Avalon » Serie komiksowe » Daredevil: Battlin Jack Murdock » Daredevil: Battlin Jack Murdock #3

Daredevil: Battlin Jack Murdock #3

Postacie
Zapowiedź

Po wielu latach jako przepity whisky, przegrany bokser na usługach mafii, Jack Murdock postanowił zmienić swoje życie. Pozbierał się, wysłał syna do szkoły prawniczej i ponownie robi karierę jako bokser. Po serii zwycięstw, zjawia się Fixer "proszący" o przysługę. Domaga się przegranej Jacka przez knockout. Wejdź na ring jako ojciec Daredevila już w sierpniu!

Cytat

Jack (w myślach):„But that’s life. Just ‘cuz someone offers somethin’ doesn’t mean you should take it.”

Streszczenie

Jack zbiera siły przed trzecią rundą. W ręce trzyma mały krzyżyk. Zbir Fixera, który to zauważa, informuje Jacka, że nie Matka Boska, ale Fixer jest jedyną siłą wyższą, którą powinien się przejmować. Zwłaszcza, jeśli zależy mu na bezpieczeństwie syna. Rozpoczyna się runda trzecia, której Murdock nie zaczyna najlepiej. Wpada w zasadzkę zastawioną przez Crushera. Widząc jego opuszczone ręce i chwiejny krok, stara się dosięgnąć go lewym sierpowym. Wtedy jednak Crusher uchyla się i na Jacka spada potężny grad ciosów. Przed oczami stają mu kolejne sceny z jego życia...

Niedługo po wypadku Matta. Do siedzącego w kościele Jacka podchodzi Maggie, już jako zakonnica i zaczyna rozmowę o ich synu. Jack płacze załamany faktem, że jego dziecko nigdy już nie będzie widzieć. Maggie pociesza go mówiąc, że Matt jest silny i Bóg go poprowadzi. Dodaje, że Jacka też uważa za silnego i dobrego człowieka. Gdyby tak nie było, nie zostawiłaby pod jego opieką syna. To mówiąc wkłada mu w dłoń krzyżyk. Nakazuje mu zdejmować go, gdy Murdock zmuszony będzie walczyć.

Tak też robi. Zdejmuje krzyż z szyi przed każdą walką. Tych zdarza mu się wygrywać coraz więcej. Battlin' Jack wraca na szczyt. Na żadną z jego walk nie przyszła jednak popatrzeć Maggie. Josie natomiast oglądała wszystkie.

Po jednej z wygranych walk Fixer pyta Jacka, na kiedy byłby gotowy stanąć na ringu w Madison Square Garden. Ten odpowiada mu, że choćby jutro i odchodzi z Josie. Barmanka jest bardzo dumna z jego postępów. Gdy dochodzą do jej domu, dziewczyna zatrzymuje Jacka i pyta go o to, czy nie zechciałby wejść z nią na górę. Bokser odpowiada, że nie mógłby tego zrobić i że byłoby to nie w porządku wobec niej, gdyby potraktował ją jak jedną z wielu swoich dziewczyn. Za odchodzącym Jackiem Josie krzyczy, że wcale nie jest święta i że jest zwykłą osobą. Murdock odpowiada, że nie dla niego.

Jack wraca do domu i zastaje tam odświętnie ubranego Matta. Chwali mu się kolejnym zwycięstwem, a potem skupia się na synu i jego dystyngowanym wyglądzie. Matt przypomina ojcu jego dawne słowa, mówiące o człowieku z laską, który mówi co jest dobre, a co złe. Opis ten pasuje do młodszego Murdocka, zwłaszcza teraz, kiedy zamierza zacząć studiować prawo. Jack prosi syna o to, aby nie brał do serca tego, co on wygaduje.

Jack wchodzi do biura Fixera. Od razu dowiaduje się, że szef załatwił mu walkę w Madison Square Garden. Szczęśliwy postanawia natychmiast biec do klubu, żeby poćwiczyć. Fixer odpowiada, że wcale nie będzie musiał trenować ciężko. Nakazuje mu podłożyć się w czwartej rundzie. Informuje też zdezorientowanego boksera o tym, że większa część z jego ostatnich walk była ustawiona, a on sam nigdy nie byłby w stanie ich wygrać - jest za stary. Slade dorzuca jeszcze kilka gróźb pod adresem Matta. Zdruzgotany Jack wychodzi.

Wracając do domu wpada na rozpromienioną Josie, która w gazecie wyczytała o jego przyszłej walce w Madison Square. Pokazuje mu też pieniądze- równowartość kwoty, jaką zarobiła na napiwkach w ciągu całego roku. Pewna zwycięstwa przyjaciela oznajmia, że zamierza postawić wszystko na Jacka. Z typową dla siebie subtelnością bokser informuje Josie, że tej walki nie wygra. Potem odchodzi.

Wieczorem Jack udaje się do klubu. Gus - właściciel otwiera mu drzwi przepraszając za to, że są zamknięte, ale słyszał jakieś dziwne hałasy z zewnątrz i nie chciał, żeby włóczędzy pozłazili się do środka. Życzy też Murdockowi powodzenia w zbliżającej się walce. Wewnątrz uwagę Jacka zwraca młodzieniec trenujący z kominiarką naciągniętą na twarz. Spotyka też kogoś innego - Slade'a, jego kuzyna i jeszcze jednego zbira. Zostali oni przysłani tutaj przez Fixera, aby upewnić się, że Jack nie będzie ćwiczył. Slade celuje do niego z rewolweru, a dwa pozostałe draby zaczynają bić Murdocka uważając, żeby nie pozostawić śladów na jego ciele. Nagle Slade zostaje ogłuszony pałką policyjną, rzuconą przez zamaskowanego chłopaka. Włącza się on do walki, dzięki czemu już po chwili trójka gangsterów leży nieprzytomna. Jack zauważa, że po ciosie, jaki młodzieniec przyjął na twarz, z pewnością będzie miał podbite oko. Próbuje też mu podziękować za pomoc, jednak nie ma okazji. Chłopak wyskakuje przez okno i ucieka nie zdradzając swojej tożsamości.

Zakrwawiony Jack wraca do mieszkania. W progu wita go Matthew. Ojciec tłumaczy mu, że wdał się w małą bijatykę i że nie ma się czym przejmować, bo sprawa została rozwiązana. Mężczyźni padają sobie w ramiona. Jack płacze. To wtedy uświadomił sobie, że jednak będzie musiał podłożyć tę walkę. Dziś w klubie nie był w stanie sam rozprawić się z gangsterami. Jeśli ma ochraniać Matta, musi być sprytny. Matt jest taki słaby, nie da sobie sam w życiu rady. Jack obiecuje synowi, że wszystko będzie dobrze.

Z powrotem na ringu. Przyjmując kolejne, coraz silniejsze ciosy, Jack postanawia dotrzymać słowa. Modli się też o to, żeby Matt nigdy nie dowiedział się, do czego był zmuszony jego ojciec, aby go ochraniać. Koniec rundy trzeciej.

Autor: Don God

Galeria numeru

Daredevil: Battlin Jack Murdock #3 Daredevil: Battlin Jack Murdock #3

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.