Avalon » Serie komiksowe » Avengers vol. 5 » Avengers vol. 5 #1

Avengers vol. 5 #1

Avengers vol. 5 #1

"Avengers World"

Postacie
Zapowiedź

• Najwięksi komiksowi bohaterowie w jednej, niepokonanej drużynie!
• W tym dwutygodniku większa jest drużyna i większy zakres działań - globalny, a nawet międzyplanetarny!
• Kiedy Captain America wykona kilka telefonów, kto na nie odpowie?

Cytat

Captain America: "Assemble at dawn."

Streszczenie

To była iskra, która roznieciła potężny ogień. Stworzyła wciąż ewoluującą legendę. Niektórzy uważają, że zaczęło się to, gdy uratowano Hyperiona, ostatniego mieszkańca martwego Wszechświata. Inni twierdzą, że zaczęło się to, gdy Gwardia poległa na martwym księżycu. Jeszcze innym wydaje się, że początkiem był terraforming Marsa przeprowadzony przez Ex Nihilo. Wszyscy oni się mylą. Początek miał miejsce znacznie wcześniej. Przed Światłem. Przed Wojną. I przed Upadkiem. Zaczęło się od dwóch ludzi. Dwóch ludzi i pomysłu.

Avengers Tower. Tony Stark pracuje przed swoim komputerem. W pewnym momencie wstaje i udaje się do pokoju Steve'a Rogersa. Budzi Captaina, wyjaśniając, że nie mógł zasnąć – nie mógł przestać myśleć o tym, co Steve mu powiedział i zaczął nad tym pracować. Wie, że nie powinien był budzić przyjaciela i proponuje Steve'owi kawę, po czym wyjaśnia, że nie mógł odgonić od siebie pomysłu, który przyszedł mu do głowy. Stwierdza, że identycznie czuł się lata temu, gdy Avengers odnaleźli zamarzniętego w bloku lodu Captaina – wtedy stworzyli razem coś, co odmieniło świat. Przypomina Kapitanowi rozmowę, którą odbyli tydzień wcześniej – o tym, że świat z każdym dniem staje się coraz bardziej niebezpieczny, a ich przeciwnicy zdają się nie mieć końca. Znaleźli wtedy jednak proste rozwiązanie tego problemu – muszą poszerzyć horyzonty.

Miesiąc później, Mars. Pośrodku puszczy gigantyczne, wyglądające na organiczne działo wystrzeliwuje salwę, ku radości humanoidalnego, złotego mężczyzny z gigantycznymi rogami. Ex Nihilo czuje dumę z owego "aktu stworzenia". Towarzyszący mu robot, Aleph, przypomina, że ich zadaniem ma być zniszczenie świata, Ex Nihilo stwierdza jednak, że nie chce być niszczycielem, lecz budowniczym – dlatego wystrzeliwuje w kierunku Ziemi jedynie bomby genezowe, dlatego też stworzył idealnego Ziemianina, Adama. Jego siostra Abyss stwierdza, że nie uda mu się przekonać robota – gdy obierze on sobie jakąś planetę na cel, nic go nie zatrzyma. Sama jest zresztą sceptycznie nastawiona do tworzenia nowych Ziemian – uważa, iż ludzie są dla nich niebezpieczeństwem i zauważa, że wysłali przeciwko nim najpotężniejszych herosów świata.

Ku czerwonej planecie zbliża się Quinjet. Operującemu uzbrojeniem Hawkeye'owi udaje się zestrzelić bombę genezową, a Black Widow na podstawie trajektorii oblicza, skąd pocisk został wystrzelony. Gdy ich pojazd zbliża się ku powierzchni, Cap zauważa roślinność i nie może uwierzyć własnym oczom. Iron Man stwierdza, że poprzednie dwie bomby, które dotarły na Ziemię, w ciągu kilku sekund całkiem odmieniły biosfery w miejscach, gdzie spadły i porównuje osoby, które są do tego zdolne, do bogów, ku irytacji Thora. Pyta, czy Bruce Banner ma cokolwiek do dodania, ten więc przypomina, że bomby spadły na Perth w Australii i Reginę w Kanadzie, gdzie łącznie mieszkają dwa miliony ludzi. Czas na dyskusje minął.

Gdy Quinjet ląduje, Hulk wraz z innymi herosami rusza do walki, zostaje jednak uwięziony w kuli mrocznej energii. Stark próbuje go uwolnić, nim jednak zdąży cokolwiek zrobić, zostaje unieruchomiony przez pnącza kontrolowane przez Ex Nihilo. Gdy rośliny wysysają energię ze zbroi i zaczynają ją rozrywać, kosmita stwierdza, że jedynie trzy procenty myślących ras posiada naturalne pancerze i postanawia "pomóc" Tony'emu "ewoluować", zostaje jednak ostrzelany przez Hawkeye'a i Black Widow. Wściekły, że odpłacają mu się przemocą za jego chęci, powala oboje jednym strumieniem energii. Tymczasem wewnątrz kuli mroku Hulk stwierdza, że się nie boi, Abyss pojawia się więc przed nim, stwierdzając, że jest tego pewna – w końcu nie jest przerażonym dzieciakiem, tylko najsilniejszym z silnych. Przejmując kontrolę nad Gamma Goliatem, stwierdza, że tylko jedna osoba uważa inaczej i napuszcza Hulka na Thora. Wtedy do akcji wkracza Captain, ogłaszając, że dopóki on ma siłę walczyć, przeciwnicy jeszcze nie wygrali. Ciska swoją tarczą, trafiając oboje kosmitów, nim jednak zdąży ją złapać, zostaje ona przechwycona przez Alepha, który każe Steve'owi się poddać. Ten nie ma takiego zamiaru, robot zaczyna więc okładać go pięściami. Przed zabiciem Capa powstrzymuje go Ex Nihilo, który nie zamierza pozwolić, by w jego ogrodzie życie straciła choć jedna istota. Zabiera nieprzytomnego Steve'a z powrotem do Quinjeta, zamierzając wysłać za jego pomocą wiadomość reszcie Ziemian – przybyli, by osądzić ich planetę i nic ich nie powstrzyma.

Trzy dni później, Avengers Tower. Steve budzi się, opatrzony i podłączony do urządzeń podtrzymujących życie. Wstaje i udaje się do pracowni Tony'ego, przypominając sobie ich rozmowę sprzed miesiąca – coś złowieszczego czai się za horyzontem, a oni muszą być na to przygotowani. Zachowają to w tajemnicy, przeprowadzając rekrutacje we dwójkę, aż nadejdzie odpowiedni czas. Wtedy będzie wystarczyło jedynie dać hasło. Teraz Cap daje to hasło nowym Avengers – zebrać się o świcie.

Autor: S_O

Galeria numeru

Avengers vol. 5 #1 Avengers vol. 5 #1 Avengers vol. 5 #1 Avengers vol. 5 #1 Avengers vol. 5 #1 Avengers vol. 5 #1 Avengers vol. 5 #1 Avengers vol. 5 #1 Avengers vol. 5 #1 Avengers vol. 5 #1 Avengers vol. 5 #1 Avengers vol. 5 #1 Avengers vol. 5 #1 Avengers vol. 5 #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.