Avalon » Serie komiksowe » Incredible Hercules » Incredible Hercules #134

Incredible Hercules #134

Incredible Hercules #134

"What Would Thor Do?"

Postacie
Zapowiedź

Gromowładny Hercules przywdziewa kostium Thora i wchodzi do Svartalfheim, krainy Mrocznych Elfów, aby uratować ich przed niewyobrażalnym złem. Jednak sprawy się komplikują, kiedy niegodziwa Królowa Elfów okazuje się być równie piękna, co niebezpieczna. Co w takiej sytuacji zrobiłby Thor? Cóż, na pewno nie to, co chodzi po głowie Herculesowi.

Cytat

Hercules: "I am Thor. And I assure you, my... hammer works just fine."

Streszczenie

Svartalfheim. Hercules oraz Zeus wpadli przez mistyczne wrota wprost na oddział wielkich trolli. Oczywiście od razu doszło do rękoczynów i pyskówki, w czasie której Lew Olimpu przebrany za Thora i jego odmłodzony ojciec ujawnili, że chcą obalić Alflyse. Na wieść o tym trolle uspokoiły się, one też chcą zguby nowej królowej elfów. Słyszeli o jej planach podboju Midgardu, czyli świata zamieszkałego przez ludzi, a ich ziomkowie chcieli się nawet do niej dołączyć, lecz w zamian zostali zgładzeni bądź zniewoleni. Teraz trolle idą na zamek, aby wziąć odwet, więc jednoczą swe siły z Herculesem i jego młodym kompanem.

Tymczasem, przez magiczne lustro uważnie obserwuje ich Malekith. Z radości aż zaciera ręce, patrząc na ten dziwaczny sojusz, bo wszystko idzie zgodnie z jego planem. Nie tylko udało mu się nabrać Herculesa, ale także oszukał trolle, wmawiając im wcześniej, że Alflyse sponiewierała ich braci.

Z powrotem w Svartalfheim. Herc, Zeus oraz trolle szli w stronę zamku Alflyse przez mroczne i niebezpieczne lasy. Tam natrafili na dziesiątki przeszkód i bestii, które nieco przetrzebiły szeregi trolli. Mimo wszystko, po dotarciu w okolice zamku, zerwały one chwilowy sojusz z grekami, co przypłaciły sromotną porażką. Akurat na to nadeszła Alflyse ze swoją strażą przyboczną i myśląc, że ma do czynienia z prawdziwym Thorem przywitała go ze wszystkimi honorami. A Lew Olimpu zauroczony jej urodą całkowicie stracił dla niej głowę i pomimo iż jego misja miała polegać na czymś zupełnie innym, odwzajemnił ciepłe przywitanie. W międzyczasie, przez całą dotychczasową drogę, między Herculesem a jego ojcem cały czas iskrzyło. Zeus, mimo wyglądu dziesięciolatka, cały czas strofował i poprawiał niesfornego herosa, co rusz przypominając mu co się godzi, a co nie.

Alflyse patrząc na ich zachowanie nabrała trochę wątpliwości, dlatego po przybyciu na zamek postanowiła poddać swojego głównego gościa kilku próbom, czy aby na pewno jest tym, za kogo się podaje. Pierwszy był test siły, który Herc przeszedł bez żadnych problemów wzbudzając przy tym podziw u królowej elfów. Później przyszedł czas na sprawdzian inteligencji. I tę próbę udało się jakoś przejść, choć nie obyło się bez oszustwa. Lecz Alflyse nie zwracała na to uwagi, była już wyraźnie zauroczona swym gościem. Ostatni test był próbą charakteru. I tutaj Hercules się również nie popisał, zbyt bardzo był już zaaferowany krągłościami królowej, a ona jego męskością i urokiem osobistym, żeby wysłuchać, iż zamkowa starszyzna uznała cały sprawdzian za oblany. Mimo tego Alflyse i Herc przebrany za Thora czym prędzej wskoczyli sobie w ramiona i ogłoszono wielkie święto z powodu zawarcia nowego sojuszu. Rozpoczęło się ostre ucztowanie, obficie zakrapiane winem.

Młody Zeus patrzył na to wszystko z zażenowaniem. Próbował przypominać niesfornemu Herculesowi o celach ich misji, lecz ten zaparł się, że osobiście zbada sprawę Alflyse, na wylot, po czym razem z nią zniknął gdzieś w sypialnianych komnatach. Tymczasem, zniesmaczony Zeus odwiedził zamkową bibliotekę i z nudów zaczął studiować stare księgi zawierające nordyckie legendy.

Następnego ranka, Herc obudził się całkiem nagi w komnacie królowej. No może nie całkiem, bo na palcu miał obrączkę, a w pomieszczeniu czekała już na niego cała świta i służba. W śród nich był też i Zeus, który go zrugał za głupotę i nie przewidzenie takich konsekwencji. Wtedy do komnaty wpadła Alflyse odziana w swą wojenną zbroję, która prawdę mówiąc więcej odsłaniała niż zasłaniała, i z balkonu zakrzyknęła do licznych oddziałów mrocznych elfów czekających już pod zamkiem, że Thor, nowy król Svartalfheim i jej mąż, za chwilę razem z nią poprowadzi atak na Midgard.

W tym samym czasie, z daleka, przez lunetę obserwowali ich Fandral, Hogun oraz Volstagg. Asgardczycy zachodzą w głowę, co tam robi Hercules, dlaczego pomaga Alflyse i przede wszystkim, czemu przebiera się za Thora. Wietrzą w tym jakąś większą intrygę, a wojna z mrocznymi elfami zdaje się nieunikniona. Dlatego się przygotowali i skoro ich przeciwnicy mają po swojej stronie fałszywego Thora, to oni będą mieć fałszywego Herculesa. Na te słowa z pobliskich krzaków wyszedł sam gromowładny, przebrany już za Lwa Olimpu.

Autor: Black Bolt

Galeria numeru

Incredible Hercules #134 Incredible Hercules #134 Incredible Hercules #134 Incredible Hercules #134 Incredible Hercules #134 Incredible Hercules #134 Incredible Hercules #134 Incredible Hercules #134

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.