Avalon » Serie komiksowe » Iron Man vol. 4 » Iron Man vol. 4 #14

Iron Man vol. 4 #14

Iron Man vol. 4 #14

Bez tytułu (Civil War Tie-in)

Postacie
Zapowiedź

Życie Tony'ego zmieniło się w koszmar, ponieważ uwierzył w sens Aktu Rejestracyjnego. Teraz musi się zastanowić nie nad tym w co wierzy, ale przede wszystkim - jakim jest człowiekiem?

Cytat

Tony Stark: "Steve, we need to talk."
Steve Rogers: "Forget it, Stark. We're way past that now."

Streszczenie

Stark Tower. "Jedyne czego potrzebuje to pięć minut sam na sam..." Trwa spotkanie z Mr Fantasticiem, Radioactive Manem, Ms. Marvel, Bishopem i Marią Hill. Na stole rozłożone są plany budynków. Reed wyjaśnia w jaki sposób Capowi udało się złamać zabezpieczenia i uniknąć konfrontacji z nimi. Dodaje, że wszystkie wiadomości głosowe kodowane są przy wykorzystaniu egzemplarza Enigmy. Trwają pracę nad złamaniem szyfru. Wszelkie propozycje zostają przez Tony'ego odrzucone - dają czas Richardsowi na spokojne rozpracowanie kodu i utrzymują ciszę radiową.


Plac Treningowy Superludzi. Quantico, Virginia. "Nieustannie bawiąc się w wizjonera..." Tony spogląda na ćwiczących Batroca, Aranę i Stature.


Komisja ds. działalności superludzi. Jednostka rehabilitacji kryminalistów. Tony w towarzystwie zamaskowanego ochroniarza. "Opętany wizją zwycięstwa..." Razem przechodzą przez pilnowane przez uzbrojonych strażników pancerne drzwi. Staje na metalowej platformie w pustej przestrzeni gigantycznego szybu. Na okręgu dookoła niego, umieszczeni w, oddzielonych od niego szybą celach, tkwią różnej maści przestępcy. "...zrobi wszystko co uzna za niezbędne."


Centrum Neurologiczne w Szpitalu Prezbiterian w Nowym Jorku. Pepper Hogan wyrywa, swoim pytaniem o aktualny wygląd męża, Starka z chwilowego zamyślenia. Przyznaje, że dzisiaj wygląda lepiej. Happy Hogan przykuty do łóżka szpitalnego jest w stanie śpiączki - nie oddycha samodzielnie. Żona twierdzi, że mąż uścisnął wczoraj jej rękę. Doktor był pewien, iż był to mimowolny skurcz mięśni, jednak ona wie - mąż doskonale ją słyszy.


Starkowi udaje się na chwilę odciągnąć kobietę od łóżka męża. Siedzą teraz w stołówce. Zapewnia, że wszystko jest w porządku - wie to dzięki Extremisowi [patrz: run Ellisa i Granova w numerach 1-6 - Spence], który dał mu zdolność kontaktowania się z dowolnymi urządzeniami wykorzystującymi technologie cyfrowe. Może także wydawać im polecenia. Pepper pyta, czy kiedykolwiek Hogan zabrał go do "Klubu pod Kalafiorem".


Była to włoska restauracja, w której spotykali się wszyscy byli bokserzy i zapaśnicy. Ludzie o pseudonimach pokroju "Kobra" i temu podobnych. Jeden z nich siedział tylko. Nie potrafił jeść samodzielnie. Karmił go jego menadżer, który wcześniej jakoś się tym nie przejmował. Obecny stan był skutkiem kilku tysięcy uderzeń - lewych, prawych, prostych, haków. Dlatego właśnie Hap skończył karierę. Zawsze jest się "krok od tytułu". Tylko, że tak samo jest się "krok od bycia Charliem McCoylem".


Wtedy odwrócił się do niej i powiedział, że za nic nie chciałby skończyć jak Charlie McCoyle. Zapada cisza. Tony nie wie co powiedzieć. Kobieta kładzie dłoń, z pierścionkiem zaręczynowym od Hapa, na jego dłoni. Stark odpowiada, że nie - nadal byłoby to zwykłym morderstwem. Pep da mu czas na przemyślenie sprawy - nikt się o tym nie dowie: uznają, że respiratot przestał działać. A dla Hapa byłoby to jak błogosławieństwo. Stark wiedziałby i to wystarcza. Wściekła Pepper rzuca na stół dziesięciodolarowy banknot, który powinien pokryć koszt obiadu. Stukot butów oddala się. Tony zostaje sam w stołówce. Zawsze sam. Nigdy sam. Za ladą uwija się sprzedawca. Iron Man


"Gdzie teraz?" Tony w drodze powrotnej odwiedza sklep modelarski i kupuje modulator niskich częstotliwości. Po powrocie do domu kontaktuje się z Capem. Prosi o krótkie spotkanie w cztery oczy. O połnocy na stadionie Yankeesów.


Póżniej. Godzina 24. Cap wchodzi na płytę boiska. Tony już tam czeka. Chciał widzieć reakcję Steve'a gdy będzie odpowiadał na jego jedno jedyne pytanie - czy miał cokolwiek wspólnego z tym co stało się Hapowi Hoganowi. Głos odbija się echem wśród pustych trybun boiska. Rogers zaprzecza. Stark pyta, co w takim razie z jego kompanami i co z Frankiem Castle. Cap wie, że nikt z jego ludzi nie brał udziału, ponieważ wiedzą co byłby w stanie zrobić, gdyby dowiedział się o takiej niesubordynacji. Nie jest jednak pewien Punishera. Nagle reflektory rozbłyskują, rozświetlając płytę boiska. Tony zasłania oczy ręką. Kilku członków Ruchu Oporu rzuca się na Starka. Ten wzywa zbroję. Silhouette zabiera Capa ze sobą pod ziemię. Power Man unieruchamia Iron Mana chwytem, jednak nie przynosi on większego rezultatu - Luke wbija się w ścianę kilkanaście metrów dalej. Spider-Man uderza pięścią. Tony unika ciosu. Strzał pajęczyną - kolejny unik. Pajęczy zmysł daje znać o sobie informując o czymś za plecami. Odwraca się. Niczego nie ma. Nie zdąży się odwrócić. Stark uderza pięścią. Mocno, rozcinając maskę na twarzy. oszołomiony Spider odskakuje. Następuje chwila oddechu. Iron Man przyznaje, że zaskoczyła go łatwość z jaką Parker unieszkodliwił podarowany kostium. Nie zmienia to jednak faktu, że dane biometryczne pobrane z niego dały mu możliwość przyjrzenia się mechanice działania "Pajęczego zmysłu". Zbadał go dogłębnie co pozwoliło mu nie tylko stworzyć własny odpowiednik, neutralizować zmysł Parkera, ale też przekazywać mu błędne informacje. Tony nagle rozpływa się w powietrzu. Spider-Man nie ma pojęcia co się dzieje. Tony pojawia się za jego plecami i atakuje skumulowaną wiązką energii. Po chwili staje nad nieprzytomnym. Wierzył mu i polegał na nim. Odchodząc zlekceważył go. Najchętniej aresztowałby go razem z całą resztą, lecz sam zaproponował chwilowe zawieszenie broni. Niech powie Rogersowi, że Stark niezależnie od okoliczności i tak pozostaje honorowy.


Później. Tony stoi w kuchni swojego mieszkania. Zawsze sam. Na blacie stołu stoi butelka whisky. Nigdy sam. Szklanka z kostkami lodu, wypełniona alkoholem i chłód wieczornego powietrza na balkonie, to jedyne czego w tej chwili mu potrzeba. Wystarczy odejść i zostawić całą wojnę za sobą. Podnosi szklankę do ust. Nagle czuje uderzenie. Naczynie upada. To Sue Richards. Cały dzień śledziła go, szukając możliwości do porozmawiania i zrozumienia całego tego szaleństwa. Tego jak zachowuje się Reed. Tony chce się bronić jednak kobieta kontynuuje - przy nim zachowuje się strasznie, traktuje go jak idola. Stark broni się. Kobieta uderza go otwartą ręką w twarz, wykrzykując, że zrujnował jej małżeństwo. Tony odpowiada - każdy z ludzi mu podwładnych był świadom tego jaka jest cena za swoje racje. Każdy mógł ucierpieć w tej wojnie. Invisible Woman uśmiecha się złośliwie - każdy prócz Tony'ego, który ma od tego ludzi, takich jak ten sparaliżowany, przykuty do łóżka. Stark nie wytrzymuje i uderza pięścią w szybę. Ściskając w dłoni drugą, zalaną krwią nakazuje, by Sue poszła.


Chwilę później. Tony wylewa whisky do zlewu. Siada na krześle i dłuższą chwilę nie wie co ze sobą zrobić. W końcu zaczyna się modlić: "Ojcze Nasz, któryś jest w Niebie..."


Reed Richards ledwo co skończył czytać dobranockę i układa swoje śpiące dzieci do łóżka. Teraz może sobie pozwolić na smutek.


"...święć się imię Twoje..."


Peter Parker w swoim zwyczajowym stroju siedzi na łóżku. Jest sam. Zastanawia się nad tym co się stało w przeciągu ostatnich kilku miesięcy. Nie wie co powinien robić.


"...przyjdź królestwo Twoje..."


Happy Hogan leży w śpiączce na swoim szpitalnym łóżku, podpięty do respiratora.


"...bądź wola Twoja..."


Maszyna wyłącza się i zaczyna wydawać z siebie pisk. Puls zatrzymuje się. Nikt nie przychodzi. Pisk nie ustaje... Happy Hogan umiera.

Autor: Spence

Galeria numeru

Iron Man vol. 4 #14

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.