Avalon » Serie komiksowe » X-Factor vol. 3 » X-Factor vol. 3 #3

X-Factor vol. 3 #3

X-Factor vol. 3 #3

"The Big Bang"

Postacie
Zapowiedź

Jest problem. No, bo tak: część grupy próbuje pomóc klientowi oskarżonemu o morderstwo, druga część zajmuje się zamieszkami w dzielnicy, a Monet robi striptease. Czy w tej sytuacji ktoś pomoże Rictorowi, gdy znajdzie się na celowniku mordercy? Chyba zostaje mu tylko Layla Miller.

Cytat

Siryn: "Is there anything that one of your dupes hasn't done on your behalf?"
Madrox: "Had sex."

Streszczenie

Theresa śpi sobie smacznie, śniąc o randce z Ewanem MacGregorem, kiedy Layla zakrada się do jej sypialni, przestawia budzik i znika. Gdy zegarek dzwoni, Terry zrywa się z krzykiem i natychmiast rozwala go na kawałki, tak jak i całe szkło w pokoju przy okazji. Zza drzwi, Jamie pyta, czy nie śpi, bo wynikła pewna sytuacja. Trochę poirytowana Theresa drażni się z nim, ale gdy słyszy, że ich wczorajsza klientka została aresztowana za zabójstwo siostry, obiecuje pozbierać się w pięć minut. Madrox zamierza w tym czasie przygotować samochód, ale Layla, która pojawia się na schodach, stwierdza, że to nie będzie konieczne.


Kilka minut później, Jamie zeskakuje z pleców Siryn na dach pobliskiego hotelu, gdzie miało miejsce całe zajście. Jego popisowy zeskok jest pretekstem do dyskusji na temat "czy jest coś, czego jego duplikaty jeszcze nie zrobiły", ta zaś prowadzi do tematu: "czy jest coś, czego on jeszcze nie zrobił", który przechodzi jak burza przez jego życie intymne i rozbija się na fakcie, że czasami trudno odróżnić, które wspomnienia należą do prawdziwego Jamiego, a które do duplikatów. Kiedy drzwi na dach zostają wreszcie otwarte, oboje schodzą na piętro, gdzie roi się od policjantów. Madrox podaje się za adwokata oskarżonej, wymachując oryginalną wizytówką, ale mimo to strażnik nie chce ich wpuścić na miejsce zbrodni, dopiero modulowany głos Terry sprawia, że miękną mu kolana i wręcz zaprasza ich do środka. Detektywi kończą właśnie przesłuchanie Vaughana, który był naocznym świadkiem przestępstwa i potwierdza, że Gloria Santiago zabiła swoją siostrę. Theresa próbuje tej samej sztuczki, by skłonić go do powiedzenia, co naprawdę się wydarzyło, ale ktoś przerywa jej i dokładnie opisuje sposób jej działania, nakłaniając policjantów, by usunęli ją i jej szefa z miejsca przestępstwa zanim skłonią jego klienta do składania fałszywych zeznań. Tą tajemniczą osobą jest adwokat Vaughana - Damian Tryp, prezes Singularity Investigations.


Nad ranem, układanie pasjansa zakłóca Rictorowi jakiś odgłos z zewnątrz. Postanawia to sprawdzić i w alejce tuż obok siedziby agencji zastaje bandę zbirów z organizacji Reals pastwiących się nad byłym mutantem. Kiedy przerywa im zabawę, zwracają się przeciw niemu, ale na szczęście w pobliżu są zawsze chętni do pomocy Guido i Rahne. Na ich widok, napastnicy biorą nogi za pas, ale już po chwili zza zakrętu słychać ich okrzyki przerażenia. Wolfsbane życzy im jak najgorzej, ale Guido stwierdza, że nie mogą tolerować rasistowskich zachowań po żadnej ze stron i jeśli coś się dzieje, powinni to sprawdzić. Rictor postanawia zabrać rannego do środka, zostawiając ryzykowną robotę tej dwójce. Tymczasem na górze, Monet po raz kolejny przeklina to miejsce, kiedy uchwyt od drzwi prysznica zostaje jej w ręce. Ponieważ zaraz na miejscu pojawia się Layla, najpierw obrywa jej się na przeszkadzanie, bo nie powinna tu być, potem za brak manier, bo nie zapukała, a wreszcie zostaje obarczona zadaniem naprawienia uchwytów. A w sąsiedniej uliczce, Rahne i Guido zastają regularną bitwę między byłymi mutantami, a ludzkimi rasistami.


Madrox i Siryn dostali pozwolenie na rozmowę z Glorią Santiago na komisariacie. Okazuje się, że kobieta nie pamięta niczego od chwili zapukania do drzwi pokoju Vaughana. Analizując jej głos, Terry stwierdza, że mówi prawdę, a ponieważ wyczuła jakieś dziwne wibracje od Trypa, zaczyna podejrzewać, że ktoś z Singularity mógł mieć związek z zabójstwem, a nawet, że ktoś mógł kontrolować poczynania Glorii. Madrox zgadza się z nią i proponuje, by wezwać Monet, by przeskanowała jej umysł.


Skoro już o tym mowa, to M właśnie tańczy po swoim pokoju ze słuchawkami na uszach, w samym tylko szlafroczku i podśpiewuje radośnie. Nie słyszy pukania do drzwi i zrzucając okrycie przed lustrem nie zauważa, że Rictor właśnie wchodzi. Biedak jednak nie ma czasu nacieszyć się widokiem, bo zaraz wylatuje na korytarz. Wściekła Monet nie daje sobie wyjaśnić, że przecież pukał, a gdy spytał, czy może wejść, śpiewnie zaprosiła go do środka. Nie przyjmuje też do wiadomości, że Guido i Rahne mogą potrzebować jej pomocy i zatrzaskuje mu drzwi przed nosem. W tej sytuacji, Ric postanawia zejść na dół i zobaczyć, jak się miewa ofiara napaści. Niespodziewanie, to on zostaje zaatakowany i obezwładniony przez faceta, któremu pomógł. Mężczyzna kontaktuje się z panem Trypem i mówi, że za chwilę zlikwiduje obiekt, pozorując samobójstwo. Layla, która staje w drzwiach mówi, że nie robiłaby tego na jego miejscu.


Niedaleko stąd, Rahne i Guido robią co mogą, by rozpędzić walczących. Mimo przewagi liczebnej przeciwników, udaje im się w końcu rozpędzić zamieszki, chociaż nie obywa się bez przemocy i rozlewu krwi.


Napastnik ponownie dzwoni do Trypa, informując o drobnej komplikacji, z którą będzie musiał się uporać. Gdy wchodzi do kuchni, Layla siedzi na blacie i czeka na niego. Mówi, że wie, kto go przysłał i dlaczego: w Singularity wiedzą, że do X-Factor dołączył ktoś, kto nie powinien był dołączyć, bo jest źródłem niejasności w przyszłości, a ponieważ Rictor prawie zginął kilka dni wcześniej, myślą, że to o niego chodzi. Są jednak w błędzie, bo chodzi o nią. Tak naprawdę, została tu wysłana, żeby dopilnować, by X-Factor nigdy nie poznali prawdy o wydarzeniach, które doprowadziły do M-Day i chociaż nienawidzi tego wie, że musi to zrobić. Napastnik wyciąga nóż i stwierdza, że zaraz ulży jej w cierpieniach, ale Layla pokazuje mu dwie śruby i mówi, że już po nim. W tym momencie płyta z sufitu spada tuż przed nim. Facet śmieje się, że nie trafiła, ale wtedy trafia go zerwany przewód elektryczny. Kiedy gasną światła, z góry słychać krzyki Monet, ale Layla nie przejmuje się nią i spokojnie informuje napastnika, że umrze za pięć sekund, jego matka będzie rozpaczać, ale żona nie. Wie to, ponieważ jest Laylą Miller i... wie.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

X-Factor vol. 3 #3 X-Factor vol. 3 #3

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.