Avalon » Serie komiksowe » Ultimatum: Spider-Man Requiem » Ultimatum: Spider-Man Requiem #2

Ultimatum: Spider-Man Requiem #2

Postacie
Zapowiedź

J. Jonah Jameson bada przeszłość Spider-Mana, a przyszłość Petera Parkera wreszcie zostaje przedstawiona przy gościnnym występie pozostałych przy życiu Ultimates.

Cytat

J. Jonah Jameson: "All we know about Spider-Man as a human will come out of his recorded actions. A man-child as eager to capture a purse snatcher as he is to go up against whatever kinds of macabre this city has to offer. And as we well know now, every week there seems to be a new monstrosity or mutation either trying to harm us or confuse our natural order. And, yes, as far as we know, Spider-Man was part of this disorder, but all we really know about this Spider-Man, the only inarguable fact, is that he rose to every single challenge presented to him. In the face of greed, evil and maliciousness, he stood his ground. Never asking for payment, never asking for reward, and when the winds of society blew against him, when we in the media tore into him like wild animals... he did not waver. Whether we liked him or not, whether we appreciated him or not, he stood up and he was counted."

Streszczenie

Redakcja Daily Bugle, dzień po zatopieniu Nowego Jorku. J. Jonah Jameson pisze artykuł poświęcony Spider-Manowi. Mówi w nim o tym, że pomimo wielu tragedii, wśród których najbardziej osobistą dla niego jest śmierć jego żony, nie może przestać myśleć o młodym bohaterze. Zanim Jonah uciekł z zalanego miasta, zdążył zobaczyć, jak Spider-Man ratuje ludzi, co przekonało go, że wbrew temu, co o nim twierdził, nie jest zagrożeniem dla ludzi, lecz niesie im pomoc. Jameson przyznaje, że nie raz i nie dwa przeinaczał fakty i drukował szkalujące chłopaka artykuły. Jeden z nich przychodzi mu do głowy.

Midtown High, jakiś czas temu. Peter Parker przychodzi niewyspany do szkoły. Tłumaczy Mary Jane, że przez naukę, pracę w Bugle’u i bycie Spider-Manem nie ma czasu na odpoczynek. Zaraz po rozpoczęciu lekcji przez radio-węzeł ogłoszone jest odwołanie zajęć, a wezwana do miasta armia ostrzega, że na ulicach nie jest bezpiecznie. Wszyscy zastanawiają się, o co chodzi, i wychodzą na dziedziniec przed szkołą. Tam żołnierze mówią im, że nie powinni tu być i każą wrócić do środka, ale jest za późno: na miejscu pojawia się Hulk. Armia zaczyna do niego strzelać, a Peter w zamieszaniu zabiera Mary Jane na dach, każe jej trzymać się z dala od kłopotów, przebiera się w kostium i wraca na pole walki, pytając, jak może pomóc. Pajęczy zmysł Parkera w porę ostrzega go przed zielonym olbrzymem, który o mały włos nie miażdży go ciosem pięści. Spider-Man oślepia Hulka pajęczyną, ale temu i tak udaje się go trafić i posłać kilka ulic dalej. Peter ląduje w kawiarni i przez moment zastanawia się, czy chce mu się wracać do walki, ale wie, że musi to zrobić. Kiedy Parker zajmuje Hulka, dowodzący żołnierzami generał Ross ma czas, aby sprowadzić czołg, który strzela go olbrzyma. To go jednak tylko bardziej denerwuje i po chwili zielony stwór łapie pojazd i rzuca nim na jeden z nowojorskich mostów. Czołg trafia w autobus szkolny, który stacza się do wody, ale Spider-Man łapie go siecią i próbuje zatrzymać jego upadek, ale jest za słaby. Niespodziewanie z pomocą przychodzi mu Hulk, który podnosi autobus i stawia w bezpiecznym miejscu. Po wszystkim olbrzym stoi spokojnie i nie przypomina tego wściekłego niszczyciela, który chwilę wcześniej walczył z armią. Zaraz potem zmienia się w Bruce’a Bannera, który opowiada zaskoczonemu Peterowi o sobie. Naukowiec popełnił błąd podczas eksperymentu i od tego czasu jest ścigany przez Rossa, a kiedy tylko zaczyna się denerwować, zmienia się w Hulka, nad którym nie potrafi zapanować. Bruce ze smutkiem stwierdza, że ludzie generalnie atakują wszystko, co jest inne i czego nie rozumieją, więc nie ma okazji, aby pokazać, że nie chce nikogo krzywdzić. Tymczasem generał i jego oddział docierają na most i każą poddać się Bannerowi i Spider-Manowi. Peter mówi, że Hulk uratował spadający autobus i jest pewien, że Ross to widział. Ten jednak go nie słucha i strzela do Bruce’a, który zdąża zmienić się w swoją zieloną postać. Żołnierze zaczynają strzelać ze wszystkiego, co mają do dyspozycji, a olbrzym wytrzymuje to, po czym ucieka. Generał rozkazuje swoim ludziom wymarsz, zostawiając Spider-Mana.

Jameson pisze w artykule, że tamtą historię opatrzył, wbrew prawdzie, tytułem mówiącym o wspólnym zdemolowaniu miasta przez Spider-Mana i Hulka. W nekrologu bohatera przyznaje się do tego i innych przypadków jego szkalowania, ale również do tego, że nie potrafił zrozumieć jego motywacji. Spider-Man był pierwszym zamaskowanym osobnikiem w Nowym Jorku i wszyscy, którzy chcieli, obsmarowywali go w mediach. Jonah pewnie nigdy się nie dowie, co nim kierowało, ale czyny bohatera powinny mówić za siebie: nie bał się chwytać nie tylko zwykłych złodziei torebek, ale i również stawać do walki z zagrożeniami, które na pierwszy rzut oka przerastały możliwości tego młodego człowieka. Nigdy nie przejmował się nagonką na niego i nie oczekiwał wdzięczności, a robił to, co uważał za właściwe. Zapewne musiał dokonywać wyborów i zmagać się z wyzwaniami, z którymi nie poradziłaby sobie większość dorosłych ludzi. Dzięki temu można go stawiać na równi z Kapitanem Ameryką oraz Iron Manem i Jameson uważa, że cokolwiek, co o nim wcześniej napisał i powiedział, nie może tego zmienić.

Gdzie indziej. Ultimates pomagają służbom ratowniczym i porządkowym radzić sobie ze zniszczeniami. W pewnym momencie Iron Man wykrywa oznaki życia pod gruzami. Kapitan Ameryka odnajduje we wskazanym miejscu Spider-Mana. Po chwili Peter otwiera oczy.

Autor: Ozz

Galeria numeru

Ultimatum: Spider-Man Requiem #2 Ultimatum: Spider-Man Requiem #2

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2021 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.