Avalon » Serie komiksowe » Incredible Hulk » Incredible Hulk #606

Incredible Hulk #606

Postacie
Zapowiedź

Bruce Banner walczył już z Thorem, Black Boltem, Juggernautem i w zasadzie z każdym innych bohaterem Marvela, ale nic nigdy nie uderzyło go tak mocno, jak zrobi to Fall Of The Hulks. Rozpoczyna się epicka i miażdżąca historia, która zmieni jego życie na zawsze. Banner dokona swojego najważniejszego i zarazem najstraszniejszego odkrycia. Jego syn, Skaar, w końcu ukaże swoje prawdziwe oblicze. A tymczasem pewien zielony olbrzym w podartych, purpurowych portkach zaatakuje samego Dooma!

Cytat

Bruce Banner: "Say my name."
Dr. Doom: "BAAANNNNERR!"

Streszczenie

Latveria. Pośród płonących zgliszczy klęczy Skaar w swojej ludzkiej, dziecięcej formie, a przed nim majestatycznie stoi Doom wykrzykujący zaklęcia i zbierający energię do ostatecznego, śmiertelnego ataku. Jest tam też i Banner, ale nic nie może zrobić, poza żałowaniem, że nie miał okazji poznać się lepiej z synem.

Jakiś czas wcześniej. Banner oraz Skaar wraz z Fantastyczną Czwórką triumfalnie przelatują w Fantasticarze nad ulicami Nowego Jorku i zbierają gratulacje od wiwatującego tłumu za pokonanie podziemnych bestii [patrz poprzedni numer - BB]. Hulkowy syn został okrzyknięty nowym bohaterem i z miejsca stał się bożyszczem tłumu, przyćmiewając pozostałych. Mimo tego Banner wciąż ma wątpliwości, czy jego edukacja zakończyła się sukcesem i czy udało mu się jakkolwiek wpłynąć na Skaara. Wtedy nagle nad nimi pojawił się Watcher i w milczeniu zaczął obserwować. Zapewne miało się zdarzyć coś o kolosalnym znaczeniu, lecz Uatu patrzył tylko na Bannera. A ten niespodziewanie w tłumie spostrzegł znajomą postać i raptownie rzucił się w jej kierunku, wykrzykując imię Betty. Jednak, kiedy dobiegł na miejsce, nikogo już tam nie było.

Jakiś czas później, Central Park. Invisible Woman i jej syn Franklin zajęli czymś Skaara, a tymczasem Reed oraz Bruce próbowali dojść do tego, co się przed chwilą wydarzyło. Banner jest pewny tego, co widział, a na potwierdzenie swych słów z torby wyciąga urządzenie, którym przezornie skanuje wszystko dookoła i wyniki są jednoznaczne. To musiała być Betty. Mr. Fantastic uspokaja go, aby nie robił sobie nadziei – przecież ona od dawna nie żyje. A to mógł być jakiś klon albo LMD, albo zmiennokształtny. Możliwości jest aż nadto. Lecz Banner upiera się przy swoim, niemal widać, jak traci głowę i pospiesznie teleportuje się, pozostawiając za sobą Skaara.

Nowy Meksyk, gdzieś na pustyni. Banner pojawił się w błysku teleportacji tuż obok czekającego na niego Red Hulka. Najwyraźniej byli umówieni i szybko wymienili się nowymi informacjami, aby powrócić do realizacji swoich wspólnych planów. Lecz nagle Banner wyciąga swoją broń na pradawną moc i strzela do Rulka. Zakłada, że wiedział on o Betty i nic mu nie powiedział. Postrzał raczej zirytował czerwonego olbrzyma niż zrobił mu krzywdę, dlatego tylko wygarnął on Bruce'owi, co myśli o jego stosunkach z jego byłą żoną. Tak, wiedział on o Betty i wie też, ile się ona wycierpiała przez Bannera i że zapewne go nienawidzi z całego serca. Bruce ledwo trzyma swoje nerwy na wodzy i ratuje się teleportacją nim zdarzyłoby się coś, czego by żałował.

Latveria. Banner teleportował się do lasku niedaleko zamczyska Dooma. Jego tętno szaleje i niebezpiecznie wzrasta, a oczy zaczynają błyszczeć na zielono. Jednak mimo wielkiego wzburzenia i nerwów, Bruce stara się za wszelką cenę uspokoić.

Chwilę potem całą Latverią zatrzęsło. Raz, drugi, trzeci. Nim Doom zdołał jakkolwiek zareagować, wpadł na niego rozwścieczony Hulk. Rozpoczęła się straszliwie dewastująca walka i z zamczyska złoczyńcy zostały już tylko zgliszcza. Jednak Doom miał pewną przewagę. Dzięki swojej magii i technologii wiedział, że ma do czynienia z Robo-Hulkiem, nasłanym na niego zapewne w zemście przez Intelligencię, a nie z prawdziwym zielonym olbrzymem. Szybko wyssał on z robota kosmiczną energię, którą ów był napędzany, i go pokonał. Lecz Skaar, który znienacka się tam pojawił, myślał, że to jego ojciec i rzucił się mu z pomocą. Według niego, przywilej zabicia Hulka należy się tylko jemu i nie po to tyle czekał na jego transformację, aby teraz ktoś go w tym wyręczył. Wybuchła kolejna walka, jeszcze okrutniejsza od tej przed chwilą zakończonej. Skaar swym siepaczem niemal rozpołowił Doomowi rękę, ale i on ostatecznie poległ. Złoczyńca w zbroi prędko odkrył jego słabości i za pomocą magii uzewnętrznił jego dziecięcą formę. Po czym uderzył energią w Robo-Hulka, obnażając jego mechaniczne części i udowadniając, że wysiłek Skaara był daremny, gdyż to nie jego ojciec, tylko robot go imitujący.

Kiedy Doom szykował się już do zabicia małego Skaara, wtedy nagle na placu boju pojawił się Banner, który obserwował to wszystko z ukrycia. Złoczyńca w zbroi nawet ucieszył się na tę konfrontację. Zawsze chciał wiedzieć, czy inteligencja Bruce'a będzie dla niego jakimś wyzwaniem i pewny siebie, z wrodzoną arogancją zaatakował. Banner nie zawiódł jego oczekiwań i okazał się wymagającym przeciwnikiem. Najpierw ochronił swojego syna polem siłowym, a potem uruchomił gamma kopułę i zhakował wszelkie mechaniczne urządzenia złoczyńcy. Doom musiał w końcu odwołać się do magii, lecz niespodziewanie spostrzegł, że ma problemy z jej zastosowaniem. Czuł się, jakby nie mógł jej pojąć. Wówczas zadowolony z obrotu sprawy Bruce prędko pospieszył mu z tłumaczeniem. Zapewne Intelligencia przewidziała, że Doom, aby pokonać Robo-Hulka, wyssie z niego energię, więc zainfekowała ją czymś, co go ogłupi. Złoczyńca w zbroi dał się im podejść i dlatego ma problemy z koncentracją i pewnie zaraz zostanie pokonany.

Leader oraz MODOK, którzy widzieli i słyszeli to wszystko dzięki sensorom w Robo-Hulku, z lekkim zatrwożeniem stwierdzili, że Banner przewidział ich plan, ale mimo wszystko go kontynuowali. Mechaniczny, zielony olbrzym szybko powstał i ponownie zaatakował Dooma. Ten tym razem nie był w stanie się bronić. Robo-Hulk go pokonał, złapał i sadząc kilka długich susów zniknął z nim gdzieś za horyzontem.

Zadowolony z siebie Bruce, po wszystkim w końcu miał okazję po raz pierwszy spotkać się z ludzką formą swojego syna. Lecz zupełnie nie spodziewał się tego, co od niego usłyszał. Mały Skaar ma mu za złe, że się nim bawi, że zostawił mu wskazówki, które doprowadziły go do Latverii i poniekąd zmusiły do konfrontacji z Doomem. Według niego Bannerowi w ogóle na nim nie zależy, to wszystko to tylko pozory. Jedynie Betty wywołuje u niego emocje i pewnie jest on gotów zrobić dla niej wszystko. Nawet najstraszliwsze i najokrutniejsze rzeczy. Skaar spojrzał jeszcze na niego z niesmakiem, przeobraził się w olbrzyma i zapowiedział, że gdy zajdzie taka potrzeba, to na pewno go powstrzyma. Bruce przyjął te wszystkie słowa z lekkim zaskoczeniem, ale nie przejął się nimi zbytnio. Zresztą nie ma teraz na to czasu, gdyż ktoś inny potrzebuje właśnie ich pomocy.

Tymczasem, zupełnie gdzie indziej. Roznegliżowana i szalejąca Red She-Hulk niemiłosiernie tłucze kilku członków Avengers.
 
 
"The Right Direction"

Postacie:
 * MODOK, Leader
 * She-Hulk, Red She-Hulk

Siedziba główna Intelligencii. Leader analizuje nagrania z niedawnego spotkania X-Force z Rulkiem i jego drużyną [patrz historia "Code Red" z Hulk vol. 2 #14-17 - BB]. Najbardziej interesuje go ingerencja Red She-Hulk i jej postępy. MODOK przypomina mu, że oglądali i analizowali to już dziesiątki razy. Jednak Leader, który odpowiada za stworzenie Red She-Hulk od podstaw, chce ją jak najbardziej ulepszyć. W jego słowniku nie ma miejsca na słowo "porażka" i aby osiągnąć doskonałość, po raz n-ty odtwarza sobie nagranie, na którym Samson przedstawił profil psychologiczny czerwonej olbrzymki, jaki powstał na bazie obserwacji jej pierwszego spotkania z zieloną She-Hulk.

Kilka dni wcześniej She-Hulk, która była porwana i przetrzymywana przez Intelligencię [patrz Incredible Hulk #600 - BB], podjęła próbę ucieczki. Prawie jej się to udało, ale niestety trafiła na swoją czerwoną odpowiedniczkę. Między kobietami wybuchła gwałtowna i brutalna walka, którą definitywnie zakończyła Red She-Hulk. Obwinęła ona stalowym kablem szyję zielonej olbrzymki i zacisnęła z całych sił, skręcając jej kark! Po czym stanęła nad nieruchomym i zalanym krwią ciałem She-Hulk i bez żadnych skrupułów zaczęła się chełpić tą chwilą.

Samson wyciągnął z tego całego zdarzenia jednoznaczne wnioski. Red She-Hulk jest wyjątkowo niestabilna i agresywna. Brak jej jakichkolwiek ludzkich odruchów. Ma problemy z samokontrolą i tak naprawdę nie da się dokładnie określić potencjału jej siły. Dlatego Samson zaleca jak najbardziej wzmożoną ostrożność, bo nigdy niewiadomo, co zrobi i na co ją stać.
 

Autor: Black Bolt

Galeria numeru

Incredible Hulk #606 Incredible Hulk #606 Incredible Hulk #606 Incredible Hulk #606

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.