Avalon » Serie komiksowe » Amazing Spider-Man » Amazing Spider-Man #536

Amazing Spider-Man #536

Amazing Spider-Man #536

"The War At Home" - part 5

Postacie
Zapowiedź

Wojna trwa, a Spidey robi to, co dyktuje mu serce. Ale ponieważ zdemaskował się publicznie jest teraz bardziej podatny na atak - nie koniecznie ze strony super-złoczyńców.

Cytat

Spider-Man: "The Negative Zone is... uhm... Well, it's a lot like New Jersey, but with less gravity and fewer of-ramps."

Streszczenie

Dwaj panowie stoją sobie na ulicy przy wózku z hot-dogami, oddając się pasjonującej dyskusji na temat metaforycznej roli czarownic w odniesieniu do feminizmu, kiedy nagle i niespodziewanie ich lunch zostaje brutalnie przerwany przez Spider-Mana, który spada z wieży Starka wprost na wózek. Ledwie się podnosi, ląduje nad nim Iron Man, wyrzucając mu, że za całą pomoc odwdzięcza mu się zdradą. Peter postanawia odwdzięczyć się jeszcze kilkoma ciosami, ale w czasie skoku, Stark komendą głosową wywołuje awaryjne zatrzymanie jego kombinezonu. Kiedy Spidey leży na ziemi jak kłoda, Iron Man zbliża się do niego tłumacząc, że byłby głupcem, gdyby nie wbudował w tak potężną broń zabezpieczeń. Peter szepcze kilka słów i już po chwili strzela mu siecią w oczy, do ciosu dodając informację, ze sam byłby głupcem, gdyby nie stworzył obejścia dla tych zabezpieczeń. Zanim Stark oczyści swoje sensory, Parker znika w kanale i brnąc przez ścieki zastanawia się, dokąd powinien się teraz udać.


Trochę później [już po Civil War #6 - Gil], Peter zakrada się do sali gimnastycznej swojej starej szkoły, gdzie tymczasowo ukrywają się Mary Jane i ciotka May. Ponieważ May już śpi, zaskakuje MJ, aby wypytać, jak sobie radzą, po chwili jednak rozmowa przekształca się w serię uścisków i przeprosin. Po ochłonięciu, przechodzą do jednej z sal, a Peter wyjaśnia, że wyczyścił ich konta, aby zapewnić im możliwość dalszej ucieczki. Mary Jane zauważa, że skoro już się zarejestrował, tak naprawdę nie mają powodu by uciekać, chyba żeby zdecydował się dołączyć do rebeliantów. Po dłuższej chwili milczenia zgaduje, że to już się stało. Peter tłumaczy, że nie mógłby siedzieć bezczynnie wiedząc, że Tony nie ma racji, dlatego zdecydował się z nim walczyć. Mówi też, że zrozumie, jeśli nie będą chciały uciekać i ukrywać się razem z nim i zapewnia, że poradzi sobie sam z bałaganem, którego narobił. W tej chwili w drzwiach staje ciotka May i stwierdza, że one są za to również odpowiedzialne, bo namówiły go do rejestracji, dlatego powinni wspólnie stawić czoła konsekwencjom. Niestety, życie już takie jest, że krótkie chwile szczęścia są tylko przerywnikami w nieustających zmaganiach z nim, a rodzina jest po to, by razem zmagać się z nieuniknionym. May sugeruje, że powinny zatroszczyć się o zapasy i poszukać lepszego lokum, a Peter musi zaczekać, bo stał się za bardzo rozpoznawalny. On zauważa, że MJ również jest rozpoznawalna, ale ona mówi, że zna sposób na odwrócenie uwagi od twarzy i rozpina dekolt.


W oczekiwaniu na ich powrót, Peter siada na ławce i wpatruje się w boisko, gdzie grywali kiedyś w czasie zająć sportowych. Wyobraża sobie, że widzi młodszego siebie, jak siada obok i pyta, czy kiedyś życie będzie łatwiejsze. Odpowiada, że będzie bardziej skomplikowane, ale jego młodszy odpowiednik domaga się wskazówek, więc rzuca kilka rodzicielskich porad i dodaje, żeby cieszył się każdą chwilą szczęścia, a wtedy życie będzie prostsze. Młodszy Peter nie jest zachwycony taką radą, ale uważa, że to lepsze niż marny dowcip, więc starszy Peter proponuje mu, że powie, czego właśnie się dowiedział o życiu. Tamten jednak odchodzi twierdząc, że woli nie wiedzieć. Peter dodaje, że też by tak wolał.


Kilka godzin później, Peter wynajmuje pokój w przydrożnym hotelu. Obie panie czekają na niego na zewnątrz, opędzając się od natręta, a kiedy wraca, udają się razem do raczej obskurnego pokoiku, w którym wszystko się rozlatuje. May uznaje, że to dobry moment, aby dać Peterowi coś, co zabrała z wieży, na wypadek gdyby chciał się przebrać. Peter udaje się do łazienki i patrząc na swoją starą maskę podejmuje decyzję, by wziąć się z życiem za bary.


Prezenter pogody w lokalnym studiu telewizji zostaje zaskoczony nagłym pojawieniem się Spider-Mana przed kamerami. Producenci decydują się pozwolić mu przemówić, wiec Peter zaczyna od stwierdzenia, że popełnił wielki błąd. Przez ostatnie miesiące był prawą ręką Starka i miał okazje przyjrzeć się jego działaniom, które okazały się dalekie od pojęcia sprawiedliwości, kiedy wyszło na jaw, że pełnoprawni obywatele tego kraju są przetrzymywani bez procesu i postawienia zarzutów w więzieniu w innym wymiarze, za coś co teoretycznie mogliby zrobić. Rozumie potrzebę bezpieczeństwa, ale tak jak inni uważa, że środki użyte do jego zapewnienia są pogwałceniem fundamentalnych zasad tego państwa i swobód obywatelskich. Kończy zaś stwierdzeniem, że nie może dłużej popierać Aktu Rejestracyjnego z czystym sumieniem, bo cena za spokój jest zbyt wysoka, dlatego gotów jest walczyć z nim i zginąć.


Po zakończeniu transmisji, Iron Man wydaje rozkaz aresztowania go.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Amazing Spider-Man #536 Amazing Spider-Man #536

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.