Avalon » Serie komiksowe » The Ultimates » The Ultimates #13

The Ultimates #13

The Ultimates #13

"How I Learned To Love The Hulk"

Postacie
Cytat

Banner spadając: "YOU CRAZY SON OF A... !!!"

Streszczenie

Bruce Banner z krzykiem spada. Helikopter z którego go wyrzucono zostaje zniszczony przez statki obcych. Captain nadaje komunikat do wszystkich żołnierzy. Każe się im wycofać i przygotować na atak ostatecznej broni.

Bruce spada na hangar. Budynek zawala się. Fury zauważa, że to duże zniszczenia jak na niespełna pięćdziesięcio-kilogramowego naukowca. Z gruzów wyłania się Hulk.

Nick obserwując pojawienie się zielonego potwora. Mówi do Captaina, że ma nadzieję, iż ten wie co robi. Steve każe uciekać Fury'emu. Za ich plecami z ziemi podnosi się Kleiser. Jego rany zaleczyły się. Rzuca się na Rogersa, ale Hulk go ubiega. Łapie w uścisk Cap'a i wykrzykuje, że miał on być jego przyjacielem, a jest taki jak reszta. Steve mówi mu, że teraz nie chodzi o ich stare sprawy, chodzi o jego dziewczynę. Mówi do Hulka, wskazując Kleisera, że ten goły facet twierdzi, że był z Betty kiedy on był zamknięty w celi. Hulk słysząc to wścieka się. Potężnym uderzeniem wbija w ziemię dowódcę Chitauri. Mówi przy tym do niego, że pokaże mu co się dzieje, gdy ktoś dotyka jego dziewczynę. Łapię go za nogę i uderza nim o ziemię. Gdy chce to zrobić ponownie Kleiser wyślizguje mu się z ręki.

Captain każe wycofać się wszystkim żołnierzom nie wspierającym Widow i Jan. Fury mówi mu, że jest geniuszem.

Kleiser spada w pobliże wojskowej ciężarówki. Podnosi ją i rzuca w przeciwnika. Mówi, że jakiś sterydowy szczur laboratoryjny nie pokona go. Rzucony samochód trafia w cel. Po chwili Hulk podnosi się i z wykrzywioną twarzą pełną złości ( i wybitych zębów) mówi, że teraz go rozgniewał.

Pięćset stóp poniżej w bazie Widow zabija próbujących zatrzymać ich działania Chitauri. Jan pracuje przy komputerze próbując znaleźć rozwiązanie. Niestety jest bezsilna. Natasha proponuje wezwać Tony'ego, żeby wyłączył tę maszynę. Stark przecież uzyskał wyższe wykształcenie w wieku 11 lat, praktycznie wynalazł internet. Jan próbuje połączyć się z nim. Łączy się jednak z Hawkey'em, którego słowa kobiety dekoncentrują. Zostaje postrzelony w ramię. Iron-Man odzywa się. Mówi, że słyszy ją dobrze, ale tylko on i Thor walczą w tej chwili z wrogiem w powietrzu. Wasp tłumaczy mu, że ta sprawa jest ważniejsza. Każe zostawić walkę siłom powietrznym. W tej chwili nadlatują amerykańskie myśliwce, które podejmują walkę. Thor o mało co nie strąca jednego z samolotów - tak zapamiętał się w bitwie.

Ciosy Hulka, jeden po drugim, trafiają w obcego. Zielony olbrzym wykrzykuje przy tym w kierunku przeciwnika, aby się zamknął, bo mówi za dużo. Mimo tak potężnych obrażeń Kleiser jeszcze żyje, choć jest strasznie zmasakrowany. Chce coś powiedzieć, ale nie zdąża. Hulk, z okrzykiem "zamknij się" odrywa mu głowę.

Nick i Captain wsiadają do helikoptera.

Hulk posilając się pokonanym wrogiem mówi na głos, że umysł nie wygrywa walk. Banner był inteligentny, ale ludzie i tak go nie szanowali. Liczy się tylko siła. A Hulk jest najsilniejszy ze wszystkich.

Podziemna część bazy. Iron-Man tłumaczy kobietom, że nie ma pojęcia jak rozbroić bombę. Dlatego nie będzie tracił czasu próbując. Ma plan awaryjny. Ma zamiar wezwać Thora na pomoc przy pozbyciu się bomby. Wyrywa urządzenie z podłogi i przenosi na windę, która przetransportuje ją wyżej. Natasha mówi, że zachowa w pamięci to, co robili w męskiej szatni i że jego poświęcenie nie pójdzie na marne. Tony jest zaskoczony. Nie wie o jakim poświęceniu mówi kobieta. Ta tłumaczy, że przecież weźmie bombę i odleci z nią w kosmos poświęcając się dla ratowania innych. Stark jednak nie ma takiego zamiaru. Jego plan to wezwać Thora, aby ten użył swojego młota i teleportował gdzieś to urządzenie. Tony dodaje, że Thor zawsze chwalił się jak to podróżuje do Asgardu, więć wysłanie gdzieś takiej bomby nie powinno być dla niego trudne. Kobiety nie mogą uwierzyć w to co słyszą. Natasha wykrzykuje, że Thor nie jest nordyckim bogiem. Jest byłym mieszkańcem domu dla umysłowo chorych i ma schizofrenię paranoidalną.

W tym momencie do pomieszczenia wchodzi Thor. Nazywa ich ludźmi małej wiary. Koncentruje się i zbiera energię. Błyskawice krążą wokól niego. Trójka członków Ultimates ucieka z pomieszczenia, które rozbłyska silnym światłem. Bomba znika.

Natasha nie może uwierzyć, że Tony złożył ich życia w ręce byłego psychotyka. Mówi, że fakt, że bomba zniknęła świadczy tylko o tym, że Thor posiada urządzenie potrafiące teleportować kilka ton masy. Ale i tak zginą, bo bomba jest dalej na Ziemi. Syn Odyna uspokaja kobietę. Mówi, że nikt nie zginie. Teleprtował bombę do Nastrondu, które jest tylko wielką pustnią. Jedyne co im grozi to krótkotrwałe rozdarcie trójwymiarowej przestrzeni Ziemi. I faktycznie dzieje się jak powiedział Thor. Wokół bazy przechodzi nieszkodliwa fala uderzeniowa. Natasha nie może uwierzyć, że nie zginęli. Pyta się mężczyzny jak to zrobił. Ten uśmiecha się tylko znacząco.

Po czwórkę Ultimates przylatuje helikopter. Patrząc na niebo dostrzegają Bannera. Hulk walczy w powietrzu z taką zajadłością, że obce statki spadają jeden po drugim.

W polowym centrum dowodzenia, przez radio, Clint, z przekąsem, gratuluje Captainowi i Fury'emu decyzji. Wypuścili na wolność osobę, która jest groźniejsza niż cała armia obcych. Nick każe mu się zamknąc i pyta się go, czy jest na pozycji. Barton potwierdza. Jest w helikopterze i ma antidotum opracowane przez Bannera. Poniżej Hulk ucieka przed helikopterami wojska. Cint celuje w niego. Olbrzym widząc kolejny helikopter w powietrzu skacze w jego kierunku. Hawkeye strzela trafiając w cel. Hulk wraca na ziemię, wyrywa strzałę z antidotum i krzycząc skacze ponownie w kierunku helikoptera. Barton zaczyna przeraźliwie krzyczeć każąc zdjąć z niego Hulka. Reszta żołnierzy śmieje się z niego, gdyż leży na nim Banner we własnej postaci.

Walka dobiega końca. Większość statków obcych została strącona. Myśliwce armii amerykańskiej wykańczają pozostałe.

Na ziemi Quicksilver i Wanda triumfują. Cieszą się z pokonania wroga. Na zarzut Widow Pietro wyjaśnia, że byli tu przez cały czas. Jeśli im nie wierzy wystarczy, że zwolni obraz z kamer umieszczonych na orbicie.

Captain dochodzi do siebie na uboczu. Wymotuje. Podchodzi do niego żołnierz z informacją, iż Fury prosi go, aby przemówił do żołnierzy. Kilka słów z jego ust uspokoi ludzi. Steve odpowiada, że z przyjemnością, ale potrzebuje jeszcze chwili.

Po jakimś czasie wszyscy wiwatują. Cap z Fury'm oddają wszystkim honory. Clinton mówi, że był przy wyzwoleniu Kosowa, Afganistanu. Był nawet w Berlinie, kiedy runął mur, ale nic nie przypominało tego co przeżyli teraz. Walczyli z kosmicznymi statkami, pokonali obcych, którzy pomagali nazistom. Wasp pyta się, czy wie co to oznacza. Mówi, że teraz oficjalnie stali się super bohaterami.

Triskelion jakiś czss później. Banner znów jest w swojej celi. Ogląda z Betty wiadomości pokazujące świętujących ludzi, oddających cześć Ultimates. Banner pyta się, czy świętowaliby tak, gdyby wiedzieli o dwudziestu tysiącach agentów, którzy polegli. Albo czy urządzaliby parady, gdyby dowiedzieli się, że to on rozszarpał Kleisera. Dodaje, że wciąż słyszy trzask łamanych kości i czuje w ustach smak krwi. Ross zamyśliła się. Mówi, że przypomina sobie zdjęcia satelitarne pokazujące jak rozszarpuje on wnętrzości obcego, niczym dzikie zwierzę. Zastanawia się czy Fury pozwoli jej na intymne odwiedziny w najbliższym czasie.

Gabinet Fury'ego. Nick mówi Steve'owi, że według jego speców od public relations osiemnaście procent społeczeństwa uważa, że inwazja obcych była sfałszowana. Była tylko przedstawieniem, które miało usprawiedliwić wydatki olbrzymich sum przelewanych na konto S.H.I.E.L.D. Cap mówi, że sam byłby zmieszany, gdyby oglądał wszystko tylko w telewizji. Wchodzą do windy z której wychodzi ubrany w strój ochrony technik niosący dziwną substancję w zabezpieczonym pojemniku. Informuje Fury'ego, że udało odzyskać się im kolejny kilogram substancji. To już około czterdziestu procent masy ciała stworzenia, jaką udało się im zebrać. Nick wyjaśnia zaskoczonemu Steve'owi, że to rodzaj zabezpieczenia. Hulk zjadł Kleisera, ale ten miał możliwość zmiany ciała, więc dla pewności poddają badaniu wszystko co opuszcza ciało Hulka. Nick dodaje też, że tekst: "Myślisz, że ta litera oznacza Francję?", była najśmieszniejszą rzeczą jaką słyszał w życiu.

Nowy Jork. Janet spędza wolny czas u fryzjera. Odbiera telefon. Dzwoni Hank. Mówi, że oglądał wiadomości i wie co się stało. Dziękuje także za to, że Jan nie wniosła przeciw niemu oskarżeń. Chce także umówić się na kawę w przyszłym tygodniu, aby omówić cywilizowany sposób rozstania. Janet wściekła mówi, że Hank nie zna znaczenia tego słowa, po czym rozłącza się.

Biały Dom. Przyjęcie wydane przez prezydenta. Obecni są wszyscy Ultimates oprócz Thora, który jak to napisał na swojej stronie internetowej nie postawi nogi w Białym Domu dopóki nie będzie tam innego prezydenta. Na parkiecie tańczą Jan i Steve. Kobieta śmieje się mówiąc, że nie zapomni wyrazu twarzy Rogersa, gdy poprosiła go do tańca. Steve przeprasza ją za swoje zachowanie z Hankiem. Ale Jan mówi, że to ona przeprasza. Po prostu wtedy, w izbie chorych, odwiedził ją w złym momencie. Wszystko co wtedy powiedziała było nieprawdą. Mówi Steve'owi, że był jedyną osobą, która troszczyła się o nią na tyle, aby coś zrobić. Po tych słowach całuje go i przytula się do niego w tańcu.

Obserwujący to Nick uśmiecha się. Cieszy się, że Cap w końcu znalazł sobie kobietę. kieruje swoje kroki do pustego gabinetu owalnego. Mówi pracującym tam żołnierzom, aby napili się szampana. Nie każdego dnia przecież ratują świat.

Autor: redevil

Galeria numeru

The Ultimates #13

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.