Avalon » Serie komiksowe » X-Men: Phoenix - Endsong » X-Men: Phoenix - Endsong #5

X-Men: Phoenix - Endsong #5

X-Men: Phoenix - Endsong #5

part 5

Postacie
Zapowiedź

No i doszło do tego, że Phoenix Force zagraża istnieniu wszystkiego. Zabawne, jak w takiej chwili wszystko może zależeć od wyboru jednego człowieka...

Cytat

Cyclops: "You're insane."
Phoenix/Emma: "No. Just in love."

Streszczenie

Wolverine i Archangel natychmiast zaatakowali Quentina, lecz on zupełnie ich zlekceważył, twierdząc, że nie są w stanie mu zagrozić, gdyż są tylko krwią i kością. Ostrzegł, że zamierza rozbić komorę i uwolnić Phoenix, by skłonić ją do ożywienia Sophie. Okazało się jednak, że odczuł uderzenie Logana, choć natychmiast zregenerował ranę i rozpuścił telekinetyczne macki, którymi sięgnął do komory inhibitora. Beast i Kitty próbowali coś zrobić, ale wobec telekinezy okazali się bezsilni. Uderzenie nastąpiło dokładnie w momencie, kiedy Emma zwątpiła w swoją siłę i uległa narastającej woli Phoenix. Scott próbował jeszcze przemówić do niej, ale gdy tylko ściana komory pękła, Phoenix wzięła górę i uwolniła się, rozsadzając ją od wewnątrz. Cyclops natychmiast rozkazał atakować Emmę/Phoenix. Ponieważ Logan był zajęty walką w Quentinem, Beast postanowił wykonać manewr fastball special z udziałem Kitty. Próbowała fazować przez Emmę, by zatrzymać jej serce, ale wybuch energii odrzucił ją, nim dotarła do celu. Scott jeszcze raz spróbował przemówić do Emmy, ale odpowiedziała mu Phoenix. Nazwał ją szaloną, lecz w zamian usłyszał, że to nie szaleństwo lecz miłość nią kieruje. Odparł więc, że Phoenix nie wie, czym jest miłość, a wszystko co czuje, to głód energii jego promieni optycznych. Ona próbowała odpierać, że to coś więcej, ale wtrącił się Quentin, oświadczając, że nikt nie rozumie jej tak dobrze jak on.


Gdy wiadomość, że Quire nawiązał kontakt z Phoenix dotarła do Łowców, doradca natychmiast zaczął śpiewać pieśń końca, lecz dowódca rozkazał przygotować się do ataku. Technik uprzedził jednak, że ich systemy uległy uszkodzeniu i nie mogą wycelować broni. W takiej sytuacji dowódca rozkazał ustalić kurs kolizyjny i zdecydował się otworzyć horyzont zdarzeń w momencie zderzenia. Spytał Storm, czy ma jakieś zastrzeżenia, lecz ona nie wyraziła sprzeciwu. Powiedziała tylko, że, wraz z Nightcrawlerem, chcą wyruszyć przodem, by ostrzec przyjaciół. Dowódca przystał na to, choć ostrzegł, że nie mają większych szans i obiecał odśpiewać pieśń żałobną także za nich.


Kilkanaście skoków Kurta wystarczyło, by dotarli na miejsce, gdzie Phoenix i Quentin odcięli się od reszty, otaczając się energetyczną sferą, wewnątrz której toczyli rozmowę. Phoenix zauważyła, że Quire jest znacznie silniejszy, niż kiedy pierwszy raz zbliżyła się do niego i wyczuła, że powodem tego jest wielkie pragnienie. Chciała wiedzieć, czego pragnie, ale on nie potrafił się wysłowić, więc zajrzała do jego umysłu i spełniła to pragnienie. Jedno dotknięcie wystarczyło, by Sophie wróciła do życia, co natychmiast odczuły jej siostry. Jednak na widok Quentina, dziewczyna jęknęła z odrazą, a gdy ten zaczął się miotać, skołowany, zmieniła się na powrót w zwłoki. Quire nie przyjął do wiadomości odrzucenia i wpadł w szał, powodując wybuch swojej energii. Phoenix nie zrozumiała jego reakcji. Kiedy łkając na śniegu zaczął wyrzucać jej, że miała oddać mu Sophie, odpowiedziała, że to on miał jej coś dać - miał jej pokazać sens tego uczucia i pomóc je zrozumieć. Gdy w końcu przyznał, że jest tylko głupim dzieciakiem i sam nie rozumie tego, postanowiła sięgnąć do całego świata. Znalazła w nim wiele niezaspokojonych pragnień, chaosu i cierpienia. Stwierdziła, że ten świat jest tak samo chory, jak Quire i postanowiła go oczyścić. Jednak, gdy tylko ruszyła, Storm rozpętała wokół niej śnieżycę. Nie wystarczyło to na długo, bo Phoenix natychmiast stanęła do walki.


Tymczasem, klęcząc nad szczeliną w lodzie, w miejscu, gdzie zniknęła Jean, Cyclops zastanawiał się co począć. Logan zbliżył się, mówiąc, że wie, co powinien zrobić, skoro nie mają już nic do stracenia. Scott otworzył wizjer i uderzył w lód, a po chwili spod tafli wyłoniła się Jean w zielonym kostiumie Phoenix. Natychmiast zaatakowała Phoenix w ciele Emmy, z łatwością strącając ją z nieba. Tamta nie mogła zrozumieć, skąd w niej taka siła, więc Jean wyjaśniła, że są przecież jednym i tym samym. Następnie, rozkazała Phoenix opuścić to ciało, a gdy ta odmówiła, powołując się na miłość Scotta do Emmy, chwyciła ją za gardło i fizycznie oddzieliła ognistego ptaka. Emma natychmiast zaczęła spadać, krzycząc, że cały świat spłonie, a w chwili, gdy zrozumiała, że jest wolna, sięgnęła telepatycznie do Scotta, który już czekał by ją złapać.


Jean przemówiła do Phoenix, przekonując, że powinny udać się do Pokoju Ciepłej Bieli, gdzie staną się na powrót jednym i wszystko będzie zrozumiałe. Z jej słów, Phoenix wywnioskowała, że pragnienie i potrzeba zrozumienia, które czuła przez cały czas, należały do Jean, a skoro są jednym, powinny połączyć się już teraz. Tak też się stało i po chwili, Dark Phoenix znów ogłosiła, że zamierza ogniem oczyścić świat z choroby, jaką jest ludzkość.


Storm ostrzegła Cyclopsa o zamiarach Shi'Ar i zaproponowała, że zostanie z nim i Emmą, podczas gdy Kurt i Warren zabiorą pozostałych w bezpieczne miejsce. On jednak odmówił, twierdząc, że w tej chwili Jean potrzebuje ich wszystkich. Dosłownie wszystkich. Emma odczytała jego zamiary, natychmiast łącząc się z Kukułkami i polecając im połączyć się ze wszystkimi X-Men. Tymczasem, Scott zwrócił się do Jean, mówiąc, że wie, po co wróciła i czego pragnie, a gdy wreszcie zwróciła na niego uwagę, Emma przekazała jej myśli wszystkich przyjaciół. Gdy dotarły do niej pozytywne emocje, kostium Phoenix stał się biało-złoty, a ona sama, za łzami w oczach stwierdziła, że oni wszyscy zawsze ją kochali. W tej chwili, na pokładzie statku Łowców zabrzmiały ostatnie słowa pieśni. Nastąpiło uderzenie, a wraz z nim nastał koniec.


W białej pustce, Jean stanęła przed Scottem. Powiedziała, że odchodzi i że boi się, ale wreszcie jest sobą. On odpowiedział, że tak już zostanie, bo znalazła swoją siłę, a gdy odnajdzie całą siebie, będzie wiedziała, co robić. Na koniec powiedziała, że chce zobaczyć jego oczy, a gdy odsłonił je i pustkę wypełniła czerwień, pożegnała się i odeszła.


Wszyscy obudzili się na śniegu. Hank próbował wytłumaczyć sobie, jak do tego doszło, że przetrwali zderzenie z horyzontem zdarzeń, ale Logan znalazł najprostszą odpowiedź - Jean znowu ich ocaliła. Scott dodał jednak, że wcześniej to oni ocalili ją.


Quentin wciąż klęczał przy ciele Sophie, rozpaczając i przepraszając za wszystko, co uczynił. Gdy podszedł do niego McCoy, przeprosił raz jeszcze, powiedział, że źle zrozumiał swoje pragnienia, a w chwilę potem, ponownie zapadł w śpiączkę, a jego esencja powróciła do zbiornika w laboratorium.


Epilog. W nocy, wokół Instytutu Xaviera pojawia się mnóstwo świetlistych punktów, podobnych do robaczków świętojańskich. Ich pojawienie się budzi jedną z Kukułek. Wpatrując się w ognik przed sobą, mówi: "Co zatrzymało cię tak długo?"

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

X-Men: Phoenix - Endsong #5

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.