Avalon » Serie komiksowe » Civil War: Front Line » Civil War: Front Line #10

Civil War: Front Line #10

Civil War: Front Line #10

"Embedded" - part 10

Postacie
Zapowiedź

W ostatnich numerach tej serii poznamy prawdziwego zdrajcę, dowiemy się, czy można jeszcze uniknąć wojny z Atlantydą oraz poznamy ostateczny los Speedballa.

Cytat

J. Jonah Jameson: "What. Did I doze off or something. Is the editorial Meeting over?"
Ben Urich: "Won't take a moment of your time [...]"

Streszczenie

Sally Floyd spotyka się w zaułku ulicy z Carol Danvers, która ma dla dziennikarki niezwykle istotne informacje. Otóż w kręgach zwolenników rejestracji niedawno odbyło się tajne spotkanie, na którym to pojawili się najbardziej zaufani herosi Starka. Na zebraniu tym Tony oznajmił, że wśród nich znajduje się zdrajca, który jest odpowiedzialny za uwolnienie Osborna, w następstwie, którego Green Goblin pozbawiony jakiejkolwiek kontroli demolował miasto. Słowa te wywołują bardzo żywą reakcję wśród zgromadzonych. Niektórzy żądają natychmiastowego podania nazwiska kreta, czego Tony ku zaskoczeniu wszystkich nie robi. Sally zastanawia się, czym jest spowodowane takie zachowanie Iron Mana. Jaki ma cel w kryciu zdrajcy. Cała ta sprawa nie jest tak prosta, jak się pozornie wydaje, że jest.

W rozmowie telefonicznej Floyd wtajemnicza Bena w to, czego się właśnie dowiedziała. Urich nie pozostaje jej jednak dłużny, rewanżując się równie sensacyjną informacją o Starku, co jednak dokładniej mają sobie przekazać podczas bezpośredniego spotkania, gdyż nie jest to rozmowa na telefon. Zanim to jednak nastąpi, Ben ma do załatwienia jeszcze jedną sprawę.
Urich wpada do redakcji Daily Bugle. Tam pomimo protestów sekretarki naczelnego wchodzi do pokoju Jamesona, który jest właśnie w trakcie zebrania. Ben wobec wszystkich obecnych oznajmia, że siedzi właśnie na beczce prochu, który stanowi jego aktualny artykuł. Jednak mając świadomość, jakie konsekwencje niosłoby dla redakcji jego opublikowanie, postanawia opuścić Daily Bugle i zrobić to na własną rękę. Wszyscy za wyjątkiem Jamesona są niezwykle poruszeni tymoświadczeniem. Robbie nawet próbuje je jakoś łagodzić, jednak w tym momencie naczelny rozkazuje wszystkim opuścić pomieszczenie. Zostają w nim tylko on sam i niepokorny dziennikarz. Jonah podaje rękę Urichowi, życząc mu wszystkiego najlepszego, a gdyby w razie mu nie wyszło, drzwi redakcji zawsze pozostają dla niego otwarte. Zaskoczony Ben dziękuje mu za te słowa i odchodzi.

Oglądając wieczorne wydanie wiadomości Tony Stark dowiaduje się o pogarszającej się sytuacji w kraju, spowodowanej zaognieniem stosunków z Atlantis. Co gorsza opozycja w Senacie w swym raporcie winnym takiego stanu rzeczy uznała Iron Mana, którego wpływ na działania kongresu pchnął kraj w stan wojny z mieszkańcami oceanu. Reed Richards, który również to oglądał, stara się podtrzymać Starka na duchu i każe mu się nie poddawać, tylko konsekwentnie dążyć do wyznaczonego celu.

Time Square, 18.14. Sally i Ben spotykają się, by wymienić informacjami. Nie dane im jest to jednak uczynić, gdyż tuż nad ich głowami niespodziewanie rozgrywa się kolejny pojedynek pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami rejestracji. W trakcie walki Typeface zostaje ciężko ranny. Floyd i Urich wśród bitewnej zawieruchy starają się znaleźć bezpieczne schronienie. W ostatniej chwili udaje im się skryć w podziemiach metra. Mając chwilę by złapać oddech, wymieniają się zdobytymi wiadomości. Ku swemu obopólnemu zaskoczeniu doszli oni do tych samych wniosków. Zrezygnowany Ben ma już niemal pewność, co było przyczyną toczącej się właśnie wojny domowej.


"The Accused" - part 10
Scenariusz: Paul Jenkins
Rysunki: Steve Lieber

Postacie:
* Speedball/ Robert Baldwin, Reed Richards
* James Stricker
* dostawca

Zakład poprawczy w stanie Maryland. Pan James Stricker, niedoszły zamachowiec Roberta Baldwina, zostaje postawiony twarzą w twarz ze swoją ofiarą. Teraz jednak Speedball jako zarejestrowany kombatant odzyskał wolność. James nie wie, czego ma się spodziewać po tym spotkaniu. Robert nie ma zamiaru utrzymywać go zbyt długo w stanie niepewności. W zamian za podpis Roberta pod ustawą James Stricker ma zostać w trybie natychmiastowym zwolniony z więzienia. Ten słysząc te słowa traktuje je jako osobistą zniewagę i atakuje Baldwina. Nigdy nie pozwoli, by ułaskawiła go osoba odpowiedzialna za śmierć jego córki. Robert nawet nie próbuje się bronić, tylko biernie przyjmuje ciosy, co ładuje jego energię kinetyczną. Nie musi jej jednak używać, gdyż James Stricker opada w końcu z sił i zapłakany klęka przed Baldwinem. Jedyne, co mu zostało po śmierci córki to zemsta. Ze łzami w oczach przypomina sobie ostatni raz, kiedy z nią rozmawiał. Dziewczyna źle się czuła z powodu gorączki i chciała zostać w domu, jednak James przekonał ją, by poszła do szkoły. Już nigdy więcej jej nie zobaczył. Spogląda teraz na stojącego nad nim Roberta, który nieporuszony z założonymi rękami słucha opowieści Strickera. Nie wzruszają go takie historie i mało go obchodzą wspomnienia o tragicznie zmarłej córce. W rewanżu dzieli się z Jamesem swoją własną opowieścią. Po postrzale nie udało się usunąć całego pocisku z organizmu Baldwina i teraz fragment uciska zakończenia nerwów w jego kręgosłupie. Każdy ruch sprawia mu ból i cierpienie. Gdyby mógł spać, każdej nocy śniłby o tych sześciuset dwunastu ofiarach śmiertelnych wydarzeń w Stamford. Z czasem ból Jamesa Strickera minie, natomiast jego będzie coraz większy. Jednak z powodu tego, co widział tam w Stamford, nigdy nie będzie on wystarczająco silny. Po tych słowach Baldwin opuszcza celę podpierając się kulami.

Na korytarzu Reed Richards próbuje zatrzymać Roberta. Nie musi on zachowywać się w ten sposób. Baldwin jest jednak innego zdania. Poddając się ustawie rejestracyjnej stał się najbardziej znienawidzoną osobą w Stanach, a jego najbliższym grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Reed tłumaczy się, że nie tak to wszystko miało wyglądać, na co Robert odpowiada, że tym bardziej nie powinien zaprzątać sobie głowy jego osobą. Jedyne, co go interesuje, to jak działają nowe moce Roberta, natomiast jego los i to, co się z nim stanie, to sprawa drugorzędna. Richards nie zgadza się z tą argumentacją, jednak zakrzyczany przez Baldwina stoi teraz bezradny z opuszczonymi rękami. Na odchodnym Robert zapewnia, że nie zawiesza ich współpracy i będzie nadal wykonywał swoje obowiązki zgodnie z umową.

Później na placu przed opuszczonymi magazynami Robert ustawia kopiec z drewna, który na koniec polewa benzyną i podpala. Na płonący stos wrzuca teraz swój kostium Speedballa, który powoli zajmuje się od ognia. Za chwilę podchodzi do niego mężczyzna w średnim wieku w prochowcu i kapeluszu z walizką w ręku. Robert odbiera od niego walizkę w zamian za kopertę z pieniędzmi. W środku znajduje się zrobiony na zamówienie kostium, który charakteryzuje się bardzo specyficznym wykonaniem. Po wewnętrznej stronie umieszczono sześćset dwanaście ćwieków i kolców, które są w stanie z łatwością przebić skórę tego, kto włoży na siebie ów kostium. Liczba ta ma symbolizować liczbę ofiar w Stamford. Dostawca jest niezwykle zaintrygowany tym zleceniem i bardzo chciałby wiedzieć, kogo Baldwin tak nienawidzi, że sprezentował mu tą wymyślną torturę. Robert odpowiada, że kostium ten zamówił dla siebie. Od razu też chce go założyć. Na twarzy dostawcy maluje się szczere zdumienie i przerażenie. Zarzeka się, że nie chce mieć z tym nic wspólnego. Baldwin odpowiada mu, że przeznaczenie tego kostiumu to nie sprawa dostawcy i teraz pomoże mu go ubrać. Za chwilę też rozpoczyna się prawdziwa droga krzyżowa Roberta, który kolejno zakłada elementy stroju. Kolce znajdujące się w jego wnętrzu potwornie ranią chłopaka, powodując niewyobrażalne cierpienie. Z przebijanych kolejno miejsc na ciele płynie krew, a twarz Roberta rosi pot. Baldwin chcąc sprawdzić funkcjonalność kostiumu z całej siły uderza ramieniem o tułów. Rozrywające skórę kolce pobudzają do działania nowe moce Roberta, czego efektem jest eksplozja pobliskiej lampy. Pozostał już tylko hełm. Przyglądający się temu ostatniemu aktowi metamorfozy bohatera dostawca nagle doznaje olśnienia i rozpoznaje swojego klienta. Robert słysząc teraz własne nazwisko odpowiada, że tego człowieka już nie ma. Speedball nie żyje. Teraz nadszedł czas na Penance'a.

Autor: Bosnas

Galeria numeru

Civil War: Front Line #10

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.