Avalon » Serie komiksowe » FF » FF #16

FF #16

FF #16

"One Step Beyond"

Postacie
Zapowiedź

• Epilog.
• Nowy kierunek dla Future Foundation oraz pierwszej rodziny Marvela.

Cytat

Młodszy Franklin: "Can I tell you a secret?"
Starszy Franklin: "Sure."
Młodszy Franklin: "I've never told anyone this before, but I've always wanted my own Galactus."
Starszy Franklin: "...I know."

Streszczenie

Po zakończonej bitwie z Celestianami Valeria obserwuje pękającego z dumy Franklina, który pyta swoje starsze "ja", czy jego broda bardzo swędzi i przyznaje, że zawsze chciał mieć własnego Galactusa. Tymczasem Thing stwierdza, że jest wykończony i chce tylko rzucić się na łóżko, wtedy jednak przypomina sobie, że z części mieszkalnej Budynku Baxtera pozostały same gruzy. Sue mówi więc mu to samo, co zawsze powtarza swoim dzieciom – jeśli narobisz bałaganu, musisz po sobie posprzątać. Gdy Ben zauważa, że zniszczyli cały Nowy Jork, Susan odpiera, że powinni wobec tego jak najszybciej zabrać się do roboty.

Gdy Reszta Pierwszej Rodziny wyrusza do domu, dorosły Franklin wybiera się z Galactusem w przestrzeń kosmiczną. Tam Pożeracz Światów stwierdza, że pewnego dnia wszystkie gwiazdy zgasną, pozostawiając niegdyś pełne życia światy wymarłymi. Pewnego dnia cały Wszechświat umrze. Zawsze sądził, że będzie to obserwował samotnie, Franklin odpiera więc, że teraz wie, że będzie inaczej i obiecuje, że będzie wtedy u jego boku – ale na razie nie ma się co martwić, bo zostało im do tego dobrych kilka miliardów lat. Galan przyznaje, że zawsze się bał powrotu samotności, w życiu bowiem sobie nie wyobrażał, że syn Reeda wyrośnie na kogoś takiego, wtedy więc Franklin stwierdza, że powinien się on wobec tego cieszyć, że nigdy nie pożarł Ziemi.

Tydzień później. Dzięki współpracy Future Foundation, Avengers i Light Brigade, a także wielu innych bohaterów, Nowy Jork wygląda prawie jak nowy. Captain America martwi się trochę, że cały gruz zostaje wysyłany do Strefy Negatywnej, Johnny jednak uspokaja go, zapewniając, że cała tamtejsza kultura opiera się na wykorzystywaniu resztek i rzeczy, które inni uważają za śmieci. Tymczasem Reed kończy przywracanie miasta do porządku, odbudowując Budynek Baxtera, choć nie bez zmian – oprowadzając swoich podopiecznych z Future Foundation wyjaśnia, że teraz każdy z nich otrzyma własne, przystosowane do siebie pokoje, jak wielkie baseny dla rybowatych Uhari czy jamy dla Moloidów. Także rozkład pokoi się zmienił, dlatego radzi wszystkim zapoznać się z nowym planem budynku. Zmianom uległa też sama Future Foundation, poczynając od kosmetycznych poprawek w kostiumach – choć Spider-Man zachowa swój pajęczy emblemat, od teraz członkowie Fantastycznej Czwórki nosić będą na piersi starą, dobrą liczbę cztery, podczas gdy Franklinowie i Valerie – tak młodzi, jak i dorośli – oznaczeni będą piątką i szóstką, a pozostałe dzieci otrzymają kolejne liczby. Na koniec Reed ogłasza, że czeka ich dzisiaj jeszcze jedna lekcja, a słysząc to, dumnie noszący na piersi szczęśliwą trzynastkę Bentley protestuje, zostaje jednak uciszony przez Dragon Mana i Alexa. Richards zapewnia jednak, że na pewno mu się to spodoba, po czym pole siłowe zabiera wszystkich lokatorów w powietrze, a potem jeszcze dalej – do Fundacji, stacji kosmicznej wiszącej na orbicie geostacjonarnej dokładnie nad Budynkiem Baxtera. Reed wyjaśnia, że tutaj będą się uczyć o napędach szybszych od światła, ksenobiologii, kosmicznej geografii i wielu innych rzeczach. Thing zauważa, że przy stacji przycumowała "Zaraza", Johnny przyznaje więc, że jego robaki pomogły Reedowi w budowie i obsłudze stacji – a poza tym nikt nie będzie próbował zadrzeć ze stacją, której pilnuje okręt wojenny. Spider-Man pyta, czy Johnny będzie mieszkał w Budynku, czy na Fundacji, ten jednak nie jest pewien i postanawia spróbować czegoś nowego, Peter stwierdza więc, że na miejscu Johnny'ego chciałby tylko ukryć się przed wszystkim w swoim mieszkaniu, a Storm uznaje to za świetny pomysł i zgadza się na zostanie współlokatorem oniemiałego Pająka.

Tego wieczoru Valeria staje przed niezadowoloną z jej zachowania rodziną. Sue stwierdza, że Nathaniel wyjaśnił im kulisy ostatnich wydarzeń i to, dlaczego musiała zatajać przed nimi prawdę, podkreśla jednak, że nie może to jej wejść w nawyk. Val obiecuje więc, że nie będzie już utrzymywać przed nimi żadnych sekretów.

Tymczasem, siedziba Rady. Przypominając sobie ostatnią rozmowę z Valerią, która poprosiła go, by przeżył, gdyż po drugiej stronie Mostu znajdzie coś, co warte będzie jego zachodu, Doom powstaje. Przeszukując gruzowisko, znajduje on trzy siedziska założycieli Rady, usuwa więc dwa boczne, zostawiając jedno dla siebie. Wkrótce później trafia na ciała dwóch z założycieli, ściąga więc ich Infinity Gauntlets i zakłada obie. Nagle zostaje otoczony przez nie uwięzionych już alternatywnych Doomów, którzy rozpoznają w nim jednego ze swoich. Gdy jego wersje z innych światów skandują jego imię, Victor siada na swym tronie i stwierdza, że tutaj może w spokoju budować.

Autor: S_O

Galeria numeru

FF #16 FF #16 FF #16 FF #16 FF #16 FF #16

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.