Avalon » Serie komiksowe » Thor » Thor #600

Thor #600

Postacie
Zapowiedź

Jubileuszowy numer oznacza powrót do starej numeracji oraz gościnny udział Stana Lee, który kiedyś wymyślił Boga Piorunów.

Cytat

Thor na widok Avengers: "...This is an outrage... This is blasphemy!"

Iron Patriot: "Not blasphemy. The Avengers. Two-point-oh. The 'o' is for out-rageous."

Streszczenie

Loki przechadza się w towarzystwie kruków po zaśnieżonym placu w centrum Nowego Jorku. Mówi, że wszystkie elementy wielkiego planu są już na miejscu, a padający śnieg jest pierwszą oznaką zwycięstwa. Wspomina moment, w którym Bor został uwięziony w śnieżnej klątwie i zdmuchując z ręki płatki śniegu oświadcza, że czas, by odzyskał wolność i spotkał swego wnuka. W tym momencie, w lodowisko nieopodal uderza piorun. Śnieg formuje ludzką sylwetkę, która przyjmuje postać Bora. Stary bóg ogłasza tryumfalnie swój powrót do życia, jednak klątwa Lokiego sprawia, że widzi świat dookoła jako piekielny krajobraz, wypełniony demonami i bestiami. Zaczyna więc atakować przypadkowych przechodniów i niszczyć samochody. Loki napawa się tym widokiem, a będąca przypadkiem w pobliżu Jane Foster ukrywa się w bocznej uliczce.

Tymczasem doktor Blake opatruje siniaki chłopcu, który wdał się w bójkę, bo chciał być jak mieszkańcy Asgardu. Próby tłumaczenia, że nie tak to wygląda zostają skwitowane stwierdzeniem, że nie zna się na rzeczy. Kiedy kończy z chłopcem, odzywa się jego komórka - to Jane informuje, że ktoś wyglądający na nordyckiego wojownika sieje spustoszenie na Manhattanie i sugeruje, że Thor powinien rzucić na to okiem. Sądząc, że to któryś z Asów przebudził się z opóźnieniem, Don natychmiast rusza na dach, by ustąpić miejsca swojemu alter-ego. Thor wyrusza w kierunku Nowego Jorku z nadzieją, że jeśli rzeczywiście któryś z jego ludzi powrócił z opóźnieniem, wciąż jest szansa na odzyskanie Sif.

Bor przemierza świat, który jawi się w jego oczach jak piekło na ziemi, zastanawiając się, jaka straszna katastrofa do tego doprowadziła. Nie mogąc wyczuć nigdzie obecności Odyna dochodzi do wniosku, że zginął i obiecuje pomścić jego śmierć. Gdy na miejsce przybywa Thor, natychmiast rozpoznaje po ubiorze, że ma do czynienia z jednym ze swoich. Próbuje zagadnąć do niego po przyjacielsku, jednak klątwa Lokiego sprawia, że Bor postrzega go jako demona, a w jego słowach słyszy tylko groźby i kpiny. Natychmiast dobywa swego topora i rusza do ataku. Thor blokuje pierwszy cios Mjolnirem, ale natychmiast rozpoznaje, że przeciwnik dysponuje boską potęgą dorównującą Odynowi. Moment wahania wystarcza, by kolejny cios posłał go w drugi koniec wyspy. Bor naciera ponownie, a ponieważ jego bojowy okrzyk jest niezrozumiały dla Thora, ten podejmuje walkę, zatrzymując ostrze topora gołymi rękami i odrzucając napastnika. Gdy ciska w niego Mjolnirem, Bor bez problemu chwyta młot w locie. Uznawszy, że rozbroił przeciwnika, odrzuca także swoją broń i zamierza pokonać go gołymi rękami. Bogowie ścierają się w próbie sił, z której ostatecznie zwycięsko wychodzi Bor. Thor zdaje sobie sprawę, że przeciwnik jest silniejszy i postanawia wezwać wsparcie tradycyjnym okrzykiem Avengers, który odbija się echem po mieście, aż zostaje usłyszany. Bor tymczasem zostaje ostrzelany przez policję, a gdy próbuje zmiażdżyć atakujących autobusem, Thor rzuca się na niego, by do tego nie dopuścić. Bor zaskakuje go, emitując promienie optyczne, jednak w tym momencie pojawia się wsparcie. Nie są to jednak Avengers, których Thor oczekiwał, ale Norman Osborn i jego grupa. Po oświadczeniu, że przejmuje kontrolę nad sytuacją, Iron Patriot rozkazuje swoim ludziom zaatakować obu walczących. Bor również ich widzi jako demony, więc rzuca się do walki z tym większą zawziętością. Thor dla odmiany próbuje przekonać ich, by zaprzestali ataku, a dopiero gdy to nie przynosi efektów, przemawia siłą. Zdając sobie sprawę, że wróg ma przewagę liczebną, Bor postanawia sięgnąć po swoją pełną moc, by przynajmniej umrzeć godnie, walcząc do końca.

Tymczasem Loki zjawia się w komnacie tronowej ze szklaną kulą i pokazuje znudzonemu Balderowi pojedynek, który rozgrywa się na Manhattanie. Twierdzi, że dzięki starym księgom rozpoznała w nieznajomym wojowniku ojca Odyna i snuje insynuacje na temat jego powrotu. Balder oświadcza, że muszą natychmiast udać się do Nowego Jorku i nie dopuścić, by Thor zabił Bora.

Uwolnienie pełnej mocy starego boga sprawiło, że cała Ziemia zatrzęsła się w posadach, więc Thor dochodzi do wniosku, że musi powstrzymać go za wszelką cenę. Odnajduje swój młot i z trudem pokonując fale uderzeniowe emanacji Bora zbliża się do niego. Jeszcze raz ścierają się, dając z siebie wszystko pewni, że tym razem przegrana oznacza pewną śmierć. W końcu Thorowi udaje się wyprowadzić cios, który trafia prosto w pierś Bora. Zapada cisza. Po chwili gromowładny podnosi się, a widząc, że Mjolnir został nadkruszony, wzywa imię Odyna. W tym momencie pojawiają się Loki i Balder. Ten drugi natychmiast krzyczy, by przerwali pojedynek, bo nieznajomy jest ojcem Odyna, ale jest już za późno. W ostatnich słowach, Bor przeprasza syna za to, że nie zdołał go pomścić i wyraża nadzieję, że spotkają się w Valhalli. Thor z rozpaczą podnosi jego ciało i tłumaczy się, że nie wiedział z kim ma do czynienia, a nieznajomy zachowywał się, jakby postradał rozum. Balder uświadamia mu, że właśnie zabił swojego dziadka i pierwszego króla Asgardu. Loki z satysfakcją podejmuje wątek oświadczając, że wraz ze swoim powrotem Bor odzyskał pełnię praw do władzy, a zabijając go, Thor złamał najświętsze z praw, za co karą jest wieczne wygnanie z Asgardu. Balder z ciężkim sercem przyznaje, że ma rację.

Po powrocie do Asgardu zorganizowany zostaje proces, w którym sędzią jest Balder, zaś Loki wygłasza akt oskarżenia. Thor nie wypiera się swego udziału w śmierci Bora i gotów jest przyjąć każdy wyrok, oświadcza też jednak, że ma pewne podejrzenia co do prawdziwej natury zajścia i przyjdzie czas, gdy powróci, by ich dowieść, a z nim powróci zemsta. Loki uśmiecha się tylko i kończy swoją przemowę, stawiając Baldera przed wyborem między przestrzeganiem lub odrzuceniem odwiecznego prawa. W tej sytuacji, Balder zmuszony jest ogłosić powszechnie, że Thor skazany zostaje na wygnanie i jego stopa nigdy więcej nie ma prawa stanąć w Asgardzie. Gdy Thor odchodzi w ciszy, Loki odciąga Baldera na stronę i jednocześnie wypierając się swego udziału w wydarzeniach sugeruje, że Thor mógł rozpoznać Bora od razu i zgładzić go celowo, a być może nastaje również na życie jedynego prawowitego władcy, który pozostał. W tym momencie Balder dobywa miecza i oparłszy jego ostrze na jej szyi ostrzega, by nigdy nie ważyła się mówić w ten sposób, bo posuwa się za daleko.

Później, Loki pojawia się w gospodzie, gdzie panuje ponury nastrój. Zaczyna wspominać dawne dobre czasy, a gdy inni bywalcy zauważają, że to już nie wróci wspomina, że jest miejsce na Ziemi, które bardzo przypomina dawny Asgard. Sugeruje, że mogliby przenieść się w to miejsce, by znów polować pośród gór, zamiast gnieździć się w murach zamczyska. To miejsce nazywa się Latveria.



Scenariusz: Stan Lee
Rysunki: David Aja

Postacie:

* Thor
* Captain America, Hawkeye, Quicksilver, Scarlet Witch
* Odin, Sif
* Loki, Storm Giants

Avengers walczą właśnie z ogromnymi robotami z galaktyki Raggador, gdy na pole bitwy przybywa Thor. Mjolnir okazuje się jedyną bronią zdolną przebić pancerze robotów, a dzięki temu, pozostali skutecznie je niszczą. Gdy walka dobiega końca, Thor zostaje wezwany do powrotu do Asgardu przez samego Odyna, więc przenosi się tam niezwłocznie, trafiając w sam środek bitwy z armią olbrzymów, z którą Loki zaatakował gród zamkowy. Objąwszy dowództwo nad obroną, odpiera atak, ale okazuje się, że była to tylko dywersja, bo w międzyczasie gród zaatakował ognisty smok. Thor pokonuje gada, ale gdy ten spada na ziemię, rozpada się na armię człekokształtnych golemów i dopiero potężne uderzenie pioruna niszczy je wszystkie. Zmęczony Thor stwierdza, że dość ma ciągłych bitew i od tej pory nie zamierza więcej walczyć. Po powrocie do zamku dzieli się swoimi przemyśleniami z Sif i obiecuje pozostać tylko z nią na zawsze. Razem planują przyszłość i założenie rodziny, lecz rozmowę przerywa im nagłe poruszenie w wieszczącym kotle, które oznacza, że doktor Blake potrzebny jest na Ziemi, by ocalić życie. Zmienia więc postać i wraca do Nowego Jorku, gdzie przeprowadza operację na pewnym chłopcu, ratując mu życie. Gdy chłopiec odzyskuje przytomność mówi, że wierzył w powodzenie operacji, bo jest wielkim fanem Thora i od niego nauczył się, że nie wolno poddawać się bez walki. Jego słowa sprawiają, że gromowładny zmienia zdanie i postanawia poświęcić szczęście rodzinne w imię potrzeb ludzi, którzy w niego wierzą.

[W numerze jubileuszowym znajduje się także krótka historia z cyklu Mini Marvels, traktująca o powrocie Thora, przedruki historii z cyku Tales of Asgard z udziałem Baldera oraz galeria okładek.]

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Thor #600 Thor #600

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.