Avalon » Serie komiksowe » Supreme Power: Hyperion » Supreme Power: Hyperion #4

Supreme Power: Hyperion #4

Postacie
Cytat

Nighthawk: "I don't get it... They should be swarming us by now."
Emil Burbank: "Mr. Gaines does have a tendency to give one pause. Someone who is radiation incarnate does that, you know."

Streszczenie

Nighthawk kończy swoją opowieść mówiąc, że Hyperion nie mógł pozwolić Blurowi uciec i powiedzieć inny, że Mark potajemnie przejmuje kontrolę nad super-ludźmi. Nagle rozlega się sygnał alarmowy. Kyle mówi, że to czujniki ruchu, które wcześniej rozstawił. Na zewnątrz, Black Archer wypuszcza strzałę w  kierunku budynku. Nighthawk każe wszystkim paść na podłogę. Chwilę później następuje wybuch. Burbank każe Gainesowi odwrócić uwagę od innych, kiedy będą oni uciekać z budynku. Al wylatuje przez okno i strąca bardzo zaskoczonego tym spotkaniem Blue Eagle’a. Black Archer zawiadamia Hyperiona, że znalazł Nighthawka, ale on nie jest sam i potrzebuje posiłków. Mark każe wszystkim się cofnąć, ponieważ sam się tym zajmie. Mówi do Zardy, że musi lecieć. Ona rozumie, o co chodzi i na pytanie Skylark, dlaczego Hyperion leci w zupełnie inną stronę, kobieta odpowiada, że on wie, co ma zrobić. Nie wiedział jedynie, że to co miało się stać, nastąpi właśnie dzisiaj.

 

Gaines spotyka się z resztą grupy za zewnątrz budynku, w którym się chowali. Nighthawk nie wierzy, że ludzie Hyperiona ta łatwo zrezygnują i sygnał z detektorów potwierdza jego obawy: trzy osoby zbliżają się do nich. Kyle mówi, że powinni się rozdzielić. Powiedział przybyszom wszystko, co wie, i nie zna innego sposobu, żeby im pomóc. Ma nadzieję, że ich świat jest lepszy niż ten, bo tu Nighthawk nie czuje się już jak u siebie. To jest teraz świat Hyperiona. Życzy reszcie powodzenia i odchodzi. Burbank mówi, że widział na skanerze, skąd nadchodzi trójka ludzi, więc prowadzi grupę w przeciwną stronę. Chwilę po ich odejściu na miejscu pojawiają się Edith Freiberg, Arcanna Jones i Shape z tego świata. Arcanna mówi, że przybyli za późno. Każe więc Raleighowi zabrać Kingsley Rice z zaułku, w którym się ukrywa, zanim ktoś ją znajdzie. Shape mówi, że nienawidzi latającego człowieka i kiedyś zrobi mu krzywdę za to, że on skrzywdził Arcannę.

 

Hyperion wisi nad miastem, przyglądając się obcemu światu. Nagle słyszy za sobą znajomy głos, który mówi mu, że wie o czym myśli, ponieważ on kiedyś myślał o tym samym. Mark odwraca się i widzi swojego odpowiednika z tego świata. Ten mówi mu, że on też kiedyś miał nadzieję, że ludzie go zostawią w spokoju, jeżeli uda się do najodleglejszego zakątka Ziemi, ale tak się nie stało. Oni nigdy nie zostawia go samego, chyba, że Hyperion zmieni ten świat i uratuje go. Tutejszy Mark mówi drugiemu, że ponieważ mają swoją moc, on i inni widzą wszystkie niesprawiedliwości i zło tego świata, które ludzie sprowadzają sami na siebie. Ponieważ oni chcą ich kontrolować, więc może należy odpłacić się im pięknym za nadobne i zdobyć kontrolę nad nimi i resztą świata, po czym zmienić go i uratować zanim będzie za późno i planeta zostanie zniszczona. A tak stanie się, jeżeli ludzie będą wciąż podążać tą drogą, na której znajdują się od lat. Hyperion mówi przybyszowi, że poleciał za nim, bo chce mu coś pokazać. Zabiera go w miejsce, gdzie wcześniej drugi Mark został zaatakowany przez grupę Burbanka. Znalazł się tam nieprzypadkowo, ponieważ właśnie tam rozbił się drugi statek, który wiele lat temu towarzyszył temu z Hyperionem na pokładzie. Przez te kilka lat, od kiedy Hyperion go znalazł, statek rozbudował się i teraz zajmuje całą jaskinię niczym forteca. Tutejszy Hyperion mówi do drugiego, że początkowo będzie się wahał, czy użyć tej technologii, ale ostatecznie podejmie słuszną decyzję. Świat jest na wyciągnięcie ręki, musi tylko go chwycić. Mark z innego świata pyta się, skąd tutejszy Hyperion wie, że on u siebie zrobi to samo. Ten wyciąga kartkę papieru, na której napisane są dokładnie te same słowa, które przed chwilą wypowiedział. Mówi, że jest pewny, że przybysz zrobi to, co jest konieczne, tak samo jak wiedział, że zada to pytanie. Zaczyna wyjaśniać mu dlaczego…

 

Po skończonej rozmowie, tutejszy Hyperion pozostaje sam. Blur znajdujący się w celi mówi, że słyszał czyjś głos. Pyta się, czy to kolejna ofiara modyfikacji, ale Mark mówi, że to był przyjaciel Stanley’a, osoba, którą kiedyś znał. Zauważa, że Blur znów nic nie jadł. Mówi, że może go do tego zmusić, ale nie chce tego robić, ponieważ są przyjaciółmi i chce, żeby Stanley w końcu zrozumiał, że Mark postępuje słusznie. Blur odpowiada, że powinien go zabić. Gdyby był przyjacielem, to nie trzymałby go tu w zamknięciu przez dwa lata. Hyperion nie chce go zabić, ani nie chce go zmienić za pomocą maszyny, ponieważ zależy mu, żeby Stan sam przekonał się do jego sprawy. Blur pyta się, dlaczego trzyma go tu w tajemnicy i nie przedstawił go swojemu niedawnemu gościowi. Mark odpowiada, że ta osoba ma przed sobą bardzo trudne i kosztowne decyzje do podjęcia. Gdyby zobaczył tutaj Stana, to mógłby uznać, że niektóre z nich są zbyt trudne i ich nie podjąć, a do tego Hyperion nie mógł dopuścić.

Autor: Ozz

Galeria numeru

Supreme Power: Hyperion #4

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.