Avalon » Serie komiksowe » Captain America vol. 5 » Captain America vol. 5 #26

Captain America vol. 5 #26

Captain America vol. 5 #26

"The Death Of The Dream" - part 2 (Initiative)

Postacie
Zapowiedź

CLASSIFIED INFORMATION!

Cytat

Sam Wilson: "You took out the entire bar ? Tell me they're Hydra or A.I.M. or something, please..."
Bucky Barnes: "No... just morons."

Streszczenie

"Sharon i Contessa"
...przemierzają ulice miasta, w poszukiwaniu miejsca, w którym pierwsza umówiła się na spotkanie. Agentka 13 jest strasznie rozbita. Wini się za to, że nie zna drogi, a przecież powinna wiedzieć gdzie iść - tutaj w dzielnicy, w której dorastał jej ukochany. Val prosi, by opowiedziała jej o spotkaniu z nowym szefem S.H.I.E.L.D. Sharon potwierdza obiegową opinię, że nie wyszło najlepiej. Po jej policzku spływa łza.

Pięć dni wcześniej. Podziemia budynku S.H.I.E.L.D. Agentka Carter informuje dyrektora Starka, że jeżeli jej nie wpuści, to może się to skończyć źle dla nich obojga. Tony stara się ją odwieść od wejścia, Pada zarzut o wykradzenie zwłok ze szpitala, na który odpowiada - ciało jedynego na świecie super-żołnierza nie mogło zostać w cywilnej kostnicy. Sharon prosi, by przez wgląd na pamięć o zmarłym pozwolił jej wejść. Tony ulega.

Steve Rogers okryty do pasa białą płachtą materiału leży na metalowym stole w centrum pomieszczenia. Kiedyś mocne i muskularne ciało teraz przypomina szkielet z naciągniętą skórą - zupełnie jak ludzie z obozów koncentracyjnych, których kiedyś przecież wyzwalał. Na prawym ramieniu i na brzuchu widnieją sczerniałe rany po postrzałach otoczone krwawymi wieńcami.

Sharon nie może uwierzyć w to, co widzi. Stark wraz z innymi sądzą, że jest to wpływ serum na super-żołnierza, które po śmierci odwróciło efekt swego działania. Sharon pyta na głos, co zrobiła. Szybko jednak poprawia się - co zrobił Tony. Dyrektor tłumaczy, że chciał tylko dokończyć to, co uważał za słuszne. Poza tym widok dawnego przyjaciela w takim stanie także bardzo go rani. W pomieszczeniu rozbrzmiewa trzask - uderzenie otwartej dłoni Sharon w twarz Tony'ego. Niech nawet nie waży się tak mówić.

Później zrezygnowała. Nie obchodzi jej, co o tym pomyśli Nick Fury. Nie wie, co będzie robiła bez pracy w agencji. Ale czy cokolwiek ma teraz w ogóle sens, w gdy odeszła żywa legenda? Są na miejscu.

"Przebudzenie"
Sam Wilson siedzi przy ladzie w zatłoczonym barze, sącząc piwo z kufla. Jak zwykle, dzięki swojemu kostiumowi jest pierwszy na miejscu. Dochodzi do wniosku, że dzisiaj jednak lepiej byłoby wybrać inny środek lokomocji. Do lokalu wchodzi Sharon. Witają się. On przeprasza za to, że nie mogli porozmawiać po zakończeniu uroczystości. Ona gratuluje pięknej przemowy. [patrz - "Fallen Son #5 - Iron Man" - Spence] Sam dziwi się, że zdecydowała się opuścić szeregi S.H.I.E.L.D. Steve na pewno, by tego nie chciał. Sharon odpowiada, że nie mogła znieść otrzymywania rozkazów od Starka i nie może sobie wybaczyć, że nic nie zrobiła. Przecież tam była. Tuż obok niego. Wilson wie, że nic nie mogła zrobić. Kobieta chce się do czegoś przyznać... Przerywa jej dawno niewidziany Rick Jones. Sam mówi, że jeszcze skontaktuje się z Sharon, po czym wychodzi. Rick stara się ją pocieszyć... Carter przeprasza na chwilę. Trzymając się za głowę wchodzi do toalety. Opiera się o umywalkę. Spogląda w lustro. "Doktor Faustus mówi, pamiętaj." - odzywa się głos w jej głowie. Po jej twarzy spływają łzy. Spogląda na swoje dłonie. Dłonie, którymi zamordowała Steve'a Rogersa.

Wilson przelatuje nad miastem. Głupio mu trochę, że zostawił Sharon sam na sam z myślami, ale nie mógł znieść obecności niektórych ludzi. Mija właśnie park, ze zgromadzeniem setek świec. Przyniesionych przez ludzi. We wszystkich stanach, we wszystkich większych miastach ludzie gromadzą się, by wyrazić swój żal po śmierci Kapitana Ameryki. Jest pewien, że Cap byłby z nich dumny.

"Po drugiej stronie"
Red Skull planuje dalsze posunięcia. Nakazuje córce, by zaraz po tym jak wybierze ludzi do wykonania zadania przystąpiła do swojej części. Jeszcze będzie czas na spijanie śmietanki. Skull wychodzi. Na korytarzu spotyka Doctora Faustusa. Otrzymuje pytanie, czy będzie na spotkaniu w jego gabinecie dziś wieczorem. Rozpoczyna się drobna sprzeczka, z której płyną jednoznaczne wnioski - gdy sytuacja wyglądałaby inaczej, nie współpracowaliby ze sobą. Przerywa im Arnim Zola, zapraszając do laboratorium. Udało mu się rozgryźć działanie urządzenia stworzonego przez Victora von Dooma. Sądzi, że już niedługo będzie w stanie przemodelować efekty jej działania, tak by posiąść władzę nad samym czasem. Tak jak chcą... chce tego Red Skull.

"Sekretne przebudzenie"
Siedziba Avengers. Luke Cage wraz z innymi wysłuchują relacji Falcona z pogrzebu. Sam czuł potrzebę wypowiedzenia ma głos myśli kotłujących się w głowie - nie chciał zostawiać Capa samego z tyloma wrogimi mu ludźmi. Temat szybko schodzi na Tony'ego Starka. Iron Fist przyznaje, że prawie zrobiło mu się go żal. Sam nie jest, co do niego przekonany, ale wie że to nie on zabił Steve'a. Luke mówi coś innego - to właśnie Stark wystawił Rogersa na strzały. Peter Parker oglądał nagranie kilkaset razy i widział, że pierwszy strzał Steve przyjął na siebie, ratując życie strażnikowi idącemu przed nim. Zrobił to pomimo, że ledwo stał na nogach. Był bohaterem do końca. Jessica Jones przerywa - wino nie wypije się przecież samo. Sam wznosi toast za Steve'a Rogersa - najlepszego z nich wszystkich. Przez stukanie kieliszków przebija się sygnał pagera. Wilson przeprasza, lecz musi iść.

"Jak to się zaczęło"
Bucky Barnes, trzymając w ręku pustą szklankę siedzi na krześle w barze i stara się oglądać transmisję z pogrzebu swojego przyjaciela. Nie chce, żeby miał miejsce jakikolwiek incydent, choć spokojnie mógł zakładać, że ta noc nie skończy się dobrze. Barman odrywa się od mycia lady i patrząc na ekran oznajmia, iż to wielka tragedia. Osobnik siedzący na prawo od Bucky'ego uważa to za wielką mistyfikację i tak naprawdę Cap żyje. Łysy mężczyzna z kotwicą na ramieniu grający w bilard głośno informuje, że jedyną tragedią, jaką on potrafi dostrzec jest miejsce pochówku - Arlington. Cmentarz dla bohaterów. Nie dla zdrajców. Szklanka w dłoni Bucky'ego pęka z trzaskiem. Barnes podchodzi do osobnika i nakazuje mu powtórzyć. Osobnik powtarza. Bucky wie, co na jego miejscu zrobiłby Steve - wdałby się w dyskusję, na temat tego że większość nie musi mieć racji. Dodałby, że kiedyś większość ludzi nie uważała niewolnictwa za coś negatywnego. Ale on Stevem nie jest. Na twarzy łysola ląduje kopniak z wyskoku. Kolejni mężczyźni dołączają do starcia. Lecz, gdy słyszy barmana wzywającego policję i trzask łamanych kości i wybijanych zębów nie może odrzucić od siebie myśli, że Steve byłby w tej chwili zawstydzony. Łza spływa mu po policzku. Do baru wchodzi Sam Wilson. Mówi, żeby Bucky się pospieszył, gdyż policja zaraz tu będzie. Na ekranie włączonego telewizora pojawia się Tony Stark i jego próba przemówienia na pogrzebie Steve'a. To już trzecia powtórka dzisiaj. Dyrektor Stark mówi. Przerywa. Oznajmia, że to nie tak powinno być, zaczyna płakać, po czym odchodzi. I nagle Bucky już wie co ma zrobić. Zabije Tony'ego Starka.

Autor: Spence

Galeria numeru

Captain America vol. 5 #26 Captain America vol. 5 #26

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.