Avalon » Serie komiksowe » X-Factor vol. 3 » X-Factor vol. 3 #18

X-Factor vol. 3 #18

X-Factor vol. 3 #18

"X-Cell" - part 1

Postacie
Zapowiedź

W obliczu oblężenia Mutant Town, X-Factor musi zdecydować, czy jest to odpowiednia pora na wyjawienie światu prawdy o M-Day.

Cytat

Monet: "Any clue what it could be?"
Siryn: "I work for a detective agency. How should I know about clues?"

Streszczenie

Kiedy żołnierze patrolują ulice Mutant Town, większość X-Factor siedzi pod strażą, a Madrox zastanawia się nad przyjęciem oferty Val Cooper, Quicksilver ucina sobie pogawędkę z Elijah Crossem. Ten opowiada mu o swoich utraconych zdolnościach zwiększania własnej masy, a potem wykłada swoją teorię na temat, jak rząd uknuł spisek, aby pozbawić mutantów ich zdolności, co miało być wstępem do wprowadzenia Aktu Rejestracyjnego, a może nawet czegoś gorszego. Dlatego powstała X-Cell i dlatego zgłosił się do Pietra, aby pomógł jemu i jego kompanom odzyskać moce. Pietro oświadcza, że może to zrobić, jeśli udowodnią, że są tego warci i już mają zawrzeć umowę, kiedy ktoś chwyta go za rękę. Tym kimś jest Callisto, która właśnie weszła do pokoju i ma do wyrównania rachunki z Quicksilverem [po wydarzeniach z miniserii Son of M - Gil]. Zanim jednak zdąży zrobić mu jakąkolwiek krzywdę, atakuje ją drugi Pietro, z innego momentu w czasie. Kiedy już jest wolny wyjaśnia, ze to co się stało, było wyłącznie jej winą, bo okazała się niegodna, ale ponieważ wtedy jeszcze uczył się wykorzystywać nowe możliwości, gotów jest dać jej jeszcze jedną szansę. Nie chce jednak zrobić tego osobiście, bo wydaje mu się, że będzie bezpieczniej i efektywniej, jeśli znajdzie sobie pośrednika, który będzie przenosił jego moc na innych i katalizował jej działanie. Ma już nawet kogoś na oku.


Rictor jest właśnie przesłuchiwany w sprawie przeszkodzenia w aresztowaniu Crossa. Mówi, że nie zna faceta i widział go pierwszy raz w życiu, ale ponieważ oficer naciska, zaczyna opowiadać o innym gościu, który nazywa się Robert, ma kwadratową głowę, żółtą skórę i mieszka w ananasie na dnie morza. Oficer skwapliwie zapisuje wszystko i snuje domysły, ale przeszkadza mu wejście Val Cooper, która oświadcza, że Ric jest wolny, a Madrox i Rahne już na niego czekają. Oficer twierdzi jednak, że on coś wie i czyta, co zanotował, ale Val nazywa go idiotą i mówi, że to postać z kreskówki [SpongeBob SquarePants, jeśli chcecie go poznać - Gil].


Tymczasem, Siryn i Monet, wraz z Nicole zbliżają się do kwatery głównej. Z daleka zauważają, że dzielnica jest otoczona przez wojsko i zaczynają podejrzewać, że ich nie do końca legalna akcja, połączona z jakby-porwaniem, może być przyczyną. Jednak kiedy lądują na dachu zauważają, że żołnierze powoli się wycofują, więc z ulgą stwierdzają, że nie o nie chodzi i postanawiają zapytać kogoś, kto na pewno będzie wiedział.


Layla nie odrywa się od gry w lotki i konsekwentnie udaje, że nic nie wie o tym, co się dzieje. Madrox próbuje ją przekonać, że to ważne, bo w grze udział bierze rząd i terroryści, ale ona twierdzi, ze przesadza, a sprawa i tak rozwiąże się sama, bez ich pomocy. W tym momencie, wchodzą Terry i Monet z towarzyszką. Sama jej obecność jest dla Layli tak wielkim zaskoczeniem, że aż nie trafia w tarczę, a już zupełnie nie może się pozbierać, kiedy słyszy, ze Nicole będzie jej współlokatorką. Ric prawie pokłada się ze śmiechu, obserwując jej reakcję, ale Jamie przywołuje wszystkich do porządku. Rahne raz jeszcze wyjaśnia przybyłym, na czym polega problem, a wtedy Monet wybucha i krzyczy, że nie mogą ścigać grupy ex-mutantów tylko za to, że nie znają prawdy, a raczej powinni im pomóc. Nicole pyta, co ma na myśli, ale M woli nic więcej nie mówić. Madrox przekonuje, że nie powinni zostawiać sprawy rządowi, bo może się to skończyć niepotrzebnym rozlewem krwi, a wtedy Layla stwierdza, że dokładnie tego się spodziewała i rozdaje im karteczki z adresami, pod które mają się udać. Sama zostaje z nową koleżanką i zastanawia się, co z tym fantem zrobić.


Madrox i Rictor wpadają do sklepu pod wskazanym adresem, gotowi do bójki, ale wita ich tylko sprzedawca, który zgaduje, że przyszli odebrać zamówienie złożone telefonicznie przez Laylę. Rictor się wścieka, kiedy widzi tacę kanapek, ale Jamie przyjmuje to spokojnie, a nawet z pewną radością, bo zgłodniał.


Terry i Monet stoją na ulicy i czekają. Nic się nie dzieje, tylko jakiś zboczeniec próbuje namówić je na numerek, więc M zrzuca latarnię na jego samochód i stwierdza, że zabije Laylę, jak tylko ją zobaczy.


Guido i Rahne mają inny problem. Zostali skierowani do włazu do kanału, ale otwór jest za mały, żeby on mógł się tam wcisnąć, a smród za duży, żeby jej wyostrzone zmysły mogły to wytrzymać. Zostawiają więc uchyloną klapę i postanawiają spróbować innego sposobu, a konkretnie to Rahne chce powęszyć w alejce, gdzie została aresztowana.


Jamie i Ric wracają z kanapkami do biura. Drugi ciągle jest wściekły, ale pierwszy jest przekonany, że Layla miała w tym jakiś cel. Nagle, zaczepia ich jakiś lump, wytaczający się z alei, który twierdzi, że jest głodny i domaga się kanapki. Ric wdaje się z nim w pyskówkę, a w końcu tamten rzuca się na tacę z kanapkami i przy okazji rzuca Madroxem o ścianę, powielając go. Przy okazji gubi kapelusz i okazuje się, że to Fred Dukes, niegdyś znany jako Blob. Rictor rzuca się na niego z pięściami i próbuje wyciągnąć coś na temat X-Cell, ale ten mamrocze, że nic o tym nie wie i zaczyna płakać. Jednak, kiedy Ric odwraca się, kopie go w brzuch. Madrox rusza na pomoc, ale z dachu skacze mu na plecy Fatale. Zderzenie tworzy duplikat, który wygłasza mądrości zen i z łatwością odpiera jej ataki, a nawet łamie rękę. Fatale odpowiada ciosem zatrutego ostrza i wycofuje się, wykorzystując fakt, ze Jamie zajmuje się rannym duplikatem. Na końcu alei pojawia się Blob w skradzionym samochodzie, więc dołącza do niego i odjeżdżają. Uciekając, przejeżdżają jednak obok Siryn i M, które natychmiast ruszają w pościg. Fatale zaczyna strzelać do nich z karabinka, a Blob próbuje manewrować, jednak wpada w uchylony właz do kanału i samochód przewraca się. Terry zbliża się do Fatale, leżącej na ulicy, ale tuż przed jej stopami wbija się nóż. To chłodne powitanie ze strony Marrow.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

X-Factor vol. 3 #18 X-Factor vol. 3 #18

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.