Avalon » Serie komiksowe » Daredevil & Deadpool Annual '97 » Daredevil & Deadpool Annual '97

Daredevil & Deadpool Annual '97

Daredevil & Deadpool Annual '97

"Whomsoever Fights Monsters..."

Postacie
Cytat

Daredevil: "'sigh' If only it was the ears instead of the eyes. (...) You're about as stealthy as a freight train. People actually hire you to sneak into places?"
Deadpool: "When they buy me, they're buying style, babe..."

Streszczenie

Ciąg dalszy z Deadpool #7

Prolog
 W San Francisco Alfred tłumaczy Wilsonowi, że wszystkie jego problemy wynikają z zaburzeń hormonalnych. Zwyczajnie, za dużo testosteronu wypaliło mu mózg. On jednak nie słucha tego wywodu, bo poszukuje swoich bokserek ze śladami stóp i pyta, czy Al gdzieś je widziała? W tym samym czasie, w restauracji w Nowym Jorku, grupka wysokiej klasy przestępców rozmawia o jakiejś bardzo szalonej kobiecie. W innym miejscu na Long Island, ktoś szacuje zniszczenia w tym, co pozostało z instytutu dla obłąkanych. Al chce wiedzieć, po co Wade jedzie do Nowego Jorku z tą wariatką, ale on uspokaja ją, że musi pilnować swojej inwestycji, bo ta pani jest mu winna sporo kasy, a poza tym, to ciekawsze niż siedzenie przed telewizorem ze ślepą. Towarzystwo w restauracji dochodzi do wniosku, że w tych aktach przemocy jest pewien element sztuki, ale mimo wszystko nikt z nich nie chciałby znaleźć się na jej czarnej liście. Jeden z lekarzy w instytucie pokazuje komuś wyniki, mówiąc, że terapia zaczynała przynosić efekty, ale coś musiało pójść nie tak. Przewożona właśnie pacjentka wpada w panikę na widok jego rozmówcy, krzycząc, że widzi diabła. Na pożegnanie Alfred przypomina Wilsonowi, żeby nie wracał bez prezentu. On natomiast informuje, że pochował jej leki, żeby miała jakieś zajęcie. Po chwili zastanowienia, ucztujący w restauracji dochodzą do wniosku, że na wszelki wypadek powinni wynająć ochronę. Człowiek w czerwonym stroju uspokaja rozdygotaną dziewczynę, że nie przybył, by zabrać ją do piekła. Jest zajęty szukaniem kogoś innego, kto powinien się tam znaleźć.

 Chapter One:
 "In Revenge and in Love, Woman is more Barbarous than Man" - Friedrich Nietzche

 Przeskakując nad dachami Nowego Jorku, Daredevil czuje każde tchnienie tego miasta. Odgłosy, zapachy i drgania powietrza stają się częścią jego samego. To jednak nie wystarcza, aby oczyścić myśli i wygonić z nich jej twarz i smak jej ust. Kiedyś pociągnęła go za sobą na dno i pamięć o tym wciąż stanowi uszczerbek na jego dumie. Teraz wróciła do miasta, a razem z nią wróciły wspomnienia, lecz on jest już innym człowiekiem. Jest silniejszy i już nie da się omotać.

 Gdy zakrada się nocą do gabinetu doktora Katza, zapach zdradza, co tu zaszło, zanim jeszcze radarowy zmysł ukaże mu miejsce zbrodni. Wygląda na to, że Typhoid Mary długo planowała swoją zemstę i zamierza ją wykonać z artystyczną finezją.

 Deadpool właśnie wysadził strzałem z bazooki taksówkę, ponieważ uznał, że kierowca chciał go naciągnąć. Weasel delikatnie sugeruje, że przesadził, a arabski kierowca błaga o litość, więc Wade postanawia poprosić o werdykt licznie zgromadzonych gapiów. Patrząc w lufę pistoletu, kierowca przyznaje się, że podkręcił licznik, na co tłum reaguje głośnym żądaniem krwi. Deadpool ma jednak inne zamiary. Nie zabije go, ale sprzeda mu Kokosa Sprawiedliwości [no, wiecie - z piąchy w czachę - Gil].

 Jakiś czas później, telewizja informuje o tym swoistym akcie sprawiedliwości. Mary wyłącza telewizor w zrujnowanym mieszkaniu i pyta czołgającego się po podłodze sędziego, jak mógł mieszkać w mieście tak przepełnionym przemocą? Sama odpowiada sobie, że wierzył pewnie w bohaterów, którzy go obronią. Teraz zamierza wprowadzić dwóch z nich na kurs kolizyjny z przeznaczeniem i spodziewa się, że Daredevil tego nie przeżyje.

 Następnego dnia w pewnej kancelarii prawnej pojawia się dostawca z balonami, szukając jakiegoś bęcwała nazwiskiem Nelson. Panna Shapr każe ochroniarzowi wyprowadzić tego nieuprzejmego człowieka, ale, o dziwo, ten zostaje łatwo znokautowany. Dostawca oświadcza, że musi dostarczyć balony do rąk własnych, albo stanie się nieuprzejmy. W tej chwili zjawia się Nelson, mocno zaskoczony całym zamieszaniem. Dostawca odczytuje wierszowaną wiadomość, mówiącą, żeby zaprowadził go do Daredevila, a gdy Foggy zaczyna się wymigiwać, że nic na ten temat nie wie, tamten bawi się z jego szczeniakiem i rozpuszcza balony po całym biurze. Wtedy zjawia się także Matt Murdock. Wychodząc z windy czuje dziwny zapach smaru do broni i materiałów wybuchowych. Ponieważ jego radarowy zmysł przenika przez induktor obrazu, rozpoznaje Deadpoola, który wyciąga jego wspólnika za frak z biura. Musi udawać, że nie wie, co się dzieje, kiedy Wilson odpycha go i razem z Nelsonem wyskakuje przez okno. Nie rozplaszczyli się jednak na chodniku, ale po linie dostali na dach, chociaż Deadpool musi sporo się natrudzić, żeby wciągnąć ze sobą taki ciężar (czego nie omieszkał mu oznajmić). Na górze czeka już Weasel, który sam do siebie mówi, że Wade mógł wybrać inny sposób na zwrócenie uwag Daredevila. Ktoś nagle zachodzi go od tyłu, a gdy Deadpool wreszcie wpycha pasażera na dach i sam prosi o pomocną dłoń, podaje mu ją Daredevil, prosząc o dobry powód, żeby teraz nie puścić. Wilson również cieszy się na jego widok, a powody ma nawet dwa. Po pierwsze jest pewien, że taki harcerzyk nigdy by go nie zrzucił z dachu, a po drugie chce mu pomóc rozwiązać problem Typhoid Mary. Słuchając rytmu jego serca, Murdock dochodzi do wniosku, że Wade nie kłamie, chociaż podejrzewa, że mógł mieć coś wspólnego z uwolnieniem Mary. Postanawia przyjąć jego pomoc, wcześniej jednak chciałby wiedzieć, po co porywał Nelsona? Wilson stwierdza, że to był jedyny sposób, skoro Daredevila nie ma w książce telefonicznej, a teraz powinni zająć się jego przyjaciółką, zanim coś nabroi. Murdock zaciska zęby i mówi, że ona nie jest niczyją przyjaciółką, a tylko zarazą i potworem, który sieje śmierć. Deadpool przypomina mu, że nikt nie rodzi się potworem, ale najwyżej może stać się nim z czyjejś winy i niech pamięta o tym, gdyby przyszło mu do głowy ją zabić. Daredevil nie chwyta żartu, ale poucza najemnika, żeby nie uczył go moralności. Skacząc z dachu ostrzega jeszcze, żeby Deadpool nie wchodził mu w drogę, kiedy znajdą Mary. Kiedy bohaterowie odchodzą, na dachu zostają Foggy i Weasel. Pierwszy celuje do drugiego z pistoletu, ale ten zwraca mu uwagę, że nie odbezpieczył broni. Po chwili obaj panowie zapoznają się i postanawiają wyskoczyć na piwo, kiedy ich kumple będą bawić się na swój sposób.

 Wkrótce dwaj panowie D przybywają do mieszkania sędziego, który skazał Mary. Rozdzielają się zadaniami, a ponieważ Wilson nie zamyka paszczy ani na chwilę, Daredevil zaczyna żałować, że nie stracił słuchu zamiast wzroku. Kiedy wchodzi do środka , zauważa, że jego tętno przyspieszyło i zastanawia się, czy to przez Mary, czy może przez Deadpoola? Ten drugi, dla odmiany, wszedł przez dach. Po kilku minutach nawoływania, doszedł do wniosku, że Mary tu nie ma, a Daredevil pomylił się, jednak miecz, który nagle znalazł się przy jego gardle, sprawia, że zmienia zdanie. Typhoid ostrzega, że powinien mniej gadać, a kiedy Deadpool zaczyna o tym paplać, zamyka mu usta pocałunkiem. Poniżej, Matt odnalazł zwłoki sędziego, a teraz jego uwagę zwraca lejąca się z kranu woda. To Mary odkręciła ją, żeby nie słyszał o czym rozmawia z Wilsonem, kiedy, leżąc na nim, opowiada, że Daredevil również potrafi być potworem. Deadpool przypomina, że zgodził się wystawić go tylko dlatego, żeby Typhoid mogła wreszcie skupić się na odpracowaniu swojego długu. Kiedy jednak dowiaduje się, że zabiła sędziego i lekarzy na rozgrzewkę, postanawia zerwać umowę z psychopatką. Ona uspokaja go, że nie zabije więcej cywilów, a żeby nie zapomniał swojej roli, przebija go mieczem i znika. Słysząc krzyk, Daredevil biegnie na górę, gdzie zastaje krwawiącego Deadpoola. Chce zabrać go do szpitala, ale ten mówi o swoim czynniku regeneracyjnym. Mówi też, że muszą powstrzymać Mary przed następnym zabójstwem. Na szczęście wie, co ona zamierza.

 Chapter Two
 "Healing is a Matter of Time, But Sometimes it is a Matter of Opportunity." - Hippocrates

 Wychodząca z nocnego klubu, grupa mafiozów rozmawia o śmierci swojego kolegi, którego Mary zabiła w jego własnym domu. Jeden z chłopców pyta szefa, czy nie boi się jej, ale ten jest pewien swojej ochrony. Obserwujący ich z pobliskiego dachu, Deadpool zauważa, że mafia podzieliła się, odkąd Daredevil usunął Kingpina. Teraz Mary chce pozabijać swoich byłych kolegów po fachu, więc muszą rzucić się między nią a mafię. Murdock ostrzega go, żeby nie dał się omotać Mary. Nie wie, jak ona to robi, ale ma jakąś władzę nad mężczyznami, dzięki której ściąga ich na dno. Wilson mówi, żeby nie martwił się o niego, a teraz powinni wziąć się do roboty. Daredevil ostrzega, że to może być pułapka, ale on dobrze o tym wie i nie chciałby rozczarować tej, która ją zastawiła.

 W barze na rogu Foggy i Weasel wcinają pizzę i porównują swoje doświadczenia. Kiedy okazuje się, że Daredevil nie wykorzystuje Nelsona i nie naraża go na niebezpieczeństwa, Weasel zaczyna mu zazdrościć i proponuje, że mogliby się zamienić.

 Dwaj bohaterowie wpadają przez oszklony dach do klubu pełnego uzbrojonych przestępców i od razu zaczyna się bójka. Chociaż mnogość dźwięków i zapachów zakłóca działanie zmysłów Daredevila, jednak słyszy, jak Deadpool ładuje swój karabin i w porę powstrzymuje go, zakazując zabijania - nie chcą przecież zniżać się do poziomu tej z którą walczą. Ponieważ Wade przypomina, że już jest blisko tego poziomu, Matt zwraca mu uwagę na zasady profesji najemnika, zwłaszcza na fakt, że powinien zabijać tylko za pieniądze. Ten jednak twierdzi, że zabijał już ludzi z bardziej prozaicznych powodów i ostrzega, że Daredevil spełnia większość z nich.

 Z ukrytego pokoju całą rozróbę obserwują szefowie mafii. Są trochę zaskoczeni, że to ci dwaj zajęli się ich małą armią, a nie Mary. W tej właśnie chwili ona staje w drzwiach, nad ciałem jedynego ochroniarza i informuje, że już mogą zacząć krzyczeć.

 Słysząc słowa tymczasowego towarzysza, Daredevil dochodzi do wniosku, że nigdy nie powinien mu ufać, zwłaszcza, że właśnie rzucił w jego stronę mieczem. W ostatniej chwili uchyla się, a miecz trafia w faceta z siekierą, który zakradał się do niego od tyłu. Pozbywając się ostatnich już oprychów, Deadpool mówi, że nie musi dziękować. Po chwili, tylko dwaj panowie D stoją na własnych nogach w tym lokalu. Strzały na piętrze zwracają ich uwagę, a kiedy Daredevil rusza w tym kierunku, Deadpool postanawia zająć się przybyłymi właśnie posiłkami. Ten problem najlepiej rozwiążą dwa granaty.

Daredevil rozpoznaje po zapachu obecność Mary oraz oznaki rzezi. Kiedy wysila pozostałe zmysły, by ją zlokalizować, ogłusza go ryk z głośników. Gdy pada na kolana, zjawia się Mary i z uśmiechem oświadcza, że właśnie takiego chciała go widzieć. Próby przekonania, żeby wróciła do zakładu, nie przynoszą skutku. Zwracając się do niego po imieniu, Typhoid twierdzi, że mała Mary Walker już nie żyje, a on wkrótce podzieli jej los. To będzie kara za wszystkie jej cierpienia. Murdock z trudem unika cięcia mieczem i próbuje się skupić, żeby zadać cios, ale wtedy za rękę chwyta go Deadpool.

 Dwaj inni panowie wytaczają się z knajpy, ledwie trzymając się na nogach. Foggy nigdy tyle nie wypił, więc cieszy się ze wszystkiego, obejmuje latarnię i widzi swojego psa podwójnie. Weasel trzyma się trochę lepiej i zastanawia się, jak ich kumple się dogadują, skoro tak bardzo się różnią? Nelson zaprasza go do siebie na jeszcze jedną pizzę, a w ramach rewanżu, Weasel proponuje, że nauczy go grać w pokera.

 Jednym ciosem Wade posłał Murdocka z powrotem na ziemię. Mary proponuje, żeby go zabił, ale ten twierdzi, że nie ma w tym nic zabawnego. Chciał tylko powiedzieć, żeby się pospieszyła. Daredevil znowu próbuje przekonać Mary, że chciał jej pomóc, ale ona wciąż okłada go, a gdy przerywa na chwilę, przyznaje, że nie traktował jej tak źle jak inni mężczyźni, poza jednym przypadkiem, kiedy wyrzucił ja przez okno. Deadpool przypomina, że to była jego sprawka [dpl #7 - Gil], ale Mary poprawia go, że nie był jedynym, chociaż właśnie dzięki temu co zrobił, odzyskała pamięć. Ponieważ Daredevil zdaje się nie wiedzieć, o czym mówi, przypomina mu o pewnym młodym, żądnym zemsty człowieku, który ją stworzył. Szukając ostatniego z zabójców swojego ojca, trafił do agencji towarzyskiej, gdzie pracowała, a kiedy wraz z innymi dziewczętami rzuciła się na niego, kopnął ją tak, że wyleciała przez okno. [pamiętacie? DD: A Man Without Fear - Gil] Wtedy właśnie umarła słaba Mary Walker, a narodziła się Typhoid Mary. Dzięki niemu. Dopiero podobny cios Deadpoola przywrócił jej pamięć i zrozumiała, dlaczego czuła taką więź z Daredevilem. Dlatego też zapragnęła go odnaleźć i ujawnić, że wszystkie te niewinne osoby, które zabiła, zginęły z jego winy. Murdock przyznaje, że przez całe lata dręczył go koszmar tej chwili i czuje się odpowiedzialny za ten wypadek, ale nie przyjmuje odpowiedzialności za śmierć tych wszystkich ludzi. Słysząc to, kobieta wpada w szał i atakuje go mieczem, krzycząc, że jest odpowiedzialny za stworzenie potwora. On zaprzecza, mówiąc, że ten wypadek był tylko pojedynczym zdarzeniem, a wszystko co stał się potem, było już jej wyborem. To ona stworzyła szaloną Typhoid Mary, bo była zbyt słaba, żeby poradzić sobie z rzeczywistością i wyborem między dobrem a złem. Odpierając atak, mówi także, że pogodził się ze swoją winą i ona powinna zrobić to samo. Mary pada na ziemie i zaczyna płakać, prosząc, żeby Deadpool go zabił. Ten jednak nie ma takiego zamiaru. Zwracając się do Daredevila, mówi, że dość już zrobił. Od tej chwili on zajmie się Mary. Murdock spodziewa się, że teraz zaatakuje go i będzie chciał uciec, ale Wilson zaprzecza, podnosząc ją z podłogi. Cała ta terapia szokowa przebiegła mniej więcej po jego myśli, za wyjątkiem kilku ofiar których nie przewidział. Przyjechał tu za nią, żeby pomóc jej stawić czoła prawdziwemu demonowi, pozwalając zmierzyć się z tym, którego za takiego uważała. Nie było to łatwe, ale czuł za nią odpowiedzialność i pewną więź, dlatego to zrobił. Daredevil chwyta go za ramie, twierdząc, że nie może pozwolić mu odejść z zabójczynią. Wade uwalnia się z uścisku i przypomina mu, że również coś zyskał: rozgrzeszenie i świadomość, że nie jest mordercą. Teraz lepiej niech się odsunie i pozwoli jednemu potworowi zając się innym. Matt ostrzega, że ta kobieta wybrała ciemność i najprawdopodobniej pociągnie go za sobą, ale Wilson jest gotów zaryzykować. Wychodząc przez okno, przyznaje, że to ambitny plan jak na parę świrów, ale może się udać.

 Jakiś czas później Daredevil obserwuje, jak policja zabezpiecza dowody w klubie. Chociaż obawia się, że Mary może kiedyś wrócić, w tej chwili pociesza go świadomość, że ma czyste sumienie. Postanawia wrócić do domu.

 Następnego ranka Foggy budzi się z bólem głowy. W mieszkaniu jest straszny bałagan, a na telewizorze znajduje kartkę od Weasela, w której ten dziękuje za dobrą zabawę i pisze, że wziął coś w zamian za dług pokerowy. Rozglądając się dookoła, Nelson zauważa, że jego pies zniknął.

 Z powrotem w San Francisco. Wade zdaje Al relację z wycieczki. Wśród pozytywnych efektów wymienia mały postęp w sprawie Mary, co cieszy jego współlokatorkę. Alfred przypomina mu o prezencie, więc wręcza jej ładnie opakowany kawał mięsa. Alfred jest bardzo rozżalona, więc w końcu Wilson zdradza, że to tylko prezent dla jej prezentu. Gdy otwiera drzwi, szalony szczeniak rzuca się na swoją nową panią.


Ciąg dalszy w Deadpool #8

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.