Avalon » Serie komiksowe » The Ultimates » The Ultimates #9

The Ultimates #9

The Ultimates #9

[brak tytułu]

Postacie
Cytat

Banner: "Captain America broke Hank Pym's jaw? Are you serious? That's the greatest thing I ever heard."

Streszczenie

Chicago. Bar "The Red Lion". Captain pyta się, siedzącego przy barze, Hanka co ogląda. W telewizorze nadawany jest reportaż o Pym'ach. Reporterzy są przekonani o winie Hank'a, mimo braku komentarza ze strony S.H.I.E.L.D. Steve każe wyjść doktorowi na zewnątrz. Ten stara się przekonać go, aby usiadł, a wszystko mu wytłumaczy. Rogers jednak, pełen złości, wypycha mężczyznę na zewnątrz lokalu. Szarpiąc Hanka pyta się go, czy uważa się za twardziela. Mówi do niego, żeby spróbował z kimś równym. Pym próbuje się wytłumaczyć. Chce powiedzieć, że nikt nie jest bardziej zawstydzony sytuacją niż on sam. W połowie zdania przerywa mu kolano Cap'a lądujące na jego brzuchu. Doktor mówi, że to wina antydepresantów. Steve uderza go w twarz. Łapie go za poły kurtki i każe mu się zmienić. Chce mieć w co bić. Pym dalej próbuje przemówić Steve'owi do rozsądku. Mówi, że zaraz ich aresztują. Jedyną odpowiedzią jaką dostaje, są kolejne ciosy. Captain każe się mężczyźnie zmienić, albo, jak grozi, wbije mu zęby do gardła. Ta groźba skutkuje. Wielka dłoń wbija Rogersa w ścianę budynku. W powstałej dziurze pojawia się przepełniona złością twarz Giant Man'a. Pyta się Steve'a, nazywając go przy okazji kretynem, czy teraz jest wystarczająco duży. Rogers podnosi się z ziemi z uśmiechem na ustach i wbiega na wyższe piętro budynku. Nagi Pym w dalszym ciągu zagląda przez otwór w ścianie. Nagle słyszy kroki i widzi szarżującego Captaina. Steve wyskakuje przez okno i kopie doktora w twarz. Ten przewraca się. Oboje wpadają na plac budowy drapacza chmur. Pym spadając uderza w pozostawione na ziemi materiały. Cap pewnie ląduje na nogach i oddala się od giganta. Giant Man podnosi się, obrzuca inwektywami przeciwnika, i rzuca w niego budowlaną koparką. Steve w iście akrobatyczny sposób unika zderzenia z nią. Olbrzym dalej atakuje, tym razem latarnią, wykrzykując, iż wytłucze z Rogersa mózg. Ten jednak uczepia się palców u dłoni Pyma, dzięki czemu wędruje wraz z podnoszoną ręką w pobliże twarzy wielkoluda i ponownie uderza go kopniakiem w twarz. Ten cios powala go na kolana. Steve ostatecznie łapie kawałek metalu i rzuca nim, niczym tarczą w linę podtrzymującą, wiszące nad doktorem, rury. Spadają one na mężczyznę pozbawiając go przytomności.W tej samej chwili przybywa oddział żołnierzy przekazując Rogersowi rozkaz Fury'ego, aby ten nie zrobił krzywdy doktorowi. Żołnierze są zaskoczeni widokiem jaki zastają. Steve odchodząc rzuca nieprzytomnemu Hankowi pytanie: "Jak wielki czujesz się teraz?"

Triskelion. W bazie trwa ruch. Żołnierze opuszczają budynek w pełnej gotowości bojowej.

Banner rozmawia z Ross. Śmieje się słysząc o starciu Pyma z Captain'em i o złamanej szczęce doktora. Mówi, że to najśmieszniejsza rzecz o jakiej słyszał. Ross podziela jego zdanie, dodaje jednak, że Fury nie był tym tak rozbawiony, jak oni. Potrzebuje każdej pary rąk, szczególnie w pierwszym zespole. Bruce mówi, że ma nadzieje, iż nie potrzebują mężczyzny bijącego żonę. Betty przypomina mu, że sam zmienia się w Hulka. Banner przyznaje jej rację, dodaje jednak, że on pracuje po osiemnaście godzin na dobę starając się zmienić ten stan rzeczy. Bruce dziękuje kobiecie za pożyczone płyty. Dopytuje się także, jak wygląda sprawa z obcymi. Wie, że ludzie z wydziału parapsychicznego i technicy pracują na okrągło. Betty odpowiada, że to prawdziwa wojna światów. Cała baza postawiona jest w pełnej gotowości, dodatkowo S.H.I.E.L.D. "zaciemniła" światowe media. Okazuje się, że Chitauri umieszczali agentów we wszystkich kluczowych miejscach, na całym świecie. Ross dodaje, że sądząc po szeptach ludzi obcy planują coś, od sabotowania programu nuklearnego, do zatrucia systemów nerwowych ludzi sztucznym słodzikiem. Kobieta powtarza jeszcze kilka niedorzecznych plotek. Mają one wspólne podłoże. Obcy coś planują, a ludzie są zaniepokojeni. Bruce odpowiada, że nie może uwierzyć, iż ten materiał został odtajniony. Gdy on dowodził programem super żołnierzy dostawał tylko podpowiedzi dotyczące pozaziemskiego życia. Pyta się także kobiety, jakie przeprowadzają działania obronne. W odpowiedzi słyszy, iż bazują na wiadomościach pobranych z tkanek mózgowych obcych. Główna akcja planowana jest w Mikronezji dziś wieczorem. Obcy mają tam ogromną, niewidzialną dla radaru bazę, pełną niszczycielskiej broni. Dlatego Fury osobiście poprowadzi atak, zamiast zrzucić tam bombę atomową. Banner zastanawia się skąd wzięła się taka liczba obcych. Kiedy pomagali nazistom było ich około sześćdziesięciu. Betty ze śmiechem odpowiada, że chodzą pogłoski, iż dużo czasu spędzili w łóżkach.

Platforma startowa Iron-Tech. Dziewięćdziesiąt minut do startu. Otwarta zbroja czeka na Tony'ego. Sam Stark przechadza się w bieliźnie po ośrodku. W ręku trzyma szklankę z alkoholem. Pyta się Natashy, jak ocenia szansę powrotu z misji w stanie pozwalającym dalej cieszyć się tequilą. Kobieta odpowiada, że nie potrafi tego ocenić. Pyta się Tony'ego, czy robił już coś tak niebezpiecznego w życiu. Stark, lekko zażenowany, odpowiada, że jedynie przeleciał nad Oceanem Atlantyckim w balonie, biorąc udział w akcji charytatywnej. Teraz jest tak zdenerwowany, że sikał tuzin razy w ciągu ostatnich trzydziestu minut. Natasha wskazuje palcem rozmawiającego przez telefon Clinta. Mówi, że Barton, jak przed każdą misją żegna się z rodziną. Bo wie, że pewnego dnia nie wróci. Stark zmienia temat rozmowy na lżejszy. Mówi, że James Bond w przeciwieństwie do niego, nie musiał czekać, aż technicy sprawdzą, podwójnie, jego sprzęt. Zastanawia się, czy zbroja Iron-Mana zostanie zaaprobowana po ostatnich problemach, jakie ma z polem siłowym. Mówi Widow, że akcje jego firmy idą w dół za każdym razem, kiedy ktoś zrobi mu zdjęcie w zbroi. Natasha pyta się Tony'ego, czy to rozsądnie jest pić tyle przed akcją. W odpowiedzi słyszy pytanie, iż kto o zdrowym umyśle wszedłby na trzeźwo do zbroi.

Izba chorych. Steve przychodzi z wizytą do Jan. Kobieta nie jest zadowolona z odwiedzin. Rogers przyniósł napoje. Informuję także Janet, iż udają się na akcję w Mikronezji. Dodaje, że pielęgniarki są zadowolone z jej rekonwalescencji. Fury twierdzi, że będzie mogła wrócić do drużyny za sześć tygodni. Jan nie chce wracać po upokorzeniu jakiego doznała. Informuje, że poprosiła o przeniesienie do ośrodka S.H.I.E.L.D. w Niemczech. Wychowała się w tamtejszej bazie wojskowej, więc zna język. Dodatkowym atutem będzie to, że brukowce nie będą rozpisywać się o jej prywatnym życiu. Steve jest zaskoczony decyzją kobiety. Nie rozumie dlaczego ma rezygnować z czegoś, jeśli to nie ona zawiniła. Janet robi się napastliwa. Mówi, że Steve nie mówi jej nic nowego. Pyta się go, co oznaczają te prezenty, które przyniósł, czy myśli, że wygrał ją, bo pobił Hanka. Rogers zaprzecza. Wasp dalej atakującym tonem zwraca się do Steve'a, że jej problemów z mężem nie naprawi jego głupie zachowanie. Nie musi być rycerzem w lśniącej zbroi. Dodaje, że to nie rok 1945. Captain ma skruszoną minę. Przeprasza kobietę. Jan mówi, że miała odpoczywać, a ta rozmowa tylko ją zdenerwowała. Każe Rogersowi odejść i zabrać prezenty, które przyniósł. Ten spełnia jej życzenie. Po wyjściu Steve'a Jan zaczyna płakać.

Triskelion. Nick cieszy się, że Captain się w końcu zjawił. Rogers mówi, że czuje się tak okropnie, że unicestwiłby wroga w pojedynkę. Takie nastawienie podoba się Fury'emu. Mówi, że zgoła odmiennie zachowali się Pietro i Wanda, którzy wymówili się z akcji pod byle pretekstem. Thor proponuje, że sam, przy pomocy mjolnira, zajmie się pierwszą falą wroga. Nick każe mu trzymać się planu, który zakłada uderzenie wszystkich sił w tym samym czasie. Po usłyszeniu decyzji syn Odyna teleportuje się. Do Fury'ego i Captaina dołączają Hawkeye i Widow. Clinton wspomina nieodległe czasy, gdy S.H.I.E.L.D. składała się z niego, Nicka i barku z alkoholem. Teraz wysyłają boga piorunów przeciw obcym i rozkazują Captain'owi America. Nick mówi, że jest to w pewnym sensie świetne. Ale czas pogaduszek minął. Nadszedł czas pracy.

Autor: redevil

Galeria numeru

The Ultimates #9

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.