. Ponieważ Heather trochę kręci się w głowie, obie udają się do wnętrza świątyni. Po drodze, Phyla stwierdza, że czasami ma wrażenie, jakby marnowały czas, pomagając w odbudowie małych planet, zamiast robić coś naprawdę ważnego. Heather przypomina jej więc, że skoro Ronan skupia się na odbudowie serca imperium Kree, ktoś powinien zająć się jego obrzeżami, które są równie ważne. Quasar przyznaje jej rację.

Na planecie Hala, stolicy imperium Kree, trwają przygotowania do przyjęcia delegacji Spaceknights z planety Galadoria. Kieruje nimi Peter Quill - specjalny doradca imperatora - oraz sztab jego ludzi. Quill jest wyraźnie zdenerwowany przed finałem negocjacji i nerwowo rzuca żartami, ale jego prawa ręka - Ten-Cor, uspokaja go, że wszystko pójdzie dobrze. Peter rozluźnia się trochę i pyta, czy już kiedyś proponował jej małżeństwo, a ona przypomina, że zrobił to już dwa razy i to po pijaku, zaś ona konsekwentnie nie zamierza wiązać się z różową małpą. Dalsze zaloty przerywa im informacja, że statek z delegacją ląduje na górnej platformie, więc Quill musi wrócić do swojej misji. Po drodze odbiera transmisję od Novy, który zajmuje się teraz samodzielnie zadaniami całego korpusu [patrz: Nova vol. 4 - Gil] i żałuje, że nie może być na miejscu, bo słyszał wiele dobrego o systemie A-Ware, który chcą im zaproponować Spaceknights. Peter wyjaśnia, że dzięki temu, będą mogli wprowadzić całą sieć Kree na wyższy poziom i szybciej reagować na zagrożenia. O dziwo, nawet Ronan zapalił się do tego pomysłu i będzie osobiście obserwował demonstrację, która za chwilę się zacznie. Muszą jednak zakończyć rozmowę, bo właśnie dociera do platformy, gdzie oczekują na niego delegaci. Po standardowym, formalnym powitaniu, Daystar - przywódca delegacji Spacekights - stwierdza, że sława Quilla wyprzedza go i wyraża nadzieję, że dzięki ich systemowi WarNet Kree, która jest ostatnim działającym kompleksem obronnym, pozwoli uniknąć tragedii takich jak fala Anihilacji. Peter zapewnia, że to był przypadek odosobniony i więcej się nie powtórzy, ale mimo wszystko lepiej się ubezpieczyć. Informuje, że dla potrzeb prezentacji przygotowano sześć krążowników orbitalnych i setki robotów Sentry, a Ronan wydał zgodę na załadowanie systemu A-Ware do sieci obronnej. Zjawia się żołnierz z panelem kontrolnym, a samo dotknięcie Daystara wystarcza, aby cały system został załadowany do sieci. Roboty Sentry natychmiast startują, ogłaszając początek symulacji. Wygląda a to, że wszystko się udało.

Medytująca w świątyni Phyla znowu słyszy wzywający ją głos. Tym razem odkrywa, że przemawia on do niej z Quantum Bands i ostrzega przed nadchodzącym niebezpieczeństwem, które oznacza koniec imperium Kree. Pyta, co to za zagrożenie i jak może mu zapobiec, głos zaś mówi, że istnieje wybawca, którego tylko ona może odnaleźć. Więcej jednak na razie się nie dowie. W przejściu pojawia się Moondragon, która pyta, czy Phyla znowu mówi do siebie, ale ta nie potrafi dokładnie wyjaśnić, co się stało, zauważa jednak, że musiało się stać, skoro przyjaciółka przerywa jej medytację. Heather mówi, że coś dziwnego dzieje się na łączach sub-eterycznych - pojawiły się szumy, które nie wróżą nic dobrego, a dochodzą z serca imperium. Phyla mówi, że przed chwilą głos poinformował ją o jakimś zagrożeniu, a Heather początkowo nie bierze tego na poważnie, jednak w pewnym momencie wyczuwa coś i każe jej uciekać. W tym momencie, przez sklepienie świątyni przebija się robot Sentry.

Na wyświetlaczu komunikatora Petera pojawia się Ronan, który żąda wyjaśnień, dlaczego wszystkie systemy ochrony zwariowały i wskazują najwyższy stan zagrożenia. Quill nie potrafi tego wyjaśnić, ale wygląda na to, że Sentry wykryły jakieś realne niebezpieczeństwo. Technik informuje go, że uruchomiły się także baterie naziemne, a po chwili niebo rozjaśnia eksplozja rdzenia napędowego jednego z krążowników. Peter domaga się raportu, ale technik informuje, że nie może się dostać do sieci, stwierdza więc, że systemy nie są kompatybilne i stąd wynika problem. Próbuje prosić o pomoc Daystara, ale ten spokojnie oświadcza, że nie ma żadnego problemu. Kiedy powtarza to mimo nalegań, Quill pojmuje w końcu, co się stało. Natychmiast kontaktuje się z Ronanem, aby kazać mu wyłączyć całą sieć, ale zanim dokończy wiadomość, Spaceknight niszczy jego komunikator. Mówi teraz inaczej, a z jego wizjera wychodzą wijące się przewody. Oświadcza, że dla dobra galaktyki wszystko musi się zjednoczyć. Peter strzela do niego z miotacza i uwalnia się, rozkazując żołnierzom atakować Spaceknights, ale tamci odpowiadają ogniem, a ich przywódca rozkazuje zniszczyć wszystkich, którzy nie poddadzą się dobrowolnie. Trafiony wyładowaniem energii Quill pada na platformę i może tylko obserwować, jak tysiące robotów Sentry spływają z nieba na stolicę imperium, niszcząc wszystko w zasięgu.

Quasar sama stawia czoła robotowi, aby dać Moondragon czas na ucieczkę, jednak ta nie chce słuchać i włącza się do walki. Phyla każe jej uciekać z zasięgu fali uderzeniowej, a gdy tylko Heather oddala się na bezpieczną odległość, niszczy robota. Wybuch odrzuca ją i zamienia świątynię w gruzowisko. Wygrzebując się z ruin, Moondragon stwierdza, że to był niezły wyczyn i Quasar zaczyna sobie radzić z bransoletami, ale w tej chwili Phyla najbardziej interesuje się tym, dlaczego robot je zaatakował. Heather zauważa, że to z pewnością nie była usterka i podejrzewa, że ktoś przejął kontrolę nad robotem i zaatakował je celowo. Gdy ona wygłasza swój monolog, Phyla znowu słyszy głos, który nakazuje jej znaleźć wybawcę. Pyta Heather, czy tym razem też go słyszała, ale ona zaprzecza, chociaż tym razem skłonna jest uwierzyć we wszystko.

Quill wyjmuje nadajnik z dłoni martwego żołnierza, przeklinając pod nosem zdrajców, którzy zaatakowali planetę. Wśród wielu chaotycznych wiadomości słyszy jedną, która zwraca jego uwagę - Sentry robią coś dziwnego. Podbiega do okna widokowego i widzi, że roboty zlatują się w jedno miejsce, tworząc coś jakby podstawę olbrzymiej konstrukcji, która z czasem zaczyna przypominać wieżę. W pewnym momencie, wieża emituje potężny impuls, który wyłącza całą komunikację i rozchodzi się z Hali na całe imperium.

Quasar i Moondragon również widzą błysk, który przebiega przez planetę, na której się znajdują. Phyla próbuje podążyć za nim, ale nie jest dość szybka, więc postanawia sprawdzić chociaż, dokąd zmierza wyładowanie. Nie zważając na telepatyczne upomnienia Heather, brnie dalej, a po pewnym czasie natrafia na coś w rodzaju ściany szarości, która przecięła na pół kilka statków floty Kree. Próbuje przebić się przez nią, ale bez rezultatu. Gdy zaś dotyka ściany, Quantum Bands mówią jej, że spenetrowanie jej nie jest możliwe i wszystko wskazuje na to, że cała przestrzeń Kree została odcięta od reszty Wszechświata. Głos z bransolet powtarza, że musi znaleźć wybawiciela i pokazuje jej serię obrazów, nad którymi dominują oplecione przewodami oczy. Quasar obiecuje wykonać zadanie.

Peter Quill został zaatakowany przez jednego ze Spaceknights, ale udało mu się go rozwalić, z niemałą satysfakcją. Chwilę później, trafia na oddział Kree, prowadzony przez Ten-Cor. Przejmuje dowodzenie i oświadcza, że muszą dostać się do rdzenia WarNet i wyłączyć go lub zniszczyć. Jednak gdy oddala się na chwilę, odkrywa, że cały oddział został opanowany przez technoorganiczne pnącza i teraz to on stał się ich celem. Ponieważ nie ma ochoty się poddać, otwierają do niego ogień, a trafiony wypada przez okno. Po chwili w całej stolicy imperium rozbrzmiewa mechaniczny głos, który ogłasza, że jedynym sposobem zachowania bezpieczeństwa w galaktyce jest powszechna unifikacja. Dlatego przejęli kontrolę nad imperium Kree i jego mieszkańcami. Dlatego odcięli ten sektor wszechświata. Dla dobra galaktyki, Phalanx dokonali podboju Kree.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.