Avalon » Serie komiksowe » Incredible Hulk vol. 3 » Incredible Hulk vol. 3 #100

Incredible Hulk vol. 3 #100

Incredible Hulk vol. 3 #100

"Planet Hulk: Allegiance" - part 1 of 4

Postacie
Zapowiedź

brak zapowiedzi

Cytat

Korg: "They only know hate, Greenskin. Bring them back some hope."

Streszczenie

Obóz dysydentów. Bezimienny wojownik Brood zabawia dzieci odstawiając teatrzyk kukiełkowy i opowiadając im o bohaterskich czynach Zielonej Blizny. Tymczasem Hulk oraz Caiera planują następny krok. Zgodnie z ich przewidywaniami, wojska imperialne wykorzystując napalm i miotacze ognia kierują falę Cierni za nimi. Trzeba jak najszybciej zwijać obóz i ruszać w dalszą drogę. Miek odmawia. Królowa roju, którą dopiero co odnaleźli i uwolnili, jest zbyt ciężko ranna, żeby kontynuować podróż. Między bohaterami dochodzi do lekkiej sprzeczki, którą przerwało nagłe pojawienie się na horyzoncie Cierni oraz wojsk imperialnych. Dysydenci szybko załadowali się na latające platformy, a członkowie Przymierza, z Hulkiem na czele, wyszli naprzeciw wrogom. Najpierw Caiera, jako była prawa ręka króla, próbowała przemówić swoim byłym podwładnym do rozumu, żeby pomogli im zgładzić wszystkie Ciernie nim te wymkną się spoza ich kontroli i zniszczą całą planetę. Jednak żołnierze imperialnego wojska ani myślą sprzeciwiać się rozkazom Red Kinga. W końcu Hulka ma dość gadania i wybiega przed szereg, po czym z całych sił wali pięściami w ziemię. Jeszcze raz, i jeszcze. Z każdym kolejnym uderzeniem zielonego olbrzyma powierzchnia planety pęka coraz mocniej, a w serca jego przeciwników wkrada się coraz więcej strachu. I tylko Ciernie, jak bezrozumna masa, mkną przed siebie asymilując wszystko na swej drodze. Wreszcie ziemia ustąpiła pod naporem ciosów Hulka i wypluła z siebie potoki lawy pochłaniając zbliżające się cierniowe hordy. W tym samym czasie dysydenci zaatakowali już imperialne wojsko, zmuszając je do odwrotu. Członkowie Przymierza ledwo co uniknęli chlapiącej na wszystkie strony, rozgrzanej magmy, przenosząc się na latające platformy. Na ziemi pozostali już tylko Hulk oraz Caiera, otoczeni ze wszystkich stron lawą. Wtedy Zielona Blizna złapał swoją szaroskórą towarzyszkę i wyskoczył na kilkadziesiąt metrów w górę, unikając poparzenia.

 

Godzina później, i kilka mil dalej. Dysydenci świętują po, jak do tej pory, największym swoim zwycięstwie, kiedy to zwiadowcy przynoszą złe wieści. Zauważono w okolicy zrzut jeszcze trzech bomb wypełnionych Cierniami. Co gorsze, królowa roju właśnie dostała kolejnego ataku i zaczęła przekształcać się w Ciernia, ku rozpaczy robakopodobnych istot. Tym razem nie da się już jej uratować. Metamorfoza jest zbyt szybka i zaawansowana. Hulk doskoczył do niej z maczugą, aby zakończyć jej męki, ale powstrzymał go Miek. Robakopodobny złapał za miotacz ognia i sam skrócił cierpienia swojej królowej. Ta, nim jeszcze odeszła od zmysłów i padła martwa, namaściła Mieka na króla roju i przekazała przyszłość wszystkich robakopodobnych w jego ręce. Hulk ma już dość niewinnych ofiar i chce ruszyć na stolicę, sam. Wtedy, Hiroim namawia go, aby najpierw udać się do siedziby Kapłanów Cienia i spotkać się z ichniejszą starszyznom. Caiera przypomina swojemu szaroskóremu koledze, że zarówno on, jak i ona, są wyrzutkami dla swojego ludu i starszyzna ich nie wysłucha. Hiroim odpowiada jej, że wystarczy, iż uwierzą oni, że Hulk jest wybrańcem ze starożytnych legend, że jest Sakaarsonem, a cały lud szaroskórych wspomoże armię dysydentów.

 

Żeby Kapłanom nie ściągnąć Cierni na głowę, armia dysydentów postanawia się ponownie rozdzielić. Miek ognistą przemową porywa wszystkie robakopodobne istoty i rządny zemsty za śmierć królowej rusza w stronę stolicy by walczyć z Cierniami. Korg idzie razem z nim, gdyż jest zaniepokojony obłędem, jakie widział w oczach Mieka. Tymczasem reszta armii wyrusza w stronę pustyni, gdzie znajduje się siedziba Kapłanów Cienia.

 

Po drodze do starszyzny cieni, naszych bohaterów złapała burza piaskowa i musieli się oni schronić w prowizorycznych namiotach, żeby ją przeczekać. Ten nieoczekiwany postój dysydenci zaczęli wykorzystywać do przypominania starych legend. Jedni w szeptach wyrażali nadzieje, że Hulk jest ich wybawicielem, Sakaarsonem. Drudzy byli pełni obaw, może wręcz przeciwnie, może ktoś tak potężny jak Zielona Blizna jest przepowiadanym niszczycielem świata. Uciszył ich Hiroim i żeby rozluźnić atmosferę opowiedział swoją historię.

 

Hiroim urodził się w świątyni Saka i był wychowany, aby stać się kapłanem. Od najmłodszych lat uczył się starożytnych tekstów na pamięć i ćwiczył sztuki walki. Nieustannie hartował swój umysł i ciało, wierząc, że to może on będzie niegdyś bohaterem z legend, owym Sakaarsonem. Gdy osiągnął odpowiedni wiek, czekał go ostateczny test. Hiroim, jako najlepszy z najlepszych, był pewny swego. Po kilku rytuałach stanął twarzą w twarz ze swoim mistrzem i usłyszał, że niestety nie on jest wybrańcem. Zaskoczony Hiroim w złości uderzył swojego rozmówcę i w ten sposób zasłużył na banicję oraz swój przydomek - "the Shamed" (zhańbiony).

 

Po skończonej opowieści, Hiroim zauważył, że burza ustała. Hulk wyszedł pierwszy z namiotu i spostrzegł trzech Kapłanów Cienia stojących na wydmie oraz kilka pustynnych bestii szarżujących w jego kierunku.

 


"Planet Cho"

Postacie:

* Amadeus Cho

* agent S.H.I.E.L.D. Gabriel Jones

* Mr. Fantastic, Iron Man

 

Cytat numeru:

Mr. Fantastic: "Impressive. What's your trick, son? Mutation? Cybernetic implant?"

Amadeus Cho: "I'm just smart, sucka."

 

Sześć miesięcy temu, w Jackalope, w Nowym Meksyku, Hulk uratował życie Amadeusa Cho oraz jego kojociego szczeniaczka [patrz Amazing Fantasy vol. 2 #15 - Black Bolt]. Do tej pory nie wiadomo, kim byli napastnicy, ani czego chcieli i dlaczego Cho, pół godziny po wygraniu konkursu na Mastermind Excello i zostaniu sklasyfikowanym jako siódma najmądrzejsza osoba na świecie, stracił wszystko, łącznie z domem i rodziną.

 

Teraz. Helikopter S.H.I.E.L.D. Trwa odprawa prowadzona przez agenta Jonesa, a jej głównym tematem są wydarzenia sprzed pół roku oraz Amadeus Cho. Według S.H.I.E.L.D. chłopak ma niezwykłą moc przetwarzania danych, dlatego trzeba go złapać nim zrobi to ktoś inny i zarejestrować zgodnie z obowiązującą od niedawna ustawą o superbohaterach. Wtedy komórka Jonesa zaczyna dzwonić. Agent odbiera i z zaskoczeniem odkrywa, że jego rozmówcą jest Amadeus Cho. Chłopak nie chce zostać odnaleziony i ponieważ agenci S.H.I.E.L.D. są zbyt blisko, uruchamia urządzenie przypięte do swojego paska, które powoduje awarię układów sterujących w helikopterze, na pokładzie którego znajdował się Gabriel Jones. Maszyna zaczyna spadać w dół. Agenci w pośpiechu opuszczali ją wyskakując na spadochronach nim rozbiła się ona o ziemię, a z oddali obserwował ich Cho.

 

Dwa tygodnie później, w Nowym Meksyku. Cho analizował ślady latami pozostawiane przez Hulka na pustyni i w końcu odkrył, ukryte pod ziemią, tajne laboratorium Bannera.

 

Śródmieście Manhattanu, Baxter Building. Mr. Fantastic właśnie pracuje nad klonem Thora, kiedy w jego laboratorium zadzwonił telefon. To specjalna "zielona linia", na którą numer znał tylko Bruce Banner. Reed pełen obaw oraz niedowierzania podnosi słuchawkę i wtedy słyszy głos Amadeusa Cho, informujący go, że dał się złapać. Mr. Fantastic w popłochu zaczyna uruchamiać programy ochronne i namierzające, ale jest już za późno. Cho zdalnie przechwycił dane, o które mu chodziło. Amadeus martwił się długą nieobecnością Hulka, dlatego zaczął sprawdzać, co się z nim stało. Teraz patrzy na dopiero co ściągnięte wideo, jakie nagrali Illuminati i jest wściekły, nie rozumie jak bohaterowie mogli wystrzelić jednego ze swoich w kosmos. Reed odpowiada mu, że Hulk stanowi ogromne zagrożenie i przypomina wszystkie masakry, jakich dopuścił się zielony olbrzym. Wtedy Cho ripostuje, przytaczając równie liczne bohaterskie czyny Hulka. Amadeus zdążył już przetworzyć wszystkie zdobyte dane i odkrył planetę, na którą Illuminati chcieli wysłać zielonego olbrzyma. Była to niezamieszkała, spokojna planeta o nazwie BR-54 w galaktyce Tayo. Illuminati mieli nawet na jej orbicie satelitę do śledzenia poczynań Hulka, ale nikt jeszcze nie zadał sobie trudu, żeby ją uruchomić. Zrobił to dopiero Cho i z trwogą zauważył, że nie ma na tej planecie ani jednego śladu promieniowania gamma. A więc Banner nigdy tam nie dotarł.

 

Trochę później, na balkonie Baxter Building. Mr. Fantastic informuje Iron Mana, że Hulk nie jest na planecie, na którą Illuminati chcieli go wysłać. Mówi też, że namierzył tajną kryjówkę Bannera, z której dzwonił Cho, ale gdy na miejsce dotarli agenci S.H.I.E.L.D, po chłopaku nie było już śladu. Mr. Fantastic oraz Iron Man postanawiają odnaleźć Hulka, nim zrobi to ktoś inny, lub ten, sam wściekły powróci na Ziemię.

 

[Uwaga: W środku znajdują się również przedruki komiksów Incredible Hulk vol. 2 #152-153 oraz origin zielonego olbrzyma - BB]

Autor: Black Bolt

Galeria numeru

Incredible Hulk vol. 3 #100 Incredible Hulk vol. 3 #100 Incredible Hulk vol. 3 #100 Incredible Hulk vol. 3 #100

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.