Avalon » Serie komiksowe » Avengers vol. 4 » Avengers vol. 4 #13

Avengers vol. 4 #13

Postacie
Zapowiedź

Bóg Strachu przybył na Ziemię i tylko Avengers mogą go powstrzymać. Ale czy dadzą radę złu starszemu niż sam czas? Czy nawet najpotężniejsi herosi planety padną? Przygotujcie się na spotkanie z uosobionym strachem.

Streszczenie

Avengers - każdy z osobna i w grupach - spotykają się z autorem książki "Oral history of the Avengers" [której "fragmenty" pojawiły się w Avengers vol. 4 #1-12 i New Avengers vol. 2 #1-12 – przyp. S_O]. Przez kolejne lata kolejni bohaterowie opowiadają o przygodach, które mieli, i kryzysach, które przeżyli. I tak docieramy do dnia dzisiejszego, kiedy to Mściciele, nadal wstrząśnięci, zaczynają opowiadać o wydarzeniach ostatnich dni, znanych jako "Amerykański Blitzkrieg". Jarvis stwierdza, że wszystko zaczęło się nieco wcześniej - w chwili, gdy do drużyny dołączył Red Hulk. Służący herosów pracował dla nich przez lata i w swoim życiu widział wielu bohaterów pojawiających się i odchodzących z zespołu. Z czasem odkrył, że za każdym razem, gdy nadchodzi kryzys, los zsyła im odpowiedniego członka. Teraz tym nowym członkiem został Rulk, a zadaniem Edwina było usługiwanie mu tak, jak każdemu innemu herosowi.

Ms. Marvel odbiega od tego tematu i stwierdza, że od jakiegoś czasu świat ugrzązł w spirali strachu. Spider-Woman potwierdza i dodaje, że według niej po części było to spowodowane wszystkimi kłopotami, z którymi się zmierzyli – od wojny między Kree i Skrullami, poprzez starcia z Korvackiem czy Ultronem, po Wojnę Domową, atak Hulka na Nowy Jork czy Inwazję Skrullów. Hawkeye dochodzi do wniosku, że są oni zbyt zajęci walką o pokój na świecie, by rozejrzeć się i sprawdzić, czy na świecie rzeczywiście panuje pokój. Iron Man tymczasem mówi, że muszą być przykładem dla innych ludzi i wspomina niedawny upadek Asgardu. Podjął decyzję o uczynieniu czegoś symbolicznego, czym będzie odbudowa Asgardu. Luke Cage uważał, i nadal uważa, ten pomysł za nierozsądny, stwierdzając, że na świecie jest wiele miast, które wymagają odbudowy. Tony, a razem z nim paru innych Avengers, wyjaśnia jednak o co chodzi - o pokazanie, że sprzątają po sobie; jeśli bowiem oni będą to robić, może zwykli ludzie wezmą z nich przykład i zaczną naprawiać świat wokół siebie. Jeśli bowiem każdy posprząta swój kawałek podłogi, wszędzie będzie czysto. Dlatego Stark zwołał konferencję prasową, chcąc razem z pozostałymi Mścicielami ogłosić tę nowinę.

Zanim stanęli przed kamerami, Avengers zostali zaproszeni na ucztę w towarzystwie Asgardczyków, z którymi, w większości, dobrze się bawili. Wyjątkiem była Ms. Marvel, która musiała się odpędzać od zalotów Volstagga. Gdy udało jej się od niego uciec, zaczęła robić wyrzuty Spider-Woman za brak "ratunku", ta więc przypomina, że żadna z nich od lat nie była na randce. Co więcej, dziwi się, że dla przyjaciółki nordycki bóg to za mało. Nagle Carol zauważa, jak stojący na drugim końcu sali Hawkeye uśmiecha się do Jess, a ta odwzajemnia uśmiech, i stanowczo protestuje przeciw jakiemukolwiek związkowi między nimi, przypominając, że Clint jest żonaty, nawet jeśli nie formalnie, to mentalnie. Podczas wywiadu Ms. Marvel uprzedza, że to nie może skończyć się dobrze i że jedno z nich będzie musiało ostatecznie opuścić zespół. Hawkeye, mimo, że cały czas się odgraża, nigdy tego nie zrobi, tym kimś będzie zatem Spider-Woman, co naprawdę nie podoba się Carol – jak bowiem zauważa, bycie w drużynie działa na nią terapeutycznie. Mockingbird natomiast oznajmia, że nie są już z Bartonem małżeństwem i że może on robić, co mu się podoba, nie jest jednak w stanie nie zapytać, kogo jej były mąż na oku.

Z powrotem na uczcie. Danvers jeszcze raz ostrzega przyjaciółkę i odchodzi. Po chwili do Jess podchodzi Hawkeye, komplementując jej włosy, a gdy kobieta nie wie, co powiedzieć, łucznik sugeruje, że podziękowania nie są złym pomysłem. Po chwili wyczuwa uwolnione przez Jessikę feromony, na co stwierdza, że nie musi tego robić, żeby inni ją lubili. Nim jednak rozmowa może potoczyć się dalej, Stark wzywa wszystkich na scenę.

Tony przemawia do zebranych dziennikarzy, w ostatnich rzędach Spider-Woman i Hawkeye po raz kolejny wymieniają się uśmiechami. Wspominająca ten moment Ms. Marvel zwraca uwagę na to, że w tamtej chwili Thor wyglądał na wzruszonego jak nigdy i domyśla się, ile to musi dla niego znaczyć. Hawkeye potwierdza, dodając, że choć zwykle bóg gromów jest jak opoka, to wewnątrz jest taki sam, jak oni wszyscy, i musi wiedzieć, że jego przyjaciele są przy nim.

W dalszej części wywiadu Mściciele oznajmiają, że wielka nowina nie zdała egzaminu. Nic nie mogło powstrzymać tego, co zaczęło się wkrótce potem. I od tamtej chwili Avengers już nigdy nie byli tacy sami.

Autor: S_O

Galeria numeru

Avengers vol. 4 #13 Avengers vol. 4 #13 Avengers vol. 4 #13 Avengers vol. 4 #13 Avengers vol. 4 #13 Avengers vol. 4 #13 Avengers vol. 4 #13 Avengers vol. 4 #13

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.