Avalon » Serie komiksowe » Civil War: Front Line » Civil War: Front Line #6

Civil War: Front Line #6

Civil War: Front Line #6

"Embedded" - part 6

Postacie
Zapowiedź

Ciąg dalszy historii ostatniego ocalałego członka New Warriors, a także inne historie z tła Wojny Domowej i zwyczajowa dawka korespondencji z linii frontu.

Cytat

Eric Marshall:" When did you arrange to meet with him again."
Sally Floyd:" I don't know who you're talking about."
Eric Marshall:" We think you do. The man you met at the market."
Sally Floyd:" Oh yeah? What's his name."
Eric Marshall:" Why don't you tell us."
Sally Floyd:" Rumplestilskin."

Streszczenie

Biura Daily Bugle na Manhattanie. Ben Urich pakuje swoje rzeczy po tym, jak pokłócił się ze swoim naczelnym, w efekcie czego został zwolniony. Przebywający w tym samym pokoju Jim zdaje się tego w ogóle nie zauważać. Zamiast tego dzieli się ze swoim byłym już kolegą z redakcji pewnym ekscentrycznym pomysłem. Otóż ma zamiar zarejestrować swoją sekretną tożsamość. Ben beznamiętnie odpowiada, że przecież Jim takowej nie posiada. Ten stwierdza, że ustawodawca o tym nie wie, poza tym do tej pory działał pod przykrywką, więc nikt nie wie kim tak naprawdę jest. A po rejestracji mógłby przyłączyć się do rządowych sił walczących z tymi, którzy rejestracji poddawać się nie myślą i w sumie brać horrendalne pensje za nic. Kończąc swój wywód Jim zauważa w końcu, co robi Ben. Jego pytanie o powód takiego zachowania pozostaje bez odpowiedzi, gdyż w pokoju pojawia się Robbie, który przyszedł nakłonić Uricha do pozostania w redakcji. Ten ani myśli tego czynić. Jameson go zwolnił, ponadto nie ma zamiaru godzić się z takim traktowaniem przez naczelnego. Robertson w drodze do windy przypomina Benowi, ile razy był już zwalniany przez Jonaha, a ile razy został zwolniony w ogóle z tej redakcji. Jednak wynik piętnaście do zera nie jest w stanie skutecznie przekonać Bena. Dopiero zapewnienie, że będzie mógł opublikować materiał o Green Goblinie, jeżeli tylko jego historia okaże się prawdziwa, przeważa szalę i Urich wraca ze swoimi rzeczami do pokoju redaktorskiego.

Tajna lokalizacja wewnątrz rządowego budynku. Sally Floyd w kajdankach siedzi samotnie przy stole w pokoju z weneckim lustrem na ścianie. Po drugiej stronie zasiada agent Eric Marshall, który próbuje wydobyć z dziennikarki tożsamość osoby, z którą spotkała się niedawno na targowisku w Chinatown. Dziewczyna jednak nie ma zamiaru odpowiadać na pytania, na które sama nie zna odpowiedzi. Zamiast tego sama próbuje podpuścić śledczego. Robi to na tyle skutecznie, że Eric z pianą na ustach wchodzi do pokoju przesłuchań. Po chwili zdaje sobie sprawę, że ta przeprawa może okazać się ponad jego siły, gdy Sally z pamięci recytuje ważniejsze informacje z życia agenta. Pozostający w drugim pokoju Reed Richards każe Marshallowi zaproponować dziennikarce pewien układ.

Na terenie przemysłowym poza miastem rozgrywa się kolejny dramatyczny akt wojny domowej. Skierowany w samo centrum konfliktu Ben Urich i jego operator próbują znaleźć sobie bezpieczne schronienie wśród walk, ciągłych eksplozji i spadających na głowy elementów instalacji. Gdy już im się to udaje, mogą bliżej przyjrzeć się walczącym. Tuż ponad nimi toczy się pojedynek pomiędzy siłami rządowymi pod przywództwem Tony'ego Starka, a prowadzonymi przez Captaina America superbohaterami z podziemnego ruchu oporu. Zarejestrowani przeważają w tej walce, co bezlitośnie wykorzystuje Thor zabijając Goliatha uderzeniem pioruna ze swego młota. Tragedia ta kończy zmagania, po których zostaje do uprzątnięcia ogromny bałagan i mnóstwo zniszczeń spowodowanych przez walczące strony. Ben w tym czasie przeprowadza wywiad z Iron Manem, w trakcie którego pyta, co powodowało jego rozmówcą, że zawarł układ z Green Goblinem. Tony salutuje Urichowi i odchodzi wymawiając się obowiązkami. Przypatrujący się teraz pracom służb porządkowych i odchodzącemu w stronę pozostałych dziennikarzy Starkowi, Ben szeptem mówi do siebie, że Stark już jest jego. Iron Man połknął przynętę razem z haczykiem.

"The Accused" - part 6
Scenariusz: Paul Jenkins
Rysunki: Steve Lieber

Postacie:
* Speedball/ Robert Baldwin, She-Hulk
* Reed Richards

Umieszczony w zakładzie karnym gdzieś w innym wymiarze Robert pisze list do swojej matki. Opisuje w nim koszmar, jaki się tu rozgrywa. Wyspa fantazji do której trafili to w rzeczywistości miejsce rodem z sennego koszmaru. Wielu więźniów nie wytrzymało panujących tu warunków i popełniło samobójstwo. Inni pomimo fizycznego bólu i wszechogarniającej pustki starają się jakoś to znosić. Baldwin ze swojej celi zostaje przetransportowany do pokoju przesłuchań, w którym ku swojemu zaskoczeniu spotyka Reeda Richardsa. Ten przyznaje, że całe to więzienie jest jednym wielkim nieporozumieniem. Jest to zresztą powód jego wizyty. Chciałby w jakiś sposób naprawić swój błąd jako konstruktora tego przybytku. Pierwsza reakcja Speedballa jest łatwa do przewidzenia. Częstuje on swego gościa niewybrednymi inwektywami. Już po chwili ton jego wypowiedzi znacznie łagodnieje, gdy poznaje treść oferty, z jaką przybył tu Mr. Fantastic. Robert ma wystąpić przed kongresem i opowiedzieć swoją historię.

Dzień następny. Shulkie stanowczo odradza klientowi wystąpienie w kongresie. W ten sposób tylko spotęguje nienawiść społeczeństwa do jego osoby. Speedball jest jednak zdecydowany i gotowy na to, co ma nastąpić. Oboje opuszczają autokar otoczony przez tłumy gapiów i dziennikarzy. Z trudem przeciskając się przez zbiorowisko natrafiają na swej drodze na mężczyznę w meloniku. Ten wyciąga pistolet i oddaje strzał w kierunku Roberta.

Scenariusz: Paul Jenkins
Rysunki: Lee Weeks
"Sleeper Cell" - part 4

Postacie:
* Wonder Man/Simon Williams, agentki SHIELD
* Joe

Śledzony przez Wonder Mana Joe osiąga cel swojej wędrówki, który stanowi opuszczony magazyn gdzieś na nabrzeżu. Williams prosi o pozwolenie na zdjęcie obserwowanego obiektu, jednak agentki SHIELD nie udzielają mu na to zgody. Ma kontynuować inwigilację Joego. W pogoni za nim Simon ląduje na dachu budynku, w którym Joe zniknął. Zagląda przez świetlik do środka. Na widok tego, co dzieje się w środku rzednie mu mina. Przez komunikator sugeruje agentkom przysłanie wsparcia. Magazyn po brzegi wypełniony jest bronią i Atlantanami, którzy namiętnie studiują mapy z naniesionymi na nie lokacjami oznaczonymi ikonami przedstawiającymi eksplozje.

[bez tytułu]
Scenariusz: Paul Jenkins
Rysunki: Jorge Lucas

Postacie:
* John G. Magee

Wiosną i latem 1940 roku Adolf Hitler realizował swój plan zniszczenia brytyjskiego ruchu oporu o kryptonimie Blitzkrieg, który miał umożliwić inwazję na wyspy brytyjskie. Hitler wiedział, że kontrola przestrzeni powietrznej otworzyłaby mu drogę do zajęcia lądu.
Luftwaffe pod dowództwem Hermanna Goeringa przeważała liczebnie nad wrogiem w stosunku jedenaście do jednego, co nie przeszkodziło Królewskim Siłom Powietrznym odnieść zwycięstwo w Bitwie o Anglię.
Winston Churchill w swym przemówieniu w Parlamencie określił tych zwycięskich pilotów mianem "Garstki..."
...podkreślając przy tym znaczenie Spitfire'ów dla losów tamtej bitwy.
John G. Magee, pilot Kanadyjskich Królewskich Sił Powietrznych trzeciego września 1941 roku, na trzy miesiące przed swoją śmiercią jedenastego grudnia tego samego roku napisał wiersz.
Tak o swoim sonecie napisał w liście do rodziców, " Jestem otoczony przez wersy, które wtedy napisałem. Wszystko zaczęło się trzydzieści tysięcy stóp nad ziemią, a zakończyło się wkrótce po moim lądowaniu."
Prezydent Ronald Regan zacytował pierwszą i ostatnią linijkę tego utworu w swym przemówieniu telewizyjnym skierowanym do narodu po eksplozji promu kosmicznego Challenger w roku 1986.

"Oh! I have slipped the surly bonds of earth and danced the skies on laughter-silvered wings;
Sunward I've climbed, and joined the tumbling mirth of sun-split clouds
and done a hundred things you have not dreamed of wheeled and soared and swung high in the sunlit silence.
Hov'ring there, I've chased the shouting wind along
And flung my eager craft through footless halls of air...
Up, up the long, delirious, burning blue
I've topped the wind-swept heights with easy grace
Where never lark nor ever eagle flew
And, while with silent lifting mind
I've trod the high untrespassed sanctity of space,
Put out my hand, and touched the face of God."

" Wyrwałem się ponurym więzom ziemi i zatańczyłem na niebie na srebrnych śmiejących się skrzydłach;
Pod opieką słońca gdzie się wspiąłem i połączyłem z jego radosnymi promykami przebijającymi chmury
i zrobiłem setki rzeczy, o których ci się nawet nie śniło.
Krążąc i kołysząc i wznosząc się w górę wprost w skąpaną w słońcu ciszę.
złapałem krzyczący wiatr
i pełen zapału zręcznie wleciałem przez nieskażone ludzką stopą przestworza...
Wyżej i wyżej długim, delirycznym, płonącym błękitem
Wznosiłem się z gracją na wietrze
Gdzie nigdy ani skowronek, ani nawet orzeł nie doleciał
I kiedy cisza kołysała mój umysł
Stąpałem wysoko po nienaruszonej, uświęconej przestrzeni
Rozłożyłem ręce i dotknąłem nimi twarz Boga."

Autor: Bosnas

Galeria numeru

Civil War: Front Line #6

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.