Avalon » Serie komiksowe » New Avengers: Illuminati » New Avengers: Illuminati #4

New Avengers: Illuminati #4

Postacie
Zapowiedź

Stawili czoła imperium Skrulli, Hulkowi, Sentry'emu, Infinity Gems i Beyonderowi... ale teraz, sekretne stowarzyszenie Marvela musi stawić czoła rzeczy która przerasta nawet ich... i okładka tego numeru mówi wszystko. O i jest jeszcze ten facet nazywany Marvel Boy, który wypowiedział Ziemi wojnę.

Cytat

Tony: "Well, you married guys have it made. Trust me."
Reed: "We do?"
Tony: "You do."
Reed: "Really?"
Tony: "Do you know the sheer amount of time I devote to chasing what you have readily available to you at any moment of a day?"

Streszczenie

Strange siedzi zamyślony w miejscu spotkań Illuminati. Przybyły właśnie Reed Richards pyta go, czy wszystko w porządku. Strange odpowiada, że Clea go zostawiła. Richards zastanawia się, czy ją w ogóle zna. Według lekko zdziwionego Stephena, Mr. Fantastic spotkał ją trzydzieści dwa razy. Gdy Reed po chwili uświadamia sobie, o kim mowa, przyjaciel, nieco poirytowany jego zachowaniem, żali się, że Clea wolała walczyć ze wszelkiej maści magicznymi stworami w Dark Dimension, niż być jego żoną. Tony Stark, który właśnie pojawił się w pomieszczeniu, również współczuje Stephenowi, przy okazji wspominając, że Clea była bardzo atrakcyjna. Strange pyta retorycznie, czy jest w ogóle możliwe, by dać z siebie wystarczająco dużo, by uszczęśliwić kobietę. Xavier, wprowadzany właśnie przez Black Bolta, odpowiada negatywnie. Strange zwraca uwagę na to, że Charles spotykał się również z kobietami z innego gatunku [oczywiście chodzi o Lilandrę - Jaro]. Zapytany, skąd o tym wie, odpowiada, że z Internetu, gdzie sprawdza także wyniki meczów hokejowych. Przerywa im Stark, stwierdzając, że on jako kawaler stoi na o wiele gorszej pozycji [patrz cytat numeru - Jaro]. Xavier oznajmia, że Black Bolt śmieje się z Tony'ego w duchu. Stark dalej próbuje przekonać ich, że nie doceniają tego, co mają, Bolt za pośrednictwem Charlesa odpiera jednak, że Medusa nie pozwala mu mieć w tych sprawach zbyt dużo do powiedzenia. Tony nie daje za wygraną, chwaląc przynajmniej Sue Richards. Reed potwierdza, że jego żona jest wspaniałą żoną i matką. Często zdarza się jednak, że kiedy on zajęty jest swoimi projektami i nie poświęca jej wystarczająco dużo czasu, Susan nic nie mówiąc po prostu opuszcza Baxter Building. Reed mówi zaciekawionemu Tony'emu, że wie, gdzie ona się wówczas udaje. W tym momencie w pomieszczeniu zjawia się Namor. Gani Reeda, mówiąc mu, że Sue ucieka z klatki, jaką ten wydaje się dla niej tworzyć. Richards protestuje, jednak zostaje nazwany idiotą. Namor wyjaśnia mu, że powinien poświęcać każdy dzień kochającej żonie i dzieciom. Reed ma już dość tej rozmowy i chce, by zajęli się tym, po co naprawdę tu przybyli. Tony chce przebić innych zebranych i wspomina jeszcze, że on spał z Madame Masque, co z kolei zadziwia Namora, który nie rozumie, dlaczego Stark wziął się za kobietę, która wygląda jak Doctor Doom. Tony przechodzi do sprawy, dla której zebrali się tym razem.

Noh-Varr, młody kosmita z rasy Kree wypowiedział kiedyś wojnę Ziemi [pierwszy raz pojawił się w miniserii Marvel Boy Granta Morrisona - Jaro]. Aktualnie jest przetrzymywany w więzieniu, lecz nie ma pewności, że nie ucieknie stamtąd, ani że nie stanie się kiedyś punktem zapalnym jakiegoś konfliktu z Kree. Namor proponuje, by prostu sprawili mu porządne lanie i wybili z głowy pomysł podbijania Ziemi. Iron Man zgadza się, że to jest pewne rozwiązanie, ma jednak inny pomysł - telepatyczne "przekonanie" Noh-Varra, by zmienił zdanie. Xavier odmawia, tłumacząc się nie tylko względami moralnymi, ale też niemożnością permanentnej zmiany czyichś przekonań za pomocą telepatii. Strange stwierdza, że w takim razie spróbują zmienić jego nastawienie poprzez rozmowę. Tony i Reed wahają się, czy to dobry pomysł, lecz wtedy odzywa się Namor, mówiąc, że będą rozmawiać z Marvel Boyem w takim języku, który na pewno zrozumie.

W więzieniu The Cube, przed siedzącym bezczynnie w celi Noh-Varrem pojawia się Namor. Gdy nakazuje mu wstać, chłopak rzuca w jego stronę bezczelną uwagą. Namor momentalne udowadnia mu, że nie jest kimś, do kogo można bezkarnie pyskować i wgniata twarz chłopaka w kamienną pryczę. Wykrzykuje mu prosto do ucha, że skoro sam jest władcą oceanów, a zajmują one trzy czwarte planety, młody Kree wypowiadając wojnę Ziemi, wypowiedział ją również jemu. Chłopak próbuje walczyć, lecz Namor ponownie sprowadza go do parteru.

Gdy po kolejnym ciosie Noh-Varr otwiera oczy, widzi wokół siebie projekcję Attilanu. Charles Xavier tłumaczy, że pokazuje mu miasto Inhumans, by udowodnić, jak daleko sięgają związki Ziemi z Kree [Kree byli odpowiedzialni za powstanie rasy Inhumans - Jaro]. Marvel Boy zastanawia się, czemu wtłaczają w jego głowę te wszystkie obrazy. Xavier stwierdza, że chcą go nauczyć historii Kree i udowodnić mu, jak bardzo się myli. Ponieważ są na planie astralnym, odzywa się nawet Black Bolt, tłumacząc Noh-Varrowi, że powiązania Kree z Ziemią sprawiają, że wypowiadając wojnę tej planecie, wypowiedział ją samemu sobie. Z powrotem w celi Namor dodaje, iż władca Inhumans chciał przez to powiedzieć, że młody Kree jest po prostu niedojrzałym bachorem. Tłukąc go niemiłosiernie, tłumaczy, że jako bezpośredni potomek rasy, która od dawna chciała ochraniać tę planetę, a nie ją podbijać, Noh-Varr nie ma żadnych praw, by próbować to zmieniać.

Po kolejnym ciosie młody Kree widzi naprzeciwko siebie Reeda Richardsa. Dzięki telepatii Xaviera "przebywają" teraz na dachu Baxter Building, gdzie Mr. Fantastic chce pokazać chłopakowi pewne swoje wspomnienie. Po chwili przed ich oczami pojawia się oryginalny Captain Marvel, który również należał do rasy Kree, lecz stał się bohaterem zarówno dla swoich pobratymców, jak i dla Ziemian. Noh-Varr zaprzecza - według niego Mar-Vell zdradził swój lud podczas wojny ze Skrullami. Reed tłumaczy cierpliwie, że gdyby nie ówczesna pomoc Captaina, Ziemia nie przetrwałaby tej wojny. Chłopak odpiera, że w dalszym ciągu nie ma pojęcia, czemu ma to wszystko oglądać. Richards odpowiada, że powodem jest głupota mieszkańców Ziemi. Zaskoczony Marvel Boy słyszy, że pomimo tego, pomimo całej słabości, barbarzyństwa i bezsensownego okrucieństwa rasy ludzkiej, Mar-Vell zdecydował się nią opiekować. Nie z powodu tego, czym ludzie są, lecz tego, czym mogą w końcu się stać. Noh-Varr stwierdza, że to wszystko to jedynie kolejny powód, by podbić Ziemian ku chwale Imperium Kree. "Wracają" z powrotem do celi, a Richards przypomina chłopakowi, że nie pozwolą mu na podbój tej planety. Jednak to on sam zdecyduje, czy będzie do końca życia przesiadywał w tej celi, czy zmieni się i zacznie wykorzystywać swe moce, by stać się bohaterem. Marvel Boy pyta, czy teraz Namor znowu zacznie go bić.

Zostaje jednak "przeniesiony" do gabinetu Tony'ego Starka. Ten mówi chłopakowi, że wie, jak on się czuje, wie jak to jest, gdy ma się więcej mocy i władzy, niż ludzie na tej planecie mogliby pojąć. Ma świadomość tego, co Noh-Varr czuje na widok rasy, która jest tak bardzo zacofana w stosunku do jego własnej. Dodaje, że chłopak miał duże szczęście, że nie było ich w okolicy, gdy się pojawił, cieszą się jednak na jego widok. Noh-Varr znów widzi wokół siebie celę, słysząc, że cały świat może być dzięki niemu szczęśliwszy, o ile zacznie robić to, co powinien, zamiast tego, czego chce. Pytanie brzmi - czy woli być bohaterem, czy więźniem? Chłopak zastanawia się, czy jeśli obieca poprawę, oni go uwolnią. Xavier odpowiada, że sam musi znaleźć sposób na opuszczenie tego miejsca. Nie chcą jednak, by z niego uciekał, ani przekupywał kogokolwiek, lecz zapracował na wyjście z The Cube. Gdy pyta, co ma, więc zrobić, Stark odpowiada mu, że skoro pochodzi z tak inteligentnej rasy jak Kree, zdoła znaleźć sposób na powrót na wolność. Opuszczają celę, zostawiając Noh-Varra samego z jego myślami.

W Baxter Building Reed przygląda się swojemu śpiącemu synowi. Do pokoju wchodzi Sue. Mówi mężowi, że nawet nie wiedziała, że w ogóle jest on w domu. Richards przerywa jej, prosząc, by odpowiedziała na trudne pytanie i natychmiast zdecydowała, czy następnego dnia woli iść na randkę tylko we dwoje, czy zabrać dzieci na piknik. A może ma ochotę na jedno i drugie? Susan w odpowiedzi uśmiecha się do niego.

Tony Stark siedzi w swoim biurze w towarzystwie pustej szklanki i wpatruje się w leżący obok niej hełm Iron Mana.

Stephen Strange medytuje w Sanctum Sanctorum, lecz na jego twarzy zamiast skupienia widać jedynie smutek.

W swojej celi zamyślony Noh-Varr wypowiada na głos dwa słowa: "Captain Marvel".

Autor: Jaro

Galeria numeru

New Avengers: Illuminati #4

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.