Avalon » Serie komiksowe » Cable & Deadpool » Cable & Deadpool #19

Cable & Deadpool #19

Cable & Deadpool #19

"Why, When I Was Your Age..."

Postacie
  • * Deadpool , Cable
  • * barmanka
    * we wspomnieniach: ojciec i kolega Wilsona, towarzysze Nathana, Canaanites
Zapowiedź

W tym odcinku, kontynuujemy skoki między wymiarami, trafiając do świata Beverly Hills 90210, gdzie nasi bohaterowie zostają odmłodzeni i przeżywają jeszcze raz swoje nastoletnie problemy, jak trądzik czy brak owłosienia w pewnych miejscach... a nie, przepraszam - Marvel w ostatniej chwili wycofał tą historię. W takim razie, mostem między "Emena of the state" a kolejną opowieścią, będzie dramatyczna walka o przeżycie. No cóż...

Cytat

Deadpool: "Look at your daily schedule growin' up: breakfast, fight, lunch, fight, dinner, fight, sleep, wake-up, fight, breakfast, fight..."
Cable: "Sometimes we would skip breakfast."
Deadpool: "See, now and that's the most important meal of the day."

Streszczenie

Zapytany, co porabiał w swoje siedemnaste urodziny, Nathan odpowiada, że nie bardzo wie, kiedy dokładnie się urodził, ale zgaduje, że robił wtedy to samo, co każdego innego dnia. Przypomina sobie jedną z bitew, jakie stoczył wraz z Klanem Wybranych. Szybko jednak wraca do rzeczywistości, to jest na barowy stołek w miasteczku Intercourse. Zauważa, że planowana impreza nie wypaliła, ale za to akurat Wade obwinia miasteczko, bo skąd niby miał wiedzieć, że tutejsza rzeczywistość nie będzie przystawać do jego nazwy [powtórzmy to sobie: intercoure = stosunek - lektor Gil]. Teraz nudzą się w podrzędnej knajpce, a Nate nie może nawet dostać piwa, bo jest wciąż fizycznie za młody. Wilson ciągle pyta o jego siedemnaste urodziny, więc Summers opowiada, że tropili wtedy grupę Canaanitów, którzy używali nannitów, by zamieniać przypadkowe osoby w chodzące bomby. Deadpool stwierdza, że powinien wymyślić coś ciekawszego, ale w zamian słyszy, że w tych czasach, kiedy mutantom przyszło walczyć o przetrwanie między sobą, wszystkie metody zabijania były nadużywane. Teraz Nathan odwraca pytanie, ale Wade również twierdzi, że spędził urodziny tak samo jak każdy inny dzień w Ohio - kręcąc się z panienką, a potem dostając lanie od ojca. Przy okazji wyjaśnia, że nie urodził się w Ohio, ale zamieszkał tam z ojcem po śmierci matki, wcześniej zaś sporo podróżowali, bo ojciec był żołnierzem. Na pytanie, co się z nim stało, odpowiada, że został zastrzelony w barowej bójce. Nate współczuje mu, bo chociaż w tych czasach nie miał kontaktu z ojcem, wyobraża sobie, jak ciężka musiała to być strata. Wilson odpowiada, że nie ma się nad czym rozwodzić, bo życie jest, jakie jest, a zazwyczaj jest do dupy. Summers nie zgadza się, a gdy słyszy, że wieczny optymizm miał wpisany w kontrakt, odpowiada, że po prostu nie mógł sobie pozwolić na utratę nadziei. Wade odpowiada, że nigdy nie mógł sobie pozwolić na jej posiadanie. Wspomina śmierć matki i dodaje, że pozwolił sobie na to raz i zawiódł się. Nathan pyta, czy to wtedy jego ojciec zaczął się zachowywać inaczej, więc potwierdza, ale dodaje, że nie można go winić za brutalność, bo tylko dzięki temu mógł znowu coś poczuć. Mówiąc to, wspomina własne wybryki, a Nate najwyraźniej to zauważa, bo pyta, czy na pewno wciąż mówi o ojcu. Deadpool stwierdza, że jeśli chce wiedzieć więcej o jego życiu, powinien obejrzeć którykolwiek z filmów Scorsese i zaraz zmienia temat, pytając, o co tak naprawdę Summers toczył swoją wojnę, bo chyba nie po prostu o pokuj? On odpowiada, że to nie takie proste: na początku mutanci musieli walczyć o prawo do istnienia, potem o władzę, w końcu zamieniło się to w wojnę domową i bieganinę za własnym ogonem, ale on wciąż walczył, wiedząc, że po drugiej stronie stoi szaleniec. Wade przyznaje, że takie wyjście bywa najbardziej oczywiste. Po tym jak jego stary dostał to, czego powinien był się spodziewać, nie płakał, że życie rozdało mu marne karty, ale próbował nimi grać. Według Nathana, wszystko zależy od tego, jak spojrzeć na sytuację: czy to on wybrał takie życie, czy to życie wybrało jego? On sam zawsze czuł, że został wybrany, więc łatwiej przychodziło mu dokonywanie trudnych wyborów. Walczył, by wygrać bitwę, a potem czekał na dalszy ciąg wojny. Może to duże uproszczenie, ale wtedy nie było innych opcji, tylko przetrwanie, albo śmierć. Musiał się na to godzić, bo to życie wybrało jego. Zapytany, jak to było z nim, Deadpool wymiguje się od odpowiedzi, a w końcu oświadcza, że wybrał, by życie wybrało jego. Summers ponownie pyta, jak zginął jego ojciec, więc Wade powtarza, że został zastrzelony w barze, a przez jego myśli przebiega scena, w której ojciec próbuje wyciągnąć go siłą z knajpy i dostaje butelką w głowę, a chwilę potem, leży na podłodze martwy, z raną postrzałową. Dodaje, że nie mogło go to ominąć i znowu zmienia temat, pytając w jaki sposób Nate poradził sobie z nannitami. Nathan przypomina sobie scenę z bitwy. Wyjaśnia, że Canaanici zamienili w żywe bomby tysiące żołnierzy na całym świecie, w tym jednego z jego towarzyszy i mogli spowodować nieopisane straty, więc, nie wiedząc co robić, zrobił co mógł, by to powstrzymać. Wilson pyta, czy to był jego wybór, czy jego życia. Ponieważ odpowiedź nie pada, Deadpool postanawia opuścić bar i zostawić rachunek Nathanowi. Gdy odchodzi, barmanka każe jego nieletniemu towarzyszowi znikać, ale gdy Summers wstaje, okazuje się, że zdążył już dorosnąć do swojego właściwego wieku i teraz chciałby wreszcie dostać swoje piwo. Na zewnątrz, Wade wspomina dalszy ciąg tej nocy w barze: gdy ojciec próbował go wyciągnąć, jak zwykle dbając, by nie wpakował się w kłopoty, jeden z jego kolesiów uderzył go butelką i zabrał pistolet. Próbował go zatrzymać, ale ruszył się za późno i ojciec został śmiertelnie ranny. Mógł tylko patrzeć, jak umiera na podłodze w barze. Wkrótce dołącza do niego Nathan, który wspomina tamten dzień, gdy zdobyli wreszcie detonator Canaanitów: jego zakażony przyjaciel został na ich statku i to on musiał zdetonować ładunki w jego ciele, by ocalić innych. Opuszczając miasteczko Intercourse, obaj panowie postanawiają powiedzieć sobie całą prawdę.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Cable & Deadpool #19

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.