Avalon » Serie komiksowe » X-Men: The 198 » X-Men: The 198 #2

X-Men: The 198 #2

X-Men: The 198 #2

Part 2

Postacie
Zapowiedź

Coraz więcej mutantów z całego świata szuka schronienia w Instytucie Xaviera. Kiedy jednak wśród uchodĽców zawiązują się nieformalne sojusze i tworzą antagonizmy, Instytut zamienia się w beczkę prochu, która może wybuchnąć w każdej chwili.

Cytat

Dr Valerie Cooper: "Are you aware how many of the mutants in this camp have, at some time, been suspected of homicide ?"
Beast, po chwili zastanowienia: "All of them ?"

Streszczenie

Trzech żołnierzy wychyla się zza muru. Dostrzegają swój cel. Jeden z nich - Raul - stwierdza, że teraz będzie tak siedziała, udając niewiniątko. Przymierza się do strzału. Pozostali dwaj odwracają się - nadlatują amerykańskie śmigłowce. Żołnierz nie przestaje celować - w końcu ona zabiła kilku ludzi z jego oddziału. Z helikoptera wyskakuje mężczyzna w białym garniturze. Koledzy starają się odwieść partnera od strzału. Ten nie ustępuje. Manuel, który przed chwilą wysiadł ze śmigłowca dotyka ramienia Raula. Sugeruje, by się uspokoił, w końcu świat jest taki piękny. Na twarzy wściekłego dotychczas Raula pojawia się błogi wyraz radości. Manuel przechodzi dalej cicho pytając Amarę, co też zrobiła. Wśród kłębów dymu i lawy wylewającej się z pęknięć w ziemi, na schodach kościoła siedzi Magma. Kobieta zaczyna w myślach odtwarzać wydarzenia - przez długi okres czasu była pod ziemią. Sądzi, że pokonała całą drogę do piekła. Gdy wróciła, była zdezorientowana. Nie mogła myśleć w logiczny sposób. Nie wiedziała gdzie jest. Od momentu, w którym zobaczyła śmierć Antonia czuła tylko gniew: białą gorączkę umiejscowioną w mózgu. Chciała, by cały świat spłonął. Manuel podchodzi bliżej do Magmy i wita się z nią. Kobieta nie chce rozmawiać - jeżeli zbliży się choć o krok, zginie. Mężczyzna pyta, jak może go zabić skoro kiedyś go kochała. Amara odpowiada, że to przez jego sztuczki. Manuel pyta, czy teraz czuje się lepiej. Kobieta chwilę ociąga się, w końcu jednak kiwa głową. Powoli ruszają w kierunku śmigłowca. Manuel przyznaje Amarze rację - potrafi zwiększyć poziom serotoniny i dopaminy w organizmie, zmniejszając poziom negatywnych hormonów. Innymi słowy robi to co lekarz, ale bez użycia farmaceutyków - wytwarza w ciele równowagę chemiczną. Magma kiedyś sądziłą, że go kocha. Lecz to nie było prawdziwe uczucie. Wytworzył wrażenie miłości, która nigdy nie istniała. Takie właśnie zdolności ma Empath - dla niego emocje są niczym więcej jak reakcjami chemicznymi. Manipuluje nimi bez głębszego zastanowienia.


Instytut Xaviera. Magma siedzi na ławce, ustawionej obok jednego z kilkudziesięciu namiotów. Zwierza się Johnny'emu [patrz "Son of M" #1 - Spence] - jej przeszłość podlegała tak wielu przemianom, że niczego nie mogła być pewna, dopóki nie spotkała Antonia, wobec którego była pewna swoich uczuć. Lecz on zginął. Chłopak przysuwa się do Amary i obejmuje ją. Chce, żeby wiedziała, że kiedy tylko najdzie ją ochota na rozmowę, zawsze może przyjść do niego. Magma dziękuje. Do pary podchodzi dziewczyna, która przedstawia się jako Inez - lub ewentualnie Outlaw -, chcąc żeby Amara poszła z nią załatwić kwestię miejsca do spania. Lawirując między namiotami Amara dostrzega osobę, której według niej tutaj być nie powinno - Arclight. Inez wie o kryminalnej przeszłości dziewczyny, jednak odpowiada, że jeżeli chcą cało przejść przez to zamieszanie muszą dać szansę każdemu. Do pary kobiet podchodzi Cyclops, witając Magmę. Scott przeprasza za sposób w jaki ją sprowadzili. Amara nie jest zła, w końcu był to jedyny możliwy sposób. Odchodzą w kierunku Instytutu. Za ich plecami dwójka mutantów z rozgoryczeniem zauważa, że podział na "nich i nas" nigdy się nie skończy. Magma nadal nie może uwierzyć w to, że kilka tygodni temu była jednym z nauczycieli. Scott informuje, że większość klas rozpadła się i praktycznie w ogóle nie mają studentów. Powstało zamieszanie i wszyscy starają się zrozumieć zasady, które obecnie panują. Cyclops sądzi, że mógłby wykorzystać doświadczenie Magmy jako nauczycielki w obecnej sytuacji. Ich uwagę zwraca grupa osób zgromadzona wokół Absolona Mercatora. Mały, zielony chłopiec - Leech wyciąga rękę w kierunku przelatującego nad nim pterozaura. Wytworzony siłą woli Pana M dinozaur po chwili znika w chmurze żółtego dymu, z której wyfruwają motyle. Chłopiec chciałby zobaczyć coś jeszcze, lecz Absolon ma coś do zrobienia. Podchodzi do Lorelei, która okaleczoną głowę zakryła chustą. Mężczyzna zrywa okrycie głowy odsłaniając okaleczoną skórę i strzępy włosów. Kobieta początkowo opiera się, lecz Mr M uspokaja ją. Układa dłonie nad głową. Po chwili rany goją się, a włosy odrastają. Po twarzy Lorelei spływają łzy.


Pokój wojenny. Doktor Valerie Cooper jest podenerwowana obecnością w obozie Absolona Mercatora, mutanta którego zdolności przemiany molekularnej struktury zdają się być nieograniczone. Co czyni z niego potencjalne zagrożenie. Bishop, który był świadkiem incydentu w Mutant Town [patrz: "District X" #6 - Spence], zaręcza, że Mr M nie jest szkodliwy. Scott obiecuje jednak zająć się tą kwestią. Valerie oznajmia, że jej ludzie także to uczynią. Następną kwestią jest ciągła nieobecność w obozie kilkudziesięciu mutantów. A uzupełnienie tych braków, zgodnie z rozkazami płynącymi z Białego Domu, jest najważniejsze. Dr Cooper odpowiadając na pomruk dezaprobaty z sali, oznajmia, że nie ma to nic wspólnego z obozami przejściowymi - projekt obliczony jest na bezpieczeństwo mutantów i nie opiera się na przymusie. Kitty pyta, czy w takim razie każdy może w dowolnej chwili przyjść i odejść. Valerie nie do końca się zgadza: ludzie mają pewną kontrolę. Shadowcat nazywa rzecz po imieniu: "Obóz koncentracyjny". Dr Cooper nie rozumie. Kitty pyta, po co to wszystko. W odpowiedzi słyszy, iż chodzi o utworzenie azylu. Shadowcat pyta, po co w takim razie strażnicy wewnątrz murów Instytutu. Scott prosi, by nie wyolbrzymiała sytuacji. Mija kilkanaście niezręcznych sekund ciszy. Kitty wstaje i wychodzi. Beast oznajmia, że nie ma się co dziwić - siostra dziadka dziewczyny zginęła w Auschwitz. Doktor Cooper powtarza, że nie prowadzą tutaj obozu koncentracyjnego.


Tymczasem, na zewnątrz. Erg kłóci się z żołnierzem pilnującym bramy. Wyższy stopniem członek Sentinel Squad O*N*E podbiega pytając o co chodzi. Żołnierz oznajmia, że tłumaczy tylko, że nie może otworzyć bramy. Fever Pitch mówi, że chcą tylko wyjść na dwór - pozrywać kwiaty i rozkoszować się naturą. Wojskowy jest zdziwiony - wewnątrz murów znajduje się ponad dziesięć kilometrów kwadratowych posesji gdzie można bezpiecznie spacerować. Tymczasem na zewnątrz nie mogą zagwarantować bezpieczeństwa. Jeden z żołnierzy obeserwujących całe zajście informuje o tym Valerie Cooper. Kobieta odpowiada, że zaraz tam będzie - wsiada do dżipa i wzywa dwa Sentinele do głównej bramy. Erg ma dosyć gadania - atakuje żołnierza strumieniem energii z oka. Fever Pitch przypala płomieniem bramę. Sentinel blokuje dłonią strumień ognia. Do walki dołącza następny robot. Od strony obozu nadbiegają kolejni mutanci. Na miejsce dojeżdża także Valerie Cooper. Operator jednego z Sentineli melduje, że jeżeli nie odpowie na ataki to może się to źle skończyć. Nagle roboty zostają otoczone polem ochronnym. Erg wytyka Absolonowi, że jest po przeciwnej stronie barykady. Mr M spokojnie odpowiada, iż dzisiaj jest zbyt piękny dzień na walkę. Velerie Cooper melduje o opanowaniu sytuacji generałowi Lazerowi. Mężczyzna prosi, by doktor przyszła do jego biura o dziewiątej - grupa najbardziej niebezpiecznych osobników została zgromadzona w jednym miejscu. Bóg jeden wie do czego są zdolni.


Wieczorem. Johnny jest zachwycony Magmą: ona potrafi kontrolować pierwotne siły tej planety. A całe jej DNA jest zakodowane w jednym kosmku jej włosów. Chłopak wkłada kilka blond włosów do otoczonej mackami twarzy na klatce piersiowej. Po kilku minutach wyciąga dłoń. Trzyma w niej małą chropowatą kulkę. Przedmiot pęka w połowie. Z wnętrza wylewa się jaskrawe światło. Johnny otwiera ją. Wewnątrz śpi malutka, naga, świetlista figurka. Miniaturowa kopia Magmy.

Autor: Spence

Galeria numeru

X-Men: The 198 #2 X-Men: The 198 #2

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.