Avalon » Serie komiksowe » Friendly Neighborhood Spider-Man Annual » Friendly Neighborhood Spider-Man Annual #1

Friendly Neighborhood Spider-Man Annual #1

Postacie
Zapowiedź

Wraz z dreszczykiem emocji wywołanym przez letni szlagier, wciąż świeżym w Waszych umysłach, Marvel przedstawia historię początków jednego z największych przeciwników Spider-Mana w SANDMAN: YEAR ONE. Plus wyjątkowa back-up story autorstwa Colleen Duran.

Cytat

Pani Baker: "Well... That's pretty much the way of the world, honey. Nothing lasts. Not art. Not relationships. Nothing. Everything goes away, sooner or later."

Streszczenie

"Pewne dni z twojego życia... Pewne chwile... są jak zdjęcia, które pozostają w twojej głowie."

Mały Billy Baker był zajęty lepieniem na plaży ogromnego zamku z piasku. "Lepienie" było właściwie złym słowem na określenie jego dzieła, gdyż budowla była tak dopracowana, że z powodzeniem mogła być nazwana piaskową rzeźbą. Zadowolony ze swojej pracy Billy pobiegł do szybko do swej matki, chcąc pokazać jej zamek. Bardzo chciałby, by w tym wspomnieniu był również jego ojciec, niestety - zamiast niego obok kobiety leżała pusta butelka po alkoholowym napoju. Nie mogąc dobudzić pijanej matki, Billy położył się koło niej i zasnął. Nadchodził wieczór, gdy pani Baker zdołała się obudzić. Synek chciał pokazać jej w końcu swoje dzieło i biegiem zaprowadził ją do swojego zamku. Niestety, deszcz i fale zrobiły swoje i tam, gdzie przed paroma godzinami stała wspaniała piaskowa rzeźba, teraz znajdowała się jedynie wielka kupa błota. Tego dnia Billy dowiedział się, że nic nie trwa wiecznie, że wszystko kiedyś znika. Tego dnia postanowił również, że sam stworzy coś, co będzie trwało na zawsze.

"Życie jest jak koło. Nieważne jak mocno się obraca, i jak mocno wydaje ci się, że czynisz jakiś postęp, prędzej czy później zawsze wraca do tego samego punktu. W moim przypadku, zawsze sprowadzało mnie to w pobliże jednej osoby - Spider-Mana. Ten żałosny ścianołaz, przez całe życie ukrywający się pod maską. Mogę być kanciarzem, ale przynajmniej jestem uczciwym kanciarzem. Jasne, jasne, miałem wiele różnych imion... William Baker, Flint Marko i inne... Ale przynajmniej moja twarz jest na wierzchu. Gdy ktoś ze mną zadziera, wie, że ten, z kim ma do czynienia to nie, kto inny, a Sandman."

Pani Flint, nauczycielka Williama, chwali go za kolejną bardzo udaną rzeźbę. Wspomina również, że chłopak dzięki innym, równie dobrym dziełom zaczął zyskiwać całkiem sporą reputację. Młody Baker zakłopotany pochwałą odpiera, że po prostu stara się rzeźbić to, co widzi w swej głowie. Zauważa pierścionek na palcu nauczycielki, a ta tłumaczy mu, że to prezent od narzeczonego. Chłopak jest nieco tym zmieszany i pyta, kim jest jej wybranek. Kobieta wyjaśnia, że maklerem, na co Billy pyta, czy zarabia on dużo pieniędzy. Pani Flint jest zdziwiona takim pytaniem, chłopak jednak szybko wyjaśnia, że nie miał nic złego na myśli. Nauczycielka rozumie to i wychodzi na lunch, chwaląc jeszcze butelkę wypełnioną kolorowym piachem, którą przyniósł Billy ze sobą na zajęcia. Nie wie, że miała ona być jego prezentem dla niej. Po wyjściu pani Flint, William zasnął nad swoją rzeźbą. Obudziło go trzech szkolnych osiłków, którzy najpierw niszczą jego prace, a potem ich uwaga i pięści przenoszą się na niego. Potem, gdy w domu matka opatrywała mu obitą twarz, William postanowił, że kiedyś pokaże wszystkim, że jest mężczyzną i potrafi się obronić.

"Plaża. Wszystko zawsze kręciło się wokół plaży. I, oczywiście, wokół Spider-Mana, jak już wcześniej powiedziałem. Zgaduję, więc, że tamten przełom na plaży był praktycznie nie do uniknięcia."

Po pobiciu młody Baker zaczął chodzić na plażę. Tam obserwował, jak fale działają na piach i ludzi. Budował zamki z piasku i patrzył, jak zmieniają kształt pod wpływem wody. Prowadził te obserwacje naprawdę długo, a potem spędził cały miesiąc na ćwiczeniu poruszania się jak piach i woda. Przyniosło to skutki. Kiedy następnym razem zaatakowali go jego szkolni prześladowcy, William dotkliwie ich pobił, wykorzystując sprawność, jaką zyskał dzięki ćwiczeniom na plaży. Dotarło do niego wówczas, że bycie dobrym dzieciakiem nigdy nie dało mu nic dobrego. Natomiast, kiedy stał się zagrożeniem dla innych, sytuacja się odwróciła. I Billy bardzo ją polubił. Vic, jego główny prześladowca, wraz ze swoją paczką szybko zrozumiał, że lepiej zadawać się ze swoją niedawną ofiarą. Gdy wszyscy poszli do liceum, Baker przestał używać imienia "William", przybierając ksywkę "Flint", która nie dość, że brzmiała o wiele bardziej twardo, to jeszcze przypominała mu o ulubionej nauczycielce.

Flint szybko stał się gwiazdą szkolnej drużyny futbolowej. Pewnego dnia, gdy był w motelu z jedną z cheerleaderek, obudziło go gwałtowne pukanie do drzwi. Mało oczekiwanym gościem okazał się jego kumpel Vic. Był tak spanikowany, że Flint zgodził się z nim porozmawiać. Wyszło na jaw, że Vic wpadł w długi z powodu hazardu i jeśli ich nie spłaci, może nawet stracić życie. Mafia dała mu jednak szansę na wyjście na czysto, ta szansa wiąże się jednak z Flintem. Vic poprosił go, by sprawił, że szkolna drużyna futbolowa przegrała kilka następnych meczów. Okazało się, że mafia przyjmowała zakłady na te rozgrywki, a z powodu małych szans na wygrane przeciwników, mogli sporo zarobić na przegranej drużyny Flinta. Baker mając do wyboru życie kumpla, a kilka porażek na boisku, wybrał oczywiście to pierwsze. Niestety, szkolny trener szybko zorientował się, że coś jest nie tak i wyrzucił Flinta z drużyny, co było w jego sytuacji praktycznie równoznaczne z wyrzuceniem ze szkoły. Bakerowi puściły wówczas nerwy i pobił dotkliwie trenera.

Wkrótce potem on i Vic postanowili w najszybszy możliwy sposób zyskać pieniądze. Niestety, podczas rabunku  Flint nie zdołał uciec ścigającym go policjantom i trafił do więzienia. Tam spotkał swojego ojca, Floyda Bakera i pomógł mu, gdy inni więźniowie go obrażali. Floyd nie tylko nie rozpoznał syna, lecz stwierdził jeszcze, że nigdy nie opuściłby domu, gdyby jego dzieciak był taki jak Flint. Ten słysząc to nie wyjawił swego prawdziwego nazwiska, lecz przedstawił się jako Flint Marko. Później na przemian wychodził z więzienia i trafiał do niego na nowo. Na zewnątrz czekała na niego wprawdzie jego dziewczyna Marcy i najlepszy kumpel Vic, za to w zakładzie karnym mógł przebywać z ojcem. Jednak pewnego dnia, gdy odsiadywał kolejny wyrok, Floyd Baker został wypuszczony na wolność. Flint wydostał się wówczas z więzienia, lecz w trakcie ucieczki przytrafił mu się wypadek, który zmienił go w Sandmana. Udał się potem do Marcy, lecz w ich mieszkaniu zastał ją w łóżku razem z Viciem. Nie zabił ich, gdyż uważał, że jest teraz o wiele silniejszy i potrzebuje wrogów równych sobie. Wkrótce spotkał takiego - Spider-Mana. Ten go pokonał i Flint trafił znów do więzienia, z którego ponownie uciekł - tym razem ze swym ojcem. Razem udali się do kryjówki Sandmana w pobliżu wesołego miasteczka, gdzie jednak odnalazł ich Spidey. Wywiązała się walka, podczas której ostatecznie Flint został rażony piorunem, po czym udało mu się uciec. Spider-Man zaczął wypytywać Floyda Bakera o to, czemu szedł razem z Sandmanem, ten jednak odparł, że przestępca pytał go jedynie o drogę do baru.

Później, mały chłopiec znalazł na plaży wspaniały zamek z piasku. Zachwycony zaczął go oglądać, szybko jednak dostrzegł na jednej z wież bardzo dopracowaną płaskorzeźbę Sandmana pokonującego Spider-Mana. Po chwili wizerunek przestępcy zaczął się okrutnie uśmiechać...,

"Stworzę dzieło, dzieło, które będzie częścią prawdziwego życia i będzie trwało długo. Coś, co świat zapamiętana długo. Nieważne, jak długo mi zajmie dokończenie tego. Nazwę je: "Śmierć Spider-Mana". To będzie mój majstersztyk. Będzie wspaniałe... i przede wszystkim będzie trwać wiecznie."

_________________________________________________

 "Leah"

Scenariusz: Peter David
Rysunki: Colleen Doran

Postacie:
* Leah
* Spider-Man, lekarka

Mała bezdomna dziewczynka marznie obok swojego kartonu, okryta gazetą ze Spider-Manem na okładce. Nagle coś przykuwa jej uwagę. To bohater walczy z Vulture'em. Dziewczynka spogląda na ściankę swego kartonowego schronienia i całuję jedną z licznych podobizn Spider-Mana na niej. Przykrywa się jego fotografiami i zasypia.

Nagle, w błysku światła pojawia się przed nią Spider-Man. Podaje jej rękę i po chwili dziewczynka uczepiona jego pleców szaleje wraz z nim po całym mieście, spotykając przy okazji innych bohaterów.

Spider-Man stoi wraz z lekarką nad łóżkiem, w którym leży bezdomna dziewczynka. Kobieta tłumaczy, że wątroba i nerki małej przestały pracować. Jedyne, co można teraz zrobić, to zapewnić jej komfortowe warunki w oczekiwaniu na koniec. Spider-Man patrzy na nią, zastanawiając się jak mógł wcześniej jej tam nie zauważyć. Dowiaduje się od lekarki, że mała ma na imię Leah. Podciąga maskę i całuje dziewczynkę w policzek, życząc jej słodkich snów. Leah uśmiecha się, dotykając swej twarzy.

"Słodkich snów, słodkich snów."

Uczepiona pleców Spider-Mana i otoczona przez innych bohaterów, roześmiana Leah odchodzi w kierunku zachodzącego słońca.

Autor: Jaro

Galeria numeru

Friendly Neighborhood Spider-Man Annual #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.