Avalon » Serie komiksowe » Black Panther vol. 4 » Black Panther vol. 4 #25

Black Panther vol. 4 #25

Black Panther vol. 4 #25

"War Crimes" - part 3: "Thunder and Lightning"

Postacie
Zapowiedź

Sorry... CLASSIFIED INFORMATION!

Cytat


She-Hulk (po zniszczeniu wakandyjskiej ambasady przez Thora): "Man, that's a nasty lawsuit."
Iron Man: "Could that be considered an act of war?"
Black Panther: "That could be considered an act of war."

Streszczenie

Sekretna baza stronnictwa antyrejestracyjnego. Black Panther poleca świecącej złotym światłem Monice Rambeau, by cały czas słuchała jego głosu, nawet w formie świetlnej. Kobieta zmienia się w wiązkę światła i kurczy się do rozmiarów, które pozwalają jej wejść do wnętrza Kimoyo Card. Monica stwierdza, że nigdy wcześniej nie widziała obwodów takich, jak znajdujące się w urządzeniu, na co Panther odpowiada, że wakandyjska technologia rozwijała się oddzielnie od zachodniej i kieruje ją do jednego z elementów, wymagających poprawek. Przekazuje jej instrukcje, co do modyfikacji, jakie ma w nim wprowadzić, by mogli dostać się do 42. Gdy Monica pyta, kiedy dołączy do nich jego żona, ten odpowiada, że wkrótce i że każdy ma swoje zadania do wykonania.


Baxter Building. Przy stole Reed Richards i Ororo rozmawiają o rejestracji. Mężczyzna zauważa, że T'Challa nigdy jasno nie stwierdził, że rejestracja jest zła, ale Storm odpiera, że nie byłoby stosowne dla głowy innego państwa komentowanie wewnętrznej polityki Stanów Zjednoczonych. Reed stwierdza, że to wygodna wymówka i kontynuuje zauważając, że w Wakandzie istnieje system darmowej opieki zdrowotnej dla każdego obywatela. Mówi, że to wspaniała służba publiczna, ale jednocześnie potężne narzędzie do monitorowania ewentualnych osób z ponadnaturalnymi zdolnościami. Na wyrzuty oburzonej tą insynuacją Ororo odpowiada, że nie jest to zła rzecz - wręcz przeciwnie - zbyt wiele dzieci musi uczyć się radzić sobie ze swoimi mocami bez odpowiedniego nadzoru. Dodaje, że o to przecież właśnie chodziło w wizji Xaviera. Ororo odpiera, że nie chodziło jednak o budowanie armii superistot, kierowanej przez rząd, który się ich boi. Reed stwierdza, że dlatego właśnie robi to, co robi - sam jest superbohaterem i rozumie sytuację. Storm odpiera, że nie pomogło to za bardzo Billowi Fosterowi, na co Fantastic odpowiada, że jego śmierć była wielką stratą i prawdziwą tragedią, ale nie powinni pozwolić, by jeden błąd odwiódł ich od dobrej drogi. Ororo twierdzi, ze błąd powinien zmuszać do zastanowienia się, czy "dobra" droga rzeczywiście jest dobra. Reed odrzeka, że zastanawia się nad tym cały czas i dlatego właśnie próbuje odwoływać się do podobnych sytuacji. Jako przykład podaje samą Wakandę - zna tylko kilku Wakandyjczyków obdarzonych supermocami: Vibraxasa, Man-Ape'a i Killmongera, ale być może istnieją inni, o których nic nie wiadomo. Być może byli oni potencjalnym zagrożeniem dla społeczeństwa, ale zostali sprowadzeni na właściwą drogę. Być może istnieje tajna armia wakandyjskich mutantów. Reed dochodzi wreszcie do wniosku, że informacja to siła, która może być wykorzystana w dobrych lub złych celach. Stwierdza, że choć T'Challa dobitnie pokazał, że nie zgadza się z ich metodami, to nie oznacza to, że jest przeciwny idei samej w sobie. W tym momencie Ororo wstaje od stołu mówiąc, że Reed rzeczywiście musi być geniuszem, gdyż jego poziom racjonalizacji przewyższa jej wyobraźnię. Wychodzi dodając, że jej mąż jej potrzebuje.


Więzienie na Ryker's Island. Black Panther obezwładnia strażników pilnujących wejścia do Strefy Negatywnej i informuje Kapitana Amerykę, że mogą ruszać. Captain każe Invisible Woman przygotować się do uczynienia ich wszystkich niewidzialnymi i daje Secret Avengers sygnał do marszu na 42.


Ambasada Wakandy w Nowym Jorku. Włącza się automatyczny komunikat Black Panthera, nakazujący wszystkim pracownikom natychmiastową ewakuację. Ci natychmiast pakują lub niszczą odpowiednie dokumenty i udają się do oczekującego na dachu budynku samolotu. Ze szczytu innego wieżowca sytuację obserwują pilnujący ambasady Capekillers, ale ich wzrok przykuwa nagle jasny rozbłysk w innym miejscu. To Cloak teleportował bohaterów z 42 z powrotem do Nowego Jorku, wiele metrów ponad ziemią. Storm unosi Black Panthera i oboje zauważają trwającą ewakuację ambasady. T'Challa prosi Ororo, by upewniła się, że zdołają bezpiecznie odlecieć, a sam zeskakuje na ziemię i dołącza się do walki, pomagając Monice Rambeau i Luke'owi Cage'owi pokonać Bishopa i Doca Samsona. W powietrzu wyrównaną walkę prowadzą Falcon i Nighthawk do momentu, gdy Storm wytrąca tego drugiego z równowagi podmuchem wiatru. W tej chwili ostatni pracownik ambasady wsiada w pośpiechu do samolotu, ale oto pojawia się uzbrojony helikopter S.H.I.E.L.D., z którego dobiega komunikat, że całe niebo nad Manhattanem jest zamknięte. Ororo ma dylemat - pomóc swemu mężowi i sojusznikom, czy Wakandyjczykom, zagrożonym atakiem ze strony S.H.I.E.L.D. Stwierdza jednak, że tak naprawdę nie ma wyboru - pracownicy ambasady są bezbronni i to ich musi bronić.


W dole walka goreje na dobre - pojawia się Thor. Zanim jednak Black Panther może wydać Monice Rambeau polecenia jak go pokonać, ta zostaje obezwładniona przez Iron Mana. Thor mówi rebeliantom, że jeśli uważają, że tym razem będzie bardziej litościwy, niż podczas ostatniej walki, to się grubo mylą - jest asgardyjskim bogiem ponad wszelkimi prawami. She-Hulk przyznaje, że przemowa Thora nawet ją zaniepokoiła, ale Mr Fantastic zapewnia ją, że klon próbuje jedynie nastraszyć ich przeciwników. A przynajmniej tak sądzi. W tej chwili niebo zasnuwa się chmurami, a spośród pajęczyny błyskawic spływa z niego Storm, wyzywając Thora na pojedynek, by ustalić które z nich jest bliższe boskości.


Na dachu ambasady piloci S.H.I.E.L.D. nadal nie pozwalają Wakandyjczykom odlecieć, ale okazuje się, że ci drudzy nie są tacy bezbronni. Wraz z uruchomieniem systemu obronnego budynku z dachu wysuwają się liczne działa przeciwpowietrzne. Piloci truchleją w swym helikopterze, obserwowani z cwaniackim uśmiechem przez W'Kabiego, po czym wakandyjscy dyplomaci wreszcie odlatują. Okazuje się, że robią to w samą porę, gdyż Thor, rzucając Mjolnirem w Storm, trafia w budynek ambasady, przebijając go na wylot. Storm stwierdza nonszalancko, że będzie musiał zapłacić za szkody, co rozwściecza nordyckiego boga, który w odpowiedzi niszczy doszczętnie cały budynek piorunem ze swego młota. She-Hulk stwierdza, że szykuje się przykry pozew, ale Iron Man dostrzega coś więcej - atak na ambasadę obcego państwa może być uznany za wypowiedzenie wojny, a Black Panther z niepokojącym spokojem przyznaje mu rację.


Walka pomiędzy Thorem a Storm trwa. Mutantka wykorzystuje wytworzone przez siebie tornado, by rozpędzić kilka samochodów i rzucić nimi w przeciwnika, ale ten z pomocą swego młota łatwo daje sobie z nimi radę. W końcu wystrzeliwuje w niego cysterna, która, po uderzeniu w nią piorunem, wybucha ogniem, ogarniając boga płomieniami. Nie robi to jednak na Thorze większego wrażenia, a jedynie rozjusza go jeszcze bardziej. Storm uderza więc bezpośrednio w niego piorunem, na co Asgardczyk krzyczy, że to on jest bogiem błyskawic. Ororo odpiera, że wcale nie uważa, że może on w najmniejszym choćby stopniu kontrolować pogodę i stwierdza, że jest tylko zabawką z bronią laserową, prowokując go do uderzenia z całej siły. Thor korzysta z okazji i promieniem z Mjolnira wystrzeliwuje w kobietę, przed którą pojawia się jednak nagle ochronne pole siłowe. Okazuje się, że to zasługa Invisible Woman, która widzi w Thorze potwora, pochodzącego od jej męża i czuje się zobowiązana, by go usunąć. Ten w odpowiedzi uderza w sąsiedni budynek, który zawala się wprost na Sue. Kobiecie udaje się ochronić przed odłamkami, ale jest unieruchomiona, dopóki nie wygrzebie się spod góry gruzu. Storm, widząc przewagę przeciwnika, odlatuje, ale Asgardczyk jest tuż za nią. Kobieta zamyka oczy, przekonując się o tym, że tak naprawdę nie walczy z prawdziwym Thorem i koncentrując na polu elektromagnetycznym, będącym źródłem jej mocy. Nagle oczy boga stają się całe białe, a on sam spada z wysokości i z impetem uderza w ziemię. Storm pomaga Sue Richards stanąć na nogi i tłumaczy, że wytworzyła wyładowanie elektromagnetyczne w mózgu przeciwnika. Okazuje się jednak, że nawet to nie jest w stanie powstrzymać nordyckiego bóstwa - Thor podnosi się z gruzu i jest gotów do dalszej walki, ale oto pojawia się Hercules, który postanawia przejąć starcie. Invisible Woman i Storm przez chwilę obserwują brutalną potyczkę dwóch istot obdarzonych boską siłą, a gdy szala zwycięstwa przechyla się na stronę Herculesa, Sue stwierdza, że idzie poszukać Reeda. Ororo także mówi, że powinna znaleźć swego męża, ale nie może oderwać wzroku od walki, reagując bardzo entuzjastycznie na końcową wygraną greckiego półboga.


Jakiś czas później, pobojowisko przeczesują strażacy i ekipy ratunkowe, a Storm przygląda się akcji rozmyślając nad tym, czy zakończenie walki pomiędzy przyjaciółmi było warte tak wielkich zniszczeń. Nagle pojawia się za nią Black Panther stwierdzając, że mają problem. Storm sądzi, że ma on na myśli naprawę szkód, ale ten wyjaśnia jej, że chodzi o dużo poważniejszy problem. Tłumaczy jej, że Captain America się poddał i teraz zostali całkiem sami.

Autor: TheNewlyAwoken

Galeria numeru

Black Panther vol. 4 #25 Black Panther vol. 4 #25

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.