Avalon » Serie komiksowe » Incredible Hercules » Incredible Hercules #126

Incredible Hercules #126

Postacie
Zapowiedź

Wydanie specjalne o podwójnej objętości! A w nim, po raz pierwszy w historii, początki Herculesa! Jak młody chłopiec, który został Lwem Olimpu, odnosił się do swojej boskiej spuścizny? W jakiej bitwie zasłużył sobie na przydomek Prince of Power? I co najważniejsze, dlaczego bogini Hera, która obecnie silną ręką rządzi Nowym Olimpem, tak go nienawidzi?
A ponadto będziemy towarzyszyć Amadeusowi Cho w poszukiwaniach jego kojociego pupila - Kirby'ego.

Cytat

Hercules: "I will be the hero you always wanted me to be, father. Even if it takes my whole life... and the next... I will."

Streszczenie

Droga prowadząca do Teb, 1291 rok przed nasza erą. Oddział najemnych barbarzyńców zatrzymał się przy wodopoju na odpoczynek. Jadą oni do Teb, aby w imieniu ich władcy, Erginusa, odebrać haracz od króla Creona. Przy wodopoju siedzi również miły młodzieniec odziany w skórę lwa, który grzecznie odpowiada na wszystkie pytania barbarzyńców dotyczące Teb mimo, iż niektóre z nich były dla niego dość obraźliwe. W zamian oni łaskawie ogłaszają, iż oszczędzą jego życie, po czym zaczynają dyskutować o miejscowych legendach i mitach. O greckim chłopcu z niemal boską siłą fizyczną, którego nazwano Heraclesem ku czci bogini Hery, mimo niemiłych relacji między nimi, oraz o różnych przygodach tegoż herosa. Jednak młodzieniec odziany w skórę lwa co chwilę ich poprawia i uwierzytelnia fakty, aż ci w końcu zdali sobie sprawę z tego, że mówią właśnie o nim. Barbarzyńcy bez namysłu złapali za swą broń i rzucili się na Heraclesa [wtedy jeszcze Hercules wciąż używał swojego starego imienia - BB]. To był ich największy błąd. Heracles bez wysiłku stłukł ich na kwaśne jabłko.

Następnego dnia. Orchomenos, siedziba barbarzyńskiego władcy Erginusa. Obici przez Heraclesa wojowie ledwo doczłapali z powrotem do swojego obozowiska. Ich stan oraz brak haraczu strasznie rozłościł Erginusa i poprzysiągł on krwawą zemstę na mieszkańcach Teb.

Teby, sala tronowa. Senatorowie wyzywają Heraclesa od najgorszych i oskarżają, że sprowadził na nich zagładę. Nawet król Creon przyznaje im rację i nie pomagają tu żadne tłumaczenia Amphitryona, ojca niesfornego młodzieńca. Mimo wszystko Heracles wciąż uważa, że postąpił słusznie, a Teby nie powinny płacić haraczu najemnym barbarzyńcom. Według niego, wszyscy mężczyźni powinni złapać za broń, która leży w świątyni Hery i tylko tam niszczeje, i stanąć do walki w obronie miasta. To nawoływanie do świętokractwa wzburzyło tylko senatorów i Creon za ich namową kazał zamknąć Heraclesa w lochach.

Kilka dni później. Armia Erginusa stanęła pod murami miasta. Władca barbarzyńców nie tylko żąda głowy Heraclesa, ale od teraz danina mu składana ma być dwa razy większa.

Tymczasem w lochach. Do Heraclesa przyszli rodzice i myśląc, że młodzieniec wkrótce zginie, zdradzili mu sekret jego pochodzenia. Otóż to nie Amphitryon jest jego ojcem, a sam Zeus. Alcmene wytłumaczyła, że wiedzą to od Teiresiasa, który miał dar przepowiadania przyszłości i słyszał nawet najdrobniejsze szepty bogów. Rodzice Heraclesa uważają, że nie podołali zadaniu wychowania go i się z nim żegnają, po czym odchodzą pogrążeni w żalu.

Nazajutrz. Heracles wydostał się z lochów, po czym wyłamał główne wrota i sam wyruszył na spotkanie koczującej pod miastem armii najemników. Zaoferował on Erginusowi swoje własne życie w zamian za pozostawienie Teb w spokoju i posłusznie położył głowę na pniu przed katem. Władca barbarzyńców przyjął jego ofertę, ale miasto i tak zamierza splądrować. Kat zamachnął się swym toporem i łupnął w kark Heraclesa, lecz o dziwo młodemu Grekowi nic się nie stało, a topór rozleciał się na drobne kawałeczki. Wtedy Heracles wstał i sam wydał wojnę całej armii. Widząc jego bohaterstwo, mieszkańcy Teb złapali za broń, bezczeszcząc przy okazji świątynie Hery, i ruszyli mu z pomocą. Rozegrała się krwawa walka, w czasie której zginął Amphitryon. Ale tuż przed śmiercią zdążył przekazać Heraclesowi, że jest z niego dumny i że był to dla niego zaszczyt wychowywać potomka Zeusa.

Później. Bitwa zakończyła się bezapelacyjnym zwycięstwem Teb. Senatorowie przeprosili Heraclesa, a król Creon ofiarował mu rękę swojej córki, Megary, i obwołał księciem Teb. I tak oto rozpoczęła się chlubna historia największego z greckich herosów.

Tymczasem, na Olimpie. Hera w towarzystwie Atheny obserwowała to wszystko. Królowa bogów była wściekła na nieślubne dziecko Zeusa. Nie dość, że za młodu unikał on wszystkich zastawionych przez nią pułapek, to teraz jeszcze przyczynił się do tego, że ludzie zaczęli odwracać się od bogów. Hera odeszła wściekła, poprzysięgając zemstę nie tylko Heraclesowi, ale również i Athenie. Żonie Zeusa nie umknęło, że to tak naprawdę bogini mądrości zza kulis kieruje losem młodego Greka. Athena tylko się uśmiechnęła, wszystko idzie zgodnie z jej przewidywaniami.


"The Search For Kirby"

Postacie:
* Amadeus Cho, Hulk, Kirby

Pustynia Mojave. Cho odnalazł jedną z sekretnych kryjówek Bannera i chciał z niej skorzystać, jednak ku jego zaskoczeniu w środku zastał właściciela. Bruce był równie skonfundowany, co jego nieproszony gość. Po kilku zdaniach wyjaśnień okazało się, że Amadeus poszukuje swojego kojociego szczeniaka, Kirby'ego, którego Skrullowie podmienili po World War Hulk. Trop, a raczej mikrochip umieszczony w ciele zwierzaka, przywiódł chłopca na tę pustynię, ale armia podąża jego śladem, a on nie może poradzić sobie z ich systemami zabezpieczeń, dlatego potrzebuje sprzętu, jakiego pełno w tej kryjówce. Wówczas Banner rozpoczął swój wywód, jak to Cho jest poszukiwany przez S.H.I.E.L.D. i że to niebezpieczne i tym podobne. Kiedy Bruce skończył, spostrzegł, że Amadeusa już nie ma, tak jak i jego laptopa oraz dżipa. Banner wybiegł przed jaskinię, w której znajdowała się kryjówka i zobaczył odjeżdżającego skradzionym wozem Cho. Amadeus postanowił ściągnąć całą uwagę wojska na tutejszą obecność Bannera, a sam udał się na dalsze poszukiwania Kirby'ego, nie obawiając się, że ktoś będzie go teraz śledził, kiedy w pobliżu jest alter ego Hulka.

Chwilę później i kilometry dalej. Cho w końcu odnalazł swojego pupila i nie był on już taki mały jak wtedy, gdy go ostatni raz widział. A w oddali, tam gdzie mieściła się kryjówka Bannera, teraz widać dziesiątki eksplozji, kilka helikopterów i słychać stamtąd dzikie wrzaski Hulka. Hałas spłoszył Kirby'ego i schował się on w krzakach. Amadeus udał się za nim i zobaczył, iż jego pupil nie jest sam. Przez te miesiące rozłąki z właścicielem, kojot zdążył przygruchać sobie dorodną samicę. Nagle tuż obok pojawiły się wojskowe helikoptery i bez patyczkowania się wypaliły w stronę chłopca rakiety. Na szczęście w porę pojawił się Hulk, który złapał Cho oraz dwa kojoty i ochronił ich własnym ciałem przed eksplozją. Po czym wyskoczył i jednym ze swych wielokilometrowych susów zgubił wojsko. Kiedy wylądował, wypuścił wszystkich. Kojoty uciekły w pobliskie zarośla, a gdy Amadeus udał się za nimi, Kirby zawarczał na niego i o mało nie pogryzł. Wtedy Cho zrozumiał, że jego pupil jest już dorosłym, dzikim zwierzęciem i pozwolił mu odejść. Chwilę później Hulk przekształcił się w Bannera i pożegnał z Amadeusem. Obydwaj rozeszli się w przeciwnych kierunkach.


[Uwaga: Wewnątrz komiksu znajduje się również krótka saga o Herculesie, która w kilku zdaniach przedstawia historię Lwa Olimpu, ale głównie skupia się na ostatnich wydarzeniach z nim w roli głównej - BB]

Autor: Black Bolt

Galeria numeru

Incredible Hercules #126 Incredible Hercules #126

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.