Avalon » Serie komiksowe » Alias » Alias #1

Alias #1

Alias #1

Part 1

Postacie
Cytat

Policjant: "You know, you can't go tossing guys through windows."
Jessica: "I wasn't aiming."

Streszczenie

Jessica Jones wyjątkowo nie cierpi tych momentów, kiedy musi przedstawić klientowi wyniki swojego dochodzenia i obserwować jego reakcję. Tak samo jest i tym razem, kiedy siedzący w jej biurze mężczyzna przegląda zdjęcia, przeklinając przy tym siarczyście, a ona próbuje sobie wyobrazić, co dzieje się w jego głowie i jak powinna zareagować. Pyta, czy chciałby zostać sam, a wtedy on zaczyna krzyczeć, że to wszystko jest nie fair. Myślał, że jego żona po prostu się puszcza, ale widząc te zdjęcia nie może uwierzyć w to, co przed nim ukrywała przez cały czas małżeństwa. Jessica próbuje zachować dystans i mówi, że w dzisiejszych czasach wszystkiego można się spodziewać, a ujawnienie, że jest mutantem z pewnością nie było łatwe dla jego żony. On zaczyna się wściekać i krzyczeć na nią, że z pewnością nieźle zabawiła się jego kosztem. Jessica przypomina, że to on ją wynajął, ale facet krzyczy, że wszystkie baby są takie same i chwyta ją za szyję wykrzykując, że zniszczyła mu życie oraz szykując się do zadania ciosu. Kilka sekund później, wylatuje przez szybę w drzwiach biura, a Jessica stwierdza, że pora porozmawiać o rachunku.

Jakiś czas później z biurze zjawia się wezwany patrol policji. Jeden z funkcjonariuszy zadaje serię standardowych pytań, próbując dociec, dlaczego Jessica wyrzuciła swojego klienta przez drzwi. Ona, lekko poirytowana, wyjaśnia, że po pierwsze nie celowała, a po drugie działała w samoobronie, bo nie pierwszy raz zdarzyło jej się, że klientowi nie spodobało się to, co odkryła. Tymczasem drugi policjant wpatruje się w zdjęcie Avengers na ścianie i pyta, czy Jones ich zna. Ona odpowiada, że znała ich kiedyś, a dopiero wtedy on zauważa, że stojąca pośrodku postać to ona. Jessica wyjaśnia, że rzuciła tamto zajęcie, bo musiała jakoś zarobić na życie i dlatego została detektywem. Pierwszy policjant nagle staje się dla niej wyjątkowo niemiły i uprzedza, by nie wyobrażała sobie, że stoi ponad prawem. Jess przypomina, że to ona ich wezwała i zaczynają się kłócić, dopóki partner nie wyprowadzi funkcjonariusza z jej biura. Gdy wreszcie wychodzą, Jessica opada na krzesło i spogląda na swoje stare zdjęcie. Wzdycha i sięga po kolejnego papierosa.

Kilka godzin później, Jessica leży na barze w opustoszałej knajpie, porządnie zalana. Przysiada się do niej Luke Cage, więc Jess podnosi się i pyta, co słychać. On zauważa, że trzyma się lepiej od niej i pyta, czy miała ciężką noc, a w odpowiedzi słyszy, że całe życie miała do dupy. Cage żartuje, że skoro nie odpowiada jej praca biurowa, powinna zmienić zawód, ona natomiast nie może się nadziwić, jak on to robi, że po prostu jest sobą i robi to, co robi. Odpowiedź, że różne męty wolą nie zadzierać z najtwardszym Czarnuchem w dzielnicy nie jest satysfakcjonująca, więc Jessica wzdycha, że przyszła się napić, bo chciała poczuć coś innego, ale to nie pomogło. Cage przygląda się jej z pewnym politowaniem i proponuje, że odstawi ją do domu.

Tak też się stało, ale nie skończyło się to na odprowadzeniu, tylko na całonocnym, ostrym rżnięciu. Jessica wreszcie coś poczuła, ale gdy było już po wszystkim, naszły ją wyrzuty sumienia, bo chociaż Cage zrobił wszystko, na co mu pozwoliła, zdała sobie sprawę, że wejdzie to w konflikt z jego poczuciem moralności i będzie czuł się winny.

Następnego ranka, Jessica zastaje pod drzwiami swojego biura dobrze ubraną kobietę, która najpierw przeprasza, że zjawia się bez uprzedzenia, a potem zaczyna błagać, by pomogła jej odnaleźć siostrę. W końcu Jess uległa i zaprosiła ją do środka. Kobieta opowiada prawie całą historię swojej rodziny i relacji z siostrą, aż w końcu dociera do ostatnich wydarzeń. Otóż, kiedy wreszcie jej siostra poradziła sobie z całym życiowym bałaganem w jaki wpadła, poznała faceta i zakochała się w nim na całego, planując ślub. Jednak kiedy poradziła siostrze, aby nie podejmowała pochopnych decyzji, ta wściekła się na nią i przestała się odzywać, a po kilku dniach okazało się, że zniknęła bez śladu. Mówi, że martwi się i chciałaby tylko wiedzieć, czy jej siostra żyje. Jessica stwierdza, że ludzie czasami odcinają się od dawnego życia, by zacząć wszystko od początku i nie chcą być odnalezieni, ale w końcu zgadza się sprawdzić, czy Miranda jest cała i zdrowa, ale nic ponadto.

Po otrzymaniu wszystkich możliwych danych, Jessica przystępuje do pracy. Oczywiście, detektywi nie pracują już jak dawniej, więc nie wybiera się na komisariat, by uśmiechać się do funkcjonariuszy i wręczać im banknoty, a zamiast tego wpisuje to i owo w wyszukiwarce internetowej i już po kilku minutach dostaje wynik.

Wieczorem udaje się od adres, który znalazła i czeka w samochodzie przed domem. Gdy zauważa Mirandę, nadchodzącą z jakimś mężczyzną, włącza kamerę i filmuje ich, wchodzących do domu. Tajemniczy mężczyzna zwraca jej uwagę postawą i ostrożnym zachowaniem, zaczyna się więc zastanawiać, kim może być. Gdy zauważa przez okno, że mężczyzna spogląda na pager i w pośpiechu wychodzi z pokoju zgaduje, że musi być lekarzem i postanawia sfilmować go w drzwiach, a potem sprawdzić. Mężczyzna nie wychodzi jednak frontowymi drzwiami, wic Jessica zaczyna się nerwowo rozglądać, a gdy przypadkowo kieruje kamerę na dach, znajduje go tam i widzi, jak zrzuca marynarkę i naciąga maskę. Tajemniczym gościem Mirandy okazuje się być sam Captain America.

Gil Galad 

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Alias #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.