Avalon » Serie komiksowe » Pulse » Pulse #14

Pulse #14

Pulse #14

"Finale"

Postacie
Cytat

Cage: "That book is floating. Where does Doc Strange get floating books?"
Jessica: "Who gives a #$%^. I just pushed an entire person out of a small hole in my body."

Streszczenie

Jessica wciąż nie może oderwać wzroku od swojego maleństwa. Są już w domu, a ona wciąż nie może uwierzyć, że jest matką. A nawet bardziej zdumiewa ją fakt, że Luke w końcu się oświadczył, bo szczerze nie wierzyła, że kiedykolwiek do tego dojdzie.

Tydzień wcześniej, tuż po porodzie, kiedy jej się oświadczył zapytała, o co mu chodzi i skąd nagle ten pomysł. On odpowiedział, że właśnie coś sobie uświadomił. Kocha ją, a zważywszy, że zakochał się, kiedy ona byłą chodzącym bałaganem i był przy niej przez ten cały czas, może sobie sama odpowiedzieć, jak silne jest to uczucie. I właśnie dotarło do niego, że ma wszystko, o czym mógłby marzyć w życiu: ukochaną kobietę, zdrowe dziecko, a do tego jeszcze miejsce w Avengers. Małżeństwo właściwie nic tutaj nie zmienia, ale ostatnie tygodnie, spędzone z Kapitanem uświadomiły mu też jak dużą odpowiedzialność przyjmuje, stając na świeczniku, a w tej chwili znajdują się na nim oboje. Nie dość, że są bohaterami, to na dodatek są mieszaną parą, co w tym popieprzonym społeczeństwie jest wystarczającym powodem, by ludzie ich nienawidzili. Ta pozycja, w której się znaleźli sprawia, że coś reprezentują, a wszystko to przejdzie na ich dziecko, więc nie chciałby dokładać małe jeszcze jednego problemu, czyli łatki nieślubnego dziecka. Wie, że ludzie gadają o nich i uważają, że Jessica jest po prostu przypadkowa dziewczyną, z którą się przespał i przygarnął, bo zaszła w ciążę, więc jeśli jest okazja, aby udowodnić, ze naprawdę są kochającą się rodziną, chce ją wykorzystać. Jeśli Jessica się nie zgodzi nie będzie robił problemów, ale skoro mają szansę zrobić coś dla małej i na dodatek udowodnić coś światu, powinni się pobrać. Ona jest dla niego aż tak ważna. Jessica obiecała, że się zastanowi nad jego propozycją i nad imieniem dla dziecka później, bo chwilowo to dla niej trochę za wiele.

Teraz wciąż nie wie, co powinna zrobić. Wrażenie nadal jest tak wielkie, że sama myśl o tym przytłacza ją i nie może się na niej skupić. Postanawia spytać małą o zdanie, ale ona tylko ziewa, wiec zaczyna opowiadać jej, jak pierwszy raz spotkała Luke'a. Mówi, że pewnego dnia po prostu odkryła, że ma te nadludzkie moce i wydało jej się naturalne, że powinna zostać super bohaterką. Nie wyszło. A nawet gorzej - obróciło się to w tragedię, która prześladowała ją przez wiele lat. O czym jednak niewiele osób wie, spróbowała tej drogi jeszcze raz. Zmieniła image na bardziej mroczny i wybrała nowe imię - Knightress. Wtedy wydawało jej się, że to odzwierciedla jej odmienioną, cyniczną naturę, ale jak patrzy na to teraz, wydaje jej się, że po prostu taka była moda, że bohaterowie chcieli być bardziej mroczni, a wszystko przez czarny kostium Spider-Mana. W każdym razie, spróbowała jeszcze raz i trwało to jakiś tydzień. Teraz wie, że musiała wyładować tłumioną złość, ale wtedy wmawiała sobie, że ludzie jej potrzebują. Pewnego razu natknęła się na zbirów Owla, uciekających przed policją. Poleciała za nimi i trafiła do kryjówki niedoszłego następcy Kingpina. Natychmiast wpadła przez dach i narobiła zamieszania, a gdy bandyci zaczęli strzelać, zjawili się Cage i Iron Fist. To było ich pierwsze spotkanie. Owl zaatakował Jessikę nożem od tyłu, czym rozwścieczył ją na tyle, że osobiście stłukła go na kwaśne jabłko, czym zwróciła na siebie uwagę Cage'a. Ostatni cios należał właśnie do niego, bo praktycznie rzuciła Owlem w jego pięść. Po akcji, oficjalnie poznali się, a Luke przekonał Jessikę, że powinna zostać i pomóc policji w aresztowaniu, bo inaczej jej robota na nic się nie zda. Wtedy zauważyli, że siedzi dwójka przerażonych dzieci. Kiedy zjawiła się policja, wyjaśniło się, dla kogo pracował Owl. Jessica zapytała, co się stanie z dziećmi, wiec funkcjonariusz wyjaśnił, że to dzieciaki jednego z bandytów, a ponieważ nie mogą znaleźć ich matki, będą musiały przenocować na komisariacie, a rano zajmą się nimi służby socjalne. Jess zaproponowała, żeby ktoś zabrał je do domu, ale policjant powiedział, że prawo im na to nie pozwala. Cage i Iron Fist nie mogli się zgodzić, więc Knightress zaproponowała, że zabierze je do siebie, żeby nie musiały siedzieć w areszcie, ale policjant stwierdził, że nie może się na to zgodzić, bo nie zna jej tożsamości i nie może jej sprawdzić. Wtedy Jessica zdjęła maskę, podała swoje prawdziwe nazwisko i powiedziała, że mogą ja sprawdzić w bazie danych S.H.I.E.L.D. a następnie zaproponowała dzieciakom kolację. W środku nocy, kiedy dzieci spały, Cage zapukał do jej drzwi i powiedział, że ma wyrzuty sumienia. Stwierdził, że nigdy nie widział czegoś takiego i jest pełen podziwu dla niej, potem spytał, jak sobie radzi. Jessica stwierdziła, że poszło jej nadzwyczaj gładko, bo spodziewała się większych kłopotów z dziećmi. Luke spytał, dlaczego to zrobiła, ale musiał przekupić ją kolacją, bo nie chciała się otworzyć. W końcu opowiedziała o śmierci rodziny i czasie spędzonym w sierocińcu, i stwierdziła, że chciała oszczędzić tego tym dzieciakom. A jeśli chodzi o zdradzanie tajnej tożsamości, to i tak zamierzała z tym skończyć, bo nie widzi siebie w roli bohaterki. Wtedy on wyjął apteczkę i zaproponował, że opatrzy ranę na jej plecach. Jessica opierała się, ale w końcu się zgodziła i zaczęli rozmawiać o jej o tym, dlaczego chce zakończyć karierę po drugim podejściu. Nie chciała się zwierzać, bo stwierdziła, że za mało go zna, a jego image nie budzi zaufania. Zaczęła się zastanawiać nad innym zajęciem, a on próbował jej coś doradzić i zanim się zorientowała, zasnęła na jego ramieniu. Spała tak do rana, a Luke został z nią i zrobił śniadanie, a potem był przy niej, kiedy pracownicy socjalni przyszli po dzieci. Tak zostali przyjaciółmi i pewnie dzięki temu skończyli jako para i szczęśliwi rodzice. Kończąc opowieść, Jessica jeszcze raz spogląda na mała i mówi, że w końcu ją przekonała - przyjmie oświadczyny.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Pulse #14

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.