Avalon » Serie komiksowe » Ultimate X-Men » Ultimate X-Men #85

Ultimate X-Men #85

Ultimate X-Men #85

"Sentinels" - part 2

Postacie
Zapowiedź

Ledwo X-Men zostali na powrót zebrani, a już znajdują się w środku kryzysu na skalę państwową. Sentinele zostały zreaktywowane i mutanci znów są ścigani i zabijani jak dzika zwierzyna. Ale kto tym razem kontroluje roboty? I co to ma wspólnego z nowo powstałym Frontem Wyzwolenia Mutantów?

Cytat

Phoenix: "It's time."

Streszczenie

Triskelion. Dwóch strażników próbuje zatrzymać Henry'ego McCoya, któremu udało się wydostać z laboratorium stanowiącego od wielu miesięcy jego dom. Jednak dzięki swoim zdolnościom akrobatycznym Beast z łatwością omija mężczyzn przeskakując ponad ich głowami a aktywując system bezpieczeństwa zamyka za sobą wielkie drzwi odcinające go od strażników i tym samym zapobiega dalszemu pościgowi.

Tymczasem na Manhattanie bitwa pomiędzy X-Men a Sentinels trwa na całego. Roboty są zdecydowanie mniejsze od poprzednich modeli, lecz dzięki temu poruszają się szybciej i są również lepiej uzbrojone. Mimo tego Bishop, Psylocke i Wolverine nie mają problemu z rozprawianiem się z kolejnymi z nich. Podobnie Storm, która przy pomocy silnego podmuchu wiatru ciska jednym Sentinelem w ścianę pobliskiego budynku wyłączając go tym samym z dalszej walki. Chwilę później jednak dziewczynę nawiedzają nagle przerażające obrazy, których do tej pory bywała świadkiem tylko podczas snu. Ororo ma wrażenie, że została otoczona przez jakieś koszmarne monstra i słyszy również głos zapowiadający, iż Król Cieni nadchodzi i jest już bardzo blisko. Iluzja znika równie szybko jak się pojawiła, lecz to wystarcza, aby Storm straciła koncentrację i zaczęła spadać w dół. Przed upadkiem ratuje ją Logan, który łapie dziewczynę. Tymczasem Dazzler zostaje pochwycona przez kolejnego robota, którego silny uścisk nie pozwala jej się uwolnić. Wówczas Alison przypomina sobie wykład dotyczący jej zdolności, jaki otrzymała ostatnio od Bishopa [poprzedni numer - maSSive], koncentruje się i wywołując trzy małe eksplozje eliminuje nie tylko tego Sentinela, który ją pochwycił, ale także jego dwóch towarzyszy. Walka jest skończona. Pozostali przy życiu członkowie Frontu Wyzwolenia Mutantów natychmiast się wycofują i na miejscu pozostaje tylko Stryfe razem ze swoim nieodłącznym kompanem Zero. Przywódca Frontu dziękuje X-Men za udzieloną pomoc. Bishop oznajmia, że nie mógł nie reagować, gdy tak wielu niewinnych mutantów było w śmiertelnym niebezpieczeństwie, jednak uważa on, że działania organizacji Stryfe'a i ich pełne przemocy demonstracje przynoszą rasie homo superior zdecydowanie więcej szkody niż pożytku. Mężczyzna przyrównuje Front Wyzwolenia Mutantów do terrorystów, na co Stryfe reaguje oburzeniem i stwierdza, że ktoś musi pomścić Charlesa Xaviera. Wówczas wtrąca się Storm, która przypomina mu, iż to przecież mutant, a nie człowiek, zamordował Profesora. Stryfe jest jednak przekonany, że za działaniami Cable'a stali właśnie ludzie. Według niego fakt, że Sentinele zaczęły ścigać ich rasę krótko po śmierci Xaviera również nie jest dziełem przypadku. Według niego była to z góry zaplanowana akcja mająca na celu pozbycie się problemu homo superior raz na zawsze, a Front Wyzwolenia Mutantów jest teraz ich jedyną szansą na przetrwanie. Niespodziewanie odzywa się Pyro, który oznajmia, że przekonują go słowa Stryfe'a i chciałby się do niego przyłączyć. Przywódca Frontu jest wyraźnie zadowolony z faktu, iż udało mu się pozyskać kolejnego członka dla swojej sprawy i chwilę później Zero otwiera portal teleportacyjny, w którym znika cała trójka.

Za pomocą podobnego portalu podróżują X-Men, którzy wkrótce później pojawiają się w swojej bazie w Sydney. Bishop nie może uwierzyć, że Pyro tak po prostu ich opuścił i dołączył do grupy Stryfe'a. Wówczas Psylocke wyjaśnia, iż to ona jest za to odpowiedzialna. Korzystając z telepatii Betsy zauważyła, że Stryfe zupełnie nie wierzy w słowa, które wypowiadał w rozmowie z Bishopem. Mimo że na zewnątrz brzmiał bardzo przekonująco, dziewczyna odkryła, że jego własne hasła nic tak naprawdę dla niego nie znaczą. Zastanowiło to Psylocke, dlatego użyła ona telepatycznej sugestii na Pyro, aby ten zdecydował się zasilić szeregi Frontu Wyzwolenia Mutantów, bowiem dzięki temu X-Men zyskali wtyczkę w tej organizacji. Chwilę później przy całym zespole Bishop gratuluje Dazzler udanej akcji, chociaż dziewczyna otwarcie przyznaje, że tak naprawdę nie wie jak to się stało, że zniszczyła trójkę Sentineli na raz. Na pytanie Logana czy będą teraz czekać na kolejny atak robotów czarnoskóry lider X-Men zaprzecza. Tym razem to oni uderzą pierwsi i pozbędą się zagrożenia ze strony Sentinels raz na zawsze.

Instytut Xaviera. Jean oznajmia Scottowi, który miał ochotę spędzić wieczór ze swoją dziewczyną, że jest bardzo zmęczona i chciałaby położyć się wcześniej. Summers rozumie i życzy jej dobrej nocy, a kiedy panna Grey zamyka drzwi do swojego pokoju, ponownie zostaje otoczona przez gromadkę małych trolli. Marvel Girl zastanawia się, czy Scott nadal kochałby ją tak samo, gdyby wiedział, że jest szalona. Dziewczyna ma mętlik w głowie. Dobrze wie, że te trole tak naprawdę nie istnieją i są jedynie wytworem jej umysłu. Stworzyła je sama jeszcze jako dziecko, aby móc zrozumieć istotę telekinezy. Był to najlepszy sposób, aby mała dziewczynka mogła pojąć jak to możliwe, że potrafi przesuwać przedmioty za pomocą myśli. W podobny sposób Jean tłumaczy sobie nawiedzające ją wizje Phoenixa. Dziewczyna stara się przekonać samą siebie, iż są to jedynie iluzje stworzone przez jej umysł a są one spowodowane strachem przed własnymi mocami. W tym momencie z lustra wyłania się postać otoczonej ogniem kobiety, która kieruje się ku Marvel Girl i stara się ją objąć, mówiąc że już nadszedł czas. Jean opiera się i udaje się jej odeprzeć atak Phoenixa, który na odchodne oznajmia, że gdy dziewczyna zrozumie, jak wielką moc on posiada, wówczas będzie go błagać, aby wrócił i połączył się z nią. Panna Grey zostaje sama, zupełnie zdezorientowana. Czy zdarzenie, które miało przed chwilą miejsce to kolejna iluzja, czy może to wydarzyło się naprawdę? Tymczasem za oknem, wysoko na drzewie ukrywa się Hank McCoy.

Bishop i Wolverine rozprawiają się z Sentinelem, który zaatakował małego mutanta na placu zabaw w New Jersey. Robot nie zostaje jednak przez nich zniszczony a jedynie częściowo uszkodzony, tak aby musiał powrócić do bazy w celu dokonania naprawy. Dzięki temu X-Men będą mieli okazję śledzić Sentinela i w ten sposób zdołają dotrzeć osób, które stoją za powrotem robotów. Niedługo później szóstka mutantów teleportuje się do pomieszczenia, w którym zastają ustawione w dwóch rzędach, lecz na szczęście dla nich nieaktywne, Sentinele. Zadanie wygląda na stosunkowo proste, bowiem element zaskoczenia wydaje się być po stronie X-Men, co daje im pewną przewagę już na starcie. Nic bardziej mylnego. Idący na czele Bishop zostaje nagle potraktowany silnym strumienie energii, który pozbawia go przytomności. Źródłem ataku okazują się być bliźniaki Fenris, które oznajmiają X-Men, iż mają zamiar zabić ich wszystkich za wkroczenie na prywatny teren ich firmy...

Autor: maSSive

Galeria numeru

Ultimate X-Men #85 Ultimate X-Men #85

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.