Avalon » Serie komiksowe » Hulk vol. 2 » Hulk vol. 2 #43

Hulk vol. 2 #43

Hulk vol. 2 #43

"Hulk of Arabia" - part 2

Postacie
Zapowiedź

W samym środku wojny na Bliskim Wschodzie pojawia się duch z przeszłości generała Rossa. Red Hulk z pomocą Machine Mana rozpoczyna nieusankcjonowaną misję, która może skutkować starciem z Secret Avengers i Steve'em Rogersem...

Streszczenie

Katar. Red Hulk stwierdza, że spodziewał się po "podróbce Iron Mana", że spróbuje z nim walczyć. Zauważa, iż Valkyrie i Black Widow już się z nim starły i powinny wiedzieć, że nie daje się łatwo pokonać. Jak się jednak okazuje, bohaterki właśnie dlatego wiedzą dokładnie, czego unikać i gdzie atakować, a również War Machine okazuje się godnym przeciwnikiem. Nagle Rhodey wykrywa kogoś używającego noktowizora, postanawia więc to sprawdzić, obawiając się ataku lub, co gorsza, reportera. W locie zostaje zaatakowany przez wojownika z mieczem, przechodzi więc w tryb "ducha", ostrze nadal jednak uszkadza jego zbroję. Mężczyzna staje przed herosami, krytykując ich za ich pychę i wiarę w swoją broń, po czym każe się im wszystkim wynosić. Zamiast tego zostaje zaatakowany przez Valkyrie, która również posiada starożytny i magiczny miecz, napastnik odrzuca ją jednak z pomocą strumienia energii. Unika War Machine'a, ciśniętego w jego stronę przez Rulka, wtedy jednak doskakuje do niego Black Widow, rozbrajając go.

Gdy Secret Avengers przegrupowują się i zaczynają się zastanawiać, kogo zaatakować najpierw, z nieba spada deszcz tajemniczych głowic – na szczęście, nieaktywnych. Jak tłumaczy właśnie przybyły Steve Rogers, gdyby nadal były uzbrojone, zrównałyby miasto z ziemią. Następnie każe swoim ludziom zakończyć walkę i zwrócić miecz ich przeciwnikowi, którego przedstawia im jako Navida Hashima, Arabian Knighta. Red Hulk jest jednak zainteresowany jedynie głowicami i pyta, jak je rozbrojono, Steve odpiera więc, że tego nie zrobiono – najwyraźniej albo mają limit czasowy, albo ktoś wyłączył je zdalnie. Dodaje, że żaden z rebeliantów nie był w stanie ich zbadać, nie ginąc przy tym, jednak on ma pod swoimi rozkazami kogoś, komu powinno się to udać. Gdy Rhodey pyta, czy to Knight stoi za głowicami, ten, urażony, odpiera, że walczy, by zakończyć wojny, a nie, by je rozpocząć. Przyznaje jednak, że wyciągnął od jednego z rebeliantów informacje o ich twórcy. Steve dochodzi do wniosku, że wszyscy chcą w zasadzie tego samego – między innymi tego, by amerykańscy bohaterowie jak najszybciej zniknęli z Bliskiego Wschodu – i proponuje połączenie sił.

Jakiś czas później, fregata Al Mazzan, Zatoka Perska. Hashim oznajmia, że bohaterowie nie powinni zwracać uwagi na lokalnych dostawców broni, gdyż są tylko pośrednikami. Jako twórcę głowic wskazuje Dagana Shaha, który przez lata dowodził grupą nomadów, których suwerenności nie uznawały ani Egipt, ani Libia. To się zmieniło rok temu, gdy siły obu państw zostały pokonane, a na ich granicy powstała strefa, do której żadne z nich nie może wkroczyć, a którą nazywają Sharzhad. Dodaje, że opowieści o tej okolicy za każdym razem stają się coraz bardziej fantastyczne, wspomina też, że Shah przyjmował jako zapłatę za broń między innymi znaczne ilości pożywienia. Avengers dochodzą do wniosku, że przygotowuje się do oblężenia, stwierdzają jednak, że dopóki nie zaatakuje on członka NATO, mają związane ręce. Arabian Knight nie ma podobnych ograniczeń i, wybiwszy okno, odlatuje z pomocą swego miecza.

Steve oznajmia, że i tak nie mają tu więcej do roboty, ale Rulk nadal ma osobiste rachunki do wyrównania. Gdy Rogers podkreśla, że sytuacja dotyczy tylko tego regionu, kolejna postać, dotychczas stojąca w cieniu, oznajmia, że może się mylić. Osłaniając komorę w swojej piersi, w której jedna z głowic była poddawana badaniom, Machine Man oznajmia, że odnalazł w niej śladowe ilości pierwiastków pozaziemskich, a sama technologia jest podobna rigelliańskiej. Steve zauważa, że Rigellianie mieli zaniechać kolonizacji Ziemi, Czerwony stwierdza więc, że przekaże mu to, co znajdzie. Captain protestuje, stwierdzając, że po to sprowadził Aarona – technicznie jest on uznawany za dronę, a nie żołnierza. Gdy jednak Rulk się upiera, Steve zgadza się na jego misję, pod jednym warunkiem – gdy rząd Stanów wypowie się w sprawie Sharzhadu, będzie musiał się do tego dostosować – inaczej ich współpraca się zakończy.

Dwadzieścia cztery godziny później Rulk i Machine Man wyskakują z Quincarriera nieopodal granicy libijsko-egipsko-sharzhadzkiej. W locie Aaron informuje, że pole o odpowiedniej częstotliwości zakłóca jego sensory, odnotowuje jednak bio-sygnatury nieco ponad kilometr od ich obecnego położenia. W drodze Rulk pyta, czy w razie czego jego kompan jest zaprogramowany, by walczyć, ale ten odpiera, że nie ma żadnego oprogramowania, a pomaga Rogersowi z własnej woli, traktując to jako przysługę. Przerywa rozważania egzystencjalne, wykrywając, że zostali namierzeni. W następnej chwili zostają zaatakowani... przez gigantyczną mantykorę!

Autor: S_O

Galeria numeru

Hulk vol. 2 #43 Hulk vol. 2 #43 Hulk vol. 2 #43 Hulk vol. 2 #43 Hulk vol. 2 #43

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.