Avalon » Serie komiksowe » Incredible Hulk vol. 3 » Incredible Hulk vol. 3 #109

Incredible Hulk vol. 3 #109

Incredible Hulk vol. 3 #109

"Warbound" - part 4

Zapowiedź

Chłopiec-geniusz, Amadeus Cho zebrał drużynę Renegatów gotowych walczyć po stronie jego wielkiego, zielonego bohatera, Hulka, w czasie W.W.H. Ale co się stanie z jego wiarą w heroizm Hulka, gdy odkryje masakrę przetaczającą się przez Madison Square Garden? Hulk będzie grał pierwsze skrzypce podczas tych straszliwych zajść i ujawni zachowanie, po którym na usta będzie się cisnęło tylko jedno pytanie. Czy Hulk wciąż jest bohaterem, czy może zwykłym potworem?

Cytat

Amadeus Cho: "No. The Hulk... The Hulk's not a killer."

Hulk: "Hmph. Wanna bet?" 

Streszczenie

Nowy York. Herculesowi, po zebraniu kilku potężnych ciosów, udało się w końcu uspokoić Hulka, poczym razem z Amadeusem, Angelem oraz Namorą próbują go przekonać, że przyszli mu pomóc. Zielony olbrzym nie ma ochoty z nimi rozmawiać, a zebrany naokoło tłum jego zwolenników, na czele z Tomem Fosterem, podburza go by dalej kontynuował swoją krucjatę i rozprawił się z prorządowymi bohaterami. Angel próbuje ich uspokoić, mówiąc, że nie na tym ma polegać ich pomoc, że powinni chcieć sprawiedliwości, a nie zemsty i że rozpętana wojna do niczego dobrego nie doprowadzi. Wtedy Hulk tupie nogą mosiężnie w ziemię, tworząc falę uderzeniową, która rozrzuca wszystkich dookoła. W tym samym momencie spada na niego tysiące pocisków z adamantium siatkujących i rozrywających jego ciało. Olbrzym rzuca się wściekle do kontrataku i znika z pola widzenia w wirze walki. Tymczasem, Cho uruchamia swój sprzęt, wchodzi na częstotliwość wojskową i zaczyna argumentować z generałem Rossem. Nie mogąc namówić go do powstrzymania ataku, próbuję przejąć kontrolę nad jego maszynami, tak jak już to wcześniej robił ze statkami S.H.I.E.L.D. Generał odpowiada śmiechem, nazywając go, jak i jego towarzyszy, renegatami. Był przygotowany na taką okoliczność. Czołgi i helikoptery, jakich tu używa są w starym, dobrym wojskowym stylu, bez całej tej technologiczno-informatycznej, bzdurnej otoczki, więc nie da się ich zhakować. W tym czasie, na miejscu walki pojawiają się członkowie Przymierza. Cho widząc rakietę lecącą w ich stronę, szybko dokobnuje potrzebnych mu obliczeń w głowie i rzuca w nią podniesionym odłamkiem, trafiając w lotkę, co zmienia jej trajektorię. Korg i Elloe zdziwieni faktem, że jakiś Ziemianin im pomógł i w dodatku taki niepozorny, nie zauważają kolejnej rakiety zmierzającej w ich kierunku. Tym razem ratuje ich Namora i jak na arystokratkę przystało, chce się tym chełpić, gdyby nie fakt, że sama za chwilę potrzebuję pomocy, a udziela niej jej Brood. Nieopodal, Korg oraz Hercules próbują powstrzymać walący się na nich budynek.

Nieco dalej, z dachu innego budynku, Rick Jones obserwujący wydarzenia, zostaje złapany przez Scorpion, agenta Gabriela Jonesa [żadna rodzina z Rickiem :p - Black Bolt] i podległy mu oddział S.H.I.E.L.D.

Tymczasem, Herculesowi oraz Korgowi z pomocą przyszedł Hiroim i razem powstrzymali budynek przed zawaleniem się na zebranych ludzi. Nastała chwila względnego spokoju i obie grupy, Przymierze oraz Renegaci, jak to ich przed chwilą ochrzcił Ross, zpoznają się. Wtedy, z nieba, tuż obok nich, spada Hulk trzymający generała Rossa i oddaje go w ręce cyborgów Death's Head. Jednak generał, mimo iż na wpół przytomny, uruchamia ukryty nadajnik. Wówczas nad miastem przelatuję myśliwiec i zrzucił bombę prosto na nich. Zielony olbrzym wyskoczył jej na spotkanie, zderzył się z nią w powietrzu, nastąpiła potężna eksplozja, poczym wylądował, jak gdyby nigdy nic. W międzyczasie, do Przymierza i Renegatów dołączyli Rick Jones, Scorpion, agent Jones oraz jego oddział S.H.I.E.L.D. Hulk odszedł w swoją stronę, a zanim ruszyło Przymierze. Hiroim zatrzymał się jeszcze na chwilę i powiedział pozostałym, że ich oraz zielonego olbrzyma łączy święta przysięga. Hulk wybrał swoją ścieżkę, a oni związani przymierzem podążą za nim choćby do samego piekła. Reszta niech nie idzie za nimi i trzyma się z daleka. Rick i Amadeus, mimo wszystko chcą za nimi podążyć. Powstrzymuje ich agent Jones. Jako oficer S.H.I.E.L.D, teraz on tu wydaje polecenia, a reszta ma się go słuchać, albo zostanie aresztowana.

Chwilę później, polowe centrum zarządzania kryzysowego. Pierwsze rozkazy agenta Jonesa brzmiały, aby Rick poszedł za Hulkiem i ponownie spróbował przemówić mu do rozumu. A Cho, ze względu na swój niesamowity intelekt, jest mu potrzebny na miejscu, by pomóc koordynować działania ratownicze w mieście, to samo tyczy się też Herculesa, Namory i Angela.

Później, na dachu jednego z budynków. Amadeus, Angel, Hercules oraz Namora, po dniu ciężkiej pracy, obserwują przez lornetkę jak Hulk przebudowuje Madison Square Garden na arenę. Dołącza do nich agent Jones. Renegaci bardzo dużo mu dziś pomogli i dzięki nim udało się uratować wiele istnień, więc jest gotów przymknąć oko na ich wcześniejsze występki i daje im wolną rękę. Angel, Hercules oraz Namora pozostają tu, aby dalej pomagać S.H.I.E.L.D, jednak Cho wciąż chce porozmawiać z Hulkiem. Cała czwórka zawiązuje swoje własne przymierze, a Amadeus przed wyruszeniem w drogę zostawia współtowarzyszą pejdżery, przez które da im znać jakby działo się coś niedobrego.

Okolice Madison Square Garden. Skradający się Cho zostaję zauważony przez jednego z różowoskórych strażników pilnujących wejścia na arenę, wtedy Scorpion ujawnia swoją obecność i powala kosmitę zanim ten zdołał kogokolwiek zaalarmować. Agent Jones rozkazał  jej śledzić Amadeusa, żeby w razie czego mu pomogła. Obydwoje wchodzą do środka. Tam Cho zatrzymuje się, aby najeść się czekoladowych batoników, których kalorie są niczym paliwo dla jego super mózgu, nie unikając przy tym sarkastycznych uwag towarzyszącej mu Scorpion. Nagle słyszą przeraźliwy krzyk wydobywający się z piwnicy, więc schodzą sprawdzić, co się dzieje. Tam widzą wszystkich pojmanych bohaterów i żołnierzy oraz cyborgi Death's Head, które montują im na piersiach dyski posłuszeństwa. Obserwują to z ukrycia, gdy ktoś po cichu zawołał Amadeusa. To Mr. Fantastic i Iron Man. Obydwaj są niezwykle sponiewierani i uwięzienie w klatkach. Kontrolujące dyski nie pozwalają im na jakąkolwiek akcję. Więc teraz, gdy superbohaterowie polegli, a wojsko nie sprostało wyzwaniu, cała nadzieja w Cho. Musi on przestać idealizować Hulka i w końcu użyć swojego potężnego intelektu do czegoś pożytecznego. Amadeus nie chce uwierzyć w to, co mówią mu Reed i Tony, jest przekonany, że zielony olbrzym to nie zabójca. Wtedy za jego plecami pojawia się Hulk trzymający urządzenie kontrolujące dyski posłuszeństwa i pyta się, czy Cho jest gotów się o to założyć.

Autor: Black Bolt

Galeria numeru

Incredible Hulk vol. 3 #109 Incredible Hulk vol. 3 #109

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.