Avalon » Serie komiksowe » Incredible Hercules » Incredible Hercules #128

Incredible Hercules #128

Postacie
Zapowiedź

Dark Avengers kontra Olympus Group kontra Hercules i przyjaciele. 'Nuff Said!

Cytat

Hercules: "Sorry ship. Nothing personal."

Streszczenie

Obrzeża Nowego Jorku, jedna z hal opuszczonej fabryki kompani Excello. Dark Avengers wpadli do środka niczym grom z jasnego nieba i od razu rozpoczęła się jedna, wielka, chaotyczna bijatyka. Mroczni Mściciela kontra Hera i jaj sojusznicy z Olimpu kontra Hercules, Athena oraz Cho. Ares na dzień dobry podważył rozkazy Osborna, o wykończeniu wszystkich, i od razu zaznaczył, że nie będzie walczył ze swoją matką. Zamiast tego rzucił się na znienawidzonego, przyrodniego brata, lecz po drodze wpadł wprost na Typhona. Bóg wojny i wężowonogi tytan mają bogatą, wspólną przeszłość przepełnioną nienawiścią i śmiercią. Obydwaj zaczęli brutalnie wymieniać się ciosami. Natomiast Daken na swojego przeciwnika wybrał Plutona, choć pewnie nie do końca wiedział, na kogo się porywa. Pan Śmierci nic nie robił sobie z ciosów pazurami fałszywego Wolverine'a, a do tego przepowiedział mu, iż zginie on w dość krwawy sposób, dokładnie 27 grudnia, lecz rok tego zdarzenia zachował dla siebie. Pluto, nie chcąc się zniżać do walki ze zwykłym śmiertelnikiem, przywołał armię zombich z samych czeluści Tartaru, które zajęły się Dakenem. Tymczasem Hercules, po znokautowaniu Noh-Varra, miał pełne ręce roboty z Sentrym i Venomem. Ten pierwszy bał się wykorzystać pełnie swoich możliwości, co Lew Olimpu skrzętnie wykorzystywał, a ten drugi nie był w stanie niczym zagrozić Greckiemu Goliatowi, więc tylko przyssał mu się do ręki i utrudniał poruszanie. Nad nimi latali Iron Patriot i Hera wymieniający się ostrzałem, a Huntsman postanowił wspomóc armię zombich w walce z Dakenem i zająć się powracającym do przytomności Noh-Varrem. Nieco dalej Delphyne Gorgon miała problemy z Moonstone. Na szczęście pomógł jej Cho, który po chwilowej analizie sytuacji złapał za napierśnik martwego Aegisa i narzucił go na przeciwniczkę swojej byłej dziewczyny. Magiczny element zbroi potrafi absorbować i odbijać wszelaką energię, a Moonstone całą swą moc czerpie z wnętrza swojego ciała, z kamienia grawitacyjnego Kree. Zaowocowało to potężnym wstrząsem energetycznym podszywającej się pod Ms. Marwel kobiety i chwilowym wyłączeniem jej z gry.

Dzięki temu fortelowi Amadeus oraz Delphyne zyskali trochę czasu na rozmowę. Cho nie rozumie jak zielona Amazonka może pomagać Herze, a ta odpowiada, iż robi to, aby zemścić się na Athenie, która jest odpowiedzialna za wygląd wszystkich kobiet z klanu Gorgon. Wieki temu, to właśnie bogini mądrości rzuciła klątwę na Medusę Gorgon i wszystkie jej potomkinie, za cudzołożenie w jej świątyni z Poseidonem. Delphyne ostrzega Amadeusa, że Athena to mściwa i okrutna bogini, która wiecznie coś knuje i żeby jej do końca nie ufał, bo pewnie go wykorzystuje, tak jak i wielu innych przed nim.

W tym samym czasie, sama Athena nie niepokojona przez nikogo zdołała opracować plan. Skoro Pluto jest tutaj, to znaczy, że nikt nie pilnuje Hadesu, a jej przyda się sojusznik, który będzie mógł się równać potęgą z Herą. Bogini mądrości wzywa Herculesa oraz Amadeusa do siebie i zarządza odwrót. Lew Olimpu posłusznie ruszył za nią. Cho też, choć zaczęły trapić go wątpliwości po tym, co usłyszał od Delphyne i jak Athena bez skrupułów nakazała porzucić ciało Aegisa, gdyż jest ono już nic nie warte. Królowa Amazonek nawet nie miała czasu, aby pożegnać się z Amadeusem, ponieważ w tym momencie Bullseye zasypał ją strzałami, których z trudem unikała.

Troje naszych bohaterów zerwało się do ucieczki. Cho, aby powstrzymać pościg, wpadł na pomysł, żeby Hercules zatopił przepływający, nieopodal na rzecze, wielki statek pasażerski. Lew Olimpu wykonał to polecenie, wyrwał potężną dziurę w kadłubie i po chwili zniknął w oddali wraz ze swoimi towarzyszami. A goniący ich Sentry oraz Venom zostali zauważeni przez ludzi z tonącego statku, więc musieli przerwać swój pościg i ruszyć na ratunek potrzebującym. Po chwili na miejscu pojawiła się już telewizja i Iron Partiot, aby źle nie wypaść rozkazał przerwać potyczkę z Herą oraz jej sojusznikami, i jak na największego bohatera Ameryki przystało, wezwał on swoich Avengers do pomocy tonącym ludziom. Zagrywka Cho zrobiła wrażenie na Osbornie, była nieprzewidywalna i na tyle skuteczna, że Norman stwierdził, iż ktoś taki przydałby mu się w H.A.M.M.E.R.

Tylko Ares i Typhon jeszcze walczyli, ale szybko uspokoiła ich Hera. Bóg wojny posłusznie usłuchał swej matki, a wężowonogi tytan został do tego zmuszony, gdyż ma na ręce nałożoną magiczną bransoletę stworzoną przez Pluto, dzięki której królowa greckich bogów może kontrolować jego zachowanie i ma pewność, że ten jej nie zdradzi. W końcu tytani i mieszkańcy Olimpu to zaprzysiężeni wrogowie.

Jakiś czas później. Po uratowaniu wszystkich pasażerów z tonącego statku i wygłoszonym samochwalczym orędziu do telewizji przez Osborna, Dark Avengers powrócili do hali, w której wcześniej walczyli. Tam wciąż czekała na nich Hera i jej sojusznicy, lecz Ares postanowił wystąpić jako rozjemca obydwóch stron i doprowadzić do sojuszu. Po krótkiej chwili, wszystko się wyjaśniło i okazało nieporozumieniem. Ponoć ktoś z Olympus Group zadzwonił do biura H.A.M.M.E.R. i oznajmił, że mimo wcześniejszych ustaleń projekt Continuum® zostaje wprowadzony w życie, choć to nie prawda. A do tego jeszcze, ta dzwoniąca osoba zdradziła aktualne miejsce przebywania Hery, w ten sposób Dark Avengers trafili do tej hali. Królowa greckich bogów tylko przez chwilę zastanawiała się, kto z Olympus Group mógł się dopuścić takiej zdrady i zaraz już wiedziała, że to na pewno sprawka...

...Hebe tymczasem właśnie zakończyła pracę. Wyszła z budynku Olympus Group i niczym zwykła śmiertelniczka, pojechała autobusem do domu. Tam, w małym mieszkanku, czekało na nią kilka kociąt. Hebe przywitała się z nimi i weszła do pokoju, który okazał się być jednym wielki ołtarzykiem ku czci jej byłego męża - Herculesa. Całe ściany zapełnione były setkami zdjęć, portretami i wszelakimi gadżetami związanymi z Lwem Olimpu, zdradzając jej niezdrową fascynację. Hebe spojrzała tylko z nieskrywanym uwielbieniem na jeden z obrazów i ciężko wzdychając zaczęła sobie powtarzać, że jeszcze kiedyś będą oni znowu razem.

Autor: Black Bolt

Galeria numeru

Incredible Hercules #128 Incredible Hercules #128 Incredible Hercules #128

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.