Avalon » Serie komiksowe » Hulk Team-Up » Hulk Team-Up

Hulk Team-Up

Postacie
Zapowiedź

W nowym domu mutantów, San Francisco, zawitał wielki gość i to dosłownie, bo chodzi o Hulka. Iceman oraz Angel mają niewiele czasu, aby go odnaleźć i wyjaśnić tajemnicę coraz częstszych wstrząsów ziemi, nim odwiedzi ich również Red Hulk. Wtedy dopiero zacznie się istna rzeź i zniszczenie.
Plus Dazzler dająca wielki koncert, ale niespodziewająca się, że zielony olbrzym ma wejściówki za kulisy. To może miażdżąco zakończyć karierę wschodzącej gwiazdeczki popu.

Cytat

Angel: "We're closing in on the site of a major gamma radiation spike. These levels are off the charts!"
Iceman: "Good thing we're already mutants."

Streszczenie

[Uwaga: Wydarzenia tutaj przedstawione dzieją się w trakcie i po Hulk vol. 2 #4-6. - BB]

Gamma Base, gdzieś na pustyni w Nowym Meksyku. Chwilę po tym jak Hulk wydostał się ze swojego więzienia, pokonał chroniące bazę cybernetyczne Harpie i wyruszył w pościg za swoim karmazynowym sobowtórem. Jednak okazało się, że skrzydlate olbrzymki nie uległy całkowitemu zniszczeniu. Wszystkie trzy aktywują się ponownie i mimo potwornych uszkodzeń ruszają, aby schwytać Hulka.

San Francisco, mała kafejka niedaleko mostu Golden Gate. Angel oraz Iceman cieszą się wolną chwilą, spokojem i smakiem czarnego trunku. Wciąż jeszcze nie mogą się przyzwyczaić, że w tym mieście są traktowani jak celebryci, nawet trochę brakuje im akcji i uczucia stałego zagrożenia. Są nieświadomi, że tuż obok, na moście rozgrywa się straszliwa bitwa pomiędzy zielonym a czerwonym Hulkiem, do której właśnie dołącza się Thor. Rozpętuje się gwałtowna burza z piorunami, która zagłusza odgłosy walki.

Chwilę później, Graymalkin Industries. Mutanci zarządzili alarm w swojej nowej siedzibie, na który stawili się niemal wszyscy X-Meni. W San Francisco odczuwalne są potworne wstrząsy tektoniczne, więc postanawiają oni ruszyć z pomocą miastu i odwdzięczyć się jakoś za gościnę, jakiej tam doznali. Podczas gdy główne siły X-Men zajęły się ratowaniem mieszkańców z walących się domów i minimalizowaniem strat materialnych, Angel oraz Iceman polecieli na zwiady w stronę epicentrum wstrząsów, aby dowiedzieć się, co je powoduje. Wtem wszystko ucichło i gdy wydawało się, że to już koniec, nagle tuż obok nich świsnął rozwścieczony Hulk sadzący swe wielokilometrowe susy. Angel oraz Iceman, którzy niegdyś zaprzyjaźnili się z zielonym olbrzymem i mieli już wspólne przygody [patrz Incredible Hulk vol. 2 Annual 1978 - BB], postanowili sprawdzić dokładniej, co się stało. Szybko wrócili oni po Blackbirda i polecieli nim w kierunku, w którym udał się Hulk. Czujniki w samolocie wykryły ponowne wstrząsy, jeszcze potężniejsze niż te poprzednie. Zaprowadziło ich to na pustynię, gdzieś w Arizonie. Tam zastali wielkie pobojowisko, kilka kraterów, stopiony na szkło piasek i ślady dwóch olbrzymów. Angel oraz Iceman podjęli jeden z tropów i ruszyli w głąb piaszczystych terenów.

Tymczasem, Banner już w swej ludzkiej postaci maszeruje przez pustynię. Przed chwilą jego alter ego stłukło Red Hulka na kwaśne jabłko i teraz musi odpocząć. Nagle z powietrza namierzyły go trzy cybernetyczne Harpie i ruszyły do ataku. Chciały go pochwycić i odtransportować z powrotem do Gamma Base. Lecz Bruce w obliczu niebezpieczeństwa szybko przekształcił się w Hulka i wywiązała się kolejna bitwa, do której wkrótce dołączyli również Angel oraz Iceman. Po chwilowym nieporozumieniu i mordobiciu między bohaterami, standardowym w takich przypadkach, zielony olbrzym i mutanci połączyli w końcu swe siły i razem zaatakowali mechaniczne olbrzymki. Iceman nie najlepiej radził sobie na gorącej pustyni, jego lodowe ciało szybko zostało rozbite na drobne kawałeczki przez jedną z Harpii. A Angel nie widząc innego wyjścia przekształcił się w niebieskoskórego Archangela o stalowych skrzydłach i razem z Hulkiem dokończył dzieła zniszczenia. Nim Iceman zdołał się na powrót uformować, cybernetyczne Harpie zostały zniszczone, tym razem doszczętnie. Trójka naszych bohaterów miała chwilę, aby powspominać stare czasy i dowiedzieć się, z kim Hulk walczył i co robił w San Francisco. A ten na swój prosty sposób próbował powiedzieć im o Rulku, po czym odszedł. Mutanci nie za bardzo zrozumieli, o co mu chodziło i wrócili do Blackbirda. Jedyne co wynieśli z tej przygody, to że nie mogą dać się zwieść uczuciu względnego spokoju i że zawsze powinni być czujni, bo nigdy nie wiadomo kogo spotkają na swojej drodze.


"Smash Hit"

Postacie:
* Hulk [Bruce Banner]
* Dazzler [Alison Blaire]

San Francisco, mały, zapuszczony lokal, w którym odbywa się właśnie wieczór karaoke. Bruce Banner siedzi w kącie i cieszy się jedną z niewielu chwil, kiedy może poobcować z innymi ludźmi. Wtem do lokalu wpada prześliczna blondynka, która swą ogładą w zupełności nie pasuje do zgromadzonego tam towarzystwa. To Dazzler, która oznajmia, że przyszła poćwiczyć głos przed jej jutrzejszym koncertem. Jej talenty wokalne i estradowe szybko porywają wszystkich do zabawy. Nawet Banner daje się jej skusić na taniec. Obydwoje wyraźnie przypadają sobie do gustu i Dazzler zaprasza Bruce'a na swój koncert, nie zdając sobie sprawy z tego, że rozmawia z człowiekiem mogącym w każdej chwili przekształcić się w wielkie zielona monstrum.

Następnego dnia Banner nieśmiało zawitał w hali koncertowej. Początkowo miał wielkie wątpliwości, czy powinien to robić, ale dzięki radą przyjacielskiego barmana przemógł się. W końcu i jemu należy się coś od życia. Koncert był wyśmienity, a kiedy Dazzler wypatrzyła go w tłumie, to porwała na scenę i ponownie oddała się mu w tanecznych igraszkach. Na ten widok z widowni posypało się tysiące fleszów rozradowanych fanów robiących zdjęcia. To i bliskość kuso ubranej artystki wystarczyło, aby Bruce'owi podskoczyło ciśnienie. Momentalnie przekształcił się on w Hulka, po czym rozpoczęła się rozróba i istny chaos. To nie pierwszy raz, kiedy zielony olbrzym przeszkodził Dazzler w koncercie [patrz Dazzler #6-7 - BB]. Podirytowana piosenkarka wystrzeliła w Hulka wszystkim co miała, ale na niewiele się to zdało. Jednak wystarczyło jej zuchwałości, aby rozwścieczyć zielonego olbrzyma, a wtedy przekształciła wszystkie jego wrzaski i jeden, potężny wystrzał świetlistej energii, który wyrzucił jej przeciwnika z hali, daleko w powietrze.

Następnego ranka, Banner ocknął się na nabrzeżu. Znowu o mało nieświadomie nie skrzywdził niewinnych ludzi, lecz wspominając miłe chwile z Dazzler, stwierdza, że jednak było warto zaryzykować.
 

Autor: Black Bolt

Galeria numeru

Hulk Team-Up Hulk Team-Up

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.