Avalon » Serie komiksowe » Fantastic Four vol. 4 » Fantastic Four vol. 4 #5

Fantastic Four vol. 4 #5

Fantastic Four vol. 4 #5

"I Killed Julius Caesar!"

Postacie
Zapowiedź

• F4 zjawiają się w starożytnym Rzymie i stołują się z Cezarem podczas Id Marcowych.
• Czy ktoś powiedział "podaj nóż"?

Streszczenie

Franklin i Valeria przedstawiają scenkę z życia Juliusza Cezara – anegdotę o tym, jak niegdyś został porwany przez piratów dla okupu. Cezar nie tylko nie był przerażony, lecz zaczął pouczać korsarzy w ich fachu, stwierdzając, że żądana kwota jest zbyt niska, a w wolnym czasie pisząc wiersze i przemowy. Gdy w końcu został uwolniony, obiecał piratom, że znajdzie ich i ukrzyżuje, i tak też zrobił – zdążył ich jednak polubić podczas swej niewoli, dlatego też przed ukrzyżowaniem poderżnął im gardła, by zbytnio się nie męczyli. Gdy zaskoczony takim obrotem sprawy Johnny pyta, czy naprawdę się to wydarzyło, Franklin stwierdza, że mogą o to spytać samego Cezara – w końcu po to zjawili się w Starożytnym Rzymie w roku 44 przed naszą erą, dnia piętnastego marca – w przeddzień Id Marcowych.

Reed ląduje ich zamaskowany pojazd z dala od metropolii, po czym pyta pomagającą mu Sue, czy woli gniewać się na niego za to, że ukrywał swą przypadłość, czy raczej chce mu pomóc ją zwalczyć. Susan stwierdza więc, że może robić obie te rzeczy.

Wkrótce później Reed przestrzega przebierających się w stroje z epoki Johnny'ego i Bena, by nie robili niczego, co mogłoby doprowadzić do paradoksu czasowego. Prosi też, by zajęli się dziećmi, podczas, gdy on i Sue zajmą się badaniem zebranych przez ich statek danych.

Tego wieczora. Gajusz Juliusz Cezar przyznaje, że widział zeszłej nocy omen – gołąbek niosący gałązkę oliwną został zaatakowany i zabity przez dwie wrony. Dlatego wie, że zginie podczas Id Marcowych, a zjawienie się w murach jego pałacu czwórki przedziwnych wędrowców tylko to potwierdza. Valeria zapewnia, że to nie jego śmierć ich tu sprowadza, władca Rzymu wie jednak lepiej. Pyta, czy czwórka uwierzyłaby mu, gdyby powiedział im, że niezależnie od tego, co się wydarzy, nie może zginąć, po czym zaczyna cytować sztukę Williama Szekspira o sobie samym.

Na pokładzie statku Reed wyjaśnia, że wszystko zaczęło się tego dnia, gdy zostali zaatakowani przez dinozaura [w numerze pierwszym – przyp. S_O]. Gdy zacisnął on szczęki na ręku Fantastica, odczuł on prawdziwy ból, jednak najbardziej zdziwił go fakt, że nie potrafił przywrócić potem swemu ramieniu właściwego kształtu. Zbadawszy ranę odkrył, że cierpi na przypadłość podobną do raka, nie był jednak w stanie znaleźć na nią żadnego leku. Dlatego wykorzystał swój stary pomysł z wakacjami dla całej rodziny i użył go jako przykrywki dla próby odkrycia leku – na razie jednak bez skutku. Porusza się całkowicie po omacku i go to przeraża, Sue zapewnia jednak, że nie musi chronić przed tym reszty drużyny i obiecuje, że zwalczą to razem.

W dzień Id Marcowych Cezar prowadzi swych nowych znajomych do archiwów imperialnych, po drodze zapewniając wychodzącego mu naprzeciw jasnowidza, że nic mu się tego dnia nie stanie. Gdy docierają do budynku, prowadzi czwórkę do podziemi, gdzie odkrywa przed nimi niewielkich rozmiarów statek kosmiczny, po czym oznajmia, że nie jest Juliuszem Cezarem, lecz kosmitą zbudowanym z gazu, badaczem historii ludzkości i Cezara w szczególności. Przybył do przeszłości, by obserwować obiekt swych badań, w trakcie bitwy pod Tapsus zobaczył jednak, jak przywódca rzymskich legionów spadł ze swego bojowego słonia i zginął na miejscu. Nie wiedząc, czy jego pojawienie się zniekształciło rzeczywistość, nie miał wyboru i przejął jego ciało, zamierzając podszywać się pod Cezara do końca jego życia, opierając się na tym, czego już się dowiedział. Dzisiaj zaś dobiegnie to końca. Gdy wychodzą na zewnątrz, legioniści już czekają na Cezara i oddzielają go od jego gości.

Na pokładzie statku porządkująca kabiny dzieci Sue narzeka, że wszystkie skarpetki zawsze dziurawią się w tym samym momencie, Reed stwierdza więc, że to naturalne – w końcu zostały one stworzone w tym samym czasie z tych samych materiałów. To jednak podsuwa kobiecie nieprzyjemną myśl – co z nią, Johnnym i Benem? Czy oni również są zagrożeni?

Podczas, gdy Cezar zostaje otoczony przez zdradzieckich senatorów, czwórka zostaje wrzucona do Koloseum, gdzie zostają zaatakowani przez gigantycznego, ziejącego ogniem potwora – Casusa, syna Vulcana. Ben rozrywa swoje kajdany i rzuca się na monstrum, które powala go strumieniem ognia. To jednak tylko rozwściecza Thinga, który zaczyna bezlitośnie okładać potwora.

Gdy zapada zmrok, Johnny i reszta wracają po zwłoki Cezara, który zauważa, że według biografii tylko trzech żebraków zabrało jego ciało za miasto. Valeria ukrywa się więc koło niego na wozie i razem udają się za miasto, do miejsca, w którym wylądował statek Czwórki. Podczas, gdy dzieciaki relacjonują Sue ostatnie wydarzenia, Cezar dziękuje za ich pomoc i stwierdza, że jest ich dłużnikiem, po czym żegna się z Johnnym.

Teraźniejszość. Finansista, pan Cotta, czyta w gazecie o "Zastępczej Czwórce" i postanawia coś z tym zrobić. Udaje się do swego ukrytego statku kosmicznego, zamierzając wreszcie, po przeszło dwóch tysiącach lat, spłacić zaciągnięty dług.

Autor: S_O

Galeria numeru

Fantastic Four vol. 4 #5 Fantastic Four vol. 4 #5 Fantastic Four vol. 4 #5 Fantastic Four vol. 4 #5 Fantastic Four vol. 4 #5 Fantastic Four vol. 4 #5 Fantastic Four vol. 4 #5 Fantastic Four vol. 4 #5

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.