Avalon » Serie komiksowe » X-Factor vol. 3 » X-Factor vol. 3 #7

X-Factor vol. 3 #7

X-Factor vol. 3 #7

"Two Meetings, One In Person, One Not"

Postacie
Zapowiedź

Jamie spotyka się oko w oko z panem Trypem i nie wypada najlepiej... o ile można dobrze wypaść przez okno biurowca. Tymczasem ktoś z grupy musi zmierzyć się z utratą bliskiej osoby i prawdopodobnie jest to Theresa.

Cytat

Guido: "Sy, I Heard about your dad. I'm..."
Terry: "Pfffft. Please! Gimme a break. Half the X-teams are always mourning the other half thinking they're dead. If you think I'm falling for it, you can just forget it. My Da is fine. He'll turn up. (...)"
Monet: "Wow. 'Denial' really isn't just a river in Egypt."

Streszczenie

Godzina trzecia po południu, z minutami. Przez rozbite okno na najwyższym piętrze biurowca Singularity Investigation wylatuje dwóch Madroxów. Tak zakończyło się pokojowe spotkanie z prezesem firmy - Damianem Trypem seniorem.


Rankiem tego dnia, Rahne odebrała od kuriera wiadomość dla Jamiego, w której prezes Singularity zapraszał na prywatne spotkanie. Przez chwilę Madrox zastanawiał się, czego starszy Tryp mógłby chcieć od niego, ale szybki przegląd ostatnich wydarzeń rozjaśnił okoliczności zaproszenia. Rahne natychmiast uznała całą sprawę za podejrzaną i zasugerowała, by wysłał na spotkanie duplikat, ale on stwierdził, że nie boi się spotkania, nawet jeśli miałby zginąć i wyjść na idiotę. W tej właśnie chwili, do biura wszedł stary znajomy, który oświadczył, że koniecznie musi porozmawiać z Siryn.


W tym czasie, na górze, Terry próbowała namówić Laylę, żeby przyniosła jej drinka, który pomógłby ukoić emocjonalny ból, wynikający z pobicia i upokorzenia. Niestety, Layla dobrze wiedziała o jej alkoholowych problemach w przeszłości i za nic nie chciała dać się przekonać. Ponieważ stwierdziła, ze równie dobrze mogłaby ją od razu zastrzelić, Theresa uniosła się i próbowała przypomnieć, gdzie jest jej miejsce, ale zanim rozmowa stała się naprawdę nieprzyjemna, w drzwiach stanął Scott Summers. Layla natychmiast zniknęła, mówiąc Terry, że jest jej przykro. Summersa zdziwiła jej obecność tutaj, co sprawiło wrażenie jakby znał Laylę wcześniej [bo znał, z House of M - Gil], ale gdy Terry spytała o to, natychmiast się wycofał i udał, że chodziło o wiek, po czym dla zachowania pozorów spytał, kim jest ta dziewczyna. Theresa szybko wyjaśniła, ze Layla kręci się tu i ówdzie twierdząc, że wie różne rzeczy i grając im na nerwach, po czym uprzejmie podziękowała, ze Scott raczył zainteresować się stanem jej zdrowia. Okazało się jednak, że Summers przybył w innym celu. Po dłuższej chwili jąkania i kręcenia, powiedział w końcu, że jej ojciec zginął w akcji. Wyjaśnił oczywiście, że Banshee zginął jak bohater i uratował cały samolot ludzi [szczegóły w miniserii Deadly Genesis - Gil], a następnie wręczył jej niewielkie pudełko i poinformował, że wkrótce odczytany zostanie testament. Jakież było jego zdziwienie, kiedy Theresa oświadczyła, że to niepotrzebne, bo przecież Sean nie zginął naprawdę.


Punktualnie o godzinie trzeciej po południu, Madrox wkroczył do gabinetu prezesa Singularity Investigation. Damian Tryp senior przywitał go uściskiem dłoni i przedstawił swojego syna. Obaj panowie oczywiście spotkali się już wcześniej [w poprzednim numerze, w parku - Gil], ale dopiero teraz mieli okazje porównać swoje wrażenia z tego spotkania. Jak się okazało, były one diametralnie różne, bo to, co Madrox nazwał dbałością o dobre pierwsze wrażenie, młodszy Tryp odebrał jako groźbę. Następnie, Jamie spokojnie przespacerował się po gabinecie, komentując wystrój wnętrza, dzięki czemu dowiedział się, że Trypowie zajmują się interesami od "dość dawna". W końcu Damian senior poprosił go, by usiadł i zaproponował kontrakt na wyłączność. Jamie przyjął propozycję z kamienną twarzą, ale już po chwili wybuchnął śmiechem. Zajęło mu chwilę dojście do siebie i dopiero wtedy mógł zapytać szczegóły oferty. Tryp chciał, żeby X-Factor pracowali dla niego i zajmowali się zleconymi sprawami, a w zamian oferował zwrot kosztów, ubezpieczenie i godziwe zarobki. Ponieważ jednak Jamie ponownie wyśmiał jego propozycję, z surowym obliczem stwierdził, że i tak może wykupić jego firmę za niecałe pięćdziesiąt milionów dolarów. W tym momencie, Madroxowi zrzędła mina.


Kiedy Guido wszedł do salonu i zobaczył pozostałych członków grupy siedzących ze smutnymi minami, natychmiast chciał wiedzieć co się stało. Rahne powiedziała mu, że Sean Cassidy nie żyje, ale on w pierwszej chwili nie załapał o kogo chodzi i myślał, że miała na myśli aktora Shauna Cassidy i zaczął gadać głupoty. Dopiero kiedy Monet sprowadziła go na ziemię, zrobiło mu się głupio, więc już na poważnie spytał, jak to się stało i jak Siryn to znosi. Ku zaskoczeniu wszystkich, właśnie w tej chwili Terry wkroczyła z uśmiechem do salonu, pytając co chcieliby zjeść na obiad, bo właśnie ma zamiar coś zamówić. Guido spytał, czy wszystko w porządku, ale ona beztrosko stwierdziła, że tak to już bywa z X-Men, że zawsze jedna połowa opłakuje drugą, a potem role się zmieniają, więc postanowiła się nie przejmować, bo Banshee i tak wróci do życia.


Po wysłuchaniu pomysłów Trypa, Madrox stwierdził, że jest pod wrażeniem. Bynajmniej nie z powodu oferty, ale samego faktu jej złożenia, bo to wyraźnie sugeruje, że X-Factor są na tropie czegoś dużego, a Singularity za wszelka cenę próbują ich powstrzymać. Ponieważ Tryp raczył zapytać, co miał na myśli, Jamie wygłasza swój wywód wnioskując, że prawdopodobnie to oni stoją za zdziesiątkowaniem populacji mutantów na świecie. Słuchając jego argumentów, Tryp stwierdza, że przecenił umiejętności X-Factor, bo Madrox opowiada bzdury. Łaskawie udziela mu rady, by przestali szukać winnych wśród zwyczajowych podejrzanych, a przyjrzeli się swoim sojusznikom. Madrox próbuje dowieść, że już wszystkich sprawdzili i nikt nic nie wie, ale obaj Trypowie ostrzegają go, że wszyscy kłamią - oszukując innych lub samych siebie.


Powtarzając sobie, że nie ma się czym przejmować, bo wszyscy przesadzają, Terry otwiera pudełko, które dostała od Scotta. W środku znajduje płytę DVD i jeszcze jedno pudełko. Umieszcza więc płytę w odtwarzaczu, a po chwili, na ekranie pojawia się Sean, przemawiający bezpośrednio do niej sprzed swojej rodzinnej posiadłości. Mówi, ze skoro ogląda ten film, on już prawdopodobnie nie żyje, więc wyraża nadzieje, że odszedł, jak bohater, a nie skręcił karku po pijaku. Prosi by nie płakała po nim i dziękuje za to, że w końcu zdecydowała się przyjąć jego nazwisko, dodając, że zawsze był z niej dumny. Mówi też, że przekaże jej w spadku rodzinny majątek, ale także coś osobistego, co znajdzie w pudełku od Scotta. W końcu wskakuje na białego konia i żegna się, wyrażając nadzieje, że spotkają się jeszcze nie raz, zanim będzie musiała obejrzeć ten film, po czym odjeżdża w stronę zachodzącego słońca (jak sam twierdzi - by mieć odpowiednio dramatyczne wyjście).


Tryp senior stwierdza, że Madrox go rozczarował i domaga się, by opuścił jego biuro. Jamie na pożegnanie oświadcza, że go zniszczy, a wtedy Tryp, jakimś sposobem unosi go w powietrze i wyrzuca przez okno krzycząc, że jest głupcem i powinien był wysłać duplikat. Przy uderzeniu o szybę, Madrox podwaja się, po czym obaj spadają w kierunku chodnika, ale nagle znikają, wchłonięci przez oryginalnego Madroxa, który stoi na dachu sąsiedniego budynku. Natychmiast kontaktuje się ze swoim biurem i każe Layli sprawdzić czy w budynku nie ma podsłuchów. Informuje też, że duplikat zdobył próbki DNA Trypów, więc teraz będą mogli sprawdzić ich dokładnie.


Obaj Trypowie obserwują z okna swojego biura, jak Madrox oddala się. Młodszy stwierdza, że teraz Madrox ich rozgryzie, ale starszy spokojnie odpowiada, że do tego właśnie dążył. Cały czas wiedział, że ma do czynienia z duplikatem, ale chciał przekonać Madroxa, że gotów jest go zabić, bo chce go zdenerwować i zmusić do popełnienia błędów. A jeśli to nie pomoże, zawsze mogą ujawnić swój związek ze śmiercią rodziców Jamiego.


Tymczasem, Terry siedzi sama w pokoju z fajką swojego ojca i wciąż przekonuje siebie, że nie da się nabrać na ten numer.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

X-Factor vol. 3 #7 X-Factor vol. 3 #7

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.