Avalon » Serie komiksowe » Daredevil: Battlin Jack Murdock » Daredevil: Battlin Jack Murdock #4

Daredevil: Battlin Jack Murdock #4

Postacie
Zapowiedź

To ta chwila, marvelowscy fani. Unieście w górę swoje krzesła na czwartą, finałową rundę życia Battlin Jacka Murdocka. Nie przegapcie tych trzech minut, które doprowadziły do zmiany Uniwersum Marvela i pomogły w przemianie Matta Murdocka w człowieka bez strachu.

Cytat

Slade: "Whaddaya think about that, Murdock? You think we should go see your boy?"
Jack: "Heh. Heh heh. You... You do that. Ha. You go see my boy. Ha ha ha! I wish I could be there!"

Streszczenie

Waleczny Jack jest opatrywany w swoim narożniku przez jednego ze zbirów Fixera. Zaraz rozpocznie się czwarta runda, w której Murdock zmuszony będzie upaść na deski. Ciągle jeszcze zastanawia się co zrobić, bowiem chęć udowodnienia wszystkim, że jest w stanie wygrać tę walkę, wzmaga się w nim z każdą chwilą. Pamięta jednak o swoim ślepym synu, któremu Fixer połamie nogi w razie jego niesubordynacji. Sęk w tym, że siedzący na widowni Matt bardzo liczy na zwycięstwo ojca. Jack zawsze miał problemy z ludźmi, którzy w niego wierzyli. Zawsze w końcu ich zawodził. Rozpoczyna się runda czwarta. Murdock staje do walki, przypominając sobie wydarzenia sprzed jej rozpoczęcia...

W klubie. Znajomy Jacka, Sal, zagrzewa go do przyszłej walki z Creelem. Zauważa, że jego przeciwnik nie będzie miał z nim szans, jeśli Murdock będzie boksował tak agresywnie jak dziś na treningu. Potem mężczyźni skupiają się na pałce, którą zostawił zamaskowany chłopak po starciu z ludźmi Fixera. Udaje im się odnaleźć w niej mechanizm, po przestawieniu którego broń zmienia się w białą laskę. Dalsze oględziny przerywa pojawienie się Slade'a i jego dwu osiłków. Jack docina im, że nie spodziewał się ich wizyty w klubie po tym, jak skończyło się to ostatnio. Gangster wpada w złość, jednak jego podwładny przypomina mu, że Fixer zabronił robić Murdockowi krzywdy. Przechodzą więc do sedna rozmowy - chodzi o dużą sumę pieniędzy, jaką postawiła u bukmachera Josie. Jack odpowiada, że dziewczyna ma prawo robić zakłady, jeśli ma na to ochotę. Slade pokazuje mu kupony, według których barmanka obstawiła jego zwycięstwo. Zbity z tropu bokser udaje się bezpośrednio do jej domu, aby wyjaśnić sprawę.

Zdenerwowany Jack pyta Josie, dlaczego go nie posłuchała i obstawiła jego zwycięstwo. Barmanka odpowiada, że chciała zrobić tak, jak mówił, ale gdy przyszło co do czego, po prostu nie mogła postawić na Creela. Murdock przypomina jej, że będzie musiał podłożyć się w czwartej rundzie. Informuje też ją o tym, że jej pieniądze przepadły, a on nie jest dobrym człowiekiem, za jakiego dziewczyna go uważa. Jest zwykłym zbirem opłacanym przez gangstera. Josie nie daje się przekonać. Dla niej Jack jest najlepszym wojownikiem i mężczyzną idealnym. Przysuwa się do niego, po czym zaczynają się całować, zdejmując z siebie ubrania. Murdock zamierza przed seksem zdjąć z szyi krzyż, który dostał od Maggie, jednak barmanka nie pozwala mu na to mówiąc, że to, co robią, nie jest złe.

Jack pozwolił sobie uwierzyć Josie, że jest dobrym, silnym mężczyzną. Wymusił jednak na niej złożenie obietnicy, że nie będzie oglądała jego walki z Creelem. Na ringu będzie wtedy inny Murdock. Musi być słaby. Co nie znaczy, że musi być cicho. Stojąc w klinczu prowokuje Creela poddając w wątpliwość jego umiejętności trzymania gardy. W odpowiedzi bokser powala go na deski potężnym prawym sierpowym. Jack planuje zostać na macie ze względu na syna, który jest słaby i nie poradzi sobie w życiu bez jego pomocy. W tym momencie, popchnięty przez jakiegoś nadgorliwca, Foggy wpada na Matta zbijając mu z twarzy ciemne okulary. Przez chwilę limo, które szpeci jego twarz od chwili pamiętnej bójki w klubie, pozostaje odkryte. Gdy dostrzega je Jack, momentalnie wszystkie kawałki układanki trafiają na swoje miejsce. Bokser uświadamia sobie, że młodzieniec, który pomógł mu w walce z drabami Slade'a, to jego syn. Murdock zastanawia się, jak mógł być tak ślepy. Matt wcale nie jest słaby. Jest silny. Więc on też może być silny. Podnosi się z maty, gdy sędzia dolicza do dziewięciu i wyprostowany staje naprzeciw swego rywala. Trzy precyzyjne ciosy później, Waleczny Jack jest już zwycięzcą. Powala jeszcze zbira ze swojego narożnika, który próbował mu grozić. Fixer i Slade opuszczają salę.

Przed szatnią na szyję Jackowi rzuca się wniebowzięta Josie. Cieszy się zarówno z jego zwycięstwa, jak i z faktu, że dzięki udanemu zakładowi stali się bogaci. Murdock też wygląda na zadowolonego z siebie. Prosi jednak dziewczynę o to, aby zabrała pieniądze i wyjechała na kilka tygodni z miasta. Potem odchodzi obiecując, że wszystko będzie dobrze.

Wchodzi do szatni, gdzie już czeka na niego Matt. Jack rozpoczyna poważną rozmowę z synem. Przypomina mu sytuację, gdy chłopak przeciwstawił mu się po raz pierwszy i dostał za to lanie. Starszy Murdock ma nadzieję, że młodzieniec nie potraktował poważnie jego słów mówiących, że dopóki nie pobije swojego ojca, nie będzie mężczyzną. Dodaje też, że nie uważa się za wzór do naśladowania. Chciałby, aby Matt poszedł od teraz własną drogą. Bo jest już dorosły i Jack jest z niego cholernie dumny. To mówiąc ściska go z całych sił. Chłopak postanawia iść poszukać Foggy'ego, którego zgubił gdzieś w tłumie. Bokser zapewnia, że wszystko jest w porządku i poradzi sobie sam.

Jack wychodzi z klubu tylnim wyjściem. Słyszy za sobą odgłos odbezpieczanego pistoletu. Nie odwracając się nawet informuje gangsterów, że jest gotowy. Slade nakazuje mu wejść do zaułka, co ten posłusznie robi. Tam Murdock zostaje dosłownie zmasakrowany gołymi pięściami. Fixer chciałby jeszcze usłyszeć jego krzyk, ale bokser oznajmia, że skończył już wypełniać jego rozkazy. Slade zadaje mu kilka kolejnych ciosów i powtarza żądanie swego szefa. Daje Jackowi wybór - albo będzie krzyczał, albo pójdą zaraz odwiedzić jego syna. Murdock wybucha śmiechem i poleca im tak właśnie zrobić - odwiedzić jego syna. Ciągle śmiejąc się dodaje, że chciałby przy tym być. W końcu, po pojedynczym strzale, w zaułku zapada cisza. Gangsterzy rozbiegają się w trzy różne strony.

Autor: Don God

Galeria numeru

Daredevil: Battlin Jack Murdock #4 Daredevil: Battlin Jack Murdock #4

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.