Avalon » Serie komiksowe » Fantastic Four » Fantastic Four #546

Fantastic Four #546

Fantastic Four #546

"Reconstruction" - part 3: "Aw, That's Just Crude"

Postacie
Zapowiedź

Fantastic Four jest bezradne wobec kosmicznej mocy Epocha. Black Panther mierzy się jeden na jednego z Silver Surferem. Jest też nowy Obrońca Uniwersum... i ma na pieńku z Galactusem.

Cytat

Storm: "You are Greg Willis?"
Gravity: "Uh, trying to maintain a secret identity here, okay?"
Thing: "Yeah, that was kinda shot when they put your superhero name on your headstone."
Gravity: "Holy crap! You're the Thing!"
Thing: "And you're dead. Try and stay on topic."

Streszczenie

Przestrzeń zagięta. Trzy minuty drogi od orbity Ziemi, Deathlok po raz kolejny wyraża swoją dezaprobatę w stosunku do ucieczki Black Panthera z pola walki. W odpowiedzi T'Challa stwierdza, że jemu z kolei nie podoba się perspektywa jej przegrania. Łączy się też z Wakandą i nakazuje swojemu słudze, Taku, przygotować materiały do jego planu powstrzymania Galactusa. Dodaje też, aby przygotował "żaby". Taku jest bardzo poruszony rozkazem i prosi o pozwolenie na mówienie otwarcie, ale T'Challa odrzuca prośbę i stwierdza, że za dwie minuty będzie na miejscu i oczekuje, że wszystko będzie przygotowane.

Przestrzeń rzeczywista, kilkaset lat świetlnych od Ziemi. Silver Surfer oburzony pyta, kto ma czelność przeciwstawiać się dwojgu heroldom Galactusa. Odpowiada mu Gravity - okazuje się, że tak naprawdę nie był martwy, ale znajdował się w jakimś kosmicznym kokonie. Surfer stwierdza, że wobec tego Fantastyczna Czwórka ma to, po co przybyła i nakłania ich do oddalenia się. Gravity stwierdza jednak, że zgodził się zostać Obrońcą Wszechświata, a jako, że zatrudniła go Epoch, nie może jej teraz zostawić. Słysząc te słowa, Stardust atakuje chłopaka i dosłownie wbija go promieniem energii w asteroidę. Storm w odpowiedzi uderza w nią potężnym piorunem, nazywając morderczynią. Gdy Thing odgarnia głazy w miejscu, w które uderzył chłopak okazuje się, że nic mu nie jest. W tym samym czasie Storm grozi Surferowi, że użyje na nim swej pełnej mocy, ale ten odpowiada, że to nie on jest jej najważniejszym problemem. Ororo odwraca się i widzi, jak Stardust regeneruje się z rozproszonych fragmentów.

Tytan, księżyc Saturna. Reed i Sue przechodzą się plażą. Kobieta zastanawia się, co jej mąż planuje teraz, skoro razem z Tonym wygrali Civil War i, według jego obliczeń, uratowali świat, przynajmniej krótkoterminowo. Reed odpowiada, że nadchodzą czasy wielkich możliwości, dzięki którym mogą nie tylko uniknąć destrukcji, ale tworzyć dobro. Dodaje, że nie rozgryzł jeszcze wszystkiego, ale gdy tak się stanie, przedstawi im kierunek działań i podejmą decyzję wszyscy razem, jako rodzina. Wtem przed parą pojawia się hologram, twierdzący, że w granicach Układu Słonecznego pojawił się niezidentyfikowany obiekt, zmierzający ku Ziemi. Hologram pyta, czy Richards zechciałby go zbadać. Reed patrzy niepewnie na Sue, po czym ta niechętnie wyraża zgodę pod warunkiem, że poleci razem z nim.

Ziemia, pałac królewski w Wakandzie. Taku oznajmia T'Challi, że wszystko jest gotowe. Michael nie może uwierzyć, że Pather ma zamiar pokonać Galactusa sprzętem znajdującym się w zwykłej skrzyni, na co Wakandyjczyk odrzeka, że w oryginale plan zakładał użycie całej wakandyjskiej floty powietrznej, zmiennokształtnego i współpracę Hulka. T'Challa pyta, czy Taku przygotował "żaby", na co ten odpowiada, że tak, ale nalega, by król przemyślał ich użycie. Panther odpowiada, że ze względu na jego mądrość, obdarzył Taku pewnymi przywilejami, ale gdy wydaje rozkaz, to nie toleruje odmowy. Sługa z ciężkim sercem podaje T'Challi dwie złote żaby, prosząc, by był ostrożny. Zdziwionemu Deathlokowi Black Panther wyjaśnia, że są to Żaby Króla Salomona, z których jedna zakrzywia czas, a druga przestrzeń. Dzięki nim dołączą do towarzyszy w mgnieniu oka. Rzeczywiście, po chwili obaj znikają i pojawiają się na asteroidzie niedaleko miejsca, gdzie trwa potyczka pomiędzy resztą Fantastic Four, a heroldami Galactusa. T'Challa, noszący dziwną zbroję, szybko rzuca się w wir walki, atakując Silver Surfera, a reszcie polecając zajęcie się Stardust. Surfer uderza w Panthera promieniem energii, ale nie robi to na mężczyźnie większego wrażenia. Co więcej, Surfer nie może zatrzymać promienia, na co T'Challa odrzeka, iż ma na sobie urządzenie podobne do tego, które już raz posłużyło Dr. Doomowi do odebrania mu Power Cosmic. Black Panther przekazuje zbroję Johnny'emu, a sam rusza do walki na gołe pięści z heroldem. Surfer stwierdza, że nawet bez mocy jest godnym przeciwnikiem, na co T'Challa mówi mu, żeby nie był śmieszny, po czym obezwładnia jednym ciosem. W tym samym czasie Human Torch, korzystając z uzyskanej Power Cosmic uderza w Stardust, a Gravity więzi ją pomiędzy dwiema niewielkimi czarnymi dziurami.

Tymczasem Galactus już przygotował się do pożywienia Epoch, gdy uderza w niego promień energii. Olbrzym krzyczy z bólu, po czym okazuje się, że odpowiedzialnym za atak jest Gravity. Fantastyczna Czwórka oznajmia Galactusowi, że jeśli nie wypuści Epoch, to będzie miał z nimi do czynienia, a jak już sam widział, są w stanie go skrzywdzić. Deathlok pyta Grega, czy byłby w stanie ponownie uderzyć w Galactusa, na co ten odrzeka, że mógłby go zmiażdżyć jak puszkę, ale ma lepszy pomysł i wystrzeliwuje w istotę potężnym strumieniem energii. Thing i Deathlok chcą go powstrzymać przed zabiciem Galactusa, ale ten odrzeka, że tylko go karmi, po czym upada wyczerpany. Olbrzym stwierdza, że to jednak wystarczyło - odzyskał siły i przywrócił swoich heroldów. Obiecuje, że nie zagrozi więcej Epoch, po czym znika w błysku światła. Także sama Epoch jest wdzięczna i obiecuje, że przywróci Gravity jego wyczerpaną podczas walki moc. Greg odpowiada jednak, że nie chce być Obrońcą Wszechświata - ma tylko dziewiętnaście lat i chciałby wrócić do dawnego życia. Epoch odrzeka, że znajdzie wobec tego innego kandydata i odlatuje. Thing zastanawia się, co się stało z jego statkiem, na co Michael odrzeka, żeby się nie martwił i by wszyscy zebrali się dokoła żab.

Baxter Building. Bohaterowie pojawiają się nagle na środku pomieszczenia. Michael proponuje Gregowi podwiezienie do domu, ale ten odrzeka, że sam tam poleci, po czym unosi się w powietrzu. Zdumionej Storm tłumaczy, że utracił jedynie moce, które dała mu Epoch, natomiast wciąż posiada swoje dawne zdolności. Żegnając się, Gravity mówi, że nie może się doczekać, gdy jego rodzice zobaczą, że wciąż żyje, na co Thing stwierdza, że na jego miejscu najpierw by zadzwonił.

Autor: TheNewlyAwoken

Galeria numeru

Fantastic Four #546 Fantastic Four #546

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.