Avalon » Serie komiksowe » Squadron Supreme: Hyperion Vs. Nighthawk » Squadron Supreme: Hyperion Vs. Nighthawk #3

Squadron Supreme: Hyperion Vs. Nighthawk #3

Postacie
  • * Hyperion , Nighthawk
  • * super-Afrykanie
    * Dżandżawidzi
    * pracownicy Czerwonego Krzyża
    * Thayer
    * prezydent Omar Al-Hamas
Zapowiedź

Hyperion musi szybko znaleĽć odpowiedĽ na pytanie: skąd wzięły się nowoodkryte moce Nighthawka. Co ważniejsze, musi odkryć plany swego przeciwnika, a to wszystko w malowniczym afrykańskim Darfurze.

Cytat

Hyperion (myśląc): "If [Nighthawk] has got powers now, where did he get them?"
Nighthawk: "I'm not telling you how I did it. No, I'm not telepathic. God, you're predictable."

Streszczenie

egion Darfur w Sudanie, dzisiaj. Hyperion budzi się w kryjówce Nighthawka. Kyle wie, że Mark zastanawia się, czy może go zabić zanim Richmond znów go pokona i mówi mu, żeby nie próbował. Hyperion próbuje wymyśleć, skąd Nighthawk ma moce. Ten mówi do niego, że mu nie powie. I uprzedzając następne pytanie dodaje, że nie czyta jego myśli – Mark jest po prostu przewidywalny. Kyle mówi, że pozwolił spać Miltonowi tylko godzinę, bo mają rzeczy do zrobienia. Richmond prowadzi w Darfurze wojnę, a Mark jest najpotężniejszą bronią na świecie. Ten mówi, że nie da sobą manipulować i atakuje Nighthawka, który bez problemu powala go na ziemię.

 

Gdzieś indziej. Pięciu super-Afrykanów obserwuje bijatykę między dwoma Amerykanami. Uznają, że Squadron wrócił do Afryki, chociaż wyraźnie im tego zabronili, kiedy się z nimi widzieli w Ugandzie.

 

Nighthawk mówi Hyperionowi, żeby przestał się już mu sprzeciwiać bo to nic nie da. On naprawi ten kraj, a Hyperion mu pomoże. Po to go tu podstępem sprowadził i jeżeli Mark się nie zgodzi, to Kyle go zabije. Nighthawk każe zastanowić się Hyperionowi, czy to, czego on chce od niego rzeczywiście się różni od tego, co z reguły robi dla rządu.

 

Wioska nie-arabskich mieszkańców Sudanu, godzinę później. Oddział Dżandżawidów przybywa do osady. Jeden z nich biegnie za dziewczynką do jej domu, ale tam spotyka Hyperiona, który spala go swoimi promieniami wzrokowymi. Mark orientuje się, że Arab chciał zgwałcić dziecko, ale nie dziwi go to. Takie zachowanie ma miejsce podczas każdej wojny prowadzonej przez ludzi i nie robi to na nim wrażenia. Nighthawk mówi do niego, że musi go to poruszać, ponieważ jest człowiekiem. Nagle Kyle przypomina sobie, że jednak tak nie jest, pyta się więc Hyperiona, co właściwie czuje, widząc te wszystkie okrucieństwa. Mark w myślach upiera się, że nie obchodzi go to wszystko i obiecuje sobie, że dowie się, skąd Nighthawk ma moc i potem się mu zrewanżuje za wszystko. Richmond mówi, że ma Hyperionowi coś jeszcze do pokazania.

 

Granica Sudanu i Czadu, godzinę później. Ciężarówki organizacji pozarządowej, która chce pomoc ludności, nie są wpuszczane do Sudanu. Nighthawk każe Hyperionowi pomóc im dostać się do kraju. Strażnicy opierają się, że konwojenci mają nieważne papiery i nikt w Sudanie nie potrzebuje ich pomocy. Nagle Hyperion zaczyna przewracać samochody żołnierzy. Mark przyznaje Kyle’owi rację – to, co robi teraz, rzeczywiście niewiele się różni od jego zwykłych zajęć. Żołnierze otwierają ogień i jeden z samochodów wybucha. Hyperion jest zirytowany i rzuca jednego z przeciwników daleko w pustynię. Nikt więcej się nie sprzeciwia wpuszczeniu konwojentów, więc Mark pyta się dowódcy oddziału kto daje mu rozkazy i gdzie może tą osobę znaleźć.

 

Chartum, pół godziny później. Hyperion wchodzi do pałacu prezydenta Sudanu, Omara Al-Hamasa. Strażnicy próbują go zatrzymać, ale oczywiście bez powodzenia. Prezydent mówi Markowi, że łamie międzynarodowe prawo będąc tu, na co ten odpowiada, że nie bardziej niż on. Hyperion mówi, że nie został tu przysłany przez swój rząd, więc nie obchodzi go jego stanowisko i chce, żeby Dżandżawidzi zostali odwołani przez prezydenta. Ten odpowiada, że to nie on ich kontroluje. Hyperion nie wierzy i mówi, że nie będzie powtarzał. Kiedy Al-Hamas pyta się, czy w przeciwnym razie go zabije, Hyperion łapie go za gardło i rzuca na biurko, mówiąc, że to też jest jakieś wyjście. Prezydent twierdzi, że państwo to coś więcej niż jeden człowiek i jego śmierć niczego nie zmieni. Mark chce sprawdzić, czy tak jest w istocie, ale przerywa mu Thayer. Agent mówi Hyperionowi, że prezydent i jego współpracownicy dostarczają Stanom informacji o terrorystach. W zamian rząd USA nie interweniuje siłami zbrojnymi  w Sudanie lecz ogranicza się do dyplomacji. Mark upewnia się, że Al-Hamas nie jest jedynym informatorem Stanów, po czym skręca mu kark. Na pytanie Thayera, dlaczego to zrobił odpowiada, że miał ochotę i każe zakończył swoje sprawy, albo Mark zrobi to za niego, a to mu się nie spodoba.

 

Na zewnątrz Hyperion przyznaje Nighthawkowi rację, że sytuacja w Sudanie jest całkowicie pogmatwana. Kyle mówi, że właśnie się pogorszyła i pokazuje palcem w górę. Trzej super-Afrykanie przypominają o swoim ostrzeżeniu: Squadron nie wstępu do Afryki.

Autor: Ozz

Galeria numeru

Squadron Supreme: Hyperion Vs. Nighthawk #3

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2021 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.