Avalon » Serie komiksowe » Daredevil: Battlin Jack Murdock » Daredevil: Battlin Jack Murdock #1

Daredevil: Battlin Jack Murdock #1

Postacie
Zapowiedź

Ogień, który płonie w sercu Matta Murdocka ma swoje korzenie w tej czteroczęściowej mini-serii. Poznajcie historię ojca Daredevila, ikony komiksów - Battlin Jacka Murdocka, w trakcie czterorundowej walki, która okazała się być jego ostatnią. Zobaczcie, co kierowało człowiekiem, który wychował Daredevila, by zdradzić swoich mafijnych bossów, nawet jeśli oznaczało to śmierć.

Cytat

Jack Murdock (w myślach podczas walki): “Even though there’s Matt. Matt, who leans forward like he can see and breaks
my heart. Matt, who’s brave but weak. And that’s what I gotta be. Brave but weak. But not until round four.”

Streszczenie

Jack Murdock wychodzi na ring w Madison Square Garden ze świadomością, że będzie musiał podłożyć się w czwartej rundzie. Wśród publiczności siedzi jego niewidomy syn- Matt. Jest też Fixer - gangster, który postawił grube pieniądze na przegraną Murdocka. Jack wie, że mógłby wygrać tę walkę. Wie też, że nie może tego zrobić, bo Fixer skrzywdziłby wtedy jego syna, albo jego samego. Ryk publiczności jeszcze potęguje ponury nastrój boksera. Chciałby pokazać im, że to on jest lepszy i zasługuje na zwycięstwo. Mimo wszystko dobro Matta jest priorytetem. Jack postanawia okazać w tej walce słabość- ale dopiero w czwartej rundzie. Rozpoczyna się wymiana ciosów. Murdock wyraźnie ma przewagę.

Wcześniej... Fixer rozmawia z panem Walshem - właścicielem sklepu monopolowego, w którym aktualnie się znajdują. Chodzi o zaległy haracz. Uzbrojony w kij Jack stoi przy drzwiach. Walsh jest zbulwersowany postępowaniem gangsterów. Mówi, że nie mają prawa odbierać mu jego ciężko zarobionych pieniędzy i grozi im policją. Nie robi to na Fixerze większego wrażenia. Odpowiada, że jest człowiekiem, który ufa faktom- a w tym momencie faktem jest postawny mężczyzna z kijem stojący w jego sklepie. Walsh, który zna Jacka Murdocka, pyta go, jak mógł się tak stoczyć. Wspomina też imię Maggie. Gdy dodaje, że od początku wiedział, że Maggie była za dobra dla Jacka, ten wpada w furię i demoluje mu sklep. Dopiero po interwencji Fixera Murdock opuszcza kij i wychodzi z budynku. Na pożegnanie Fixer rzuca do Walsha, że ma czas do poniedziałku.

Idąc przez zaułek Murdock przeprasza szefa za swoje nieprofesjonalne zachowanie w sklepie. Pyta też go, czy mógłby dostać jakieś pieniądze. Fixer odmawia przypominając, że płaci mu poprzez małoletniego pośrednika, a nie osobiście. Jack nie daje za wygraną i prosi chociaż o jakieś drobne na drinka. Fixer wpada w złość. Chwyta Murdocka za koszulę i przyciska do ściany. Mówi, że powinien wrzucić go do rzeki za zdemolowanie monopolowego, kiedy on był w środku i że nie chce iść do więzienia. Nazywa też Jacka pijakiem i wypominając mu, że przepił swoją karierę bokserską pyta, czy chce przepić również tę pracę.

W Josie Cafe Jack rzuca na stół kilka drobnych monet i mówi, że to wszystko, co ma. Właścicielka nalewa mu alkohol i zgadza się dopisać jego koszt do długu Murdocka. Pyta też byłego boksera o jego lewy sierpowy. Ten, wychylając całą szklankę z trunkiem jednym haustem pokazuje, że lewa ręka jest nadal sprawna. Zmiana tematu rozmowy. Josie mówi Jackowi, że dużo ludzi o nim plotkuje. O tym, jak przegrywa swoje życie z powodu dziewczyny. Murdock reaguje agresywnie- zabrania barmance wspominać o Maggie. Po chwili się uspokaja i przeprasza Josie. Dziękuje jej za drinka i wychodząc składa obietnicę, że spłaci swój dług, jak tylko będzie miał jakieś pieniądze.

Na zewnątrz pewien chłopiec woła Jacka, używając pseudonimu "Battlin' Jack". Ten odpowiada, że nikt go już tak nie nazywa. Dziecko przekazuje Murdockowi pieniądze od Fixera i prosi, by Jack zabrał go ze sobą na kolejną robotę. Gdy odmawia, ciągle zwracając się do chłopca per "mały", ten wpada w gniew. Wykrzykuje, że ma na imię Turk i pyta, czy Jack uważa się za lepszego od niego. Nazywa go też "Wypalonym" - po chwili dodając, że wszyscy tak mówią o Jacku. Turk odwraca się na pięcie i ucieka. Na koniec dodaje, że Murdock będzie dla niego pracował, zanim się zorientuje. Całe zdarzenie z wnętrza pubu obserwowała Josie. Jej wzrok spotyka się z wzrokiem Jacka - mimo to, ten chowa pieniądze do kieszeni i odchodzi.

W domu właściciel wita Jacka upomnieniem, że od pięciu dni zalega z czynszem. Ten, chowając butelkę z alkoholem odpowiada, że zapłaci jak tylko będzie miał pieniądze. Na górze, przy drzwiach do mieszkania Jack spotyka Maggie. Z radości chwyta ją w ramiona. Dziewczyna stwierdza jednak, że przyszła do niego tylko po pomoc. Murdock zauważa małe dziecko na jej rękach - swojego synka. Szybko dochodzi do wniosku, że powodem odejścia Maggie była ciąża i strach przed powiedzeniem o niej Jackowi. Dziewczyna jednak przerywa byłemu narzeczonemu utopijne wizje wspólnej przyszłości zapewniając, że chodzi o coś innego. Kładzie dziecko na ziemi i mówi, że jej ojciec nie może się dowiedzieć o Matthew. Gdy Jack zdziwieniem reaguje na fakt, że Maggie już nazwała niemowlaka, ta zaprzecza prostując, że nie ona, tylko siostry. Dopiero wtedy, ciągle oszołomiony mężczyzna zauważa wiszący na szyi Maggie krzyż. Dziewczyna wychodzi mówiąc, że popełnili błąd- zgrzeszyli przeciwko Bogu. Jack nie zgadza się z tym stwierdzeniem. Z jego punktu widzenia to, co zrobili, było jedyną dobrą rzeczą, jakiej był częścią. Gdy zostaje w domu sam z dzieckiem daje upust swojej frustracji - ze łzami w oczach demoluje pomieszczenie. Dopiero gdy mały Matt wybucha płaczem, bierze go na ręce i przyciska do piersi.

Z powrotem na ringu... Pierwsza runda zbliża się ku końcowi. Murdock analizuje kolejny raz swoją sytuację. Czuje się źle, oddając zwycięstwo, które powinno być jego. Nie chciał, żeby Matt kiedykolwiek się tak poczuł. To dlatego powiedział chłopcu, że jego matka nie żyje. Nie chciał, żeby czuł, że coś stracił. Nie można stracić czegoś, czego się nigdy nie miało. Koniec rundy pierwszej.

Autor: Don God

Galeria numeru

Daredevil: Battlin Jack Murdock #1 Daredevil: Battlin Jack Murdock #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.