Avalon » Serie komiksowe » Thor vol. 3 » Thor vol. 3 #2

Thor vol. 3 #2

Thor vol. 3 #2

[bez tytułu]

Postacie
Zapowiedź

Dziwna burza miała miejsce w Oklahomie. Tego samego dnia młody doktor o imieniu Donald Blake przybył do miasta. Przyjacielscy mieszkańcy małego miasteczka są zaintrygowani postacią młodego człowieka noszącego ze sobą laskę tak samo, jak burzowymi chmurami zbierającymi się na horyzoncie. Nie wiedzą, że bóg z Asgardu znajduje się między nimi, szukając swojego własnego domu w ich sercach... i ma wielkie plany związane z tym miasteczkiem! Jakie powiązania ma Asgard z i nordycka mitologia z terenami Oklahomy?

Cytat

Szeryf: "Look, Mr. Thor, We don't want any trouble, but you can't just go putting... This... down wherever you want"

Streszczenie

Jedno z miasteczek w Oklahomie. Bill, właściciel restauracji, pyta się Donalda Blake'a, jak mu smakują ciastka. Blake słysząc, że mężczyzna wie już, kim jest i gdzie mieszka, z uśmiechem odpowiada, że wieści szybko się rozchodzą. Bill tłumaczy doktorowi, że w tym miasteczku plotki to jedyne, co mają, a jeśli chce X-Box'a albo automaty z grami, to musi jechać do Oklahoma City. Tutaj mają tylko parę sklepów, pocztę, jednego doktora, dwa bary i osiem kościołów. Jedyną zmianą przez ostatnie dwanaście lat jest dodatkowy kościół. Bill mówi, że jedzenie jest na koszt firmy i pyta się, czy naprawdę jest doktorem, ale takim co ratuje życia, nie tylko na papierze. Wychodząc, Blake odpowiada, że jest takim, który ratuje życia, przynajmniej ma taką nadzieję.

Blake przyjeżdża na ogromne pustkowie i komentując, że miejsce jest idealne, uderza kijem w ziemię. Słychać huk i z nieba spada piorun. Jeden z klientów, przypatrując się dziwnemu zjawisku, mówi, że to dziwne, ponieważ huk powinien pojawić się po błyskawicy. W miejscu doktora stoi teraz Thor. Zaczyna rozkręcać swój młot, tworząc przy tym na niebie burzowe chmury. Wykrzykuje nazwę Asgardu. W prognozie pogody podawana jest właśnie relacja z dziwnych wydarzeń w Oklahomie, gdzie pojawiła się ogromna burza ,która stoi w miejscu. Meteorolodzy komentują, że jeszcze nigdy nie widzieli czegoś takiego.

Szeryf z zastępcą, którzy przyjechali na miejsce, boją się sprawdzić co się dzieje, wiedzą, że nikt nie przetrwałby w czymś takim. Nagle wszystko się uspokaja i na pustkowiu pojawia się ogromna budowla, Asgard. Thor zlatuje na dół i przechadzając się po swoim dawnym domu, wspomina swoja ukochaną Sif, której obiecał, że zawsze ją odnajdzie. Nieważne, co stanie im na drodze. Nagle obok budowli pojawiają się szeryf z zastępcą, którzy rozpoznają go jako Thora. Jednak to nie zmienia faktu, że złamał prawo. Stróż prawa tłumaczy mu, że nie może od tak stawiać sobie budynków, ponieważ to jest teren prywatny i musi mieć pozwolenie właściciela. Thor pyta się, czy nie może budować niczego na ziemi. Gdy szeryf przytakuje, asgardczyk podnosi, ciskający piorunami, młot w gorę i nagle cała budowla unosi się w powietrze, lewitując, kilka metrów nad ziemią. Thor znowu staje przed stróżami prawa, mówiąc, że już nie jest na ziemi. Oboje szybko odjeżdżają, a jeden z nich mówi w samochodzie, że technicznie ma rację.

Siedzący samotnie w zamku Thor, zasmucony mówi, że to wszystko jest niczym bez jego ludzi. Przypomina sobie słowa Blake'a, że bogowie żyją w sercach i umysłach ludzi. Muszą zostać tylko odnalezieni i obudzeni. Na drugi dzień wywołuje go z budowli Sam Miller, właściciel ziemi. Mówi, że przysłał go szeryf, aby porozmawiał z nim osobiście. Może i ta ziemia lata teraz w powietrzu, ale nadal jest jego i jest cenna. Mogą negocjować, ale ziemia oczywiście podrożała, ponieważ widzi, że Thorowi zależy na niej. Asgardczyk każe mu wejść do środka. Wprowadza go do skarbca, tłumacząc, że z powrotem Asgardu, wróciły jego bogactwa. Każe mu zabrać ile chce, a potem odejść i nigdy nie wracać. Ucieszony mężczyzna każe synowi podstawić ciężarówkę i zaczyna wynosić złoto.

W barze mężczyźni rozmawiają o kupnie przez Thora ziemi. Jedna z kobiet mówi, że teraz jest ich sąsiadem i powinni go przywitać, żeby poczuł się częścią społeczności. Słyszała, że jest samotny w całej tej budowali, a trudno musi być tak samotnym. Taki rodzaj samotności musi być najtrudniejszą rzeczą na świecie.

W Asgardzie, Thor przypomina sobie słowa wypowiedziane wcześniej do Sif i to, co mówił mu Blake. Wzlatując w powietrze, pyta się dusz swoich przyjaciół, czy go słyszą. Jeśli tak, to niech wiedzą, że przeszuka cztery strony świata i ich odnajdzie.

Autor: Gamart

Galeria numeru

Thor vol. 3 #2

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.