Avalon » Serie komiksowe » Black Panther vol. 4 » Black Panther vol. 4 #16

Black Panther vol. 4 #16

Black Panther vol. 4 #16

"Bride of the Panther" part 3

Postacie
Zapowiedź

T'Challa wreszcie się zdeklarował i ofiarował Ororo wszystko co ma. Zdawałoby się, że nic nie stoi na przeszkodzie ich zaślubinom... może poza zaogniającą się sytuacją w Ameryce i narastającymi zagrożeniami w Wakandzie.

Cytat


David Jr (o Storm): "I'll go anywhere SHE goes!"
Harriet Munroe: "David! That's your aunt!"
David Jr: "Whatever!"

Streszczenie

Wakanda. Od zakładów fryzjerskich, poprzez laboratoria do nastolatków na ulicy, wszyscy dyskutują o związku Black Panthera ze Storm. Jedni uważają, że ślub ich króla z cudzoziemką da zły przykład młodym, inni zastanawiają się, czy ich geny są na tyle kompatybilne, by mogli mieć dzieci, a jeszcze inni twierdzą, że decyzja o ślubie jest zbyt wczesna. Wszyscy bez wyjątku są jednak podekscytowani.


Avengers Tower. New Avengers, razem z Mary Jane oglądają holograficzne zaproszenie na ślub, przysłane im przez Black Panthera i Storm. Captain America uważa, że są wspaniałą parą, natomiast Iron Man stwierdza, że to kolejny stracony kawaler. Tylko Luke Cage zdaje sobie jednak sprawę z tego, co ten ślub oznacza - wieczór kawalerski!


Westchester, Nowy Jork. W Instytucie Xaviera to samo holograficzne zaproszenie oglądają X-Men. Nightcrawler nie może uwierzyć w całe to wydarzenie, Wolverine stwierdza pół-serio, że widział Ororo i T'Challę razem i że żaden z nich nie miał cienia szansy, a Cyclops jest zasmucony faktem, że grupa traci jednego z najlepszych przywódców. Shadowcat jest oburzona ich zachowaniem. Denerwuje ją, że nikt nie może się zwyczajnie cieszyć szczęściem Storm. Mężczyźni próbują się wytłumaczyć, ale Kitty, obrażona, nie słucha ich. Całość kwituje Emma Frost stwierdzając, że są zapatrzonymi w siebie mutantami i że można się było tego spodziewać.


Baxter Building. Fantastyczna czwórka ogląda własną kopię zaproszenia i wszyscy zgadzają się, że Panther i Storm to idealna para, a Thing i Human Torch zastanawiają się. czy na ślubie powinni pojawić się w uniformach, czy ubrać się oficjalnie. Invisible Woman stwierdza, że ubiór Panthera jest ceremonialny, więc na pewno go założy. Z drugiej strony, Storm ma najlepszą kolekcję kostiumów, więc na pewno założy coś oszałamiającego. Wychodzi wreszcie stwierdzając, że zadzwoni do niej i po prostu się zapyta i wzdycha, zazdroszcząc jej szczęścia, zostawiając osłupiałych mężczyzn w pomieszczeniu.


Południe Francji. Księżniczka Zanda jest zbulwersowana przeczytanym w gazecie artykułem o zbliżającym się ślubie Black Panthera. Nie wierzy, że mógłby on pokochać kogokolwiek poza nią samą i postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Nakazuje służącemu zarezerwować jej najbliższy lot do miejsca, gdzie T'Challa się akurat znajduje, a jego uwagę o tym, że jest poszukiwana przez prawo w piętnastu krajach kwituje, każąc mu nie zanudzać jej szczegółami.


Helicarrier S.H.I.E.L.D. Pułkownik Dugan dyskutuje z innymi oficerami na temat zbliżającego się wesela, które - uwzględniając obecność wszystkich Avengers i X-Men w historii, głów wszystkich państw, zarówno ziemskich, jak i nie oraz niemożliwej do przewidzenia ilości innych znajomych młodej pary - może być największym wyzwaniem dla ochrony w historii planety. Nie dość, że w jednym miejscu spotkają się Fidel Castro i prezydent U.S.A., albo książę Namor i Reed Richards, to jest to idealna okazja dla każdego terrorysty, psychopaty, czy superłotra, by jednocześnie pozbyć się całej społeczności superbohaterów i polityków jednocześnie. Dodatkowo współpraca z Wakandą nigdy nie układała się zbyt dobrze. W tej chwili wkracza jednak do pomieszczenia Everett Ross - specjalista do spraw Wakandy, a Dugan daje mu trzydzieści sekund, by powiedział mu coś, czego sam jeszcze nie wie.


Bronx, Nowy Jork, posiadłość państwa Bradley. Isaiah Bradley, pierwszy, czarny Captain America, otrzymuje swoje własne holograficzne zaproszenie do Wakandy. Młoda para twierdzi, że jego obecność na ślubie wiele by dla nich znaczyła i zapewnia, że zorganizują cały wyjazd, jeśli tylko się zgodzi. Wnuczka Bradleyów zastanawiają się, czy władze w ogóle pozwolą im wyjechać, ale Faith stwierdza, że tym razem otrzymali zaproszenie od rodziny królewskiej, po czym udaje się poszukać numeru do Kapitana Ameryki.


Z powrotem w Wakandzie. W'Kabi i S'yan rozprawiają o nadchodzącym ślubie, jako największym przypływie zagranicznych gości w historii. W'Kabi stwierdza, że jest to błogosławione wydarzenie, ale katastrofa, jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Na szczęście wszyscy goście zostaną ulokowani we właśnie budującym się kompleksie, który będzie tak dokładnie monitorowany, że o każdym problemie będzie wiadomo zanim się jeszcze pojawi, a obecność tak wielu superistot w jednym miejscu zawsze kończy się bójką. S'yan przechodzi do tematu Storm i zagrożeń z nią związanych. Póki co nie udało się powiązać ją z żadną grupą, mogącą zagrozić Wakandzie, może oprócz współpracy z Rządem Stanów Zjednoczonych, ale uwzględniając jego wrogą postawę wobec mutantów, mogą to policzyć jako plus. Rozmawiają też o przeszłych związkach Ororo, z których ostatni poważny miał jednak miejsce wiele lat temu, z mutantem o imieniu Forge. W'Kabi twierdzi, że to najwyraźniej zamknięty rozdział, ale S'yan odpiera, że w sprawach sercowych nigdy nic nie wiadomo.


Waszyngton, koncert Monicii Lynne. Piosenkarka i jednocześnie była dziewczyna Black Panthera, śpiewa smutną piosenkę o miłości, a po jej policzku spływa łza. Za kulisami jej współpracownicy rozmawiają o powodzie jej przybicia - ślubie T'Challi ze Storm. Pomimo tego, że to Monica postanowiła zerwać z T'Challą, to teraz czuje się odrzucona, choć przecież mogła się spodziewać, że obrzydliwie bogatemu członkowi Avengers nie będzie trudno znaleźć inną kobietę. Pracownicy postanawiają jej jednak tego nie mówić, bo nie chcą stracić klientki.


W swoim warsztacie w Dallas, Forge, pracując nad jakąś olbrzymią maszynerią, rozmawia ze swoim robotem-pomocnikiem. Stwierdza, że pomimo, iż większość ludzi uważa jego mutacyjną zdolność, za talent do budowania wynalazków, to tak naprawdę polega ona na dostrzeganiu połączeń, których zwykli ludzie nie widzą, jeśli nie nazywają się Reed Richards. Nie rozumie jednak dlaczego jego zdolność zawodzi w sferze kontaktów międzyludzkich. Dodaje, że nigdy się nie spodziewał całej tej sprawy z Black Pantherem, a teraz jest zazdrosny o kobietę, którą sam od siebie odepchnął. Ma jednak nadzieję, że ten związek powiedzie się bardziej, niż ich emocjonalny kołowrotek - Ororo zasługuje na wszystko, co najlepsze.


Wewnątrz budynku Organizacji Narodów Zjednoczonych, ambasador T'Shan rozmawia ze swoim asystentem o nadchodzącym ślubie. Podwładny jest zaskoczony entuzjazmem ambasadora, zważywszy na to, że kiedyś rościł on sobie żądania do korony. T'Shan odpowiada, że jest już na tyle dojrzały, by przyznać, że on i T'Challa nigdy naprawdę nie byli rywalami. Gdy asystent pyta co spowodowało taką zmianę nastawienia, T'Shan przypomina sobie katastrofę samolotową, podczas której omal nie stracił życia, a gdy wydostał się z wraku pocałowała go jakaś kobieta, która zaraz potem umarła. Głośno mówi tylko tyle, że jego zdanie całkowicie się wtedy zmieniło i że dzięki temu związkowi przyszłość Wakandy jest bezpieczna.


Gdzieś ponad Atlantykiem. Storm i Black Panther lecą odrzutowcem na spotkanie dziadków Ororo od strony ojca. Kobiecie już udało się znaleźć rodzinę od strony jej matki i T'Challa twierdzi że nie powinni na tym poprzestawać. Narzeczona zapewnia go, że nie musi się martwić o zapełnienie jej strony ołtarza - X-Men byli jej rodziną od dłuższego czasu. Panther nie neguje tego, ale twierdzi, że skoro zakładają razem rodzinę, to muszą być reprezentowane wszystkie jej aspekty - mutancki, wakandyjski, kenijski i amerykański. Storm mówi, że próbowała już odnaleźć swoją rodzinę, ale znalazła jedynie opuszczone mieszkanie, w którym kiedyś mieszkali jej rodzice. Panther przekonuje ją, że zasoby wakandyjskiej obrony narodowej powinny być efektywniejsze. Ororo przyznaje, że ciężko jej jednocześnie przygotowywać się do małżeństwa i poznawać zarówno rodzinę T'Challi, jak i swoją własną. Ten odpiera, że nie ma czegoś takiego, jak "przygotowywanie się do małżeństwa". Albo chcą być ze sobą, albo nie. Storm przyznaje mu rację, a mężczyzna dodaje, że powinni się pospieszyć, bo najprawdopodobniej nie są jedynymi szukającymi jej rodziny.


W jednorodzinnym domu w New Jersey mały chłopiec, siedząc przed telewizorem, woła swojego dziadka na "24". Ten odpowiada, że nie ma czasu na tego typu nonsensy i wtedy rozlega się dźwięk dzwonka do drzwi. Mężczyzna każe wnuczkowi otworzyć, upewniwszy się wcześniej, że to nie Świadkowie Jehowy, ale okazuje się, że to ktoś kompletnie inny, mianowicie oddział agentów HYDRA. Dziadek odpycha chłopca, samemu zaglądając przez wizjer, po czym wpycha go do szafy, samemu wyciągając z niej zamknięty futerał z bronią. Z kuchni wygląda babcia chłopca, pytając czy dobrze usłyszała, że ktoś mówił "HYDRA". Jej mąż, wciąż męcząc się nad zamkiem szyfrowym, stwierdza, że wiedział, że w końcu nadejdzie dzień, w którym ktoś będzie ich szukał. W tej chwili poirytowani czekaniem przy drzwiach terroryści wywarzają je i wbiegają do środka, jednak dziadek strzela do ich z broni eksplodującym pociskiem. W tym samym czasie, jeden z agentów próbuje dostać się do domu wejściem kuchennym, narzekając na szczęście, jakie sprzyja tym amatorom, ale zostaje oszołomiony ciosem patelni, wyprowadzonym w jego twarz przez babcię. Kobieta jest oburzona tym, że nazwał ich amatorami. Stwierdza, że kopali tyłki zanim on się jeszcze urodził i zostali wytrenowani w samoobronie przez owoc Islamu. Kolejnym ciosem pozbawia terrorystę przytomności, gdy dziadek dziwi się, że nasłali na nich jedynie dwóch agentów. Jego żona stwierdza, że najwyraźniej tak nisko ich ocenili, bo są starzy, ale on sam odpiera, że to bez sensu. Upewniwszy się, że ich wnuczek nadal siedzi bezpieczny w szafie, wyglądają przez okno i widzą Black Panthera koło sterty agentów HYDRA, przesłuchującego jednego z nich. Dziadek widząc to poleca żonie przygotować srebrną zastawę - mają gości! Oboje wychodzą na zewnątrz i kłaniają się przed królem, ale T'Challa odrzeka, że to on powinien ukłonić się przed nimi, bo dzięki nim ma swoje szczęście - Ororo. Babcia pyta czy Ororo jest tu razem z nim, na co Panther tylko wskazuje palcem w górę, skąd z gracją nadlatuje Storm. Stwierdza, że nie widziała więcej agentów, ale widząc małżeństwo przerywa w połowie zdania i zamiast tego pyta: "Czy to oni?" Następuje wzruszające spotkanie po latach, a dziesięć minut później wszyscy są już wewnątrz, naprawiając szkody, powstałe wskutek ataku i rozmawiając. Harriet stwierdza, że pomimo tego, iż powiedziano im, że Ororo zginęła razem z rodzicami, to oni zawsze podejrzewali, że może żyć. Przyznaje, że za każdym razem, gdy widzieli w telewizji X-Men wydawało im się, jakby Storm wyglądała identycznie, jak dorosła Ororo, ale nigdy nie mieli pewności - aż do teraz. T'Challa stwierdza, że teraz już widzi skąd w Ororo duch wojownika - państwo Munroe byli zadziwiająco dobrze przygotowani na wypadek takiego ataku. Harriet odpowiada, że oboje byli w latach sześćdziesiątych aktywnie zaangażowani w skrajne ruchy lewicowe i po zabójstwach Malcolma, Martina i Kennedy'ego postanowili, że powinni być gotowi na taką sytuację. Dodaje, że nie rozumie jednak dlaczego to HYDRA ich szukała. T'Challa wyjaśnia, że w związku z podniesieniem rangi Ororo, z powodu ślubu, prawdopodobnie planowali ich porwać, a być może nawet zastąpić, w celu manipulowania nim samym. Ororo pyta, czy są jeszcze jacyś inni krewni, których trzeba ochraniać, ale Harriet odpowiada, że po tym, jak siostra Davida i ciotka Ororo uzależniła się od narkotyków i zmarła na AIDS pozostali tylko oni i ich wnuczek - David junior. Storm stwierdza, że teraz są z powrotem rodziną i byłaby bardzo szczęśliwa, gdyby przybyli na ślub.


Gdzieś w Afryce. W małej chatce na sawannie rozmawia dwóch mężczyzn. Jeden z nich jest oburzony tym, że agenci spartaczyli zwykłe porwanie dwóch starszych ludzi i stwierdza, że HYDRA nie jest tym samym, co kiedyś, od czasu śmierci barona Struckera. Drugi z mężczyzn zauważa, że w ogóle występuje w ostatnim czasie wielkie osłabienie: Red Skull nie żyje, Magneto zaginął, najprawdopodobniej pozbawiony mocy, a Green Goblin siedzi w więzieniu. W tej sytuacji tylko dwie osoby mogą wykorzystać nadarzającą się okazję do zlikwidowania wszystkich tak zwanych superbohaterów, mutantów i światowych przywódców w tej samej chwili - tajemniczy dyktator Kenii i Man-Ape!

Autor: TheNewlyAwoken

Galeria numeru

Black Panther vol. 4 #16 Black Panther vol. 4 #16

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.