Avalon » Serie komiksowe » Avengers/Invaders » Avengers/Invaders #6

Avengers/Invaders #6

Postacie
Zapowiedź

Podczas gdy Cap i Namor z przeszłości są przetrzymywani przez Tony'ego Starka i Mighty Avengers, Toro i Bucky trafiają pod opiekę New Avengers. Tymczasem Torch znajduje się w obecności największego zagrożenia dla Uniwersum Marvela.

Cytat

Namor: "What you're planning, Captain, it's suicide."

Captain America: "Sure is. But how often do you get an opportunity to save a world and end a war?"

Streszczenie

Paul Anselm wyjaśnia swojemu przeszłemu ja, że po latach zrozumiał już, czemu na wojnie superbohaterowie nosili takie jaskrawe kostiumy - chcieli skupiać na sobie uwagę wroga, by odciągnąć ją od żołnierzy. Teraz nie wie już, czego chcą. Nagle do jego drzwi pukają New Avengers w towarzystwie Bucky'ego i Toro. Po krótkich wyjaśnieniach Strange stwierdza, że to zapewne tęsknota starego Anselma za czasami, gdy walczył u boku Invaders sprawiła, że Cosmic Cube ich tu przeniósł. Anzelm jednak zaprzecza - nie ma żadnych mocy, ani tym bardziej Cosmic Cube i od dawna już niczego sobie nie życzył. Strange czuje jednak, że to wszystko sprawka Cosmic Cube.

Human Torch żąda uwolnienia LMD, a gdy Ms. Marvel odmawia, sprawia, że te wymykają się spod kontroli S.H.I.E.L.D. i atakują Mighty Avengers. Sentry atakuje go, ale Torch zna naturę jego mocy i zaczyna przesyłać mu swoja energię cieplną. Tak jak się spodziewał, człowiek o mocy miliona eksplodujących Słońc nie daje rady utrzymać nawet niewielkiej nadwyżki mocy i musi odlecieć, żeby nie eksplodować. LMD atakują Starka, który broni się zaciekle, choć stracił kontakt ze swoją zbroją. - LMD przejęły nad nią kontrolę wraz z całym Helicarrierem. Torch atakiem supernowej pokonuje wszystkich Mighty Avengers i zostawia ich LMD mówiąc, że za traktowanie robotów jak żywe tarcze powinni zginąć, ale oszczędzi ich, by pokazać, czy roboty różnią się od ludzi.

Swoja magią Strange odkrywa, że Cosmic Cube nie podłączył się do życzeń tylko jednej osoby. To szok, jaki cały świat odczuł po śmierci Steve'a Rogersa. To on scalał razem Avengers - rozpadli się wraz z jego śmiercią. Zbiorowe pragnienie, by wrócił, sprowadziło Invaders do ich czasu. Ale coś jest nie tak - jakaś moc nie pozwala mu zlokalizować sześcianu. Toro nagle zauważa fotografię Anselma koło swojego grobu i zszokowany pyta, jak to się stało. Anselm wyjawia mu więc, że zginął, ratując Namora przed Mad Thinkerem [Sub-Mariner #14 - Demo]. Chłopak pyta, gdzie jest jego grób.

Hammond zapewnia Starka, że nikt nie zginie i prawi mu wyrzuty, że nieświadom faktu, że maszyny też mogą żyć, on i inni używali robotów jako zabawek i poświęcali bez mrugnięcia okiem. Tony polemizuje, że jeżeli roboty naprawdę żyją i można je odbudować, po zniszczeniu, to są nieśmiertelne - żaden z nich nigdy nie zginął. Próbuje go przekonać, by zrozumiał, z jakim problemem naprawdę mają do czynienia, ale Jim nie chce tego słuchać i wychodzi. Tony zauważa, że ledwo opuścił mostek, a LMD natychmiast zaczęły walczyć, aby zabić, a jego grupa ma z nimi duże problemy. Domyśla się, że Torch jest manipulowany. Tymczasem Jim jest prowadzony do miejsca, gdzie Cap i Namor są trzymani w wirtualnym śnie - śnią o czasach wojny, ale jeżeli zginą w tym śnie, zginą naprawdę, tak samo jeżeli ich odłączą. Aby ich uwolnić, Torch musi sam wejść do wirtualnej rzeczywistości i przekonać ich, aby się obudzili. Ten czyni to i w świecie z realiów wojny zaczyna szukać przyjaciół. Ci zaś właśnie toczą walkę na śmierć i życie z nazistami.
Toro ląduje przed swoim grobem i wściekły podpala go, krzycząc, że nie rozumie, czemu jego przyjaciół z nim nie było.

Autor: Demogorgon

Galeria numeru

Avengers/Invaders #6 Avengers/Invaders #6

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.