Avalon » Serie komiksowe » Pulse » Pulse #4

Pulse #4

Pulse #4

"Thin Air" - part 4

Postacie
Cytat

Spider-Man: "It's just... it's dangerous."
Ben Urich: "Week after I found out about Matt, his crazy ex-girlfriend stabbed me through the heart. So, yeah, I know."

Streszczenie

Ben siedzi w swoim boksie i wpatruje się w okładkę książki, którą kiedyś napisał. Nosi ona tytuł "Dziedzictwo Zła", a z okładki złowrogo spogląda Green Goblin.

Jessica dzwoni do Luke'a, aby powiedzieć mu, gdzie jest. Ciągle jeszcze nie wie, czego oczekują od niej ludzie z redakcji, więc czuje się trochę dziwnie. Pyta, czy wciąż się denerwuje i przeprasza za swój wybuch płaczu, ale Cage mówi, że wszystko jest w porządku, a najważniejsze jest dobro dziecka. Jess mówi, że śniła jej się ich córka, jak latała po łące przed małym domkiem i błyszczała w słońcu. Cage stwierdza, że teraz przynajmniej nie będą musieli pytać lekarza o płeć. Niestety, musi przerwać rozmowę, bo wzywają go obowiązki, czyli utrudnianie życia ulicznym dilerom w Harlemie. Jessica chowa telefon do kieszeni i zauważa, jak Ben wymyka się wyjściem ewakuacyjnym.

Na dachu, Ben prawie przewraca się przez silny wiatr. Spider-Man, który stoi na nadbudówce wita się z nim i stwierdza, że utrzymanie tej pozy go wykańcza. Zeskakuje więc i od razu pyta, dlaczego Ben zadzwonił do niego do domu w sprawie Osborna i jak w ogóle dowiedział się, że Peter Parker to Spider-Man. Urich mówi, że nie bez powodu jest najlepszym śledczym reporterem w Stanach, ale Spidey domaga się konkretów. Dowiaduje się więc, że były trzy główne dowody: Po pierwsze, zdjęcia. Nie dość, że był jedyną osobą, która dostarczała zdjęcia Spider-Mana, to na dodatek ich jakość pozwoliła mu się zorientować, że używa samowyzwalacza i funkcji autofocus, więc nie mógł robić ich ręcznie. Po drugie - zapach. Chociaż Peterowi trudno w to uwierzyć, śmierdzi sadzą z kominów, dokładnie tak samo jak Matt Murdock. No i wreszcie sprawa Murdocka. Kiedy Ben odmówił podania prawdziwego nazwiska Daredevila, a Peter powiedział mu, że również zna tajemnicę Murdocka, szybko skojarzył, że Matt i Peter nie mają ze sobą nic wspólnego, ale Daredevil i Spider-Man wręcz przeciwnie. Peter jest lekko zażenowany tą sytuacją, ale Ben obiecuje, że nigdy nikomu nie powie i dodaje, że nie zdradziłby tego nawet jemu, gdyby sprawa nie była śmiertelnie poważna. Pracownicy Oscorpu znikają bez śladu, a dziennikarka, która wpadła na trop tej afery nie żyje, więc Ben chce wiedzieć tylko jedno - czy jego podejrzenia są słuszne. Peter potwierdza, że Norman Osborn to Green Goblin. Urich ma mocno mieszane uczucia, bo z jednej strony cieszy się, że miał rację, a z drugiej wścieka się, że Osborn zaskarżył jego publikację, wygrał w sądzie i prawie go zrujnował, nie mówiąc już o tym, że od tego czasu nie napisał nic sensownego. Parker przebija jednak wszystkie jego żale mówiąc, że Goblin zrzucił jego pierwszą miłość z mostu. Ben szybko kojarzy fakty i stwierdza, że jest mu przykro z tego powodu, ale tym bardziej nie może zrozumieć, dlaczego przez tyle lat nie zrobił nic, żeby go powstrzymać. Peter odpowiada, że przecież nie może go zabić, tym bardziej, że przez cały ten czas osobowości Normana i Goblina były rozdzielone, więc właściwie był chory. Wie też, że jedynym sposobem na udowodnienie, że Osborn to Goblin jest przyznanie, że Parker to Spider-Man, a gdyby to się stało, to on prędzej trafiłby do więzienia, więc woli nie ryzykować, chociaż tak wiele stracił. Ale tym razem, jeśli okaże się, że to Osborn morduje tych ludzi, będą musieli powstrzymać go na dobre. Ben mówi, że jest gotów na wszystko, skoro wie, że ma rację, ale Peter ostrzega go, że to będzie niebezpieczne, chociaż nieuniknione.

Kiedy Sheryl Doser wychodzi z pracy, Ben zaczepia ją na ulicy i pyta, czy to ona dzwoniła do Terry. Kobieta bierze go za pracownika Oscorpu i zaczyna się jąkać, że to tylko koleżanka i prawie się nie znają, ale uspokaja się, kiedy Urich mówi, że pracuje dla Bugle. Potem oświadcza, że Terry została zamordowana i musi wiedzieć, o czym rozmawiały poprzedniego wieczoru.

Póśniej, na spotkaniu w redakcji, Ben powtarza, czego dowiedział się od Sheryl. Jameson słucha tego z kamienną twarzą, ale kiedy Urich oświadcza, że zamierza pójść z dowodami na policję, a póśniej napisać o wszystkim i domaga się zapewnienia, że jego tekst zostanie opublikowany, nie wytrzymuje. Wścieka się, że za dużo jest w jego teorii domysłów i jeśli nie znajdą dowodów, Osborn może zrujnować nie tylko jego, ale i całą gazetę. Ben zapewnia, że się nie myli i z pomocą policji może wszystko udowodnić, ale Jonah obawia się o przyszłość swojej gazety i że w oczach opinii publicznej będzie to wyglądać na próbę zemsty za wcześniejsze przejęcie. Urich mówi, że nie obchodzi go, jak to wygląda - trzeba powstrzymać szaleńca. Jessica wtrąca się do rozmowy z jedną tylko uwagą: Jeśli Jameson wie, że Osborn jest niebezpiecznym przestępcą i waha się przed ujawnieniem tego, to po co w ogóle wydaje gazetę. Robbie, Ben i Kat stają po jej stronie, więc Jonah w końcu się zamyka i wyraża zgodę. Robbie rozdziela zadania, ale Jameson chce, żeby Jessica pojechała z Benem na policję. Ona protestuje, że nie może teraz robić za jego ochroniarza, ale Jonah twierdzi, że potrzebuje jej bezstronnej opinii i właśnie o to ją zatrudnił, więc jeśli chce mieć tą pracę, musi tam być i obserwować.

Jakiś czas póśniej, oddział policji z detektyw Gans na czele oraz Benem i Jessiką do towarzystwa, pojawia się w biurze Osborna. Sekretarka spokojnie prosi, żeby zaczekali, kiedy powiadomi szefa. Chwilę póśniej, Jessica wyczuwa swąd, a Ben zauważa bym wydobywający się spod drzwi. W ostatniej chwili przewraca ją, a wtedy za drzwiami coś wybucha. Kilku policjantów ginie na miejscu, a wśród dymu i ognia, Ben i Jess widzą, jak Green Goblin powoli wyłania się z biura na swoim ślizgaczu i szykuje dla nich kolejną bombę.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Pulse #4

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.