Avalon » Serie komiksowe » Spider-Man » Spider-Man #51

Spider-Man #51

Spider-Man #51

“Power and Responsibility" - Part 3: "A Heart Beat Away!"

Postacie
Streszczenie

W szpitalnej sali, w której leży podłączona do aparatury ciocia May, klon Petera Parkera zaczyna zastanawiać się, co ma zrobić. Opowiada pogrążonej we śnie kobiecie, iż starał się unikać tego miasta i wszystkiego, co związane z prawdziwym Peterem Parkerem. Jednak zawsze miał w pamięci jej osobę. Stworzył dla siebie nową tożsamość: Bena Reilly’ego. Imię dla uczczenia pamięci wujka Bena a nazwisko Reilly to panieńskie nazwisko cioci May. Teraz, gdy zachorowała, musiał wrócić do tego miasta. Po dłuższych przemyśleniach i pocałowaniu cioci May na pożegnanie, decyduje się wyruszyć na ratunek oryginałowi. Stojąc na parapecie, z założoną maską Spider-Mana, dziękuje May za to, iż wspomnienia o niej sprawiały, że jego życie wyglądało na prawdziwe. Gdy tylko opuścił sale, w której leży May, w pokoju pielęgniarek, odezwal się alarm. Zaniepokojona doktor Caputo wbiega do sali razem z pielęgniarkami, które odkrywają, iż to jedynie kabel od monitora rozłączył się. Wszyscy zastanawiają się, w jaki sposób pan Parker opuścił sale, skoro ich nie mijał. Tymczasem klon zmierza w kierunku miejsca przetrzymywania oryginału. Zastanawia się czy może tym razem naprawdę zginie i zakończy koszmar, w jakim żyje.   

W Instytucie Ravencroft Judasz Podróżnik stoi przed celą, w której znajduje się prawdziwy Peter Parker. Stwierdza, iż ten Spider-Man okazał się  dla niego rozczarowaniem. Mr. Nacht informuje go, iż drugi jest już w drodze. Judasz wydaje rozkaz by osobnik ten został  przepuszczony przez barierę otaczającą budynek i by Boone i Medea należycie go przywitali a od Nachta oczekuje wyczerpujących notatek. Tymczasem on zbada, dlaczego Spider-Man, którego ma przed sobą, jest tak bardzo obsesyjnie znienawidzony przez więźniów. Po przybyciu na miejsce, i ominięciu zgromadzonych mediów oraz funkcjonariuszy policji, Ben przechodzi przez barierę. Tylko dzięki swojemu instynktowi Ben unika strzału z broni, który wykonała Medea. Boone informuje kobietę, iż ma szczęście, że nie zabiła tego osobnika, gdyż Judasz chce go żywego. Tymczasem Peter próbuje uwolnić się z kajdan, w które zakuł go Podróżnik. Wie, że jego przeciwnik albo zabije więźniów albo ich uwolni. Wykrzykuje by Judasz wynosił się z jego umysłu. Nagle znajduje się w pajęczej sieci otoczony przez swych największych wrogów, rodzinę i przyjaciół. Zszokowany Spider-Man wyczuwa na swoim ramieniu rękę. Należy do Petera Parkera. Mówi mu, iż to nie jest miejsce dla nich. Tylko łączących ponownie siły będą wstanie chronić rodzinę, którą wplątali w ich sieć życia. Muszą wspólnie wykorzystać Moc i Odpowiedzialność, by pokonać zgromadzonych tu przeciwników. Z zewnątrz celę obserwuje Judasz, który zastanawia się na głos, jakim człowiekiem jest Peter Parker. Tymczasem Ben ucieka przed kolejnymi pułapkami, jakie zastawiają na niego, Boone i Medea. Klon mówi do siebie, że robi to tylko dla cioci May. Uratuje oryginała i odejdzie. Chce to zrobić unikając walki. Niestety jego przeciwnicy mają inne zamiary. W umyśle Petra Parkera dobiega końca walka Petera i Spider-Mana z jego przeciwnikami. Ostatnim jest Green Goblin. Posyłając go w powietrze prawym sierpowym, Spider-Man, mówi do niego, iż nigdy więcej nie usłyszy słów „Mam Cie”.  Wówczas Peter informuje go, iż gdy nadejdzie odpowiedni moment Spider-Man i Peter Parker znów staną się jednością.  Jednak na chwilę obecną niech zapamięta: z wielka mocą wiąże się wielka odpowiedzialność. W tym momencie Judasz stwierdza, iż udało się Parkerowi wyjść zwycięsko z tańca z szaleństwem. Teraz mogą zacząć właściwe badania. W między czasie Ben ucieka przed kolejnymi atakami, które kierują na niego Boone i Medea. Niespodziewanie pojawia się w jego głowie dawno niesłyszane hasło: z wielka mocą wiąże się wielka odpowiedzialność. Rozumie teraz, iż musi stawić czoła przeciwnikom i ich powstrzymać, gdyż są zbyt niebezpieczni. Po krótkiej wymianie ciosów udaje mu się ich pokonać i związać siecią. Biegnie by uratować Petera i potem uciec z tego miasta. W tym czasie Judasz mówi do Parkera, iż okazał się jednak intrygującym obiektem badań. Dodaje, iż w celu poznania prawdziwej natury tego człowieka będzie musiał wejść bardzo głęboko w jego umysł. Niestety może to oznaczać zniszczenie jego umysłu, za co przeprasza. Spider-Man odpowiada mu, iż ma natychmiast wynosić się z jego umysłu. Niszczy przy tym kajdany, w których umieścił go Judasz. Wyskakuje przez szklane drzwi celi, w której się znajdował, i atakuje Podróżnika. Ten nic sobie nie robi z ataku Petera i chwyta go za gardło. Zastanawia się, co teraz zrobić. Niespodziewanie dostaje mocnego kopniaka w plecy od przybyłego na miejsce Bena. Judasz mówi do klona, zwracając się po imieniu, iż czekał na niego. Uwalnia z uścisku Petera. Ben informuje Podróżnika, iż zabiera stąd Parkera i każe mu zejść im z drogi. Judasz Podróżnik odpowiada, iż niestety tak się niestanie. Jeszcze nie.

"The Double" - Part 3: "Who Am I?"
 
Scenariusz: J.M. Dematteis
Rysunki: Liam Sharp

Postacie:

* Miles Warren [Szakal], Peter Parker,  klon Petera Parkera, klon Gwen Stacy

Klon Petera Parkera ubiera kostium Spider-Mana. Gdy skończył wykrzykuje pytanie: kim jestem? Zwraca się następnie do Milesa Warrena by ten dotrzymał słowa i pomógł mu przypomnieć sobie, kim jest. W odpowiedzi słyszy, iż właśnie tym się zajmowali przez ostatnie tygodnie. Stopniowo i powoli, wykorzystując leki i hipnozę, Warren uporządkowywał wspomnienia zgromadzone w umyśle tego osobnika. Teraz nastał moment, w którym odzyska w pełni utraconą tożsamość. Klon prosi Warrena by ten powstrzymał tak wielka ilość wspomnień, które zaczynają napływać do jego umysłu. W odpowiedzi słyszy, iż to nie jest czas na zamykanie umysłu, tylko na pełne otwarcie go naprawdę o tym, kim jest. Wspomnienia rozpoczynają się od rozmowy z wujkiem Benem o wypadku lotniczym rodziców Petera. Mały Peter stwierdza, iż to przez niego zmarli. Następnie widzimy scenę, w której ciocia May opłakuje śmierć męża i jak wykrzykuje, że to była wina Petera. Wujek tak bardzo cie kochał a ty pozwoliłeś mu umrzeć. W kolejnym wspomnieniu widzimy Gwen Stacy, z komentarzem od Warrena, że to jest kolejna osoba, która zginęła przez Petera. Gwen stwierdza, iż to nie była jego wina. Robił wszystko, co mógł. Jak każdy człowiek, którym niewątpliwe jest, popełnia błędy. Jednak on zawsze starał się robić to, co słuszne. Klon zostaje otoczony przez wspomnienia rodziców Petera, wujka Bena, ciocię May oraz Gwen. Wujek Ben, zwracając się do klona Peter, mówi mu, iż oni wszyscy go kochali i nigdy nie obwiniali go o ich śmierć. Dodaje, iż nie ważne ile razy zawiódł, ale ile razy próbował stawić czoła problemom. Na koniec mówi mu, iż jest z niego dumny oraz że jako Peter Parker jest dobrym człowiekiem. Nagle pojawia się Szakal. Stwierdza, że Peter chyba nie wieży w te wszystkie dobra słowa. Wykrzykuje, iż on jest tak naprawdę mordercą najniższego kalibru. Nie zasługuje by żyć. Parker odpowiada mu, że nie pozwoli Szakalowi mieszać go z błotem i ingerować w jego umysł. Dodaje, iż nie jest zły, ani nie jest świetnym bohaterem. Jest po prostu niedoskonałym człowiekiem, który robi, co może by zmieniać ten świat. Wykrzykuje, iż nazywa się Peter Parker i ma już dość Szakala. Wymierza mu solidnego prawego sierpowego. Po chwili Miles Warren wyraża zadowolenie z udanej próby zintegrowania wspomnień i uczuć z umysłem klona. Stwierdza, iż poczucie tożsamości klona zostało całkowicie ukształtowane. Od tej chwili klon naprawdę jest Peterem Parkerem, który należy do Szakala. Dodaje, iż klon nawet sobie nie zdaje sprawy ile tykających bomb znajduje się w jego umyśle. Tak samo prawdziwy Peter Parker. Po chwili klon, w kostiumie Spider-Mana, budzi się ściskając za gardło Milesa Warrena. Nie wie, co robi w tym miejscu. Warren prosi by Spider-Man nie robił mu krzywdy. Klon zaczyna się uspokajać. Stwierdza, iż czuje się zagubiony i nie wie, co tu robi. Prosi by Warren mu wyjaśnił gdzie się znajdują. Ten odpowiada mu, iż nie ma się czym niepokoić, gdyż nie będzie pamiętał tego spotkania za chwilę. Wykorzystując kontrolę, jaką ma nad klonem, zmusza Spider-Mana by ten usnął, bo jest bardzo zmęczony. Dodaje, iż musi wprowadzić kilka ostatnich wspomnień do jego umysłu, by jak najbardziej przypominał oryginał.

Stadion Shea. Przytomność zaczynają odzyskiwać dwaj Spider-Mani. Na trybunach widać Szakala i klona Gwen Stacy. Dwaj Spider-Mani wykrzykują równocześnie do siebie pytanie: kim ty do licha jesteś? 

Autor: Cyclop83

Galeria numeru

Spider-Man #51

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.