Avalon » Serie komiksowe » New Avengers vol. 2 » New Avengers vol. 2 #29

New Avengers vol. 2 #29

Postacie
Zapowiedź

• Tie-in AvX!
• Chociaż Illuminati istnieją po to, by powstrzymać największej klasy zagrożenia, to po raz kolejny nie przewidzieli nadejścia Phoenix!
• Spotykają się ponownie, czy to wystarczy?

Cytat

Charles Xavier: "I'm prepared to end this, you know. I'm prepared to stop Scott, no matter the cost. But he's my son. I-I-I keep waiting for him to snap out of it. To remember what I've taught him!"

Streszczenie

Bitwa pod Anzio, 22 stycznia 1944. Siły nazistowskie, uzbrojone w nową, prototypową machinę wojenną, ścierają się z Invaders. Urządzeniu udaje się powalić Captaina, na jego ratunek przybywa jednak Namor. Gdy siły wroga są już w rozsypce, Steve dziękuje księciu Atlantydy, który zapewnia, że nie ma o czym mówić – w końcu są braćmi.

Teraz, siedziba Funtime, Inc. Captain America czeka na pozostałych członków Illuminati. Pierwszy na miejscu pojawia się Iron Man, który stwierdza, że spotkanie nie ma sensu – Namor się nie zjawi. Tony wie to na pewno, bo to przewidział. W tej chwili w pomieszczeniu pojawia się Doctor Strange, który, dowiedziawszy się, że Steve ma nadzieję przekonać Namora do przejścia na ich stronę, stwierdza, że jest to warte spróbowania. Uważa jednak, że i tak się on nie pojawi. Nie zgadza się z tym właśnie przybyły Xavier, który stwierdza, że nic by już go nie zaskoczyło.

Tony pyta, jak to jest, że każdy dzieciak, który uczęszcza do szkoły Charlesa, kończy jako szaleniec, na co profesor wściekły odpowiada, że to niesprawiedliwe. Tony przeprasza, zapewniając, że tylko żartował, Charles przypomina, że umie czytać w myślach i że wie, że za dowcipem kryło się coś więcej. Dodaje, że Cyclops jest dorosłym mężczyzną i sam podejmuje decyzje, a gdy Stark pyta, czemu Profesor z nim nie porozmawia, Xavier odpiera, że już próbował. Iron proponuje więc, by telepata "wyłączył" jego umysł, wtedy jednak Charles wybucha i pyta, czemu Illuminati nie użyją swoich Infinity Gems, by pokonać X-Men.

Captain zapewnia, że nikt nie zamierza tego robić, Xavier odpiera jednak, że wszyscy o tym myślą i ponawia pytanie. Wtedy Reed Richards, który właśnie przyszedł, odpiera, że nie mogą wykorzystać jednej z elementarnych mocy Wszechświata, by zwalczyć inną – to mogłoby doprowadzić do końca świata. Korzystając z okazji, że ten temat został poruszony, Reed upewnia się, że wszystkie Kryształy są bezpieczne, po czym pyta, czy skontaktował się z nimi Namor. Gdy pozostali członkowie loży zaprzeczają i wyrażają swoje zdanie na ten temat, Fantastic przyznaje, że był zaskoczony, że Atlantyda w ogóle zgodził się na dołączenie do tej grupy.

Gdy nastaje niezręczna cisza, Tony pyta Charlesa, co usłyszał od Scotta podczas ich rozmowy. Ten zamiast odpowiedzieć stwierdza, że przez całe życie uczył swych podopiecznych, by kochać i chronić innych, wierząc, że to jedyny sposób, by ludzkość przekonała się do mutantów. Teraz jednak musi patrzeć, jak Phoenix wykorzystuje pierwszego z jego uczniów, by przeinaczać jego nauki i robić wszystko to, czego tak nienawidzi. Pozostali członkowie zapewniają, że nikt go nie posądza, Charles jednak wybucha, stwierdzając, że w myślach każdy z nich go wini – i co więcej, wini on też sam siebie. Krzyczy, że jest gotowy powstrzymać Scotta, niezależnie od tego, co będzie musiał zrobić. Na razie cały czas czeka, aż jego uczeń się otrząśnie.

Wściekły szturmuje na zewnątrz, a po chwili ciszy Reed stwierdza, że doskonale go rozumie – sam nie wie, co by zrobił, gdyby to ktoś z jego rodziny był temu wszystkiemu winien. Captain pyta, po której stronie stoi Fantastic, ten więc odpiera, że na razie obserwuje rozwój sytuacji. Zauważa, że niektórzy sądzą, że X-Men w istocie robią coś dobrego, a gdy Steve protestuje, Reed oświadcza, że nie mają do czynienia z jakimś łotrem, lecz z sojusznikami, którzy w istocie zmieniają świat na lepsze. Możliwe, że w końcu stracą kontrolę nad mocami Phoenixa, ale to na razie nie jest problemem. Dodaje, że liczby nie kłamią – poziom przestępczości znacznie spadł, od kiedy wprowadzono Pax Utopia. Stwierdza, że mimo, że rozniecili niegdyś wojnę z powodu przeciwnych poglądów, Captain i Iron Man wydają się nie zwracać uwagi na fakt, że mogą istnieć opinie inne od tych, które sami posiadają. Pyta, czego naprawdę się boją – że Phoenix wymknie się spod kontroli, czy tego, że w idealnym świecie nie będą już potrzebni? Odchodząc dodaje jeszcze, że jeśli X-Men utrzymają kontrolę nad daną im mocą, Iron Man będzie mógł przynajmniej pocieszyć się tym, że to dzięki jego wynalazkowi Phoenix Force zostało rozdzielone na pięć, łatwiejszych do opanowania, części.

Wkrótce Strange też dochodzi do wniosku, że czekanie nie ma sensu i znika. Po jakimś czasie Stark również wstaje od stołu, gotów opuścić pomieszczenie razem z Capem, ten jednak zamierza jeszcze poczekać. Wyjaśnia, że doskonale wie, że nie mają żadnych szans, jeśli sytuacja się nie zmieni. Dlatego potrzebują Namora, muszą z nim zawrzeć sojusz.

Jakiś czas później. Za plecami nadal czekającego Rogersa zjawia się Namor. Wyraża zadowolenie z faktu, że przyjaciel nie zastawił na niego pułapki, ten zapewnia więc, że nigdy by czegoś takiego nie próbował. Następnie próbuje go przekonać, że powinien być lojalny wobec Avengers i że cała ta wojna źle się skończy. Namor puszcza jednak te argumenty mimo uszu i pyta, czy Mściciel ma coś, co może go przekonać. Wtedy Cap sięga po swego "asa w rękawie", próbując odwołać się do ich braterstwa broni. Na to Namor odpiera więc, że dzięki nim świat zmienia się na lepsze i że zawziętość, z jaką Steve przeciw temu walczy jest zastanawiająca. Na to Rogers odpiera, że tak jak zawsze walczy przeciw ludziom, którzy stawiają się nad innymi. Rozczarowany, Namor stwierdza, że Kapitan powinien był przygotować na niego pułapkę, ten odpiera więc, że nigdy by tego nie zrobił. Nie przeciwko bratu. Namor doskonale to wie – dlatego przyszedł sam i dlatego też nie zamierza pojmać przyjaciela. Odchodząc stwierdza, że nigdy by się nie spodziewał, że będą tęsknić za czasami Drugiej Wojny Światowej...

Autor: S_O

Galeria numeru

New Avengers vol. 2 #29 New Avengers vol. 2 #29 New Avengers vol. 2 #29 New Avengers vol. 2 #29 New Avengers vol. 2 #29

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.