Avalon » Serie komiksowe » X-Factor vol. 3 » X-Factor vol. 3 #10

X-Factor vol. 3 #10

X-Factor vol. 3 #10

"X'd Out" - part 1

Postacie
Zapowiedź

Kolejny raz przecinają się ścieżki X-Factor i Singularity Investigations. tym razem rzuci to nowe światło na Jamiego Madroxa i Damiana Trypa. Czyżby było coś, co łączy tych dwóch panów?

Cytat

Layla, podając kawę: "Decaf, no cream, no sugar."
Buchanan: "How did you know?"
Terry: "She knows stuff. Don't you, Layla?"
Layla: "Well, yeah, but in this case I was just saying we only have decaf, and we're also out of cream and sugar."

Streszczenie

Niewielka osada w południowej Walii, rok pański 1347. Przed domem Andreasa gromadzą się rozsierdzeni wieśniacy z widłami i pochodniami, domagając się wydania jego syna, którego uważają za demona i sprawcę plagi, jaka nawiedziła ich osadę. Andreas wychodzi przed dom i spokojnie próbuje wytłumaczyć im, że opowiadają brednie i oskarżają niewinne dziecko; za jego plecami chowa się mały chłopiec. Wieśniacy są jednak uparci i przywołują niezwykłą siłę i inteligencję chłopca, jako dowody jego demonicznej natury. Ponadto zauważają, że chociaż wybili wszystkie złe koty we wsi (pozostawiając masę szczurów), plaga nie ustąpiła, więc musi mieć inne źródło. Andreas każe im iść do diabła i zamyka drzwi. Wystraszonemu synowi tłumaczy, że nie zamierza go oddać, a wieśniacy na pewno wkrótce się uspokoją, jednak w tej chwili strzecha zajmuje się ogniem od rzuconej pochodni. Mały Dai krzyczy, że wiatr go obroni i tworzy podmuch, który rozprzestrzenia pożar na całą osadę. Nagle, znajduje się na pobliskim klifie, z którego może obserwować jak ogień trawi jego wieś i pojmuje, że to wszystko jego wina. Jakiś glos z tyłu mówi jednak, że zrobił to co musiał, a gdy chłopak odwraca się, widzi mężczyzn w garniturze. Zauważając, że ptak przelatuje przez postać Damiana Trypa, dochodzi do wniosku, że zginął w pożarze i rozmawia z duchem. Tryp mówi jednak, że nie ma żadnego pożaru, a gdy chłopak się odwraca, widzi rozmowę swojego ojca z wieśniakami. Zaczyna myśleć, że postradał rozum, ale Tryp mówi, że dla niego to dopiero początek.


Ten sam Damian Tryp stoi w swoim biurze dzisiejszego ranka, gdy z zamyślenia wyrywa go asystentka. Pani D. przedstawia mu plan dnia dodając, że dział kadr poinformował o nagłej chorobie profesora Buchanana, co wydaje jej się dziwne, bo nie opuścił żadnego dnia, odkąd pracuje w firmie, czyli od lat. Tryp przyznaje, że jest to co najmniej podejrzane i każe skontaktować się z panem C.


W swoim domu w Bloomfield, Henry Buchanan próbuje wytłumaczyć żonie, co go trapi. Alix twierdzi, że jeśli chodzi o pracę, nie powinien się tym martwić, tylko po prostu zrezygnować, ale on mówi, że nie da się ot tak sobie odejść z Singularity. Nie chce wyjaśnić, o co dokładnie chodzi, mówi tylko, że ta wiedza jest niebezpieczna, więc żona radzi mu, by poszedł na policję. Henry jest przekonany, że SI mają swoich ludzi w policji i w rządzie, więc nie ma się do kogo zgłosić po pomoc, ale w takim razie, żona radzi mu poszukać jakiejś niezależnej organizacji. Spoglądając na gazetę, Buchanan doznaje olśnienia. Każe żonie natychmiast wyjechać do siostry i wyczyścić konto, sam zaś zamierza udać się do Nowego Jorku. Na pierwszej stronie Daisy Bugle jest obszerna relacja z konferencji prasowej, na której X-Factor ogłosili swoje stanowisko wobec Aktu Rejestracyjnego.


Madrox budzi się koło południa, skacowany i zaskoczony, że nie jest otoczony przez agentów SHIELD. Zwleka się z łóżka i Idzi do łazienki, gdzie zastaje drugiego siebie. Ponieważ nie przypomina sobie, żeby się duplikował, ten dugi, który najwyraźniej jest playboyem wyjaśnia, że wyrżnął głową w ścianę i pomaga mu si doprowadzić do porządku. Zanim jednak wyjdzie na jakieś ważne spotkanie, Jamie postanawia go wchłonąć i odkrywa, co się stało. Gdy wychodzi na korytarz, wpada na Terry, która całuje go długo i namiętnie, a potem mówi, że w nocy był wspaniały i to chyba oznacza odnowienie ich związku. Gdy ona schodzi na dół, ze swojego pokoju wyłania się Monet, która również całuje Madrox i dziękuje mu za wspaniałą noc oraz obiecuje, że kiedyś to powtórzą. Lekko skołowany i przerażony, Jamie schodzi na dół i spotyka na schodach Laylę, która mówi, że druga łazienka jest wolna. Pyta ją, czy przypadkiem coś między nimi nie zaszło w nocy, ale ona uspokaja go mówiąc, że nie, po czym dodaje, że z tym będzie musiał zaczekać do ślubu.


Guido właśni wraca do kwatery głównej, kiedy na ulicy wpada na niego uciekający Henry Buchanan. Profesor krzyczy, że ktoś próbuje go zabić, więc Guido mówi, że chciałby to zobaczyć. Wtedy z przejeżdżającego samochodu wysuwa się lufa bazooki i Strong Guy już wie, że zaraz pożałuje swoich słów.


Wybuch był doskonal słyszalny w budynku X-Factor, więc Madrox, Siryn i Rahne natychmiast wybiegają na ulicę, by sprawdzić, co się stało. Guido jest lekko ogłuszony, ale wyjaśnia, co zaszło. Zabierają więc profesora do środka, aby wyjaśnił dokładnie o co chodzi, a tam czeka już Layla z filiżanką kawy. Terry pyta, czy przewidziała co się stanie, ale Layla w tajemnicy mówi jej, że nigdy nie wie, co się dzieje wokół Guido, więc tym razem był to czysty zbieg okoliczności. Buchanan wyjaśnia wreszcie, że jest mikrobiologiem i prowadził badania dla Singularity, ale niedawno odkrył, że planują stworzenie wirusa, który miałby zabijać tylko mutantów. Słysząc to, Madrox wpada w szał, ponieważ przypomina mu się Legacy Virus, od którego kiedyś sam umarł [to trochę skomplikowane, polecam bios Madroxa - Gil]. Guido pomaga mu się uspokoić, a tymczasem Rahne pyta, czy profesor ma jakieś dowody na poparcie swoich twierdzeń, ten zaś odpowiada, że skopiował wszystkie wyniki badań i umieścił je w skrytce bankowej. Jamie każe Guido eskortować Buchanana do banku, ciesząc się w duchu, że wreszcie mają coś, co pozwoli m zamknąć SI na dobre.


Tymczasem, Rictor udał się do prywatnego centrum medycznego Quicksilvera, aby dowiedzieć się o co właściwie chodzi z tym przywracaniem mutacyjnych zdolności i dlaczego zazwyczaj powoduje to więcej szkód niż pożytku. Pietro twierdzi, że miał wizję i został wybrany przez wyższe siły, aby odtworzyć gatunek Homo superior. Kiedyś mutantów było niewiele, ale za to było potężni, z czasem jednak przeszli z jakości w ilość i zaśmiecili pulę genetyczną swojej rasy, dlatego musiało nastąpić coś takiego jak M-Day - test, który wyłoni najsilniejszych i godnych przetrwania. Jeśli czyjeś geny są czyste, nowe zdolności Pietro przywrócą go do pełni sprawności, jeśli jednak nie jest godzien być mutantem, jego zdolności wymkną się spod kontroli i zniszczą go. Teraz każe Rictorowi zastanowić się, czy jest godzien i czy chce spróbować.


Po drodze do banku, profesor Buchanan prosi Guido, aby wyjaśnił, o czym mówił Madrox, ten jednak musi odebrać komórkę. Buchanan przypomina, że nie wolno rozmawiać w czasie jazdy, więc Guido zwalnia i zjeżdża a bok, a po chwili rozmowy, uderza profesora w pierś i skręca mu kark, o czym mówi, że musi się rozłączyć, bo nie wolno rozmawiać w czasie jazdy. Tryp każe mu przywieść zwłoki w umówione miejsce, po czym informuje panią D., że pan C. rozwiązał problem Buchanana i nie pojawi się on już w pracy.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

X-Factor vol. 3 #10 X-Factor vol. 3 #10

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.