Avalon » Serie komiksowe » Wolverine vol. 3 » Wolverine vol. 3 #50

Wolverine vol. 3 #50

Wolverine vol. 3 #50

"Evolution" - Chapter 1: "First blood"

Postacie
Zapowiedź

Czyżby czekało nas ostatnie starcie między Wolverinem a Sabretoothem? Wszystko możliwe, bo po latach nienawiści, obaj dochodzą wreszcie do źródeł swojego konfliktu, które sięgają początków istnienia. Czy to coś zmieni? Dodatkowo, krótka historia z goscinnym udziałem Hulka.

Cytat

Wolverine: "I said. Get. Up."
Sabretooth: "Uh-huh. And I wanna know why. Runt."
Wolverine (po wyrzuceniu Creeda przez okno): "Why? Just to make it easier for me to throw you out the window."

Streszczenie

Zaczęło się to kilka miesięcy temu. Początkowo obraz był bardzo rozmyty i nie był w stanie niczego rozróżnić. Słyszał jedynie dźwięki. Lecz one wystarczyły, by co noc wyrywać go ze snu. Widział jak w kanionie dwunożne istoty przypominające wielkie koty walczą ze sobą. Nie ma pojęcia skąd to się wzięło. Grupa kilku osobników rozrywa na strzępy jednego. Czy to jest prawdziwy obraz? W tym czasie oddalone o kilka metrów dwójka - jeden z jasnym, drugi z czarnym futrem, walczy ze sobą. Podświadomie wie, że stworzenia nazywają się Lupine. Jeżeli ten obraz choć odrobinę jest prawdziwy, to najwyraźniej jest to coś ważnego. Nie ma jednak pojęcia, dlaczego. Ten z czarnym futrem chwyta zaostrzony kamień i wbija go w serce "blondyna". Morderstwo, dobre i złe Lupiny - wszystko to ma pewno jakieś znaczenie. Ale nie ma na to czasu, trzeba się zająć swoimi problemami.


Jeżeli jesteś najlepszy w tym, co robisz, zawsze pojawi się ktoś sądzący, że jest lepszy od ciebie. Wolverine powoli zbliża się do drzwi budynku Instytutu Xaviera. Kiedyś mutantów, czy też, jak twierdził Magneto: "Homo Superior", było wielu. Ich liczba sięgała milionów. Mieli swój własny kraj. Lecz te czasy minęły. Obecnie jest ich mniej niż dwustu. Wysuwa szpon, chwilę grzebie w zamku i po chwili wchodzi do środka. Najlepsi z najlepszych mieszkają tutaj. Rogue czeka już na niego. Logan nie chce, żeby wchodziła mu w drogę - to sprawa między nimi dwoma. Logan nie ma żadnych uwag do Rogue, ani do sposobu, w jaki dowodzi drużyną. Jego problemem jest osobnik, który siedzi w bibliotece, popijając piwo z kufla i oglądający pikantny film - Sabretooth. Wolverine każe mu wstać. Creed chce wiedzieć czemu. Logan odpowiada wyrzucając go przez okno, na podwórze. Po chwili wyskakuje przez okno i dołącza do niego. Sabretooth mieszka tutaj i twierdzi, że jest chroniony. Wolverine wysuwa szpony. Rzucają się na siebie. Logan uderza pięścią w twarz i po chwili wbija szpony w bark rywala. Creed krzyczy, że tym razem doprowadzi sprawę do końca. Odpycha dłońmi wyrzucając Logana w powietrze. Tej nocy Wolverine zginie. Creed otrzymuje cios nogami w brzuch. Logan staje na nogach i kontynuuje natarcie - stara się ciąć szponami w klatkę piersiową. Sabretooth uchyla się, chwyta Logana za tył głowy i uderza nią o drzewo. Podnosi go za szyję w wyciągniętych rękach. Teraz on także jest po stronie X-Men. A skoro mają jego, nie potrzebują już kudłatego pokurcza. Logan stara się rozluźnić uścisk i złapać oddech. Nie udaje mu się to. Płuca zaczynają parzyć. Nie może oddy...


Ośnieżone stoki w Kanadzie. Młody Logan niesie drewno na opał do swojej chatki. Ktoś trafia go śnieżką w głowę. Odwraca się i po chwili uśmiecha na widok osoby, którą widzi. W jego życiu nie ma zbyt wielu okresów, które mógłby nazwać szczęśliwymi, lecz jest to właśnie jeden z takich momentów. Wtedy, gdy był zakochany w Silver Fox. Pyta, czy to jego buty. Kobieta odpowiada, że może tak. Pyta, czy jest naga pod skórzaną kurtką, podszytą futrem. Fox sugeruje, żeby to sprawdził. Upuszcza trzymane w ręku drewno. Wtula się w kobietę i całuje ją namiętnie. Nagle włosy stają mu dęba - wyczuwa jego obecność. Powinien był zareagować i powstrzymać go. Wtedy jednak chciał pokazać Creedowi to, czego on nigdy nie będzie miał. Kilka dni później wracał wieczorem do swojej chatki, ćmiąc cygaro. Sądził, że ten nie zareaguje na obelgę. Otworzył drzwi i stanął jak wryty w progu. Na środku pomieszczenia, w kałuży krwi leżała w samej bieliźnie Silver Fox. Jego Silver Fox. Na ścianie widniał wymazany krwią kobiety napis "Wszystkiego Najlepszego". Poszedł do miasta, niosąc jej ciało na rękach. Odnalazł go prędko. Rzucił się na niego. Lecz Creed wyrzucił go przez okno na podwórze. Po chwili dołączył do niego. Chwycił go za głowę i uderzył nią w drewnianą ścianę budynku. Zabił ją. Nie było co do tego wątpliwości. Wszędzie pełno było jego zapachu. I wtedy stało się to, co zwykle dzieje się gdy mężczyzna, który nigdy nie przegrał starcia, zaczyna myśleć, że jest niepokonany. Creed po chwili rzucił go na ziemię i wypowiedział trzy słowa. "Quid Sum Eris".


Creed pyta, co powiedział. Logan ledwo utrzymując się na nogach, powtarza - chce wiedzieć co miał na myśli mówiąc te trzy słowa. Sabretooth jest zdziwiony, mógł go przecież zapytać już dawno. Mówi, by szedł do diabła. Wolverine już tam był - ma jednak chore przeczucie, że nawet po śmierci będą dzielić pokój w piekle. Tnie jedną ręką. Pyta jak to możliwe... Tnie drugą ręką. ...że nie będąc jego klonem, ojcem, ani rodziną nie mogą przez dłuższy czas nie walczyć ze sobą. Wyskakuje uderzając dwoma kolanami w głowę. Creed odpowiada, że nadal nie rozumie - odzyskał wszystkie swoje wspomnienia, za wyjątkiem jednego, kluczowego. Tego, które wyjaśni tę kwestię. Wbija Loganowi kciuk w klatkę piersiową. "Quod Sum Eris" oznacza po łacinie "Jestem tym, kim będziesz" - niezależnie od tego, gdzie i jak zrobisz nie zatrzyma tego. Wolverine stanie się Creedem. Logan nie ma zamiaru dłużej słuchać tych idiotyzmów. Przystawia rękę do jego szyi. Tkwią tak w klinczu, dopóki Creed nie oznajmia, że jeżeli tylko wysunie swoje szpony, wyrwie mu serce. Wolverine nie widzi w tym problemu. Z metalicznym "Snikt" pazury wysuwają się.


"Puny Little Man"

Scenariusz: Jeph Loeb

Rysunki: Ed McGuinness


Niekorzystnym następstwem odzyskania swoich wspomnień jest to, że wracają wszystkie - i te dobre, i te złe. Rzuca się na kogoś informując, że teraz już mu się nie wymknie. Jest pewien, że opowiadał tę historię kilkanaście razy, za każdym razem w innej wersji. W każdym bądź razie: lata temu został wywieziony na daleką północ Kanady, ubrany w jaskrawy żółty kostium i poinstruowany, by zabić Hulka. Atakuje giganta, lecz zostaje szybko zrzucony. Chcieli zrobić z niego część większego zespołu superbohaterów. Chcieli nazwać to "Alpha Flight" Z gracją ląduje na ziemi. Za cud może zostać uważane to, że nie przyłożył sobie pięści do głowy i nie przebił jej szponami. Kazali mu mówić różne idiotyzmy takie jak: "Jestem Wolverine i jak przystało na rosomaka mam pazury z twardego jak diament adamantium". Rzuca się na Hulka. Zostaje zrzucony. Powstaje. Hulk stoi nad nim trzymając gigantyczny głaz w rękach. Uderza nim tam gdzie przed chwilą stał Logan. Wolverine jednak leży już po drugiej stronie. Zastanawia się jak to było - naprawdę sądził, iż może zabić Hulka, czy po prostu nie bał się spróbować. Hulk podnosi go z ziemi i chwyta w dwie ręce.


Gdzieś w innym uniwersum Logan zostaje rozerwany przez Hulka. [patrz: Ultimate Wolverine vs Hulk #1]


Wolverine budzi się. Nie wie, czy był to sen, czy to jego pamięć. Tylko co to był za strój? Wstaje i zaczyna brodzić przez śnieg, gdzieś na północy Kanady. Dochodzi do wniosku, że nienawidzi tego kraju.

Autor: Spence

Galeria numeru

Wolverine vol. 3 #50 Wolverine vol. 3 #50

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2021 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.