Avalon » Serie komiksowe » Civil War: X-Men » Civil War: X-Men #4

Civil War: X-Men #4

Civil War: X-Men #4

Part 4

Postacie
Zapowiedź

Konflikt między Bishopem a resztą X-Men zbliża się do finału, a tymczasem dowódca ONE wprowadza w życie własny plan, który zagraża wszystkim mutantom. Czy wobec wspólnego wroga mutanci zdołają się zjednoczyć, czy czeka ich własna wojna domowa?

Cytat

Bishop: "Did you tell them they have to pull out?"

Cyclops: "I think they're having a three musketeers moment."

Beast: "Time's wasting, D'artagnan."

Streszczenie

Pustynia w Nevadzie. Sabra cuci nieprzytomnego Micromaxa, który przeżył atak Shatterstara [patrz poprzedni numer - przyp.Foxdie]. Sentinele próbują dostać się do bunkra, który wybuchnie za pół godziny, a w jego wnętrzu zamknięci są 198. Shatterstar tłumaczy się Domino, że nie chciał wcale zabić Micromaxa, tylko go unieruchomić. Domino zapewnia że nikt go nie obwinia.


W środku zdesperowani mutanci próbują przebić się przez niezniszczalne wrota, gdy wyczuwają lekkie ich drgania spowodowane działaniami ekipy znajdującej się po drugiej stronie. Cyclops, Bishop i Iceman uderzają wszystkim co mają, ale na metalowych wrotach nie ma nawet zadrapania. Lucas kontaktuje się z Valerie Cooper informując o niemożności zniszczenia bramy bunkra i jedyną nadzieją na uratowanie uwięzionych mutantów jest wyciągnięcie hasła dostępu od Lazera.


Pokój przesłuchań w Pentagonie. Lazer nie kryje swojego zadowolenia z faktu rychłej śmierci prawie wszystkich mutantów na ziemi. Val przechodzi od razu do rzeczy - chce kodów odblokowujących. Lazer uznaje, że nie jest w stanie w żaden sposób mu zagrozić żeby wyjawił jej hasło. Cooper podchodzi do stołu mówiąc że nie będzie mu niczym grozić, stosować serum prawdy, czy też psychologicznych sztuczek bo oboje dobrze wiedzą że nie ma na to czasu. Podnosi łom oznajmiając że użyje go do poznania kodów. Roztrzaska mu rzepki kolanowe jedną po drugiej a później go zabije. Mężczyzna kpi, mówiąc że groźba zabicia to już jakaś forma szantażu. Val tylko stwierdza fakty. Lazer znów zaczyna swoją paplaninę, gdy niespodziewane uderzenie łomem roztrzaskuje rzepkę kolanową. Generał krzyczy z bólu. Cooper ostrzega, że za chwilę zmiażdży kolejną a później go zabije. Mężczyzna mówi że zabijając go nigdy nie odzyska kodów. Val ripostuje że przynajmniej nie pozwoli mu napawać się zwycięstwem, po czym po raz kolejny uderza łomem w drugie kolano. Łzy ściekają po twarzy Lazera, a Cooper uświadamia go, że nikomu nie zależy czy teraz go tu zabije i jeśli w tej chwili nie poda jej kodów roztrzaska mu głowę. Cierpiący generał prosi o laptopa. Reyes który przyglądał się wszystkiemu udaje się po niego. Obolały Lazer zaczyna bełkotać coś na temat uczucia, jakim Valerie zdaje się darzyć Bishopa gdy nagle zaczyna się dusić. W innym pomieszczeniu Johnny Dee chwyta głowę jednej ze swoich laleczek i przekręca ją o sto osiemdziesiąt stopni.


W Nevadzie medyk nie jest w stanie pomóc Micromaxowi, jedynie aplikuje mu morfinę. Z pomocą przylatuje Warren oferując swoją leczniczą krew. Do Bishopa dzwoni Val informując o skręconym karku Lazera który nie zdążył podać kodów zabezpieczających bunkier. Wojskowy śmigłowiec zabiera Micromaxa, którego stan ustabilizował się po podaniu krwi Angela. Lucas stracił nadzieje na uratowanie 198. Cyclops ma jednak pomysł który chce wprowadzić w życie, ale obaj muszą sobie zaufać gdyż możliwe, że nie wyjdą z tego cało. Bishop zarządza ewakuację, armia ma oddalić się na 5 kilometrów w razie gdyby udało im się otworzyć wrota i potrzebny byłby transport dla mutantów, jeśli jednak nie uda się ich uwolnić do dziesięciu minut przed planowanym wybuchem wszyscy mają uciec tak daleko jak to tylko możliwe. Scott zamierza ponownie wystrzelić w Bishopa maksimum swojej energii optycznej. Skoro tak silna wiązka przepuszczona przez ciało Lucasa była w stanie uszkodzić nowy model Sentinela [patrz poprzedni numer -przyp.Foxdie] możliwe że rozwali też wrota. Jak zauważa Hank jest to bardzo ryzykowne posunięcie, dlatego też Summers rozkazuje pozostałym X-Men ewakuować się, gdyż i tak nic tu po nich. Oczywiście Iceman, Angel i Beast nie mają zamiaru wykonać tego polecenia. Cyclops zdejmuje okulary i kieruje swój promień optyczny na Bishopa, ten przetwarza otrzymaną energię i wystrzeliwuje ją w bramę bunkra. Pozostała trójka przygląda się całej akcji ze wzgórza. Nagle dołączają do nich Ms. Marvel i Iron Man. Stark odczytuje energię rzędu dwóch gigawatów wypływającą z Bishopa. Jeśli obaj mutanci nie zaprzestaną swojego działania może to się skończyć dla nich poważnymi uszkodzeniami neurologicznymi, ale jak zauważa Carol, zapewne zdają sobie z tego sprawę. Tony nie zamierza stać bezczynnie i podejmuje próbę zniszczenia wrót, za które rząd USA zapłacił jego firmie prawie miliard dolarów, aby stworzyła je naprawdę niezniszczalnymi. Rozkazuje Ms. Marvel, aby skierowała promień swoich fotonów w lewy górny róg a za pomocą połączenia z O*N*E przekazuje Sentinelom wytyczne gdzie mają skierować swoje działa. Wszyscy razem zaczynają ostrzał bramy bunkra, która w końcu wybucha uwalniając 198. Iron Man przytrzymuje wycieńczonego Bishopa. Cyclops natomiast nie może opanować swoich mocy i kieruje promienie ku górze. Iceman próbuje go "ostudzić", jednak bez rezultatu. Cyclops zaczyna cały emanować karmazynową energią, która powoli go zabija. Z pomocą przybiega Leech, który "wyłącza" moce Summersa. Wszyscy odlatują i obserwują z daleka potężną eksplozję bunkra. Niewiele brakowało, aby rasa mutantów wyginęła, na szczęście nikt nie zginął i homo superior po raz kolejny udowodnili że potrafią się zjednoczyć, gdy przychodzi na to potrzeba.


Bishop siedzi w gabinecie Valerie Cooper, która przedstawia decyzje podjęte przez prezydenta. O*N*E zbyt ograniczało prawa mutantów, dlatego od teraz Instytut Xaviera został uznany za swoisty rezerwat dla mutantów, rezydencja będzie otwarta dla wszystkich mutantów chcących tam przebywać, a siły O*N*E nie będą więcej kontrolować ich poczynań. Sentinele pozostaną tylko dla zapewnienia bezpieczeństwa ale nie będą sprawować żadnej kontroli nad homo superior. Valerie proponuje Bishopowi pozostanie w oddziałach O*N*E na stałe, ten odpowiada że musi to przemyśleć. Na odchodne Val zapytuje go czy wierzy w potwory, gdyż Emma ostatnio osądziła ją o współpracę z potworami właśnie. Lucas mówi jej, żeby nie przejmowała się gadaniem Emmy która stale miesza ludziom w głowach, a na świecie są tylko źli i dobrzy ludzie, a coś takiego jak potwory nie istnieje. W tym czasie Johnny Dee siedzi już zamknięty w więziennej celi.

Autor: Foxdie

Galeria numeru

Civil War: X-Men #4

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.